Jump to ratings and reviews

Kamienne twarze

Ucieczka, która kosztuje więcej niż życie.

Kiedy choroba zaczyna zamieniać ciało w popękany kamień, nie ma już miejsca na złudzenia, są tylko: czas, który nieubłaganie się kończy, miasta żerujące na cudzym strachu i czworo młodych ludzi, którzy stają się dla siebie wszystkim.

Luna, Daniel, Tala i Kaj zmuszeni są do ucieczki ze swojej wioski, a ich jedyną szansą staje się Wyrocznia – istota, o której mówi się szeptem, bo nie daje ratunku bez ceny i zawsze sięga po to, co boli najbardziej.

W świecie pełnym brudu i przemocy lojalność staje się silniejsza niż rozsądek, uczucia rodzą się we wspólnym cierpieniu, a ci, którzy mieli być ofiarami, odzyskują swój głos i imię.

Kamienne twarze to opowieść o ludziach złamanych, którzy mimo że dźwigają własne rany, wciąż podnoszą się z ziemi, by ocalić siebie nawzajem.

432 pages, Paperback

First published August 5, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Beata Skrzypczak

7 books16 followers
Urodzona w Nowym Sączu, od lat związana sercem ze Śląskiem. Absolwentka translatoryki hiszpańskiej na Uniwersytecie Śląskim, rozmiłowana w bogactwie literatury hiszpańskojęzycznej. Od 2018 roku właścicielka marki „Opowiemci”, miejsca, gdzie literatura staje się źródłem inspiracji i wymiany myśli dla czytelników. Tu w corocznym rankingu docenia i wyróżnia twórców promujących czytelnictwo. Organizatorka spotkań dla miłośników literatury w ramach festiwalu Książkonalia w Katowicach.

Ratings & Reviews

What do you think?

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
7 (24%)
4 stars
16 (55%)
3 stars
6 (20%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 17 of 17 reviews
Profile Image for Aellirenn Czyta.
1,824 reviews66 followers
August 18, 2026

Nie wiem, że Beacie dać porządny OPR, czy może jednak pochwalić. Może nie będę się ograniczać i zrobię i to i to, bo w takim momencie przerwać pierwszy tom, to trzeba mieć tupet i odwagę 🙃 Więc autorko Ty moja kochana, wiedz, co Cię czeka na Książkonaliach 😈

A tak już całkiem serio (całkiem, bo to wyżej to tak tylko na 99% serio), to „Kamienne twarze” wciągnęłam na raz. No nie dało się oderwać. Bardzo lubię motyw dzieciaków, które muszą ratować świat i tu dostałam go niemałą dawkę. Beata Skrzypczak nie bawi się w przynudne wprowadzenia, tylko od razu rzuca czytelnika na głęboką wodę, a ten z paniką w oczach, bo przecież zaraza szaleje, próbuje ogarnąć, o co w tym świecie chodzi. I ogarnia! A to już dzięki umiejętnościom pisarskim Beaty, bo nie każdy to potrafi. To samo próbują ogarnąć główni bohaterowie, więc czułam, jakbym była częścią tej paczki i parła do przodu razem z nimi. Przyznam, że nie raz miałam ochotę zawrócić, bo robiło się trochę straszno, ale no czego się nie robi dla przyjaciół - jeśli trzeba ratować, to ratujemy za wszelką cenę.

Kurczaczki, to było naprawdę dobre. Bawiłam się wyśmienicie. W tej książce jest wszystko, co lubię i nie ma niczego, czego nie lubię.

Mamy więc tak:
* czwórkę nastolatków (inne liczby też lubię)
* lojalność w grupie - jeden za wszystkich, wszyscy za jednego
* zmiany zachodzące w bohaterach
* fajnie zbudowany świat
* fascynującą chorobę - tak, wiem, jak to brzmi, ale jest naprawdę fascynująca
* przygodę
* pełen wachlarz emocji
* logiczną fabułę
* cliffhangera
* piękne wydanie

Nie mamy:
* romansu
* nudy
* wydarzeń, bo tak i wyskakujących jak filip z konopi, głupot fabularnych
* kwadratowych dialogów
* tłumaczenia wszystkiego jak krowie na rowie

Krótko mówiąc, Beata, dej mie drugi tom, bo nie wytrzymie!
Profile Image for Kasia | Zapisana w Książkach.
885 reviews16 followers
August 9, 2026
Kamienne twarze to pierwsza część serii napisanej przez Beatę Skrzypczak. Książkę wydało Wydawnictwo Mięta. To początek pełnej emocji przygody, w którym bardzo łatwo jest się zanurzyć.

Kamienne twarze o opowieść o czwórce młodych przyjaciół, która w obliczu poważnego zagrożenia opuszcza rodzinną wioskę i rusza w nieznany im świat w poszukiwaniu pomocy u Wyroczni. Korzystając ze zdobytych umiejętności oraz wiedzy przemierzają mroczne lasy, a za nim i przed nimi rozciąga się widmo zarazy – źródła tytułowych kamiennych twarzy.

Jestem typem dość bojaźliwym, ale jeszcze nigdy nie bałam się książki – zawsze bardziej oddziaływały na mnie obrazy z filmów. Jednak w pierwszej połowie tej pozycji bałam się zasypiać. Zdecydowanie nie jest to książka z gatunku horroru, ale autorka wpisała w nią pewną porcję grozy. Przez pierwsze kilkadziesiąt stron mimo opisu sielanki życia w małym miasteczku czuć, że w powietrzu wisi coś jeszcze. A potem pojawiają się informacje o twarzach z kamienia czających się między drzewami. I tu pojawił się strach.

