Rosie ma plan: rozpocząć studia, uczyć się pilnie, poznać nowych ludzi i pokonać chorobliwą nieśmiałość. Ten plan nie przewiduje jednak jednego felernego wieczoru, który wywraca jej świat do góry nogami. Nagle dziewczyna zostaje oskarżona o coś, czego nie zrobiła.
Rosie szybko staje się obiektem plotek, lecz mimo swojej nieśmiałości zamierza udowodnić, że nie ma nic wspólnego ze skandalem. W tym samym czasie, na prośbę jej taty, milczący i enigmatyczny Vaughn Montgomery zaczyna pilnować jej na uczelni i chodzić za nią jak cień.
Vaughn też ma plan: trzymać się z daleka od zbędnych komplikacji, przejść gładko przez kolejny rok studiów, skupić się na hokeju i na swoich pasjach. Sytuacja się komplikuje, gdy nieśmiała Rosie Hollenbeck okazuje się kimś, kto, tak samo jak on, skrywa tajemnicę na swój temat.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Rosie Hollenbeck to córka Cartera i Ellis (For the Cheer) 🩷. Jest bardzo nieśmiałą dziewczyną, która dopiero zaczyna naukę na studiach, więc wiecie, pierwsze imprezki, no i pierwsze szkolne dramy, szkoda, że feralny ćwiek zmienia jej życie w piekło. Dosłownie 👀.
Vaughn Montgomery to syn Ollie i Setha (For Our Future) 💛. Nasz główny bohater z kolei jest małomównym chłopakiem, ale kiedy wychodzi na jaw, dlaczego tak jest i co było tego powodem… oh god 😭. Po całym incydencie z filmem, ojciec Rosie prosi go o pomoc (GO DADDY CARTER), więc zaczyna jej pilnować, by się jej żadna krzywda nie stała, no nie? 😏.
Ich relacja zaczyna się w momencie, kiedy przez przypadek parują się na aplikacji randkowej. Czy mają świadomość, że trafili właśnie na siebie? No oczywiście, że nie 😂. Z biegiem czasu powoli zaczyna rodzić się między nimi uczucie, również w tym realnym świecie. I tę relację pokochałam najbardziej, jest zdrowa i pokazuje, jak ogromny wpływ drugi człowiek może mieć na nas samych. Kiedy znajdujemy kogoś, kto pokocha nas dokładnie takimi jakimi jesteśmy to wady, które widzimy w sobie nagle przestają nimi być 🥹.
No i przyznam, że uwielbiam pióro Ewuni, bo pewnie żaden z Was do tej pory tego nie wiedział xD. Kocham to, że mimo trudnych tematów potrafi napisać historię, która przyciąga czytelnika, a później zostaje mu w głowie. No i królowa motywu found family, czyż nie? 😏
No dobra, ale osoby po lekturze proszę mi przyznać, że Ewa pojechała tutaj po bandzie 😂. Z racji tego, że historie dzieciaków poznałam już na Wattpadzie, wciąż pamiętam ten szok, który towarzyszył mi podczas pierwszego czytania. I tutaj miałam dokładnie to samo 👀.
Książkę polecam każdemu, niezależnie co czyta, bo wierzę, że każdy z Was przepadnie dla tej dwójki tak samo jak ja 💙.
uwielbiam wszystkie książki Ewy więc tutaj nie mogło być inaczej.
relacja głównych bohaterów od samego początku chwyciła mnie za serce, a duet Vaughna i Rosie… cudownie było móc towarzyszyć im w odkrywaniu prawdy, a jednocześnie móc powrócić do moich ulubionych bohaterów. nie mogę się doczekać kolejnych tomów, które już na wattpadzie również mnie w sobie zauroczyły.
Nie wiem, dlaczego tak długo zwlekałam z czytaniem, bo bardzo mi się podobało.Od samego początku udało mi się wkręcić w fabułę i polubiłam głównych bohaterów.
Cześć #HelloBookstagram! Przychodzę dzisiaj do Was z kolejną recenzją.
Q&A: Czy Waszym zdaniem można utknąć w labiryncie i nie być w stanie z niego wyjść? Czy przy pomocy właściwej osoby można tego dokonać i zacząć świecić?
Rosie ma plan: rozpocząć studia, uczyć się pilnie, poznać nowych ludzi i pokonać chorobliwą nieśmiałość. Ten plan nie przewiduje jednak jednego felernego wieczoru, który wywraca jej świat do góry nogami. Nagle dziewczyna zostaje oskarżona o coś, czego nie zrobiła.
Rosie szybko staje się obiektem plotek, lecz mimo swojej nieśmiałości zamierza udowodnić, że nie ma nic wspólnego ze skandalem. W tym samym czasie, na prośbę jej taty, milczący i enigmatyczny Vaughn Montgomery zaczyna pilnować jej na uczelni i chodzić za nią jak cień.
Vaughn też ma plan: trzymać się z daleka od zbędnych komplikacji, przejść gładko przez kolejny rok studiów, skupić się na hokeju i na swoich pasjach. Sytuacja się komplikuje, gdy nieśmiała Rosie Hollenbeck okazuje się kimś, kto, tak samo jak on, skrywa tajemnicę na swój temat.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Cytat: „stoneroses: co robisz? inkedsilence: nic, co byłoby ciekawsze od rozmowy z Tobą stoneroses: ja jestem u znajomych inkedsilence: i piszesz ze mną? stoneroses: nie wiem, czy to dobrze, że tu przyszłam stoneroses: to skomplikowane stoneroses: ale chyba wolałabym jednak być gdzieś indziej inkedsilence: gdybym był niedaleko, mógłbym Cię stamtąd zabrać”
Recenzja: 🏒 „Midnight mysteries” to pierwszy tom serii „Thin Ice Legacy”. Jest to początek historii o dzieciach hokeistów z serii „Thin Ice Games”. Ale przede wszystkim jest to kolejna książka spod pióra Ewy, którą czytam i piszę recenzję. Miałam okazję poznać ich przygody jeszcze na Wattpadzie, a gdy dowiedziałam się o wydaniu, wiedziałam, że muszę ponownie po nią sięgnąć. Książka opowiada o nieśmiałej dziewczynie, milczącym chłopaku oraz… zagadce. Kobieta ma plan: rozpocząć studia, uczyć się pilnie, poznać nowych ludzi i pokonać chorobliwą nieśmiałość. Ten plan nie przewiduje jednak jednego felernego wieczoru, który wywraca jej świat do góry nogami. Nagle dziewczyna zostaje oskarżona o coś, czego nie zrobiła. Równie szybko staje się obiektem plotek, lecz mimo swojej nieśmiałości zamierz udowodnić, że nie ma nic wspólnego ze skandalem. W tym samym czasie, na prośbę jej taty, milczący i enigmatyczny chłopak zaczyna pilnować jej na uczelni i chodzić za nia jak cień. Mężczyzna też ma plan: trzymać się z daleka od zbędnych komplikacji, przejść gładko przez kolejny rok studiów, skupić się na hokeju i na swoich pasjach. Sytuacja się komplikuje, gdy nieśmiała dziewczyna okazuje się kimś, kto, tak samo jak on, skrywa tajemnicę na swój temat. Co z tego wyniknie? W jaki skandal została wplątana? I jaki sekret skrywają?
🏒 Rosalia „Rosie” Hollenbeck — główna bohaterka — to dziewczyna, która ma prosty plan. Rozpocząć studia, uczyć się pilnie, poznać nowych ludzi i pokonać chorobliwą nieśmiałość. Jednak ten plan nie przewiduje jednego felernego wieczoru. Wieczór ten wywraca jej świat do góry nogami. Nagle dziewczyna zostaje oskarżona o coś, czego nie zrobiła. Rosie szybko staje się obiektem plotek. Lecz mimo swojej nieśmiałości zamierza udowodnić, że nie ma nic wspólnego ze skandalem. W tym samym czasie, na prośbę jej taty, milczący i enigmatyczny chłopak zaczyna pilnować jej na uczelni i chodzić za nią jak cień. Vaughn Montgomery — bo to o nim mowa — to młody mężczyzna, który jest zawodnikiem uniwersyteckiej drużyny hokejowej. Jest wysoki, zbudowany, a jego ciało pokrywa masa tatuaży. Młody Montgomery też ma plan. Trzymać się z daleka od zbędnych komplikacji, przejść gładko przez kolejny rok studiów, skupić się na hokeju i na swoich pasjach. Sytuacja się komplikuje, gdy nieśmiała Rosie okazuje się kimś, kto, tak samo jak on, skrywa tajemnicę na swój temat. Jak to możliwe? Przecież ich rodzice się przyjaźnią, a oni praktycznie wychowywali się ze sobą. Choć nie zawsze to wychodziło, spędzali dużo czasu razem. Ale jak widać, niektóre słońca da się zamknąć w labiryncie, by miały trudność by z niego wyjść. Ale gdy w końcu im się to uda, z pomocą właściwej osoby, świecą najpiękniej i najjaśniej na świecie.
