Oficer policji, który zakatował niewinnego chłopaka, zgłasza się do kancelarii Żelazny Chyłka Klejn w poszukiwaniu ratunku. Żaden z prawników nie chce podejmować oczywiście przegranej sprawy, okazuje się jednak, że funkcjonariusz działał pod przykrywką w organizacji przestępczej – i swoimi czynami ocalił życie Chyłce i Oryńskiemu.
Joanna tymczasem toczy własną walkę sądową – jej siostra ma zostać pozbawiona praw rodzicielskich, a jej córka trafić pod opiekę ojca, niebezpiecznego psychopaty, który zgotuje dziecku piekło. Chyłka zrobi wszystko, żeby siostrzenica nie wpadła w jego ręce – nawet jeśli będzie oznaczało to przekroczenie wszystkich obowiązujących zasad prawnych.
Ja nie wiem ja mam syndrom sztokholmski kocham Chyłkę i Zordona ale Remigiusz sobie w kulki leci, ile można w kółko pisać tą samą historię i potem mi mówić że to bohaterowie tak chcą i sami decydują ja mam udar czy Remigiusz ???
Jest pare tomow Chylki, ktore zdecydowanie zapadly mi w pamiec - ale ta zdecydowanie mogłaby nie istnieć i myślę, ze nikt by sie nie obraził (realnie służyła tylko do tego, żeby pogodzić to, co sie spartaczylo ksiazke wcześniej)
"Bezprawie" jest bardzo chylkowa częścią - niczym nie wyrozniajaca sie od pozostalych, i troche przypominajaca taka zlepke wszystkiego co czytelnik zdazyl poznac i przezyc (generalnie stalych bywalcow niczym nie zaskoczy) - szablonowo, parę fajerwerków i strzalow bez ostrzezenia, gdzies tam porwanie po drodze, skorumpowana wladza, kormak trzymajacy wszystko na swoich barkach, zelazny denerwujacy wszystkich lacznie z samym soba, i mimo wszystko - schematycznie - zawsze znajda tą iskierkę z happy endem.
Wydaje mi sie, ze szybko o niej zapomne, bo sam tom wypada raczej blado i straszliwie nudno w tlumie wszytskich wczesniejszych spraw, i aktualnie służy jako "pomost" do następnej historii, która moze byc mocnym bengerem w całym Mrozowym uniwersum, więc jest na co czekać 🙏 a sam tom dosc slaby
Niby przegadane, ale 20 tom jest. Mimo wszystko nie jestem pewna jak to gwiazdkowo ocenic, to by trzeba jakas mediane z tych 19 tomow zrobic,
jedna z gorszych części, ale nie będę ukrywać - przeczytam wszystko z chyłka i zordonem (po 20 wspólnych tomach człowiek traci gust, obiektywizm i godność)
Starałam się dawkować jak mogłam, ale i tak skończyło się za szybko🥲 Kocham tą serię, z postaciami już jesteśmy jak rodzina po tylu tomach i wszystko przeżywam razy trzy. NAPRAWDĘ SŁOWAMI NIE MOGĘ OPISAĆ JAK CUDOWNIE SIE BAWILAM, JAK ZAJEBISTY BYL TEN TOM I JAK BARDZO SIE KURWA BOJE KONFRONTACJI. A I HEMOS PASADO - RODZICE WRÓCILI ❤
Czy bawiłem się dobrze? Tak. Czy 20 raz dostałem książkę z dokładnie taką samą konstrukcją? Tak. Chyłka jest absolutnym geniuszem, co chwila zmienia się postać która rozgrywa wszystkich dookoła, ktoś wyskakuje z rękawa, potem kolejny ktoś, ale o tak to Chyłka rozgrywa wszystkich. Trochę już to nudne. Plus za fantazje Remigiusza, na wojnę gruzińskiej i wietnamskiej mafii w Warszawie tylko on mógł wpaść.
Ja już sama nie wiem co myśleć o kolejnych częściach. W tej Joanna denerwowała mnie wybitnie, mam wrażenie, że to jest postać która przez 20 tomów nie ewoluowała prawie wcale. Kordian był nijaki zupełnie. Sprawa trochę jak kilka poprzednich do pewnego stopnia do przewidzenia. No i czeka nas wielkie połączenie, taki Marvel po polsku. Czy przeczytam kolejny tom? Nawet nie będę próbować się oszukiwać że nie...
