What do you think?


Przyczajony diabeł, ukryty trup
Mieszkańcy miasteczka Kościniec zaczynają interesować się leczniczymi metodami, graniczącymi z szarlataństwem. Felicja, z zawodu producentka nielegalnego bimbru, postanawia zacząć zarabiać na rytuale KAMBO.
Rytuał się odbywa nocą, a następnego dnia jedna z uczestniczek rytuału wpada pod samochód dostawczy. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że ona wraz z jeszcze jednym uczestnikiem rytuału "coś" widzieli...
Kryminalna komedia pełna niespodziewanych zwrotów akcji, które doprowadzą do zaskakującego finału!
Rytuał się odbywa nocą, a następnego dnia jedna z uczestniczek rytuału wpada pod samochód dostawczy. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że ona wraz z jeszcze jednym uczestnikiem rytuału "coś" widzieli...
Kryminalna komedia pełna niespodziewanych zwrotów akcji, które doprowadzą do zaskakującego finału!
- GenresAudiobook
336 pages, Paperback
First published August 12, 2026
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 4 of 4 reviews
September 17, 2026
Mam słabość do twórczości Pani Iwony. Jej książki to moje guilty pleasure. To moja gwarancja poprawy nastroju.
Absolutnie kocham jej abstrakcyjne poczucie humoru i cięte riposty, pomysły. To, jak wyłapuje absurdy z zachowań społecznych. W każdej kolejnej książce bierze na celownik jakieś „durnoty”.
Tym razem fani rytuału Kambo i kiszonek, oraz łatwego zarobku.
(Rytuał Kambo to tradycja wywodząca się z Amazonii, oparta na jadowitej wydzielinie pewnego gatunku żaby. Zwolennicy opisują to jako formę detoksu i poprawy samopoczucia. Znane są śmiertelne wypadki).
W Kościńcu jest wysyp szarlatanów. Felicja, dotąd znana jako lokalna producentka bimbru, chce zarobić na fanach naturalnych zabiegów i kiszonek. A skoro można zarobić, to dlaczego nie. Naiwnych nie brakuje, a że nie ma specjalnej żaby ? Nie ma problemu. Żaba się znajdzie, będzie ciemno, ludzie uwierzą w to co chcą uwierzyć.
A jednak pojawia się problem, gdy Karolina i Kajetan nie są pewni, czy przeżyli ten rytuał. Ona po tym, jak wpadła pod samochód dostawczy, ma widzenie w przedsionku piekła. Oboje coś widzieli, ale żaden nie jest pewien, co wydarzyło się naprawdę, a co jest częścią ich ponakrotykowych zwidów.
Zefirynę z kolei zaprasza na lecznicze kiszenie się w wannach. Ma ich 27.
W jednej z wanien znaleziono zakiszone na amen ciało Sylwii Obłoczek. Dlaczego? Kto jest winien i co ma z tym wspólnego szkielet znaleziony pod wanną? Musicie przekonać się sami.
Genialna komedia kryminalna. Gwarantuję, że poprawi wam humor.
Na koniec kilka cytatów :
„No to może cię nie chciała! – rzuciła Felicja zdecydowanie jadowitym głosem.
– Na pewno mnie nie chciała! – zgodził się bez ceregieli, bo zdawał sobie sprawę z własnych wizerunkowych ograniczeń, ale nie zamierzał im przeciwdziałać, zwłaszcza że dentysta nie tylko kosztował, ale i przerażał.
– I widzisz? Masz motyw! Zabiłeś ją”.
"Felicja może obracała się w środowisku nieco szemranym i nie zwracała uwagi na mieszczańskie przesądy, takie jak golenie nóg czy mycie pach, ale uważała, że u niej w domu dwie rzeczy są nieodzowne. Pieniądze i porządek."
„Jak się morduje, to jest trochę zamieszania, niektórym to nawet i dysk potrafi wypaść w czasie akcji, szczęka, oko, cokolwiek!