🏒 Książka jest pełna szczerych rozmów, wspaniałych tekstów i wsparcia ze strony najbliższych. Znajdziemy też pewną tajemnicę, którą próbuje rozwiązać główna bohaterka. A przede wszystkim przepiękną relację, która sprawia, że dwie strony rozkwitają i akceptują siebie. Historia opisana jest w bardzo przyjemny sposób, choć może poruszać trudne tematy. Całość czytało się szybko, gdyż zastanawiałam się, kto jest tą tajemniczą osobą, przez którą Rosie ma problemy na uczelni. To sprawiło, że przez książkę się płynie, a ja nie wiedząc kiedy dotarłam do końca historii. W tej książce zachwyciły mnie także sami bohaterowie. Rosie, która, choć nieśmiała, stara się udowodnić swoją niewinność. No i Vaughn — milczący i enigmatyczny hokeista, który jest przeuroczym misiem — podobnie jak jego ojciec, Seth. Ten tom jest wstępem do historii dzieci bohaterów z pierwszej serii Ewy. Uwielbiam „Thin Ice Games” całym sercem, a drugie pokolenie również ma coś w sobie, co totalnie mnie kupiło. Choć w „Midnight mysteries” skupiliśmy się na wątku Rosie i Vaughna to i tak mieliśmy szansę poznać pozostałe dzieciaki. Uwielbiam, gdy drugie pokolenie jest równie zżyte co ich rodzice. A po pierwszym tomie mam wrażenie, że jeszcze sporo się u nich wydarzy. Już nie mogę się doczekać aby poznać historie pozostałych osób z tej wspaniałej ekipy.
🏒Rosie i Vaughn to para, która na pierwszy rzut oka bardzo się różni. Jednak z każdym kolejnym rozdziałem utwierdzałam się w przekonaniu, że łączy ich więcej niż sami mogą przypuszczać. Oboje skrywają tajemnicę i obawiają się co wydarzy się, gdy świat się dowie. Rosie jest nieśmiałą młodą kobietą, natomiast Vaughn od zawsze milczącym mężczyzną. Ale co się za tym kryje? Gdy poznałam przyczynę, chciałam ich bardzo mocno przytulić. Ale w tym wszystkim odnaleźli siebie. Stali się dla drugiej osoby wsparciem i sprawili, że wyszli ze swojego labiryntu i zaczęli świecić najjaśniejszym światłem! Wystarczyło, że znaleźli wyjątkową i tą jedną osobę. Bardzo się ciszę, że udało im się to zrobić i zawalczyć o szczęście.
🏒 CO ZA ROZWIĄZANIE ZAGADKI?! Kompetnie nie spodziewałam się, że to właśnie TA osoba kryje się za problemami Rosie na uczelni. Serce krajało się, gdy ekipa poznała prawdę. Bardzo chciałam powiedzieć im, że będzie lepiej, ale nie mam pojęcia czy faktycznie tak będzie. Przecież w książce Ewy nie może zabraknąć dramy i odrobiny bólu. Ale ogólnie to historia ma przepiękne przesłanie i tego się trzymajmy. Uwielbiam, gdy oprócz miłości, bohaterowie odnajdują siłę i zdobywają pewność siebie. A zdecydowanie tej dwójce się to udało. No i najważniejsze pytanie to czy mimo tych problemów Rosie i Vaughna czeka szczęśliwe zakończenie? Aby się tego dowiedzieć, zachęcam Was do przeczytania „Midnight Mysteries” od Ewy Remek.
Twórczość Ewy jest dla mnie bardzo komfortowa, więc od początku wiedziałam, że będę chciała poznać nowe pokolenie jej bohaterów. Szczególnie że wprost uwielbiam, kiedy autorki tworzą własne uniwersa i opowiadają historie dzieci naszych ulubionych bohaterów.
Rosie to nieśmiała dziewczyna, która właśnie rozpoczyna pierwszy rok studiów. Jest trochę zagubiona przez to, czego doświadczyła i z czym na co dzień musi się mierzyć. Podczas jednej z imprez wydarza się coś, co wywraca jej spokojne studenckie życie do góry nogami. Rosie za wszelką cenę chce wszystko wyjaśnić.
Z pomocą przychodzi jej Vaughn, syn przyjaciół jej rodziców i student ostatniego roku. Chłopak-zagadka. Milczący, tajemniczy, wytatuowany. Taki, o którym zdecydowanie chce się wiedzieć więcej.
Rosie i Vaughn zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu. Jej nieśmiałość w połączeniu z aurą tajemniczości, którą roztacza wokół siebie Vaughn, sprawia, że początkowo trudno jej się przy nim otworzyć. A jednak ta dwójka wyjątkowo dobrze czuje się w swoim towarzystwie.
Rosie nie zdaje sobie sprawy, że Vaughn jest jednocześnie chłopakiem, z którym od pewnego czasu pisze na aplikacji randkowej. Co więcej, on zna jej największy sekret.
Komunikacja zdecydowanie nie jest mocną stroną Vaughna, bo chłopak właściwie w ogóle nie mówi. A jednak z Rosie potrafi porozumiewać się bez słów. Ona potrafi go zrozumieć, a on, wiedząc o jej sekrecie, decyduje się wyjawić jej również własny.
Od początku domyślałam się, co może być powodem milczenia Vaughna. Tak samo szybko zaczęłam podejrzewać, co skrywa Rosie. I chyba właśnie dlatego ta historia była dla mnie tak wyjątkowa.
Znam osobę, która zmaga się z tym, z czym mierzy się Rosie, jednocześnie doświadczając tego, z czym mierzy się Vaughn. I właśnie za to tak bardzo lubię książki Ewy. Porusza tematy, które znam z codzienności. Jej bohaterowie nie są oderwani od rzeczywistości. To nie są idealni ludzie z problemami wymyślonymi wyłącznie na potrzeby fabuły. To osoby, które zmagają się z tym, z czym naprawdę może mierzyć się przeciętny człowiek.
Jeśli chodzi o zagadkę, którą Rosie rozwiązywała razem z Vaughnem, przez chwilę przeszło mi przez myśl, kto może być odpowiedzialny za całe zamieszanie. Chyba jednak nie chciałam w to uwierzyć, więc szybko odrzuciłam tę teorię. Tym bardziej nie mogę się doczekać kolejnego tomu, w którym zapewne dostaniemy więcej wyjaśnień.
Nasi młodzi bohaterowie dostali od życia cudowny przykład w postaci swoich rodziców. Miałam łzy w oczach za każdym razem, kiedy pojawiali się bohaterowie „seniorzy” i udzielali młodym dobrych rad.
Mam właściwie tylko jeden zarzut: chwilami akcja trochę mi się dłużyła. Książki Ewy bardzo lubię słuchać w audiobooku, ponieważ są niezwykle obrazowe i „serialowe”, jak sama to nazywam. Wszystko łatwo można sobie wyobrazić, a historia świetnie układa się w głowie w kolejne sceny. Przy czytaniu momentami odczuwałam więc lekkie spowolnienie.
Z drugiej strony slow burn i powolny rozwój relacji były dla mnie bardzo przyjemną odmianą po spicy romansach, w których wszystko potrafi wydarzyć się zdecydowanie za szybko. Tutaj emocje budowały się stopniowo, a wrażliwe tematy zostały potraktowane z dużą delikatnością.
I właśnie dlatego uważam, że tutaj wszystko było w punkt. [Współpraca reklamowa] IG: zaczytana_catrin
🌸 „Midnight Mysteries” to historia, która opowiada losy Rosie i Vaughna. Ta dwójka rozkocha nas w sobie i sprawi, że ich historia będzie wspaniała. Styl pisania Ewy Remek jest genialny. Jej pióro jest przyjemne, zrozumiałe, swobodne i dynamiczne. Autorka sprawi, że nie będziemy mogli oderwać się od czytania. Fabuła to emocjonalny rollercoaster. Dzieje się, ale ta akcja jest umiarkowana i nie odczujemy przesytu. Dostajemy tu życiowe problemy, niesłuszne oskarżenia i walkę o swoje imię. Autorka nadała ogromnego charakteru dla tej historii, przez co odczuwamy autentyczność wydarzeń. Utożsamiamy się z bohaterami i wraz z nimi przeżywamy każdą rozterkę i wspaniałe chwile. Rosie to nieśmiała dziewczyna. Zaczyna studenckie życie i powoli wchodzi w dorosłość. Niestety nie wszystko idzie po jej myśli i dopada ją niesprawiedliwość. Choć się załamie to jednak nie straci ducha walki i pokaże nam swoją determinację oraz zawziętość. Ta dziewczyna to chodzące słoneczko. Jest sympatyczna, inteligentna, miła, opiekuńcza, troskliwa i na swój sposób odważna. Świetnie śledziło się jej losy, gdy zaczynała rozkwitać. Jest osobą, z której warto brać przykład. Pokochacie ją! Vaughn to małomówny i spokojny chłopak. Gra w hokeja i kocha rysować. Jego kreacja to czysta perfekcja. Jest odważny, inteligentny, opiekuńczy, kochany, czuły, troskliwy i niezły z niego romantyk. Potrafi wysłuchać i zapamiętuje najdrobniejsze szczegóły. To chodzący ideał, a my oddamy mu nasze serce na tacy. Choć znają się od dziecka, to nie są ze sobą blisko. Ich relacja rozpoczyna się od aplikacji randkowej, ale nie są tego świadomi. Jednak przez nieprzyjemne wydarzenia zaczynają spędzać ze sobą więcej czasu. Więc łączą się w dwóch momentach, choć w jednym nieświadomie. Powolutku stają się swoimi przyjaciółmi. Uczą się sobie ufać, odczuwać komfort i bezpieczeństwo. To sprawia, że rodzi się pomiędzy nimi piękne uczucie i pokazuje, że są dla siebie idealni. Akceptują się w każdej wersji i motywują. Ich relacja jest piękna, wartościowa i zdrowa. Pokażą nam co to jest prawdziwa miłość. „Midnight Mysteries” to książka idealna. Pełna emocji oraz podbudowująca. Każdy odnajdzie tu cząstkę siebie. Jestem pewna, że przepadniecie. Tu nie ma się co zastanawiać - czytajcie!! Ogromnie polecam! 🌸
Rosie Hollenbeck rozpoczyna studia z nadzieją, że wreszcie będzie to czas gdy kogoś spotka, otworzy się na nowe znajomości i pokona swoją wrodzoną nieśmiałość. Jednak w momencie, gdy decyduje się na poważny krok ku ruszeniu w przód zostaje wystawiona na poważną próbę. Podczas studenckiej imprezy zostaje wrobiona w skandal, przez który staje się obiektem plotek i drwin na całej uczelni. Nikt nie chce wysłuchać jej zdania, a wszyscy za oczywiste biorą jej winę.
