Gdy sekcja zwłok ujawnia, że jedna z ofiar została brutalnie zamordowana jeszcze przed wybuchem, sprawa przestaje być uważana za tragiczny wypadek. W śledztwie bierze udział mentor Krystiana Feusette’a, profesor Czesław Lasota, który odkrywa przerażającą prawdę. Ginie on jednak w zamachu na oczach tłumu, nim zdoła ją wyjawić. Feusette i Emilia – córka zamordowanego profesora – ścigani przez policję i zmuszeni działać poza systemem, próbują odkryć, kto naprawdę pociąga za sznurki. Ślady prowadzą ich do zamkniętej radykalnej społeczności działającej w ukryciu. Im bliżej są prawdy, tym wyraźniej widzą, że zagrożenie jest znacznie większe, niż przypuszczali. A czasu jest coraz mniej…
Trzeci tom z antropologiem wraca do formy, sprawa niby prosta, ale poprowadzona jak dobry serialowy thriller.
Na wystawie, podczas wykładu, dochodzi do zamachu na przyjaciela i mentora Krystiana Fausette'a, a wszystko wskazuje na to, że to nie koniec aktów terroru. I mocny punkt wyjścia, i wartka akcja, i okazuje się, że mamy tu solidny kawał kryminału.
Dokładnie tego, takiej akcji oczekuję od Adriana Ksyckiego. Dowiózł i już czekam na następny tom.
Generalnie świetnie się słuchało, napięcie rozłożone równomiernie, dzięki czemu nie było momentów zastojów... Tym razem obyło się też bez większego 'mało wiarygodnego' łubudubu, za co też duży plus! Ten tom bardzo mi się podobał!