Detektyw Nicolas Stewart otrzymuje sprawę, która na pierwszy rzut oka wydaje się być beznadziejna. Nowy Jork, Filadelfię, Waszyngton i inne miasta nawiedza fala porwań spędzająca sen z powiek tamtejszej policji, próbującej ukryć prawdę przed opinią publiczną.
Kiedy Kate Frost – dziennikarka z Waszyngtonu i narzeczona Nicolasa Stewarta – staje się przypadkowym świadkiem morderstwa dyrektora nowojorskiej stacji telewizyjnej, jej życie wywraca się do góry nogami. Telefony z ostrzeniami, podejrzenia o zabójstwo, dziwna przesyłka, którą otrzymała od zamordowanego tuż przed śmiercią – to wszystko zaczyna ją coraz bardziej przerażać. Ostatecznie zwraca się z prośbą o pomoc do jedynego człowieka, któremu może zaufać.
Razem z Nickiem otwierają tajemniczą kopertę i detektyw zaczyna coraz bardziej wgłębiać się w jej zawartość. Każde kolejne odkrycie budzi nowe pytania i obawy.
Nieoficjalne śledztwo w sprawie ujawnionego dokumentu prowadzi Nicka do prywatnej kliniki medycznej. Zebrane poszlaki zaczynają łączyć dwie sprawy i przerażająca prawda powoli wychodzi na jaw.
Arnold R. Płaczek. Pseudonim literacki Thomas Arnold (taki sam jak faktyczne nazwisko innego autora). Urodził się w 1985 roku w Rybniku. Obecnie mieszka w niewielkiej miejscowości na Śląsku - Rydułtowach. Ukończył farmację na Śląskim Uniwersytecie Medycznym. Pracuje w zawodzie. W 2013 roku ukazała się jego debiutancka powieść, thriller medyczny – „Anestezja”. Kiedy nie pisze, sam chętnie czyta. Najczęściej sięga po książki sensacyjne, przygodowe, kryminały oraz thrillery. Do jego ulubionych autorów należą B. Haig, R. Ludlum, D. Brown, C. Cussler, H. Coben, M. Palmer, J. Patterson. Pracuje nad następnymi książkami.
„Anestezja“ Thomasa Arnolda nie przypadła mi zbytnio to do gustu. Jest w niej bardzo dużo akcji, czasem nawet na początku ciężko było się połapać, które z wydarzeń doświadczył dany bohater. Sama charakterystyka figur, a raczej w moim odczuciu jej brak, sprawiła, że nie ciągnęło mnie do dalszego zapoznawania się z tą lekturą. Sama tematyka - handel organami, w który zamieszane są same wysoko postawione osoby - była bardzo ciekawa, fabuła była jednak bardzo przewidywalna. Trochę się męczyłam, żeby ją dokończyć.
Niestety najsłabsza książka tego autora, a czytałam chyba wszystkie. Szybko się czytało, ale w zasadzie mocno przewidywalna i wiedziałam, o co chodzi już od pierwszych stron.