Voughn Montgomery, który studiuje na tej samej uczelni, co Rosie i jest jednocześnie synem bliskich przyjaciół rodziców dziewczyny zostaje poproszony o pomoc dla Rosie. Jako starszy, bardziej doświadczony student, a jednocześnie hokeista może liczyć się z dużym poparciem. Ludzie na uczelni go znają, ufają mu, a jednocześnie się go boją. Voughn choć mało mówi, wiele widzi i jeszcze więcej rozumie, dlatego zaczyna idealnie dogadywać się z Rosie i jej pomagać.
Jednocześnie bohaterowie szukają dla siebie wsparcia i kontaktu na portalu randkowy i przypadek sprawia, że aplikacja kilka miesięcy wcześniej połączyła ich w jedną parę. Żadne z nich przez długi czas nie wie, że od dłuższego czasu to właśnie oni ze sobą wspólnie wymieniają wiadomości. Jednak wspólnie spędzony czas, pomoc Rosie i próba rozwiązania zagadki z nocy imprezy zbliża ich na tyle, że w pewnym momencie staje się jasne, że także na czacie coś ich połączyło.
Rosie i Voughn są dla siebie nawzajem lekarstwem. Dzięki sobie potrafią zmotywować się do pokonania swoich słabych stron, otworzenia się na swoje otoczenie, a przede wszystkim zrozumienie, co jest dla nich naprawdę ważne. Współpraca i czas spędzony razem zbliża ich do siebie, lecz żadne z nich nie przyspiesza tej relacji. Działają w oparciu o własne doświadczenia, ale patrzą też na drugą stronę.
Autorka porusza w tej historii wiele wrażliwych tematów, główni bohaterowie mają dużo do przepracowania. Dla siebie są cudownym wsparciem, co sprawia, że cała ta historia jest bardzo prawdziwa, ale też romantyczna i słodka. Świetnie patrzyło się na tę przemianę Voughna i Rosie. Miło było wrócić też do bohaterów poprzedniej serii Ewy. Bardzo ciekawy i zaskakujący wątek ze sprawą z imprezy, który ostatecznie zaskoczył, dlatego też czekam na kolejny tom. Polecam 🔥
Słodka, delikatna i rozczulająca historia o dwójce wyjątkowych ludzi, którzy znaleźli w sobie wzajemne oparcie.
Rosie właśnie rozpoczęła studia. Ma wsparcie w przyjaciółce i pilnie się uczy. Pewnego wieczoru jej życie zmienia się w koszmar, gdy zostaje oskarżona o coś, czego nie zrobiła. Ludzie zaczynają ją wytykać palcami i obgadywać. Dziewczyna, choć jest bardzo nieśmiała, postanawia udowodnić, że nie ma nic wspólnego ze skandalem. Milczący Vaughn, na prośbę jej taty, zaczyna pilnować jej w szkole i chodzić za nią jak cień. Z czasem spędzają ze sobą coraz więcej czasu, a na jaw wychodzą kolejne tajemnice.
Zaczynając tę książkę, od razu można poczuć kokon bezpieczeństwa i ciepło, które stworzyła autorka. Od początku stawia ona na szczere rozmowy, komfort drugiej osoby i wsparcie bliskich. Pokazuje zdrową relację dwójki bohaterów, którzy znajdują w sobie oparcie i czują się przy sobie dobrze.
Rosie, wplątana w aferę, stara się razem z Vaughnem rozwiązać zagadkę. Jest niezwykle zdeterminowana, słodka i ambitna. Autorka pokazuje również, że znalezienie odpowiedniej osoby może zmienić sposób, w jaki postrzegamy samych siebie. Rosie zaczyna być coraz śmielsza w stosunku do chłopaka, nie peszy się i potrafi z nim normalnie rozmawiać, patrząc mu w oczy. Jej największy kompleks zostaje przedstawiony jako coś wyjątkowego, czego nie powinna się wstydzić ani ukrywać. Podobnie jest z Vaughnem, który również przełamuje swoje bariery i stara się otworzyć przy Rosie.
Vaughn pod skorupą zabójczego spojrzenia i małomówności okazuje się słodkim, porządnym facetem, który zrobi wszystko, aby Rosie czuła się przy nim komfortowo. No słodziak z niego! Tak samo jak w przypadku Rosie, moje serce topiło się z każdą kolejną stroną.
Autorka wplotła również zagadkę, którą bohaterowie próbują rozwiązać. Dodaje ona historii dodatkowej ciekawości i sprawia, że cały czas chciałam wiedzieć, jak to wszystko się zakończy.
To historia o pierwszej miłości, pokonywaniu nieśmiałości, pierwszych razach i przeżywaniu ich z odpowiednią osobą. Komfortowa, niezwykle pouczająca i poruszająca wiele ważnych tematów.
Nieśmiała dziewczyna, milczący hokeista i zagadka, którą starają się rozwiązać..
Dzień dobry, bo dzisiaj trochę o "Midnight Mysteries" od Ewy, czyli pierwszym tomie Thin Ice Legacy. 🌚
Na wstępie chciałabym Ci Ewa ogromnie pogratulować kolejnej książki. Jestem niesamowicie wdzięczna za szansę jaką mi dałaś, że pozwoliłaś mi być częścią tomu o Rosie i Vaughnie i mam nadzieję, że dałam radę i nie zawiodłam😌.
Rosie Hollenbeck to przeurocza dziewczyna, która nie łaknie uwagi innych, jest cicha i ufa tylko nielicznemu gronu osób. Zaczyna swój pierwszy rok studiów i chce w końcu coś zmienić w swoim życiu, chce poznać w końcu smak miłości, ale płeć przeciwna nigdy nie zwracała na nią zbytniej uwagi.
Jednego dnia Rosie wybiera się na imprezę Halloweenową. Co by mogło pójść nie tak?
No cóż...podczas imprezy wycieka nagranie, po którym ludzie zaczęli oskarżać Rosie o bycie nielojalną wobec innych dziewczyn. Jedyną odskocznią Rosie od oskarżeń i negatywnej atmosfery na uczelni jest Inkedsilence - chłopak, którego bohaterka poznała na aplikacji randkowej.
Wtedy do pomocy z nagraniem wkracza Vaughn Montgomery, chodząca zagadka, hokeista pełny tatuaży, który nie odzywa się do nikogo. Za prośbą ojca Rosie staje się jej "ochroniarzem", pomaga jej dojść do rozwiązania zagadki - "Kto tak naprawdę był na tym nagraniu"
Historia Rosie i Vaughna jest poruszająca, oboje zmagają się z problemami, o których nie chcą mówić. Uczą się na sobie miłości i zaufania, ich relacja z każdą kolejną stroną była coraz bardziej urzekająca.
“Midnight Mysteries” pokazuje, że nie trzeba być idealnym żeby ktoś cię pokochał. Ważne jest żeby być sobą, a odpowiednia osoba doceni każdą twoją 'wadę' i sprawi, że wszystkie znikną. Właśnie o tym jest historia Rosie i Vaughna - jest to opowieść o ludziach którzy uczą się miłości na sobie i o sobie.
A jeśli TY chcesz się dowiedzieć, kto był na nagraniu - przeczytaj "Midnight Mysteries".
Rosie Hollenbeck to nieśmiała, cicha, nieco wycofana, niepoprawna romantyczka, która wierzy, że jeśli znajdzie miłość, to musi być tylko taka, jaką mają jej rodzice. Jedna halloweenowa impreza na studiach sprowadza na Rosie masę problemów, ponieważ w obieg trafia pewne nagranie, a Rosie zostaje oskarżona, że to ona się na nim znajduje.
Vaughn Montgomery jest skryty, niedostępny, nie odzywa się praktycznie do nikogo, a swoje emocje i myśli wyraża poprzez tatuaże. Gra w uniwersyteckiej drużynie hokejowej, jednak nie wiąże z tym przyszłości. Bardzo polubiłam tego bohatera za to, że potrafił okazywać wsparcie nie za pomocą słów, a gestów. To jak chodził z Rosie do biblioteki, słuchał i stworzył dla niej playlistę, a także, to jak respektował jej granice, było cudowne. Rosie i Vaughn poznają się na aplikacji randkowej, jednak ani jedno, ani drugie nie wiedzą, kim są do pewnego momentu, w którym Rosie wysyła zdjęcie Vaughnowi, a on poznaje, kto się na nim znajduje.