Potem ta odległa groza ustąpiła miejsca ciągłym zagrożeniom, z którymi musieli mierzyć się główni bohaterowie. Luna, Tala, Daniel i Kaj to młodzi ludzie, którzy dopiero co weszli w dorosłość, a otaczająca ich rzeczywistość dodatkowo zmusiła ich do prędkiego porzucenia mrzonki nastoletnich lat. Do tego każde z nich zmaga się z ciężarami własnych decyzji oraz problemów, które kładą się na ich ramionach dodatkowym ciężarem. Wspólnie odkrywają świat, przed którym wcześniej kryli ich rodziny.

Ich podróż jest niezwykła, bo odbywa się nie tylko geograficznie. Mają jasno określony cel – znaleźć Wyrocznię – ale nie wiedzą dokładnie, gdzie jej szukać. Przemierzają więc lasy, w których to nie dzikie zwierzęta są największym zagrożeniem. W obliczu ciągłych niebezpieczeństw ze strony ludzi i zarazy, odkrywają świat po raz pierwszy. A to, czego się dowiadują, obala to, co przekazali im bliscy. W stałym zagubieniu polegać mogą tylko na sobie nawzajem.

Jest to opowieść pełna brutalności zwykłego świata, do których dołożono niebezpieczeństwa magii. Te drugie jednak nie są tak wyraźne. Bo nawet kiedy wychodzą z lasu, kiedy wydają się być pozornie bezpieczni przed zarazą, kiedy trafiają do miasta… jest tylko gorzej. To właśnie wtedy, w ciągłym brudzie i otoczeni przemocą, dokonują się w nich największe przemiany. Czytanie o nich było niezwykłym doświadczeniem.

Beata Skrzypczak wie, jak napisać bohaterów i jak przedstawić ich rozwój. Wszystko, co działo się na kartach tej powieści, było wyraźnie uwarunkowane w akcji i dało się wskazać powody – czasem oczywiste, a czasem kompleksowe i wielopoziomowe. To sprawiło, że cała czwórka postaci stała się niezwykle żywa w moich oczach. Nie tylko ich polubiłam, kibicowałam ich i przejmowałam się ich losem, ale w nich uwierzyłam. Nie tylko w nich – również w ich odwagę, lojalność oraz przyjaźń.

W trakcie lektury towarzyszyło mi mnóstwo emocji, które zmieniały się dość często. Wciągnęłam się i z przyjemnością czytałam dalej, nawet jeśli opisywane sceny do najprzyjemniejszych nie należały. To książka, która wchodzi w głowę czytelnika z łatwością, by potem z niej już nie wyjść. Ona zostaje na dłużej, a od chwili skończenia bardzo często do niej wracałam myślami.

Fabuła w tym wszystkim schodzi nieco na dalszy plan. Stawki czy motywacje są jasne. Zasady, które rządzą otaczającym światem również. Pojawia się kilka żywszych scen, które czyta się z zapartym tchem, ale to nie one stanowią sedno tej historii. Mam wrażenie, że na akcję i rozwój wydarzeń przyjdzie jeszcze kolej, a w tej książce autorka skupiała się przede wszystkim na bohaterach – co zadziałało na ogromny plus dla snutej opowieści.

Jestem niezmiernie ciekawa, co przyniosą kolejne części tej serii. Bardzo zaangażowałam się w losy czwórki przyjaciół, a przedstawiony świat wydaje się mieć mnóstwo do zaoferowania w przyszłości. Kamienne twarze to zapadające w pamięć wprowadzenie do historii, którą bardzo chcę poznać w całości. Nie mogę się doczekać, aż będzie mi dane sięgnąć po kolejny tom.
Profile Image for Z książką po mojemu.
702 reviews45 followers
August 13, 2026
3.5⭐️ Gdybym miał polecić komuś tę książkę, to w pierwszej kolejności zaproponowałbym ją osobom, które z jakiś powodów boją się sięgnąć po książki fantasy. Czy to przez fakt, że często kojarzymy ten gatunek z bardzo rozbudowanymi światami, epickimi walkami, mnogością postaci, czy skomplikowaną fabułą. W przypadku “Kamiennych twarzy” wszystkie te obawy można odłożyć na bok i sięgnąć po tę historię ze spokojną głową.

Bo choć świat przedstawiony został stworzony od podstaw, to poznajemy jego niewielką część, a nowe lokacje są odkrywane stopniowo. Przez fabułę prowadzi nas grupka czterech przyjaciół, przy czym narratorką powieści jest wyłącznie Luna. Pierwszoosobowa narracja, dodatkowo oddana jednej bohaterce pozwala skupić się na opowiadanej historii. I nic nie rozprasza nas od głównej osi wydarzeń.

Ta książka nie jest nastawiona na epickie walki. To poniekąd powieść drogi, która opowiada o relacjach, oddaniu i poświęceniu, odwadze, konieczności wzięcia sprawy w swoje ręce oraz wyzwaniach stawianych przed młodymi osobami. Nie jest to jednak typowa fantastyka młodzieżowa. Bohaterowie, choć kilkunastoletni, musieli w krótkim czasie dorosnąć i wziąć na siebie ogromną odpowiedzialność.