– Szkoda, że nie dowód osobisty! „
„To było coś, co wydawało mu się nie tyle nawet dziwne, co jakieś nienormalne. A jak coś omija normę, to może być niebezpieczne”.
Absolutnie kocham jej abstrakcyjne poczucie humoru i cięte riposty, pomysły. To, jak wyłapuje absurdy z zachowań społecznych. W każdej kolejnej książce bierze na celownik jakieś „durnoty”.
Tym razem fani rytuału Kambo i kiszonek, oraz łatwego zarobku.
(Rytuał Kambo to tradycja wywodząca się z Amazonii, oparta na jadowitej wydzielinie pewnego gatunku żaby. Zwolennicy opisują to jako formę detoksu i poprawy samopoczucia. Znane są śmiertelne wypadki).
W Kościńcu jest wysyp szarlatanów. Felicja, dotąd znana jako lokalna producentka bimbru, chce zarobić na fanach naturalnych zabiegów i kiszonek. A skoro można zarobić, to dlaczego nie. Naiwnych nie brakuje, a że nie ma specjalnej żaby ? Nie ma problemu. Żaba się znajdzie, będzie ciemno, ludzie uwierzą w to co chcą uwierzyć.
A jednak pojawia się problem, gdy Karolina i Kajetan nie są pewni, czy przeżyli ten rytuał. Ona po tym, jak wpadła pod samochód dostawczy, ma widzenie w przedsionku piekła. Oboje coś widzieli, ale żaden nie jest pewien, co wydarzyło się naprawdę, a co jest częścią ich ponakrotykowych zwidów.
Zefirynę z kolei zaprasza na lecznicze kiszenie się w wannach. Ma ich 27.
W jednej z wanien znaleziono zakiszone na amen ciało Sylwii Obłoczek. Dlaczego? Kto jest winien i co ma z tym wspólnego szkielet znaleziony pod wanną? Musicie przekonać się sami.
Genialna komedia kryminalna. Gwarantuję, że poprawi wam humor.
Na koniec kilka cytatów :
„No to może cię nie chciała! – rzuciła Felicja zdecydowanie jadowitym głosem.
– Na pewno mnie nie chciała! – zgodził się bez ceregieli, bo zdawał sobie sprawę z własnych wizerunkowych ograniczeń, ale nie zamierzał im przeciwdziałać, zwłaszcza że dentysta nie tylko kosztował, ale i przerażał.
– I widzisz? Masz motyw! Zabiłeś ją”.
"Felicja może obracała się w środowisku nieco szemranym i nie zwracała uwagi na mieszczańskie przesądy, takie jak golenie nóg czy mycie pach, ale uważała, że u niej w domu dwie rzeczy są nieodzowne. Pieniądze i porządek."
„Jak się morduje, to jest trochę zamieszania, niektórym to nawet i dysk potrafi wypaść w czasie akcji, szczęka, oko, cokolwiek!
– Szkoda, że nie dowód osobisty! „
„To było coś, co wydawało mu się nie tyle nawet dziwne, co jakieś nienormalne. A jak coś omija normę, to może być niebezpieczne”.
September 22, 2026
Książka zaczyna się naprawdę nietypowo. Jedna z głównych bohaterek budzi się po wypadku i jest przekonana, że znalazła się w przedpieklu. Rozmawia z diabłami, które mają dla niej bardzo konkretne zadanie: musi odnaleźć pewną osobę. Problem w tym, że wszystko dzieje się po przedawkowaniu różnych substancji, a ona sama leży w szpitalu. Co więcej, jej rozmowy z diabłami słyszą wszyscy wokół, więc trudno uznać ją za wiarygodną.
Tymczasem w Kościńcu interes kwitnie. Felicja, wcześniej zajmująca się produkcją bimbru, postanawia się przebranżowić i zaczyna zarabiać na tajemniczych rytuałach. Jednym z nich jest KAMBO. Chętnych nie brakuje, bo łatwowierni klienci są trochę jak chodzące bankomaty. Pojawiają się kolejne osoby i grupy, które również próbują zrobić interes na ludzkiej naiwności, a wszystko zaczyna się ze sobą coraz bardziej mieszać.