Kiedy wychodzi na jaw sprawa nagrania, ojciec Rosie - Beck, prosi Vaughna, żeby miał na oku jego córkę, ponieważ studiują na jednej uczelni, a ludzie okazali się dla niej podli i nie wierzą w jej niewinność. Od tamtej pory Vaughn spędza z Rosie coraz więcej czasu. Rosie wpada na pomysł, żeby wspólnie rozwikłać zagadkę, kto znajduje się na nagraniu, a także udowodnić swoją niewinność.
Ja mogę brać książki Ewy w ciemno, a wiem, że nigdy się nie zawiodę. To kolejna historia, w której poznajemy idealnie nieidealnych bohaterów, z problemami i niedoskonałościami, a to jest w tym wszystkim najlepsze, bo jesteśmy w stanie wtedy uwierzyć, że mogliby być prawdziwi.
Możemy również dostrzec, jak bohaterowie się zmieniają i nie dzieje się to po dwóch rozdziałach, tylko stopniowo i bardzo naturalnie. Są dla siebie wsparciem. Rosie może liczyć na Vaughna, który ciągle powtarza jej, że jest piękna i nie musi zakrywać swojego ciała, a Rosie nie naciska na niego, żeby mówił, i akceptuje go takim, jaki jest.
Uwielbiam to, że Rosie zdaje sobie sprawę z tego, jaka jest inteligentna, mądra i jak daleko chce zajść. Ma obrany cel w życiu i kieruje się prosto do niego. Podobają mi się też relacje między starszym pokoleniem a młodszym, widać, że dzieciaki zostały wychowane z szacunkiem do drugiego człowieka, a jeśli coś ich dręczy, to zawsze mogą porozmawiać z rodzicami.
Co mnie trochę zdenerwowało, to to, że Rosie była trochę zazdrosna o przeszłość Vaughna na aplikacji randkowej i to, że pisał z innymi dziewczynami. Z jednej strony ją rozumiem, bo jest niepewna siebie, ale z drugiej dziewczyno! on dla ciebie otwierał bibliotekę wieczorami.
Styl pisania Ewy jest totalnie w moim guście, a przez książkę się dosłownie płynie. Ta książka określona jest jako slow burn i ten slow burn dostajemy. To, jak powoli rozwija się relacja między głównymi bohaterami, sprawiło, że nawet ja, która lubię slow burny, miałam w głowie: no pocałujcie się w końcu! Ale przez to, że były sytuacje, w których niemal doszło do czegoś więcej, to napięcie i chemia aż iskrzyły i było to czuć.
Pomysł z zagadką totalnie przypadł mi do gustu, jednak po pewnej sytuacji domyślałam się, kto znalazł się na nagraniu, zamiast Rosie, a przy końcu się to potwierdziło. Szkoda tylko, że nie zostało wyjaśnione, dlaczego ta osoba znalazła się na nagraniu, ale rozumiem. Mimo że domyśliłam się rozwiązania, to i tak trzymało mnie to w napięciu.
W książkach Ewy jest coś takiego, że nie wiesz, czego możesz się zaraz spodziewać - w jednej chwili się uśmiechasz, a w drugiej wzruszasz. W tej nie mogło być inaczej.
Jeśli lubisz bohaterów z realnymi problemami, takich, którzy nie są idealni, a także historię, która rozwija się powoli, to koniecznie sięgnij po „Midnight Mysteries”.
Nadszedł ten czas, kiedy otrzymujemy historię nowego pokolenia. Jeśli pokochaliście serię „Thin Ice Games” i jej bohaterów, to obowiązkowo musicie poznać historię ich dzieci 🥰
Pierwszy tom serii „Thin Ice Legacy” skupia się na historii Rosie Hollenbeck i Vaughna Montgomery’ego. Jeśli pamiętacie ich rodziców, to dobrze wiecie, że ich ojcowie byli niezłymi ziółkami 😅, ale także doświadczyli wielu trudnych sytuacji 😭 Jak można było się spodziewać, ich dzieci nie są takie, jak można by początkowo zakładać.
Rosie, córka Cartera i Elis, jest odzwierciedleniem swoich rodziców. Po mamie odziedziczyła emocjonalność oraz zamiłowanie do książek i kamieni. Po ojcu natomiast odziedziczyła miłość do jazdy na lodzie. Jednak ani jedno, ani drugie z rodziców nie wpłynęło na córkę aż tak bardzo i ona sama poszła własną ścieżką. W taki sposób dziewczyna studiuje analitykę, kocha liczby i schematy. Odzwierciedla to jej zamiłowanie do rozwiązywania zagadek, które tak bardzo lubiła w dzieciństwie.
Jak na książki autorki przystało, otrzymujemy ponownie ciężkie tematy do przeżycia. Rosie, ta urocza i słodka dziewczyna, niestety boryka się z chorobą, która utrudnia jej życie w społeczeństwie, ponieważ ludzie są okropni i sprawiali dziewczynie wiele przykrości w związku z jej przypadłością. Na domiar tego dziewczyna zostaje oskarżona o stosunek z jednym z zawodników uniwersyteckiej drużyny hokejowej. Jak można przypuszczać, Rosie jest niewinna, jednak cała wina spada na nią i wtedy do akcji wkracza on ❤️🔥
Vaughn Montgomery, syn Setha i Ollie. Jak na syna gwiazdy hokeja przystało, Vaughn podąża śladami ojca i gra w uniwersyteckiej drużynie hokejowej. Jednak jest to tylko hobby, z którym nie wiąże swojej przyszłości. Natomiast jego życiową pasją jest rysowanie, to właśnie ten kierunek studiuje chłopak. Sam projektuje swoje tatuaże, w związku z czym jego ciało jest pokryte prawdziwymi dziełami sztuki 🤭 Jest jednak jeden problem, chłopak praktycznie się nie odzywa, porozumiewa się z innymi poprzez wiadomości. I tutaj autorka ponownie wprowadza czytelnika w emocjonalny rollercoaster. Ponieważ prawdziwy powód, dla którego chłopak nie mówi, potrafi porządnie złamać serce.
Skoro już mamy za sobą przedstawienie głównych bohaterów, to warto przejść do głównych motywów pojawiających się w książce. Jest to zdecydowanie slow burn, ponieważ nasi bohaterowie w pierwszej kolejności muszą odnaleźć samych siebie i pokochać siebie, zanim zaczną darzyć się nawzajem uczuciami. Jest to piękny wątek, ponieważ możemy zaobserwować zachodzące w nich zmiany. Jeśli oczekujecie pikantnego romansu, to możecie się porządnie zaskoczyć, ponieważ ta dwójka skupia się bardziej na swojej więzi emocjonalnej niż na tej fizycznej.
Kolejnym motywem jest wątek zagadki, ponieważ można od razu się spodziewać, że Rosie nie przespałaby się z obcym chłopakiem na imprezie. Dlatego nasza dwójka bohaterów rozpoczyna śledztwo w tej sprawie. Kim tak naprawdę była dziewczyna z łazienki? Przez całą historię towarzyszy nam wątek tajemniczości, co idealnie dodaje dreszczyku emocji, ponieważ nie mamy pewności, kto jest winny całej sytuacji. I tutaj sama się zaskoczyłam, ponieważ od samego początku dobrze obstawiałam, kim była dana dziewczyna (jestem w szoku, bo zazwyczaj nie mam aż tak dobrej intuicji w związku z tajemnicami 😅).
To jest właśnie to, czego chciałam od drugiego pokolenia. Niby są podobni do rodziców, ale zarazem są diametralnie inni. Dzięki temu nie musicie się obawiać powielania schematów. Te dzieciaki są naprawdę inne od rodziców, więc możecie spodziewać się po nich nowych historii, które wciągną Was tak samo, jak miało to miejsce przy pierwszym pokoleniu. I chyba nie muszę dodawać, że chłopaki w rolach tatusiów to jest to, na co czekaliśmy 🤭💕
🎨 Nieśmiała dziewczyna i milczący chłopak razem próbują rozwiązać zagadkę!
📚 Rosie Hollenback oraz Vaughn Montgomery na pozór tak różni, a jednocześnie łączy ich tyle wspólnych cech.
🎨 To miała być zwykła impreza halloweenowa. Znajomi, muzyka, przełamanie swoich barier. Dla Rosie Hollenbeck ta impreza okazała się początkiem kłopotów. Zostaje ona oskarżona o coś, czego nigdy by nie zrobiła! Na szczęście Rosie może liczyć na wsparcie przyjaciół, rodziny i JEGO - milczącego chłopaka budzącego strach i respekt. Czy wspólnymi siłami uda im się rozwiązać zagadkę?
📚 Książka „Midnight Mysteries” zaczyna się całkowicie niewinnie od imprezy walentynkowej, gdzie poznajemy córki głównych bohaterów z serii Thin Ice Games - Rosie Hollenbeck oraz Ines Delgado. Dziewczyny są nierozłączne, są swoimi całkowitymi przeciwieństwami jednak łączy je ogromna więź. Po imprezie Rosie, którą święto zakochanych uwielbia, ale chciałaby świętować je z tą wyjątkową osobą wchodzi na portal MachMode, gdzie poznaje tajemniczego chłopaka.
🎨 W kolejnych rozdziałach przenosimy się do akcji właściwej gdzie główna bohaterka rozpoczyna studia. Nic nie zwiastuje tego, jak trudny okaże się dla niej ten rok. Jedna decyzja, jedna halloweenowa impreza odmieniają dotychczasowe życie spokojnej nastolatki. Poza wsparciem najbliższych Rosie może liczyć również na radę swojego internetowego kolegi, z którym od walentynek cały czas pisze, ale nigdy nie poszli o krok dalej.