Jestem ciekawy, jak potoczą się dalej losy tych postaci, więc na pewno będę wyczekiwał zapowiedzi kolejnych tomów, których ma być łącznie cztery.
Profile Image for Veni.
167 reviews4 followers
September 3, 2026
współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mięta

Jak na pierwsze spotkanie z twórczością Beaty Skrzypczak to jestem jak "OMGG"! Czytając "Kamienne twarze" czułam jak lato zwalnia, czas także, a to co miało być sielanką było ciszą przed burzą. I to jak pisała Beata to normalnie kocham, podziwiałam każde zdanie, zaznaczyłam też parę ulubionych fragmentów. Jestem totalnie zaciekawiona co dalej będzie i właściwie jestem też zła, bo było już blisko do kluczowych wydarzeń, a tu bezczelnie mi przerwano i muszę czekać na dalszy ciąg 😆
Profile Image for Książkowa Wrona.
589 reviews31 followers
Read
September 23, 2026
Nie dam tu oceny, bo nie chcę tej książce niepotrzebnie obniżyć - myślę, że obiektywnie jest naprawdę niezła, natomiast absolutnie nie czuję się odbiorczynią, bo to młodzieżowe fantasy pełną parą. Osobiście męczyły mnie te pojawiające się przemyślenia i głębokie mysli, które dla mnie po prostu były znane i oklepane, a dla 16latki pewnie byłyby naprawdę mądre i ważne. I piszę to bez ironii, po prostu to książka nie na mój etap życia. Podobnie z akcją, niewiele mnie tu zaskoczyło, ale też składam to na karb niebycia odbiorcą docelowym, bo napisane jest sprawnie, angażująco i ciekawie. :)
Profile Image for zaczytana_sonja91 Gach.
121 reviews
September 28, 2026
Q: Jak wiele bylibyście w stanie poświęcić, żeby ocalić osoby, które stały się dla Was całym światem?

„Kamienne twarze” Beaty Skrzypczak to książka, która okazała się dla mnie czymś zupełnie innym, niż się spodziewałam i chyba właśnie dlatego tak mocno zapadła mi w pamięć.

Znam Beatkę osobiście i mogę powiedzieć, że jest osobą niezwykle ciepłą, skromną, pomocną i po prostu wspaniałą, dlatego kiedy zaproponowano mi współpracę przy jej książce, nie zastanawiałam się ani chwili.

Teraz już wiem, że była to naprawdę dobra decyzja. Historia Luny, Daniela, Tali i Kaja zabrała mnie do mrocznego, pełnego brudu, przemocy i cierpienia świata fantasy, w którym choroba powoli zamienia ludzkie ciała w kamień, a nadzieja niemal zawsze wiąże się z ogromną ceną. Nie jest to jednak opowieść skupiona wyłącznie na walce o przetrwanie. Jej prawdziwym sercem są bohaterowie oraz więź, która rodzi się między nimi podczas wspólnej ucieczki. To, jak wzajemnie się wspierają, jak próbują chronić siebie nawzajem i jak w najtrudniejszych chwilach stają się dla siebie jedynym bezpiecznym miejscem, poruszyło mnie chyba najbardziej. Ich lojalność nie zawsze jest rozsądna, ale właśnie dzięki temu wydaje się tak szczera i prawdziwa.

Beatka pisze niezwykle delikatnym, wręcz subtelnym językiem, a jednocześnie nie boi się poruszać naprawdę trudnych tematów. Ten kontrast sprawił, że przeżywałam historię bohaterów jeszcze mocniej. Ciężko mi nawet dokładnie opisać uczucia, które towarzyszyły mi podczas czytania, ponieważ jeszcze żadna książka nie wywołała we mnie czegoś podobnego. Miałam wrażenie, jakbym nie tylko obserwowała cierpienie bohaterów, ale naprawdę szła razem z nimi przez ten nieprzyjazny świat i czuła ich strach, zmęczenie oraz coraz większą desperację.

„Kamienne twarze” opowiada o ludziach zranionych i odrzuconych, którzy próbują odzyskać własny głos, godność i prawo do decydowania o sobie. Pokazuje również, że rodzina nie zawsze musi oznaczać więzy krwi, czasami tworzą ją osoby, które pozostają obok wtedy, gdy wszystko inne zaczyna się rozpadać.

Było to dla mnie nowe, zaskakujące i bardzo emocjonalne doświadczenie czytelnicze, ale zdecydowanie mi się podobało. Oceniam tę książkę na 4/5 i już teraz z ogromną ciekawością czekam na dalsze losy bohaterów, ponieważ czuję, że ich historia dopiero zaczyna odsłaniać przed nami swoje najważniejsze tajemnice. 🖤🪨

English version: “Kamienne twarze” is a dark and emotional fantasy story about four young people trying to escape a mysterious illness that slowly turns their bodies into stone. At its heart lies a powerful bond built through fear, pain and the need to protect one another. The author combines a brutal world with delicate, deeply moving prose. It was a unique reading experience, and I am already waiting for the continuation.

Deutsche Version: „Kamienne twarze“ ist eine düstere und emotionale Fantasygeschichte über vier junge Menschen, die vor einer geheimnisvollen Krankheit fliehen, welche ihre Körper langsam in Stein verwandelt. Im Mittelpunkt steht ihre tiefe Verbundenheit, die durch Angst, Schmerz und den Wunsch entsteht, einander zu beschützen. Die Autorin verbindet eine brutale Welt mit einer einfühlsamen und berührenden Sprache. Für mich war es ein außergewöhnliches Leseerlebnis, und ich warte bereits gespannt auf die Fortsetzung.
Profile Image for Adelina .
21 reviews
Read
September 8, 2026
•Współpraca reklamowa z wydawnictwem Mięta•

Beatę Skrzypczak obserwuję już od dłuższego czasu. Kilka razy brałam udział w rankingu, który tworzyła na swojej stronie internetowej, nagradzającego książkowych blogerów , a także w naborach recenzenckich na jej instagramie. Widziałam też, że rozpoczęła swoją pisarską karierę, jednak wcześniejsze książki jej autorstwa nie były w moim czytelniczym klimacie. Kiedy, więc któregoś dnia zobaczyłam nabór na jej książkę fantasy pomyślałam, że będzie to świetna okazja zapoznać się z jej piórem. W ten oto sposób dostałam w swoje ręce "Kamienne Twarze", pierwszą z czterech części serii "Kamienie". Jestem bardzo zadowolona, że zdecydowałam się wziąć udział w tym naborze.