Moi ulubieni prawnicy i ich popierdzielony autor. Chociaż na tym etapie to chyba jestem równie popierdzielona jak on. Za daleko to zabrnęło, żeby odpuścić. Mogło być krócej ale przynajmniej ponaprawiał co popsuł w poprzednim tomie i chwała mu za to. Tylko skoro czeka nas połączenie uniwersum to muszę kolejną serię naprawiać... ech, czego to człowiek nie robi dla Chyłki i Zordona.
Ominęłam jakieś 13 tomów, żeby w ramach łatwej rozrywki posłuchać trochę Kosiora mruczącego mi do ucha. Szkoda tylko, że tak się zdenerwowałam, ze w trakcie lektury nagrałam z 10 minut glosowek, w których punktuje wszystkie absurdy i nieścisłości związane z funkcjonowaniem wymiaru sprawiedliwości, prowadzeniem przesłuchań, zadawaniem pytań świadkom… A Chyłka z Zordonem stali się już własnymi karykaturami i na miły buk, jak to może nie przeszkadzać fanom (rozumiem przywiązanie, ale litości)
kurczę, trochę szkoda, że jak odebrała ten telefon to jednak nie był langer (chociaż wiedziałam, że to nie będzie on), bo poczytałoby się o nim i chyłce
This entire review has been hidden because of spoilers.
- Żyjemy w erze bezprawia, Zordon - dodała. - To ono dyktuje warunki gry.
⭐ 2.5 po 20 tomach raczej wiadomo czego się po tej serii spodziewać. były momenty które mi się dłużyły, były też ciekawe rozwiązania. jeden plot twist nawet mnie zaskoczył. ogólnie jest to taki średniaczek jeśli chodzi o chyłke ale jakoś przyjemnie mi sie do tego wraca.
Do Kordiana Oryńskiego zgłasza się oficer policji, który potrzebuje najlepszego prawnika, który pomoże mu się wybronić. Prawnik zgadza się wysłuchać mężczyzny i o dziwo ma wrażenie, że może mu pomóc, choć wie, że sprawa nie będzie łatwa. A jednocześnie mężczyzna przedstawia mu informacje, które mogą świadczyć o tym, że zarówno Oryński jak i jego rodzina mogą znajdować się w poważnym niebezpieczeństwie.
W tym samym czasie Chyłka, która nadal pomieszkuje z dziećmi u swojej siostry, staje się świadkiem okrutnego i bestialskiego czynu, który mógł się bardzo źle skończyć. Działając pod wpływem chwili kobieta postanawia zrobić wszystko by zatuszować ślady zdarzenia. Jednocześnie w tym czasie robi wszystko, aby pomóc siostrze w walce o prawa rodzicielskie z byłym mężem, który już nie raz namieszał w ich życiu.
Losy obu spraw okazują się bardzo mocno przeplatać, nagle zdaje się wydawać, że od wyniku sprawy prowadzonej przez Chyłkę i Oryńskiego będzie zależało znacznie więcej niż przyszłość ich klientów. Bohaterowie wreszcie muszą dojść do ładu ze swoim życiem prywatnym i skupić się na tym, co jest naprawdę ważne. Nie raz stają przed ważnymi wyborami, a także zastanawiają się nad ich konsekwencjami.
Sprawy wydają się już wymykać spod kontroli prawników, a oskarżenia rzucane pod ich adresem są coraz trudniejsze do wyparcia. Aby wyjść z opresji Joanna i Oryński są gotowi na wszystko i po raz kolejny pozwalają sobie na wiele. Zadzierają z nieodpowiednimi osobami i godzą się na współpracę, która nie zawsze jest zgodna z ich powołaniem.
Autor po raz kolejny pokazuje jak świetnie potrafi poradzić sobie z historią tej dwójki bohaterów. Jubileuszowy tom serii o prawnikach i sprawa, której rozwiązania kompletnie się nie spodziewamy. Książka wciąga, akcja porywa i po prostu nie możemy się od niej oderwać. Końcowo i tak dzieje się coś czego nikt nie podejrzewał, co dowodzi, że nawet tak długa seria może czymś jeszcze zaskoczyć czytelnika.
To jedna z tych serii od Mroza, w której już od kilku tomów prócz ciekawych i burzliwych akcji prawniczych, mamy do czynienia z piękną relacją romantyczną między głównymi bohaterami. Uwielbiam patrzeć na to jak zmieniła się ich relacja, jak ich życie prywatne rozkwitło. Jednak mają też swoje problemy, takie typowe i wreszcie w tym tomie próbują je rozwiązać. Mam nadzieję, że nie będę musiała czekać długo na ciąg dalszy, bo jestem ciekawa co wydarzy się dalej w życiu bohaterów. Polecam 🔥"Bezprawie" - Remigiusz Mróz
4.75/5⭐
Q: Seria, której zakończenia sobie nie wyobrażacie?