📚 Emocje, jakie towarzyszyły mi w trakcie czytania to śmiech, strach i zdziwienie. Nieraz wstrzymywałam oddech w trakcie lektury, przez co nie mogłam się od niej oderwać. Cały czas zadawałam sobie jedno pytanie: „Kto był na nagraniu?”. Prawda, jaka wyszła na jaw, okazała się szokująca.
🎨 Nie zabrakło też momentów wzruszeń. Jest ich naprawdę niemało.
📚 Książka Ewy jest napisana w bardzo przyjemnym stylu, co sprawia, że płynęłam przez nią w ekspresowym tempie. Realizm bohaterów sprawiał, że mogłam poczuć się, jakby akcja nie działa się tylko na papierze, a również w rzeczywistości. Jak zwykle postacie nie są przesadnie przerysowane, a ich charaktery nie zmieniają się diametralnie w ciągu dwóch rozdziałów. Wszystko ma swój ciąg, który wpływa na relacje i dalszy przebieg wydarzeń.
🎨 Jeśli pokochaliście poprzednie książki Ewy, to ta z pewnością również skradnie wasze serduszka.
📚 Oceniam tę pozycję ♾️/5 ⭐️ Bo 5 to zdecydowanie za mało
💙 Dla Ewy ogromne gratulacje. Kolejna premiera i kolejna świetnie napisana lektura. Do historii Vaughna i Rosie z pewnością jeszcze nie raz wrócę, bo obecnie jest to jedna z moich ulubionych wydanych książek. Zakończenie sprawiło, że niecierpliwością wyczekuję kolejnego tomu Thin Ice Legacy 💙
Tę recenzję piszę kilka godzin po przeczytaniu książki. Chociaż to, co chcę w niej zawrzeć, chodziło za mną od momentu rozpoczęcia tej historii.
Rosie i Vaughn, główni bohaterowie, są wyjątkowymi postaciami. Sposób ich kreacji sprawia, że zarówno w ich charakterze - jak i zmaganiach - wielu czytelników może odnaleźć samych siebie. I dlatego ta książka jest dla mnie tak wyjątkowa. Po pierwsze, zaczyna świetną serię, a po drugie, najzwyczajniej w świecie niesamowicie motywuje.
To co uwielbiam w książkach Ewy to prawdziwość. To nie jest historia tylko i wyłącznie o pięknym uczuciu, idealnej rodzinie i wzorowym życiu. To książka, która bezsprzecznie pokazuje wiele wspaniałych momentów, ale nie zapomina o tych trudniejszych, które są nieodłącznym elementem życia. Dzięki temu taka historia pozwala uciec na chwilę od rzeczywistości, doskonale się bawić, ale jednocześnie przypomina, że cięższe chwile to coś normalnego i daje dodatkową siłę na wyjście z nich.
To, co poruszyło mnie najmocniej i co nieustannie przyciąga do tej historii, to wątek zakochiwania w samym sobie. Często zapominanym o tym, jak ważna jest miłość do samego siebie - większość książek opowiadających o miłości, skupia się jedynie na tym, co dzieje się między bohaterami. Jednak nie tutaj. W tej historii ukazane jest to, że z odpowiednią osobą po twojej stronie, z każdym dniem twoja miłość do samego siebie będzie rosła i stanie się pięknym dopełnieniem twojego życia. Nieśmiałość, milczenie, choroba, wada, nie jest czymś, co powinno cię definiować. Rosie i Vaughn doskonale to pokażą. Obserwowanie zarówno wzrostu ich relacji, jak i tej, którą mają z samymi sobą to coś głęboko poruszającego. Mimo że to Rosie określana jest jako promyczek, to Vaugn mimo aury Pana Ciemności, również pasuje do tego określenia. Podczas poznawania tej dwójki, czeka nas dużo wzruszenia, śmiechu, momentami frustracji, ale przede wszystkim taka potrzeba przytulenia tej dwójki i przesłania im całej chmury akceptacji, której nam również czasem brakuje.
Nawiązania do poprzedniej serii, do poszczególnych bohaterów, czy konkretnych wątków w książkach, to prawdziwa uczta dla fanów twórczości...
Pojawią się tutaj różne obrazy rodziny, przyjaźni i na niektóre z nich czekają wielkie próby. Jedna chwila, jeden filmik, może przewrócić życie do góry nogami. Postawieni pod ścianą bohaterowie, próbują odkryć prawdę i przywrócić życie Rosie do normy, jednak czy jest to możliwe? Czy prawda nie okaże się zbyt brutalna? I czy z nawet najstraszniejszej w danym momencie sytuacji może wyjść coś pozytywnego?? Odpowiedzi w "Midnight Mysteries"🫡
JK
This entire review has been hidden because of spoilers.
Sięgacie po historie dzieci bohaterów jakiejś serii?
Midnight Mysteries Seria Thin Ice Legacy t.1 Ewa Remek Wydawnictwo NieZwykłe
#współpracarecenzencka I znów przenosimy się do Minneapolis, ale 21 lat później od ostatniej części TiG. A bohaterami pierwszej części nowej serii są Vaughn Mondgomery i Rosie Hollenbeck. Dziewczyna właśnie zaczyna studia i jedna impreza, na którą nawet nie chciała iść, wplątuje ją w kłamstwo, przez które cała uczelnia zdaje się jej nienawidzieć. Rosie jednak jest zdeterminowana, żeby udowodnić swoją niewinność i ma przy sobie ludzie, którzy staną za nią murem. Jedną z tych osób jest właśnie Vaughn, którego o pomoc prosi ojciec Rosie. Sprawia to, że spędzają ze sobą wiele czasu... Rosie to nieśmiała dziewczyna z dużymi ambicjami i zdeterminowana na osiągnięcie celu. Jej niewinność w wieku 19 lat jest zaskakująca. W czasach, gdzie internet jest powszechnie dostępny, a jej przyjaciółka niewinna zdecydowanie nie jest, jej kompletny brak świadomości w kwestiach łóżkowych jest aż nie do uwierzenia. Marzy jednak żeby mieć chłopaka, ale nie potrafi przy nich nawet się odezwać. Dlatego relacja, którą odnajduje w aplikacji randkowej jest dla niej czymś bardzo ważnym. I chociaż są wobec siebie anonimowi, to stają się sobie bliscy. Rosie ma też olbrzymie kompleksy przez pewien sekret, o którym wie tylko kilka osób. Dzieli się tym również z chłopakiem z aplikacji... Vaughn natomiast jest na czwartym roku i tak jak ojciec jest hokeistą. Nie jest to jednak jedyna jego pasja, bo uwielbia też rysować. Wśród innych wzbudza szacunek, ale też i trochę strach. Dlaczego? Bo się nie odzywa. Nigdy. Ok, może nie do końca, bo zdarza mu się rozmawiać z rodziną lub przyjacielem, ale ogólnie porozumiewa się z innymi za pomocą sms-ów lub kartki i długopisu. Czemu? Tego nie zdradzę 😁. Ich relacja jest z początku spokojna, rodzi się przyjaźń. Aż wychodzi na jaw coś, co sprawia, że Rosie traci na moment zaufanie do chłopaka. Sytuacja jednak została rozwiązana bardzo dojrzale. Sama kwestia spawy wspomnianego na początku kłamstwa, jest dosyć ciekawa. Jednak brakuje wyjaśnienia dlaczego, jest urwane. Domyślam się, że dostaniemy je w kolejnej części 😊. Uwielbiam serię TiG i jestem pewna, że ta dalej też mnie nie zawiedzie. Ta historia, chociaż jest konkretnym grubaskiem, jest szybkoczytalna. Nie da się jej odłożyć. A ja, pomimo tego, że nie jestem fanką slow burnów, to tutaj kompletnie mi nie przeszkadzało. A to już jest ewidentna rekomendacja z mojej strony 😁. Zdecydowanie polecam! Chociaż nadal moim numerem 1 od Ewy jest Rory, to Vaughn wskakuje dosyć wysoko 💜. Moja ocena to 7/10 ⭐️
🖍️Grumpy & Sunshine 🖍️Nieśmiała dziewczyna 🖍️Milczący chłopak 🖍️Hockey romance 🖍️Znajomość internetowa 🖍️Zagadka 🖍️Wspólne rozwiązywanie sprawy 🖍️Zmagania z własnymi słabościami 🖍️18+
"Możesz być przestraszona, ale nie przestawaj być produktywna".
Lubicie hokejówki? Lub, jak kto woli romanse hokejowe? Bo ja bardzo. Nie wiem, co takiego w sobie mają, ale jeśli chodzi o romanse sportowe, to właśnie te dotyczące hokeja czyta mi się najlepiej. I również tym razem romans hokejowy okazał się po prostu świetny.
Jest to już kolejna książka Ewy po którą sięgam i muszę przyznać, że autorka naprawdę wie co robi, bo pisze genialne historie. Tym razem mamy nowe pokolenie i dzieciaki bohaterów znanych z poprzedniej serii. "Midnight mysteries" możecie śmiało czytać bez znajomości poprzednich książek, ale moim zdaniem warto je przeczytać. Więc jak jeszcze nie czytaliście serii "Thin Ice Games" to nadrabiajcie, a potem zabierzcie się za dzieciaki. Tutaj dostajemy historię córki Becka i syna Setha.