Mam wrażenie, że w obecnych czasach większość pozycji fantasy i romantasy powiela ten sam sprawdzony schemat fabularny z najpopularniejszych tytułów. W "Kamiennych Twarzach" pomysł na fabułę jest oryginalny, co powoduje, że na starcie zdobywają u mnie dodatkowe punkty. Wydaje mi się, że motyw zamiany ciała w kamień nie jest popularny w literaturze fantastycznej, a tutaj jest to główny punkt fabuły. Jest trucizną i chorobą, która skazuje człowieka na powolne umieranie. Jest także niebezpieczeństwem dla innych, więc wyrokiem dla takich zawsze jest śmi*erć, a lekarstwo na nią może mieć tylko wszechwładna Wyrocznia. Zbudowane jest całkowicie nowe uniwersum. Ze wszystkimi jego zasadami, hierarchią, geografią oraz historią. Kocham takie powieści i to, jak dużo nowych tytułów można potem w takim nowym świecie umieścić. Z wielką przyjemnością zanurzam się w takich świeżych krainach i poznaję ich tajniki.

Czytając tę pozycję czuć sielskość i spokój na początku, by potem wraz z kolejnymi stronami poczuć tajemniczość, niebezpieczeństwo, strach, rozpacz i bezradność. Cały wachlarz emocji. Autorka pięknie operuje słowem, przed oczami stają opisywane obrazy, a nawet wydaje się, że słyszy się opisywane dźwięki. Czytelnik czuje się pełnoprawnym uczestnikiem przedstawianych wydarzeń. Można się też utożsamić z bohaterami. Nie są wybrańcami ratującymi świat, którzy umieją wszystko na pstryknięcie palców. Są prawdziwi, ze swoimi wadami, zaletami, bólem, strachem oraz małymi radościami. Dzielnie walczą z przeciwnościami losu, jak również własnymi ograniczeniami. To wszystko sprawia, że odbiorca szybciej poczuje do nich sympatię.

Cieszę się, że mogłam poznać tę historię. Bardzo mi się podobała i spędziłam z nią przyjemny czas. Jestem ciekawa, co Beata Skrzypczak przygotowała dla swoich bohaterów w kolejnej części. Czy Luna, Tala i Daniel zdążą uratować Kaja? Czy Wyrocznia ich oszczędzi? Z niecierpliwością czekam, więc na "Wyrocznię Serc". Liczę także na historię osadzoną w czasach Pięciu Królów i o samych Królach także 😊.
Profile Image for Curly&Books.
176 reviews16 followers
September 13, 2026
„Kamienne Twarze” to jedno z moim największych zaskoczeń książkowych tego roku! 
Bardzo się cieszę, że nie zrobiłam większego researchu przed sięgnięciem po tą historię
Zacznijmy może od tego, że nie jest to typowa młodzieżówka z elementem drogi. Rzeczywiście ten motyw pojawia się na samym początku, ale jest on wstępem do wszystkiego a nie jego centrum. 
Nie chcę za dużo zdradzić, bo chciałabym żeby więcej osób mogło się tak zaskoczyć jak ja ale mniej więcej powiem Wam co spodobało u mnie taką reakcję. 
Dla mnie to jest historia dorastania i odkrywania, że życie jest jakie jest. Wręcz należałoby powiedzieć „Life is the bitch”. Po tym jak przez lata naszych głównych bohaterów, przed złem świata ochraniali rodzice w związku z niezaplanowanymi wydarzeniami Tala, Kai, Luna i Daniel muszą wyruszyć w podróż, przez którą już nigdy nie będą tacy sami. 
Ta książka jest prawdziwa, mocna, brutalna, realistyczna, emocjonująca i bardzo intrygująca. Pomimo tego, że nie mamy tutaj nie wiadomo jakich plot twistów, czy ciągłych zaskoczeń, emocjonujących zwrotów akcji co 10 stron - to nie mogłam się odkleić od tej książki! I to właśnie za sprawą ciekawie poprowadzonego wątku rozwoju postaci. Autorka w genialny sposób serwuje nam jeden z najczęściej wykorzystywanych motywów jakim jest Found Family. To jak cudownie zbudowała swoistego rodzaju bańkę, którą otoczyli się bohaterowie naprawdę mnie poruszyło. Scena z talerzami w piwnicy, czy słowa Tali, że Kai ich uratował - no wzruszenie mnie dopadło i całość odbioru stała się dla mnie mocniej emocjonalna. Dla mnie ta książka to historia o dorastaniu z przesłaniem, że w kupie raźniej i nawet gdy wydawać by się mogło, że doszło się do granicy wytrzymałości bliscy podniosą Cię choćby sami byli na skraju wyczerpania. Bardzo podoba mi się fakt, że po skończeniu tej książki, ja ją analizuje, doszukuje się drugiego dna i mam ochotę o niej rozmawiać. Jedyne do czego mogłabym się doczepić, to momentami zbyt duże skupienie się nie szczegółowości niektórych scen, dokładne opisy czynności - tego mogłoby być odrobinę mniej, ale to już naprawdę mocno czepiajaca się uwaga ;)No i tak myślę, że ten tom to chyba trochę taki wstęp do całości historii, a po jego zakończeniu mam pewne przypuszczenia w jaką stronę może obrócić się całość fabuły. Świetne jest to, że nadal jest mnóstwo spraw, które zostały do wyjaśnienia przez co jeszcze bardziej nie mogę doczekać się kontynuacji. Książka wypełniona jest sekretami, które nie rzucały się aż tak bardzo w oczy, ale po zakończeniu czytania - te pytania nagle się pojawiły <3Jeśli szukacie czegoś innego, lubicie książki z drugim dnem i trochę taki miks między literaturą obyczajową a fantasy, to na pewno pokochacie tę książkę. 4,5/5
Profile Image for  Sweet.little.romance.
15 reviews1 follower
August 9, 2026
„Kamienne twarze” to książka, która zachwyca stylem.