Do Kordiana Oryńskiego zgłasza się oficer policji, który potrzebuje najlepszego prawnika, który pomoże mu się wybronić. Prawnik zgadza się wysłuchać mężczyzny i o dziwo ma wrażenie, że może mu pomóc, choć wie, że sprawa nie będzie łatwa. A jednocześnie mężczyzna przedstawia mu informacje, które mogą świadczyć o tym, że zarówno Oryński jak i jego rodzina mogą znajdować się w poważnym niebezpieczeństwie.
W tym samym czasie Chyłka, która nadal pomieszkuje z dziećmi u swojej siostry, staje się świadkiem okrutnego i bestialskiego czynu, który mógł się bardzo źle skończyć. Działając pod wpływem chwili kobieta postanawia zrobić wszystko by zatuszować ślady zdarzenia. Jednocześnie w tym czasie robi wszystko, aby pomóc siostrze w walce o prawa rodzicielskie z byłym mężem, który już nie raz namieszał w ich życiu.
Losy obu spraw okazują się bardzo mocno przeplatać, nagle zdaje się wydawać, że od wyniku sprawy prowadzonej przez Chyłkę i Oryńskiego będzie zależało znacznie więcej niż przyszłość ich klientów. Bohaterowie wreszcie muszą dojść do ładu ze swoim życiem prywatnym i skupić się na tym, co jest naprawdę ważne. Nie raz stają przed ważnymi wyborami, a także zastanawiają się nad ich konsekwencjami.
Sprawy wydają się już wymykać spod kontroli prawników, a oskarżenia rzucane pod ich adresem są coraz trudniejsze do wyparcia. Aby wyjść z opresji Joanna i Oryński są gotowi na wszystko i po raz kolejny pozwalają sobie na wiele. Zadzierają z nieodpowiednimi osobami i godzą się na współpracę, która nie zawsze jest zgodna z ich powołaniem.
Autor po raz kolejny pokazuje jak świetnie potrafi poradzić sobie z historią tej dwójki bohaterów. Jubileuszowy tom serii o prawnikach i sprawa, której rozwiązania kompletnie się nie spodziewamy. Książka wciąga, akcja porywa i po prostu nie możemy się od niej oderwać. Końcowo i tak dzieje się coś czego nikt nie podejrzewał, co dowodzi, że nawet tak długa seria może czymś jeszcze zaskoczyć czytelnika.
To jedna z tych serii od Mroza, w której już od kilku tomów prócz ciekawych i burzliwych akcji prawniczych, mamy do czynienia z piękną relacją romantyczną między głównymi bohaterami. Uwielbiam patrzeć na to jak zmieniła się ich relacja, jak ich życie prywatne rozkwitło. Jednak mają też swoje problemy, takie typowe i wreszcie w tym tomie próbują je rozwiązać. Mam nadzieję, że nie będę musiała czekać długo na ciąg dalszy, bo jestem ciekawa co wydarzy się dalej w życiu bohaterów. Polecam 🔥
zdecydowanie to jedna z najciekawszych części, dużo się dzieje i momentami naprawdę miałam poczucie zagrożenia, ale potem pojawia się deus ex machina i przypominam sobie, że to książka mroza XD na tym etapie ta seria działa jak restauracja której jestem stałą klientką, wiem po co przychodzę i dokładnie to otrzymuję, jestem usatysfakcjonowana poziomem absurdu, głupoty i naciągania rzeczywistości, zordon jako tatuś 💓
ps nowy ultra złol jest tak obrzydliwy, że aż mi było niedobrze, duża w tym zasługa pana Kosiora i jego magicznego głosu
Mocny tom. Sam początek wyrwał mnie z butów. Nie spodziewałam się powrotu Brencza, a już w ogóle w takim stylu. Sprawa cały czas trzymała w napięciu i sprawiała, że praktycznie siedziałam jak na szpilkach. Kryzys związkowy Chyłki i Zordona był baaaaaardzo realny i nigdy nie przejdę nad tym do porządku dziennego, jak cudowanie ich przykład zawsze pokazuje rzeczywistość i prozę dnia codziennego. Mimo ich niecodziennych charakteró, to problemy, które się przewijają w ich relacji są niesamowicie realne. Romantyzm Zordona mnie pokonuje za każdym razem i absolutnie uwialbiam tego faceta. Chciałabym takiego dla siebie😅. Książka jedna z lepszych w serii i już się nie umiem doczekać kolejnej😁
This entire review has been hidden because of spoilers.