Rosie to nieśmiała dziewczyna, zaczynająca studia. Chce w końcu wyjść ze swojej strefy komfortu i przełamać nieśmiałość, dlatego wybiera się na pierwszą imprezę. Dochodzi tam do pewnego incydentu, przez co Rosie zostaje wpląta w coś czego nie zrobiła. Beck prosi Vaughna, aby miał oko na jwgo córkę. I tak Rosie oraz milczący Vaughn zaczynają spędzać razem czas i wspólnie rozwiązywać zagadkę. A międzyczasie trwa jeszcze internetowa znajomość.
Ta historia ma w sobie coś pieknego. Zarówno ona jak i on mierzą się z własnymi słabościami, które tylko oni sami tak źle postrzegają. "Midnight mysteries" pokazuje jak ważne jest zaakceptowanie samego siebie i jak ważne są osoby w naszym życiu, które postrzegają nas niw tylko przez nasze słabości ale za to jakimi jesteśmy.
Bardzo podobała mi się relacja, którą zbudowali bohaterowie. Rozwijała się powoli, ale ciągnęło ich do siebie, rozumieli się nawzajem i dzięki wsparciu potrafili przełamać swoje słabości. Uważam, że ich relacja jest bardzo piekna i wartościowa.
Zagadka, którą probuje rozwiązać Rosie została świetnie opisana. Razem z główną bohaterką szukałam każdej najmniejszej wskazówki, każdego szczegółu, ale muszę się wam przyznać, że poległam. Typowałam zupełnie inaczej, a gdy poznałam jej rozwiązanie zbierałam szczękę z podłogi. Już nie mogę się doczekać historii kolejnej pary dzieciaków.
Po książki Ewy mogę sięgać w ciemno. Zawsze wiem, że czeka mnie porządny grubasek, który pochłonę w ekspresowym tempie, oraz emocjonalna historia z niedoskonałymi bohaterami, którym od początku chce się kibicować.
„Midnight Mysteries” to historia dzieci bohaterów znanych z serii „Thin Ice Games”. Mimo kochających i wspierających rodzin Rosie i Vaughn zmagają się z własnymi problemami, a każde z nich musi znaleźć w sobie odwagę, aby stawić im czoła. Ich rodziny wciąż są jednak ważną częścią ich życia. Bardzo podobało mi się to, że mogliśmy ponownie spotkać bohaterów poprzedniej serii, tym razem już kilkanaście lat starszych, z własnymi rodzinami i dorosłymi dziećmi.
Rosie i Vaughn nie są idealnymi bohaterami i właśnie to sprawia, że tak łatwo było mi ich polubić. Rosie to niezwykle nieśmiała dziewczyna, która za pomocą obszernych ubrań próbuje ukryć się przed światem. Vaughn natomiast, mimo swojej popularności, zdecydowanie bardziej ceni sobie ciszę i spokój niż relacje z innymi.
Bardzo podobał mi się sposób, w jaki rozwijała się ich relacja. Początkowo byli dla siebie jedynie anonimowymi znajomymi z internetu, a później los sprawił, że zaczęli spędzać ze sobą coraz więcej czasu również poza siecią. Dzięki temu ich uczucie rozwijało się stopniowo i wydawało się naprawdę autentyczne. Nie było tutaj nagłego zakochania, zamiast tego dostaliśmy powolne poznawanie siebie, przełamywanie własnych granic i odkrywanie skrywanych sekretów.
Motyw zagadki, który pojawia się w tej historii, okazał się dla mnie strzałem w dziesiątkę. Od samego początku wciągnął mnie w fabułę, trzymał w napięciu i sprawił, że naprawdę trudno było odłożyć książkę. Co więcej, do samego końca nie udało mi się odkryć, kogo właściwie bohaterowie próbują odnaleźć.
„Midnight Mysteries” to dla mnie przede wszystkim piękna i emocjonalna historia o akceptacji samego siebie, pokonywaniu własnych lęków i odkrywaniu, że nie zawsze musimy być tacy, jak widzą nas inni.
Bardzo dobrze bawiłam się podczas lektury i naprawdę nie mogę się doczekać, aż poznam losy następnych bohaterów.
☆RECENZJA☆ ♧Tytuł: Midnight mysteries ♧Autor: Ewa Remek ♧Cykl: Thin Ice Legacy ♧Tom: Pierwszy ♧Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe
♡ “Midnight mysteries” to historia Rosie, która rozpoczyna studia z nadzieją, że uda jej się pokonać nieśmiałość i poznać nowych ludzi. Wszystko komplikuje się, gdy zostaje oskarżona o skandal i staje się obiektem plotek. Z pomocą przychodzi jej Vaughn, który na prośbę jej ojca zaczyna ją pilnować. On sam planuje skupić się na własnych pasjach, jednak Rosie szybko burzy jego spokój. Oboje skrywają tajemnice, a ich spotkanie sprawi, że będą musieli zmierzyć się z własnymi lękami i uczuciami.
♡ “Midnight mysteries” to pierwszy tom cyklu “Thin Ice Legacy” autorstwa Ewy Remek, w którym poznajemy losy dzieci par z serii “Thin Ice Games”, a w tym tomie mamy szansę poznać Rosie i Vaughna. Od początku bardzo podobał mi się klimat tej historii, a im dalej w nią wchodziłam, tym trudniej było mi się od niej oderwać. To opowieść nie tylko o tajemnicach i relacji między bohaterami, ale przede wszystkim o samoakceptacji, pokonywaniu własnych lęków i uczeniu się, że nie musimy zmieniać siebie, żeby zasługiwać na miłość i akceptację.
♡ Styl Ewy jest niesamowicie lekki, przyjemny i naturalny, dzięki czemu przez historię naprawdę się płynie. Strony uciekały mi w zawrotnym tempie, a czytanie tej książki było po prostu ogromną przyjemnością. Ogromnie podobało mi się to, jak Ewa pokazuje walkę Rosie i Vaughna z niedoskonałościami i ich stopniowe otwieranie się na świat. Uwielbiam historie, które przypominają, że warto pokochać siebie dokładnie takim, jakim się jest, a ta książka robi to w naprawdę piękny sposób. Obserwowanie przemiany bohaterów i tego, jak powoli zaczynają wychodzić ze swojej strefy komfortu, było dla mnie jednym z największych atutów tej historii.
♡ Znajdziecie tu: bohatera, który nie mówi, bohaterkę, która walczy o samoakceptację, hokej, grumpy x sunshine, slow burn. Zdecydowanie wam polecam tę pozycję, koniecznie musicie sięgnąć po książki Ewy.
Naprawdę uwielbiam książki Ewy Remek i uważam, że jej hokejówki są jednymi z lepszych, jakie miałam okazję czytać. 🏒🩵Seria Thin Ice Games ma szczególne miejsce w moim sercu, a szczególnie For Our Future, bo Seth zdecydowanie jest jednym z moich ulubieńców. Jednak muszę przyznać, że Midnight Mysteries przebiło poprzednią serię.
Thin Ice Legacy to seria o dzieciach par z Thin Ice Games. Co prawda, żeby przeczytać tę książkę, nie musicie znać poprzedniej serii, ale ja zdecydowanie polecam ją przeczytać. Dzięki temu powroty znanych bohaterów cieszą jeszcze bardziej. 🥹
Jak zawsze autorka cudownie wykreowała swoich bohaterów. Każdy z nich jest inny i ma własną osobowość, co niestety nie zawsze jest oczywiste w romansach. Tutaj naprawdę nie miałam wrażenia, że bohaterowie są do siebie podobni.
Sam wątek romantyczny również bardzo mi się podobał. Między głównymi bohaterami naprawdę iskrzyło, a Vaughn jest po prostu cudowny. 🩵Rosie natomiast było mi momentami tak bardzo szkoda, że najchętniej przytuliłabym tę biedaczkę i powiedziała jej, że wszystko będzie dobrze.
Ogromnym plusem była również zagadka, która została bardzo dobrze poprowadzona. Cały czas byłam ciekawa, co wydarzy się dalej i jak ostatecznie wszystko się rozwiąże. 🔎
I chyba najważniejsze jest to, że bohaterowie uczą się akceptować siebie nawzajem takimi, jacy są. Muszą zmierzyć się z własnymi trudnościami, pokonać wiele przeszkód i zrozumieć, że nie trzeba być idealnym, żeby zasługiwać na miłość i akceptację. 🥹
A kiedy pojawiali się bohaterowie z poprzedniej serii, to naprawdę się jarałam. Uwielbiam takie momenty, kiedy autor pokazuje nam, co słychać u postaci, które już wcześniej pokochaliśmy. 💙
Midnight Mysteries naprawdę skradło moje serce i chyba śmiało mogę powiedzieć, że pokochałam tę historię jeszcze bardziej niż poprzednią serię. 🏒🩵
💙Nie ukrywam tego, jak uwielbiam książki Ewy. TIG było dla mnie serią pełną komfortu i wspaniałych relacji, więc książki o dzieciakach dosłownie pochłaniałam 👀 💙Rosie Hollenbeck jest bardzo nieśmiała i skryta, co jeszcze bardziej widać w połączeniu z jej przebojową przyjaciółką Ines. Dziewczyna daje się namówić na wyjście na imprezę studencką, nie wie jednak, że ten jeden wieczór tak bardzo zmieni jej życie. 💙Vaughn jest raczej skryty i …małomówny 😅. Kiedy Beck prosi go o “ochronę” Rosie, chłopak bez wahania stara się jej pomóc. Z czasem jednak nie chodzi już tylko o pomoc… 💙Uwielbiam sposób, w jaki Ewa przedstawia problemy młodych dorosłych. Zarówno Rosie i Vaughn mierzą się ze swoimi nietypowymi problemami, do tego afera z imprezy i toksyczne zachowanie grupki Dannego. Kocham to, jak Vaughn delikatnie obchodzi się z Rosie, ma świadomość tego, że dziewczyna potrzebuje więcej czasu na każdą nową interakcję. Tak na dobrą sprawę nawzajem są dla siebie bardzo cierpliwi, Rosie też nie naciska na chłopaka, daje mu być w pełni sobą i akceptuje jego sposób porozumiewania się. 💙Dobrze widzieć chłopaków z TIG jako martwiących się ojców, którzy dla swoich dzieci mogą zrobić wszystko 😂. A Beck z kluczem? KOCHAM 😂. 💙Mamy tutaj kolejną tajemnicę i intrygę, która dopiero się rozpoczyna. Zakończenie, które konkretnie zaskoczyło i pozostawia BARDZO mieszane uczucia. Jednocześnie ponownie mamy przepięknie zbudowaną relację opierającą się na wsparciu, szacunku i cierpliwości. Jeżeli kochacie książki Ewki, to koniecznie musicie poznać historię Rosie i Vaughna!