Książka przedstawia historię czwórki młodych ludzi, którzy żyją w małej wiosce. Ich życie jest spokojne i beztroskie, aż pewnego dnia cała bańka szczęścia, w której trzymali ich rodzice, pęka. Do miasteczka trafia zaraza, której nie da się leczyć znanymi ludźmi sposobami a jedyną szansą na znalezienie lekarstwa jest odszukanie Wyroczni. Wszystko, co nasi bohaterowie znali, znika w kłębach dymu i oparach smrodu.

Z dnia na dzień muszą zacząć podejmować dorosłe i odpowiedzialne decyzje. Wyruszyć w drogę, która może okazać się zbawieniem albo stratą czasu. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, co się wydarzy i do czego doprowadzi ta wyprawa. Tym bardziej że świat za granicami ich wioski jest zupełnie inny od tego, w którym dorastali.

Czy tak młodzi ludzie będą w stanie podołać zadaniu, które wydaje się zbyt trudne nawet dla dorosłych?

Książka bardzo ładnie pokazuje, jak łatwo stworzyć sobie rodzinę, w której nie liczy się tylko pokrewieństwo, ale przede wszystkim więzi emocjonalne powstające dzięki wspólnym przeżyciom. A przygód i walki o siebie nawzajem zdecydowanie tutaj nie brakuje.

Akcja książki nie jest bardzo szybka. Dostajemy sporo informacji o świecie, jego historii, a także wiele opisów codziennych czynności. Jednak sposób, w jaki autorka to wszystko przedstawia, sprawia, że ciężko oderwać się od lektury.

Wszystkie wydarzenia, nawet te trudne, opisane są w taki sposób, że momentami ciężko pogodzić się z niesprawiedliwością, która spotyka bohaterów.

Książkę czyta się niesamowicie przyjemnie i szybko. Styl autorki jest barwny, ale nie przytłaczający. Każda postać zyskuje niepowtarzalny charakter i osobowość, dzięki czemu łatwo się do nich przywiązać.

Powieść kończy się w taki sposób, że od razu chciałoby się sięgnąć po kolejny tom. Chciałabym dowiedzieć się, jak bohaterowie poradzą sobie z kolejnymi wydarzeniami, które na nich czekają, i ile będą w stanie poświęcić dla swojej małej, przybranej rodziny.

Serdecznie polecam tę książkę osobom, które lubią motyw found family, motyw drogi, tajemnice i duszny klimat. Będzie też idealna dla osób, które zaczynają swoją przygodę z gatunkiem fantasy.

To było moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i jestem zachwycona. Nie mogę doczekać się dalszej części historii i powrotu do świata, w którym może wydarzyć się wszystko

Współpraca recenzencka.
76 reviews1 follower
September 10, 2026
„Kamienne twarze” Beaty Skrzypczak wykorzystują motyw tajemniczej zarazy zamieniającej ludzi w kamień, ale znacznie ciekawsze od samej choroby okazują się reakcje tych, którzy pozostają zdrowi. Kiedy przemiana dotyka Kaja, strach szybko zaczyna wyznaczać granice współczucia, a wyprawa jego przyjaciół do Wyroczni staje się nie tylko poszukiwaniem ratunku, lecz także próbą lojalności wobec człowieka odrzuconego przez własną społeczność.

Szczególnie dobrze działa zestawienie kamienia z powracającym motywem motyla. Oba odnoszą się do przemiany, lecz prowadzą w przeciwnych kierunkach: ku rozwojowi albo zastygnięciu. Dzięki temu opowieść o dorastaniu zyskuje interesującą warstwę symboliczną. Młodzi bohaterowie stopniowo odkrywają również, jak niewiele wiedzieli o świecie, przed którym dorośli próbowali ich chronić poprzez przemilczanie części prawdy.

Skrzypczak sprawnie łączy baśniowość, motyw wyprawy i postać Wyroczni z mroczniejszymi elementami: chorobą, przemocą oraz strachem wykorzystywanym do podporządkowania ludzi. Obrazowy, miejscami poetycki język dobrze buduje kontrast między bezpieczeństwem domu a rzeczywistością poza jego granicami.

Prostota fabuły odpowiada młodzieżowemu charakterowi powieści i sama w sobie nie stanowi jej słabości. Mniej przekonują momenty, w których narracja zbyt wyraźnie dopowiada znaczenie emocji i symboli, a część dialogów przybiera aforystyczny ton. Niedosyt pozostawia również konstrukcja pierwszego tomu. Sporo miejsca poświęcono przygotowaniu większej historii, przez co zasady świata pozostają jedynie częściowo odsłonięte, a finał bardziej otwiera kolejny etap opowieści, niż domyka obecny.