Do tego dochodzi Kajetan Mrok, który próbuje odnaleźć ojca. Przeszłość rodziny skrywa przy tym swoje tajemnice. Karolina uparcie próbuje rozwikłać zagadkę osoby, której kazano jej szukać w przedpieklu…
Jest absurd, kilka mocno zakręconych pomysłów i bohaterowie, których losy nieustannie się splatają. Książkę czytało mi się naprawdę dobrze i jest bardzo w stylu autorki, który lubię.
Mam tylko jeden mały zgrzyt, tym razem wulgaryzmów jest chyba więcej niż w poprzednich książkach i momentami po prostu mi nie pasowały.Poza tym lektura dała mi dokładnie to, czego oczekuję od jej komedii kryminalnych: absurd, humor i historię, przy której trudno przewidzieć, dokąd wszystko zmierza.
Tymczasem w Kościńcu interes kwitnie. Felicja, wcześniej zajmująca się produkcją bimbru, postanawia się przebranżowić i zaczyna zarabiać na tajemniczych rytuałach. Jednym z nich jest KAMBO. Chętnych nie brakuje, bo łatwowierni klienci są trochę jak chodzące bankomaty. Pojawiają się kolejne osoby i grupy, które również próbują zrobić interes na ludzkiej naiwności, a wszystko zaczyna się ze sobą coraz bardziej mieszać.
Do tego dochodzi Kajetan Mrok, który próbuje odnaleźć ojca. Przeszłość rodziny skrywa przy tym swoje tajemnice. Karolina uparcie próbuje rozwikłać zagadkę osoby, której kazano jej szukać w przedpieklu…
Jest absurd, kilka mocno zakręconych pomysłów i bohaterowie, których losy nieustannie się splatają. Książkę czytało mi się naprawdę dobrze i jest bardzo w stylu autorki, który lubię.
Mam tylko jeden mały zgrzyt, tym razem wulgaryzmów jest chyba więcej niż w poprzednich książkach i momentami po prostu mi nie pasowały.Poza tym lektura dała mi dokładnie to, czego oczekuję od jej komedii kryminalnych: absurd, humor i historię, przy której trudno przewidzieć, dokąd wszystko zmierza.
September 23, 2026
Uwielbiam książki Iwony Banach! Każdą z nich biorę w ciemno, gdyż wiem że będę się doskonale na nich bawić! Tak i było tym razem.
"Przyczajony diabeł, ukryty trup" to bardzo dobra komedia kryminalna. Dzieje się tutaj wiele, mamy zaskakujące zwroty akcji i wiele niespodziewanych sytuacji.
Książka jest pełna świetnego humoru i niekiedy absurdalnego i bardzo mi to odpowiadało. Po prostu uwielbiam! Nie raz zaśmiałam się na głos podczas czytania.
Nie zdradzę Wam wiele, ale ta historia będzie o metodach leczniczych i szarlataństwie no i oczywiście o morderstwie. Nic więcej Wam nie powiem, musicie sami sięgnąć po ten tytuł, a warto. Świetna zabawa!
"Przyczajony diabeł, ukryty trup" to bardzo dobra komedia kryminalna. Dzieje się tutaj wiele, mamy zaskakujące zwroty akcji i wiele niespodziewanych sytuacji.
Książka jest pełna świetnego humoru i niekiedy absurdalnego i bardzo mi to odpowiadało. Po prostu uwielbiam! Nie raz zaśmiałam się na głos podczas czytania.
Nie zdradzę Wam wiele, ale ta historia będzie o metodach leczniczych i szarlataństwie no i oczywiście o morderstwie. Nic więcej Wam nie powiem, musicie sami sięgnąć po ten tytuł, a warto. Świetna zabawa!
September 8, 2026
Takie sobie, ale da się czytać.
Displaying 1 - 4 of 4 reviews