PS. My z niecierpliwością czekamy na drugi tom w papierze! Będzie ugly cry…👀
Midnight mysteries to pierwsza część z serii Thin Ice Legacy, która opowiada o losach dzieci hokeistów, których mogliśmy poznać w serii Thin Ice Games.
Rosie Hollenbeck jest spokojną, nieśmiałą i mądrą dziewczyną, która zaczyna swój pierwszy rok na studiach. Voughn Montgomery natomiast jest małomównym chłopakiem, który gra w uniwersyteckiej drużynie hokeja. Za sprawą swoich rodziców oboje znają się od dzieciństwa i… skrywają swoje tajemnice.
Dla Rosie początek roku nie był łaskawy, bo zostaje oskarżona o absurdalne rzeczy przez jednego z hokeistów. Voughn dostał polecenie od Cartera (taty Rosie), że ma jej pilnować na uczelni. No i chyba wziął to do siebie aż za bardzo 😏❤️ Rosie i Voughn „poznają się” na aplikacji randkowej, ale początkowo nie mają pojęcia, że trafili właśnie na siebie. Gdy wszystko wychodzi na jaw i ich relacja przenosi się do rzeczywistego świata to ojejuuu!! To chyba jedna z moich ulubionych par 🥹 Darzą się tak ogromnym zaufaniem i miłością, odkrywają przed sobą swoje słabości, wspierają się i zawsze stoją u boku. Voughn chociaż na pierwszy moment taki się nie wydaje, to jest przeuroczy! Daje Rosie tyle przestrzeni ile potrzebuje i na nic nie naciska, loooove it!🩷
W książce przewijają się również inne dzieciaki z paczki TIG i to jest takie super, bo przyjaźnią się oni tak jak ich rodzice. Rodzice też się pojawiają! i za każdym razem byłam mocno wzruszona, bo przypominają mi się wszystkie poprzednie części jakie czytałam😭 wszystko łączy się w jedną piękną całość 🩷
Ewa w swoich książkach porusza bardzo wiele tematów związanych z akceptacją i jest to totalnie piękne!😭 Styl pisania autorki jest lekki, ale trafia w każdy najczulszy punkt, a książkę nie tylko się czyta, ale również przeżywa.
Zakończenie? No błagam… potrzebuję kolejną część na już!❤️🩹 Jestem baaardzo ciekawa co wydarzy się dalej i jakie tajemnice skrywa Ines Delgado!🤫
Rosie Hollenbeck dopiero, co rozpoczęła studia. Z natury jest dość cichą, spokojną osobą, ale nie przeszkadza jej to w byciu bardzo ambitną. Trzyma się ona raczej na uboczu.
Niestety, gdy otoczenie dowiaduje się, kim jest jej ojciec, większość ludzi chce się z nią zaprzyjaźnić ze względu na korzyści. To trochę smutne prawda?
Dziewczyna wraz z przyjaciółką (Ines Delgado) udaję się na imprezę z okazji Walentynek.
Po powrocie do domu Rosie postanawia zrobić coś szalonego! Zakłada konto na aplikacji randkowej!
Los maczuje ją z użytkownikiem inkedsilence. Macie przypuszczenia, kto to?
Vaughn Montgomery studiuje na tym samym uniwerku, co Rosie. Przez to, że w ogóle się nie odzywa, zbudował wokół siebie aurę grozy. Nie podchodź. Nie pytaj. Nie patrz na mnie.
Kocha tatuaże, co widać, bo ma nimi pokryte większość swojego ciała.
On i stoneroses piszą ze sobą codziennie. Nie wiedzą, że tak naprawdę mijają się codziennie na uczelni, a ich rodzinny jak i oni sami znają się od zawszę.
Co mogło pójść w tym wszystkim nie tak?
Wystarczyła jedna impreza, Hallowenowa, aby świat Rosie się rozpadł. Oskarżona o coś, czego nie zrobiła. Niestety nikt oprócz najbliższych jej nie wierzy.
Dziewczyna jest gnębiona, poniżana, zastraszana, a wszystko za sprawą jednego nagrania..
Vaughn zostaje jej strażnikiem na uczelni oraz przy okazji postanawia pomóc jej w odnalezieniu odpowiedzi na pytanie…
Kto jest na tym nagraniu?
Dla mnie MM jest historią o pokochaniu, jak i walce o siebie…
Uwielbiam to jak autorka dopiera problemy, z jakimi zmagają się bohaterowie, tak samo jak ich cechy. Poznając ich po prostu czujesz, że nie mogliby być oni inni.
Kocham pióro Ewy, nie zmiennie od FGL, pomimo, że wylewam na jej książkach morze łez.
Nie jesteście gotowi na zakończenie…
Wiem, że pęknie wam serce, ale uwierzcie mi to jest po coś..
Przyznam, że to moje pierwsze zetknięcie z autorką, a widząc pozytywne opinie poprzednich książek oraz tematykę hokeja i nieśmiałej dziewczyny... No ja biorę w ciemno, innego wyjścia nie ma.
On praktycznie niemówiący, przyciągający oko, lecz zawsze zdystansowany. Ona nieśmiała, cukierkowa i zaczytana. Jeden wieczór, który miał być miłym oderwaniem od codzienności, zmienił życie w piekło. Ale przecież wszystko da się wyjaśnić, prawda?
Opis totalnie mnie porwał, tematyka idealna dla mnie, więc nie dziwmy się, że czułam się tutaj jak ryba w wodzie. Pierwsza myśli gdy czytałam brzmiała "przeciwieństwa się przyciągają" i kurczę, coś w tym jest. Vaughn choć niczym góra lodowa większość ludzi odstrasza to jednak mnie z każdą stroną do siebie przyciągał. Bardzo mnie ciekawiło jakie sekrety chłopak trzyma w kieszeni i przyznam po cichu, że się nie zawiodłam. Znów Rosie.. mam wrażenie, że niektórzy mogli się trochę irytować tą postacią, zwłaszcza na początku, lecz przyznam, że w trakcie czytania co raz więcej w moich oczach zyskała. Mocno nieśmiała, otwarta przy wybranych ludziach, lecz z drugiej strony, gdy człowiek tyle razy się zawiedzie, jakie jest inne wyjście? Poruszane problemy, tutaj trzeba przystanąć. Pewnie wiele ludzi zmaga się z przedstawionymi w książce problemami i szczerze trzymam kciuki aby znaleźli takich zaufanych ludzi jak nasi główni bohaterowie. Ukłon dla autorki za podejście do tych spraw i fajne rozwiązanie historii.
Reasumując, przepadłam w tej książce, choć nie miałam do czynienia z innymi autorki. Polecam na wieczór (choć będziecie czytać całą noc - nie żartuję, wciąga) z różowym kocykiem i dobrą herbatką, bo tutaj mamy otulającą i leczącą serce historię.
[ współpraca reklamowa - recencja Wydawnictwo NieZwykłe]
Po książkach Ewy oczekuję wzruszeń, dobrej dawki dramy i bohaterów, którzy całą historię uczą się i dojrzewają do swojej lepszej wersji. W tej książce oczywiście dostałam to wszystko, ale też zostałam znowu mile zaskoczona. Historia Rosie i Vaughna jest cicha, niewinna i urocza. Ich miłość jest dokładnie taka sama, przez co większość książki wzdychałam i się uśmiechałam pod nosem. Bohaterowie nie są idealni. Vaughn jest dla wszystkich zagadką, bo nie mówi. Odzywa się czasami i tylko w gronie rodzinnym. Rosie boi się towarzystwa i ciężko jej się odnaleźć wśród ludzi. Kiedy więc przez pewne nieporozumienie Vaughn zostaje oddelegowany, by jej pilnować, obserwujemy początkowo niepewną, ale ciepłą, pęłną zrozumienia relację. Bohaterowie poprzedniej serii jako rodzice spełnili wszystkie moje oczekiwania i mikło było znowu do nich wrócić. Książka jest bardzo wciągająca, mimo tej ciszy i niepewności między bohaterami. Mamy też motyw zagadki do rozwiązania, która nadaje historii tajemniczości.