To przede wszystkim propozycja dla młodzieży lubiącej fantasy o przyjaźni, dojrzewaniu i wyprawie. Starszy czytelnik może nie znaleźć tutaj szczególnie skomplikowanej intrygi, ale warstwa symboliczna i społeczna daje mu znacznie więcej materiału do interpretacji. Najciekawsza pozostaje bowiem nie sama wizja ludzi zamieniających się w kamień, lecz pytanie o tych, którzy nie zachorowali, a mimo to stopniowo tracą wrażliwość.
Profile Image for o_matko_czytaj.
82 reviews1 follower
August 29, 2026

„Babcia mówi, że motyle to najpiekniejsze klamstwo świata.”

Kamienne twarze od @beata.skrzypczak.autorka

3.75⭐️

Lunę, Talę, Daniela i Kaja poznajmy w momencie kiedy do ich bezpiecznego zakątka na ziemi dociera tajemnicza zaraza. Wywraca ona ich świat do góry nogami. Dodatkowo na jaw wychodzą głęboko skrywane prawdy i sekrety rodzinne.
Nasi bohaterowie zmuszeni są wyruszyć w niebezpieczną podróż, w świat którego nie znają, po to by odnaleźć potężną wyrocznię, która może odmienić ich los, doprowadzić do końca zarazy oraz uratowania jednego z nich.
Czy świat nie okaże się zbyt okrutny dla naszych bohaterów, czy przyjaźń okaże się na tyle silna żeby przezwyciężyć okrutny los..?

Podeszłam do tej historii z „czystą głową” bez oczekiwań, bo po pierwsze jest to trochę innych gatunek niż zazwyczaj czytam, a po drugie to było moje pierwsze spotkanie z autorką.
I powiem wam że bawiłam się na tym bardzo fajnie, pomimo tego że nie było tutaj zbyt dużo akacji, epickich walk czy romansu.

Książka skupia się głównie na motywie drogi, szukaniu lekarstwa oraz najważniejsze na ukazaniu siły nastoletnich przyjaźni i procesu jak szybko z beztroski trzeba dorosnąć.

Będzie to idealna pozycja dla osób które chcą zacząć przygodę z fantastyką ale obawiają się że zbudowany świat ich przytłoczy. Autorka co prawda buduje świat od podstaw ale stopniowo dodaje kolejne kawałeczki układanki czym sprawia że wszystko jest logiczne i spójne.
Podobało mi się również to jak została przedstawiona przyjaźń i motyw „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. Czuć między bohaterami tą więź i to że zrobili by dla siebie wszystko.
Mimio że jak wspomniałam wyżej nie ma tu jako takiego romansu to można odczuć uczucie rosnące między Luną a Danielem.

Podsumowując: coś innego niż wszędzie, epicko napisany motyw przyjaźnij i lojalności wobec siebie. Chętnie przeczytam kolejne tomy, a łącznie ma być ich 4.

[współpraca reklamowa] @wydawnictwo_mieta
Profile Image for Booktify_Natalia.
24 reviews
August 18, 2026
Na samym początku muszę zaznaczyć, że mało kto tak jak Beata potrafi manewrować paletą pięknych, soczystych słów w taki sposób, który od początku przenosi czytelnika w klimat fabuły.
Czytając „Kamienne Twarze”, czułam zapach lasu, ciepło pieców i zimno podłogi, którą szorowały bohaterki książki.

Nie inaczej było w przypadku poruszania moich uczuć. Choć słowo „poruszenie” jest zupełnie nieadekwatne w tym przypadku.
Zostałam emocjonalnie rozszarpana przez autorkę, co jest ogromnym plusem dla tego tytułu.

Każdy bohater posiada swój wyjątkowy charakter. Te postacie nie są kartonowe, nie mają wspólnej bazy, do której dołożono parę cech, żeby się od siebie różniły.
Taka, Daniel, Luna i Kaj bardzo się od siebie różnią, a jednocześnie tworzą zgrany zespół.
T gdzie jedno nie może, drugie poda rękę i niesie pomoc.
Pięknie się to czyta.
Każda ich wątpliwość i wszystkie momenty, w których byli na granicy wytrzymałości, odciskają piętno w czytelniku.

Świat przedstawiony jest spójny.
Krajobrazy zmieniają się płynnie i są wiarygodne.
Tempo akcji jest wartkie, ale jednostajne. Często w przygodówkach mamy swego rodzaju sinusoidę - raz unosimy się na emocjach, by zaraz zwolnić i trochę się znudzić.
Tutaj tego nie ma i uważam, że jest to świetny sposób na fabułę. Moje zainteresowanie utrzymywało się cały czas, co dosyć rzadko się zdarza.

Nie przepadam za młodzieżówkami, ale akurat teraz bawiłam się świetnie! Jestem zakochana w „Kamiennych Twarzach” i nie mogę się doczekać drugiego tomu.

Zakończenie jest zaskakujące nie przez same wydarzenia, które mają miejsce, a sposób, w jaki autorka zachęca nas treścią do przeczytania kolejnego tomu.
Jest to sprytne i działa.
Padają ważne słowa, a w bohaterach zachodzi istotna zmiana. Natomiast koniec mówi nam… cóż, przekonajcie się sami
Profile Image for Inu_i_Agata.
150 reviews4 followers
August 21, 2026
Powieść, gdzie koncepcja nagle zmienia się całkowicie ze strony na stronę.

Zaczynamy dosyć długim wstępem do świata przedstawionego. Główni bohaterowie żyją w odizolowanej wiosce. Gdzieś tam w szerokim świecie panuje zaraza, która zamienia ludzi w kamień, a z kolei ci łażą i podpalają samoistnie kolejne wioski. Ot miejska legenda dla naszych bohaterów do czasu aż jedno z nich nie zostaje zarażone. Uciekają więc w celu poszukiwania lekarstwa dla przyjaciela.

