Jagiełło pod prysznicem to pełna humoru opowieść o polskich władcach, która zaciekawi nawet tych, którzy dotąd uważali, że historia jest nudna jak flaki z olejem. Przekonają się, że prawdziwa historia Polski obfituje w wydarzenia, których nie wymyśliliby scenarzyści Gry o tron, pełna jest zdrad, ucieczek, braterskich kłótni, przemyślnych forteli i krwawych bitew. Dowiedzą się, że nasi królowie i książęta byli ludźmi z krwi i kości, że zdarzali się wśród nich bohaterowie i tchórze, grzesznicy i święci, patrioci i zwyczajni zdrajcy.
To lektura dla tych, którzy nie lubią wkuwania dat, ale chcą wiedzieć, dlaczego Bolesław Chrobry kazał swoim poddanym wyrywać zęby, z jakiego powodu Bolesław Krzywousty kazał oślepić brata, po co Zygmunt August spotykał się z czarnoksiężnikiem Twardowskim, czy Jan Sobieski lubił kawę po wiedeńsku i co łączyło Jana Kazimierza z więźniem w żelaznej masce.
Dzięki tej książce przekonacie się, że historia da się lubić!
Dnf, bardzo słabe. Kiepskie i pisanie na siłę “skecze” o rodzinie z dziadkiem “fanatykiem królów Polski”, tatą który nie zna historii oraz synem który musi się jej nauczyć na klasówkę (mama albo siedzi w innym pokoju nie chcą angażować się w rozmowę albo ogląda tv i zazdrości modelkom ich wyglądu).
Motywy historyczne to potop suchych imion i dat, męczące zarówno dla dzieci jak i czytających to dorosłych. Widząc co Grażyna Bąkiewicz robi z historią Polski w swojej serii, spędzanie czasu nad tym jest totalnym nieporozumieniem.
Nie ma tu też praktycznie żadnych postaci kobiecych i tylko jedna z dwóch kobiet noszących tytuł króla Polski dostała swój własny rozdział.
Tata wraca z wywiadówki do domu i krzyczy na syna z powodu jego stopni z historii, sam pokazując elementarne braki w tej dziedzinie - do kłótni wtrąca się dziadek z propozycją korepetycji dla nich obu - tak zaczyna się fascynująca podróż poprzez dzieje kolejnych królów Polski w opowieściach dziadka.