Pół gwiazdki odjęłam za sam charakter naszej głównej bohaterki, bo w wielu momentach zachowywała się jakby miała 13 lat, a nie 19. Nie jestem fanką cichych, wstydliwych bohaterek, także to rzecz gustu, ale gdyby była lepiej poprowadzona, to nie przeszkadzało by mi to w takim stopniu. Z plusów, Rosie przez całą książkę też mocno dorasta i otwiera się na innych. Natomiast Vaughna uwielbiam! Kocham "groźnych" bohaterów, którzy okazują się potem słodkimi misiami <3
Jeśli kochaliście serię "Thin Ice Games", koniecznie musicie poznać tą historię!
Co powiecie na książkę z bohaterami, których chciałybyście mieć w swojej paczce przyjaciół? No może nie wszystkich po pewnym przemyśleniu 👀
Rosie to skromna dziewczyna, która nie lubi się wyróżniać. Ma grono swoich zaufanych ludzi, na których może polegać, i odnosi wrażenie, że to jej wystarczy. Jednak pod presją studenckiego życia chce poznać trochę inny świat. Idzie na imprezę razem ze swoją przyjaciółką. Teoretycznie nie powinno się na niej nic wydarzyć, jednak wycieka pewien filmik, na którym dziewczyna zostaje oskarżona o wzięcie w nim udziału. Nie jest na nim pokazana, ale ludzie wierzą, że przespała się z zajętym hokeistą. Wybucha nagonka na nią. Jej tata, chcąc ją chronić, prosi syna przyjaciela, aby opiekował się nią na uczelni. Vaughan wie, że to ważne dla rodziny, więc się zgadza. Wspólnie spędzony czas na rozwiązywaniu zagadki osoby z nagrania zbliża ich do siebie. Zaczynają się przed sobą otwierać.
„Midnight Mysteries” to jedna z tych historii, która Was zaskoczy. Do samego końca będziecie zastanawiać się, KTO BYŁ NA VIDEO? Gdy już się dowiecie, będziecie musiały z wrażenia odłożyć książkę, bo Ewa kolejny raz pokazała, że potrafi zaskoczyć czytelniczki. Nie tylko przez całą intrygę, ale również poprzez ukazanie relacji naszej głównej pary. Pokazanie, jak budowali wzajemne zaufanie, jak wiele dali sobie wsparcia w trudnościach, które im towarzyszyły.
Ewa w tej historii dała Rosie i Vaughanowi piękną przestrzeń na stworzenie najpierw relacji przyjacielskiej, a następnie romantycznej. I właśnie ta stopniowo budowana więź była jednym z moich ulubionych elementów tej historii.
Ewa Remek po raz kolejny udowadnia mi, że naprawdę potrafi pisać historie, które wciągają trochę bardziej, niż człowiek planował. 😂 „Midnight Mysteries” miało być tylko kolejnym romansem na wieczór, a skończyło się na tym, że kompletnie przepadłam w tej historii.
Rosie i Vaughn to duet, który kupił mnie od samego początku. Ona nieśmiała, wycofana i trochę zagubiona, on zamknięty w sobie, tajemniczy i raczej małomówny. I właśnie to, jak powoli zaczynają się do siebie zbliżać, było dla mnie jednym z największych plusów tej książki. Bez niepotrzebnego pośpiechu, za to z mnóstwem tych małych momentów, przez które człowiek zaczyna się uśmiechać do telefonu. 😍
Do tego dostajemy tajemnicę, aferę z nagraniem i zagadkę, którą razem próbują rozwiązać. Dzięki temu książka nie jest tylko romansem. Ja cały czas miałam poczucie, że chcę wiedzieć, co wydarzy się dalej.
Ogromnie podobało mi się też to, że możemy ponownie spotkać bohaterów z „Thin Ice Games”, tym razem już w zupełnie innej roli. Uwielbiam takie historie, w których wcześniejsi bohaterowie nie zostają po prostu „zapomniani”, tylko nadal są częścią świata.
To jedna z tych książek, które mają w sobie coś niesamowicie ciepłego. Są emocje, są trudniejsze momenty, jest trochę tajemnicy, jest romans i przede wszystkim bohaterowie, którym naprawdę chce się kibicować.
Rosie i Vaughn totalnie skradli moje serce. 🩵 Dla mnie „Midnight Mysteries” to zdecydowanie 5/5 i utwierdziło mnie tylko w przekonaniu, że po każdą książkę Ewy mogę sięgać w ciemno 🩵
I jeśli lubicie hokej, slow burn, nieśmiałe bohaterki, tajemnice i chłopaków typu „mało mówię, ale za to zrobię dla ciebie wszystko” tak książka się totalnie dla was 🩵
Cała seria TIG pochłonęła moje serce bezpowrotnie, ale seria o ich dzieciach? Oh god. Thin Ice Legacy prosze państwa.
|współpraca reklamowa|
Przechodząc do sedna - historię Rosie i Vaughna miałam okazję czytać jeszcze na wattpadzie i stała się moim top 1 z tej serii wraz z późniejszą częścią o siostrze Rosie, a co za tym idzie...wiedziałam, że muszę mieć ją w swojej biblioteczce.
Rosie poznajemy jako taką typową szarą myszkę. Skromną, cichą, nieśmiała, wrażliwą i delikatną, a jednak bardziej honorową niż większość. Vaughn z kolei wydaje się być definicją chłodu, a może i arogancji czy nonszalancji, jednak gdy autorka przybliża nam jego postać okazuje się zupełnym przeciwieństwem tych cech. Widzimy głównego bohatera który staję się niesamowicie troskliwy i opiekuńczy wobec Rosie.
Wydawałoby się, że z takimi rodzicami będą mieć wszystko, a życie będzie wręcz idealne, jednak rzeczywistość stwierdziła inaczej. Coś w tym było bardzo poruszającego, bo choć każde z nich miało odmienne z pozoru problemy i "wady", tak wiele ich łączyło. Szukanie zagubionych fragmentow siebie w przyslowiowym labiryncie, ale także siebie nawzajem chwytało za serce.
Sama książka urzekła mnie tym, że oprócz świetnej fabuły, plot twistów i zagadek, zawierała także ogrom pięknych stwierdzeń i przemyśleń, które tylko dodawały wartości całej historii.
Jest to świetna książka i zdecydowanie polecam każdemu - nie pożałujecie.
Lubicie romanse sportowe? hokejówki? motyw slow burnu? a może motyw found family? grumpy x sunshine? nieporozumienia? uniwersyteckie dramy? Jeśli choć raz odpowiedzieliście „TAK” koniecznie musicie sięgnąć po „Midnight mysteries”.
Nikogo nie zdziwię, gdy napiszę, że uwielbiam styl pisania Ewy, jej książki za każdym razem to niezłe grubaski, ale one zawsze napisane są tak dobrze, że wciągają czytelnika w swój świat bez reszty i chce się czytać i czytać i najlepiej to żeby ta się nigdy nie kończyła. Bo to kolejna cudowna historia, poznajemy w niej bliżej dzieci naszych ulubionych bohaterów, dopatrujemy się w nich cech rodziców, ale też wszelakich różnic, ale uwierzcie mi widać gołym okiem, kto ich wychował! Sama historia rozwija się dość powoli, nazwałabym ją taką „delikatną”, nasi bohaterowie są młodzi, czeka ich wiele różnych pierwszych razów, pierwszy rok na studiach, pierwsze zauroczenia. Dodatkowo oprócz relacji naszej dwójki, mamy też zagadkę, którą rozwiązują, świetny studencki klimat i dalej świetnie rozwijany motyw found Family, w którym Ewa jest po prostu mistrzynią!
Autorka za każdym piszę świetnych bohaterów, nigdy bez wad, nie idealnych, ale takich, że od razu darzycie ich sympatią, kibicujecie im, chcecie śledzić ich losy, aby dowiedzieć się jak się dalej rozwiną. Rosie zaczyna pierwszy rok na studiach, nigdy nie miała chłopka i decyduje się na założenie konta na aplikacji randkowej, tam poznaje chłopaka, z którym wymienia wiadomości. W międzyczasie wybiera się na imprezę, a na niej zostaje oskarżona o zniszczenie związku, jednego z hokeistów, choć wcale tego nie zrobiła. Robi wszystko aby dowieść, że to nie ona znalazła się w złym miejscu o złym czasie. Pomaga jej w tym Voughn, milczący syn jednego z przyjaciół jej taty, który obiecał tez ją chronić. Oboje maja swoje sekrety, ona nie wie dlaczego on nie mówi, a on nie wie dlaczego Rosie nigdy nie odsłania ciała, nawet w upały. Spędzają ze sobą coraz więcej czasu, nocą w bibliotece, lecz nie tylko, zbliżają się do siebie i coś się zmienia. Ich relacja jest przepiękna, rozwijała się bardzo powoli, delikatnie, lecz niczego jej nie zabrakło, a ja mogłabym czytać o nich bez końca!
Jeśli czytaliście TIG i chcecie więcej, to koniecznie musicie sięgnąć po Midnight! A jeśli jeszcze nie czytaliście serii o rodzicach, to nadal możecie czytać właśnie tę pozycję, lecz gwarantuje wam, że gdy przeczytacie najpierw TIG, na tym tomie i kolejnych będziecie się bawić zdecydowanie lepiej, a jest na co czekać, bo kolejne części TIL są jeszcze lepsze!