Zapowiadało się na powieść drogi, gdzie postaci będą odwiedzać kolejne miejsca i dowiadywać się coraz więcej o zarazie. Jakież więc było zaskoczenie, że szybko są uwięzieni i trafiają do miejskiego rynsztoka, gdzie stają się w zasadzie niewolnikami.
Jest to ich brutalne zderzenie z rzeczywistością. Tym, jakie tak naprawdę zasady panują w tym świecie. A te dzieciaki zwyczajnie miały tyle szczęścia, że żyły pod kloszem. Nic więc dziwnego, że nie poradzili sobie w zewnętrznym świecie.

Ta część powieści była ciężka do czytania. Codzienne znęcanie się i wykorzystywanie młodych ludzi tylko dlatego, że można i ma się minimum więcej władzy, było wyjątkowo bestialskie w odbiorze. Autorka ma talent do pisania takich drastycznych scen oraz pokazywania jak szybko człowiek może stać się potworem, także z zwyczajnego strachu przed nieznanym.
Dlatego ta książka to tak średnio młodzieżówka, choć głównymi bohaterami są nastolatki. Oni rzeczywiście są bardzo ze sobą związani i trudy nie zmieniają ich oddania i przyjaźni. Mimo motywu found family, całość powieści wybrzmiewa bardzo mrocznie.

Książka zawiera wiele ekspozycji świata przedstawionego, ale to tylko wstęp. Ten świat skrywa jeszcze wiele tajemnic. Wiemy, że rodzice coś ukrywali przed bohaterami, że mieli już styczność z tą chorobą. Że jest coś, na co chcieli ich przygotować i nie zdążyli.

Jednak najbardziej zaskakujące jest samo zakończenie. Całość fabuły wydaje nam się, że bohaterowie zmierzają w jednym kierunku, ale czyżby okrutny świat dorwał nasze niewinne owieczki i zmienił ich na zawsze?
Profile Image for Reader agaandbooks.
236 reviews2 followers
August 11, 2026
[współpraca recenzencka @wydawnictwo_mieta ]

To nie moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, uwielbiam jej styl, to jak magicznie opowiada swoje historie, jak wzbudza w człowieku emocje i przywołuje wspomnienia.

„Kamienne twarze” jest typowym fantasy, z motywami faund family, tajemniczą choroba, podróżą i wieloma tajemnicami, które wpływają na los bohaterów. Klimat tej książki jest duszny, przesiąknięty strachem wywołanym przez nieznane. Jeśli szukacie dynamicznej historii, to tutaj jej nie znajdziecie, ale nie bierzcie tego za minus. Autorka raczy nas pięknymi opisami otoczenia czy świata przedstawionego, bohaterowie są charakterni, wyraziści i zapałałam do nich sympatią.

Bardzo ciekawym wątkiem był właśnie motyw choroby. Tajemnicza przypadłość atakująca ludzi zmieniająca ich w kamień. Jest w tym wiele mroku.
Mocnym elementem jest przyjaźń między głównymi bohaterkami, ich relacja stanowi fundament i jasny punkt historii, która momentami może wydawać się zbyt ciężka.

Zakończenie nie zaskakuje, jednak jest satysfakcjonujące, przez co od razu zastanawiasz się co dalej. Autorka nie boi się poruszania niewygodnych tematów, często bolesnych. Pisze o nich z delikatnością i zrozumieniem.

„Kamienne twarze” to naprawdę dobre fantasy. Odnajdą się w nim początkujący czytelnicy jak i ci już wprawieni. Jeśli nie przepadacie za naszym rodzimym fantasy, to ta książka powinna Was do niego zachęcić.
Profile Image for cichaczytelniczka.
548 reviews32 followers
August 24, 2026
4/5⭐
Luna, Tala, Daniel i Kaj to przyjaciele, którzy zrobią dla siebie wszystko.
Udowadniają to w momencie, w którym jedno z nich dotyka zaraza.
Kiedy choroba zaczyna zmieniać ciało w kamień, a cała wioska odwraca się od zarażonego, ich jedyną nadzieją, jest wygnana kobieta z lasu oraz mistyczna Wyrocznia, która nie przejmuje się losem ludu.
W tej walce o czas i życie, bohaterowie będą zmuszeni iść naprzód i zaciskać zęby, w świecie pełnym zła i oblepiającego wszystko wokół brudu.
Ta książka, to opisana przepięknymi słowami historia, pełna nieczystości i wszechogarniającej choroby.
Treść, którą raczyła nas autorka, była ogromną ucztą dla zmysłów. Co chwilę czekały na mnie bardzo ważne przesłania oraz cytaty, w których mogłam odnaleźć cząstkę siebie. To wszystko jednak w świecie, w którym brud i niegodziwość są na porządku dziennym.
Naprawdę nie wiem, w jaki sposób autorce udało się opisać tak straszne rzeczy, tak pięknymi słowami.
To, czego doświadczają nasi bohaterowie, jest naprawdę okropne.
Drugą połowę tej książki przeszłam z myślą, że katusze, których doświadczają, muszą się zaraz skończyć.
Wszystko opisane jest tak dokładnie, że momentami nie byłam w stanie dalej czytać o poparzonych i bolesnych dłoniach, które nie miały czasu na regenerację.
Sama choroba, która trawi ten świat, była czymś niezwykle ciekawym. Z ogromną chęcią zgłębiałam jej przebieg i wraz z bohaterami odkrywałam nowe informacje na jej temat.
Co chwilę czekały na nas momenty, w których serce biło mi zdecydowanie zbyt szybko.
Szczególnie te, w których zaraza mieszała się z wszechogarniającymi ten świat nieczystościami.
Ale najważniejszą i najpiękniejszą częścią tej historii, okazała się przyjaźń, która potrafi przetrwać naprawdę wszystko.
Brud, ścieki i zło okazały się być niczym, przy ludziach, którzy kochają się ponad wszystko.
Nie mogę doczekać się kolejnej części, po którą sięgnę, jak najszybciej się da!
Profile Image for Ola • Ucieszki .
145 reviews1 follower
August 14, 2026
Współpraca recenzencka z @wydawnictwo_mieta — bardzo dziękuję za piękny egzemplarz książki.

To ten rodzaj fantastyki, w którym próżno szukać zawrotnego tempa, widowiskowych potyczek, dworskich intryg czy skomplikowanych systemów magicznych. Powieść przypomina raczej melancholijną, oniryczną baśń „z mchu i paproci”, w której przeplatają się losy czwórki głównych bohaterów.

Młodzi protagoniści zmuszeni są błyskawicznie dorosnąć. Choć wychowywali się w odosobnionej wiosce – z dala od miast i czyhających w nich zagrożeń – nawet tam dociera w końcu bezwzględna zaraza. Przyjaciele muszą opuścić rodzinne gniazdo i wyruszyć w długą podróż w nieznane w poszukiwaniu lekarstwa. W tej historii to właśnie droga jest najważniejsza. Liczy się to, co dzieje się wewnątrz bohaterów: jak dojrzewają, jak zmieniają się relacje między nimi i jak radzą sobie w trudnych sytuacjach.

Pierwszy tom trzeba traktować jako swoisty wstęp do większej opowieści. Historia snuje się powoli, otulając czytelnika senno-baśniową atmosferą. Przyznam się, że liczyłam na trochę więcej akcji i plot twistów. Na koniec historia urywa się, pozostawiając czytelnika z masą pytań i sporym niedosytem. Nadal jestem ciekawa jak autorka poprowadzi kolejne tomy.
Profile Image for wachowska.books.
123 reviews1 follower
August 21, 2026
„Kamienne twarze” Beaty Skrzypczak zabierają nas do świata, w którym pojawia się tajemnicza zaraza zamieniająca ludzkie ciała w kamień. Dla mieszkańców Księżycowego Gaju osoby dotknięte chorobą stają się zagrożeniem, którego trzeba się pozbyć. Kiedy Kaj zostaje zarażony, Luna, Tala i Daniel nie zamierzają go zostawić. Wyruszają więc w drogę, by odnaleźć Wyrocznię, która może być ich jedyną nadzieją na ratunek.

Sam motyw zarazy bardzo mi się podobał. Przemiana człowieka w kamień jest nie tylko ciekawym pomysłem na fabułę, ale też daje autorce przestrzeń do pokazania strachu, wykluczenia i tego, jak łatwo ludzie zaczynają odrzucać kogoś, kogo uznają za innego lub niebezpiecznego. I właśnie te bardziej symboliczne znaczenia „kamiennych twarzy” były dla mnie jednym z ciekawszych elementów książki.

Dużą część historii stanowi motyw drogi. Bohaterowie opuszczają znany sobie świat i krok po kroku odkrywają, że poza ich domem rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Dzięki temu powieść ma bardzo przygodowy charakter.

Polubiłam też relacje między bohaterami, szczególnie przyjaźń Luny i Tali. Każde z nich ma trochę inny charakter i sposób patrzenia na świat, a mimo to w trudnych sytuacjach potrafią się wzajemnie wspierać. Sama charakterystyka postaci jest jednak jeszcze dość oszczędna. Najlepiej poznałam Lunę i Talę, natomiast o Danielu i Kaju chciałabym się dowiedzieć trochę więcej. Myślę, że w kolejnych tomach jest tutaj sporo miejsca na rozwój.

Bardzo dobrze sprawdził się dla mnie również styl autorki. To nie pierwsza książka Beaty, którą czytałam i bardzo mi on odpowiada. Jest lekki, przystępny i sprawia, że książkę czyta się szybko. Podobały mi się też metafory i sposób, w jaki autorka opisuje niektóre sceny - nie jest przesadnie ciężko, ale potrafi stworzyć odpowiedni, momentami niepokojący klimat.

Mam jednak dwa elementy, przez które nie mogę dać tej historii wyższej oceny. Pierwszym jest tempo, szczególnie w niektórych fragmentach miałam wrażenie, że podróż trwa trochę za długo, a fabuła nie posuwa się wystarczająco szybko do przodu.

Drugim jest lore. I tutaj chyba najbardziej odczułam, że to dopiero pierwszy tom. Świat ma naprawdę ciekawy potencjał, ale chciałabym wiedzieć o nim znacznie więcej. Brakowało mi historii, mitologii, zasad funkcjonowania tego świata i większego rozwinięcia tego, co zostało zaledwie zarysowane. Jeśli jesteście fanami naprawdę epickiego fantasy z ogromnym, szczegółowo wykreowanym światem, możecie poczuć niedosyt.

Ale właśnie dlatego uważam, że „Kamienne twarze” mogą być świetnym wyborem dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z fantastyką. Jest tu magia, tajemnicza zaraza, podróż, przygoda i niebezpieczeństwo, ale świat nie jest jeszcze na tyle skomplikowany, żeby można było się w nim zgubić.

Dla mnie to bardzo przyjemny początek serii, który zostawił mnie z poczuciem, że w tym świecie jest jeszcze dużo do odkrycia. I właśnie tego odkrywania w kolejnych tomach najbardziej jestem ciekawa.
Displaying 1 - 17 of 17 reviews