Patryk Vega to jedyny twórca, któremu udało się zdobyć zaufanie policjantów. Niczego przed nim nie ukrywali. Czas, aby prawdę poznali wszyscy.
Sławek Opala i inni policjanci opowiadają o prawdziwym obliczu polskiej przestępczości: morderstwach, mafii, haraczach, świadkach koronnych, o przepychankach z przełożonymi i metodach pracy, które mają być przede wszystkim skuteczne.
To książka o świecie twardych facetów, w którym granica między zbrodnią a prawem jest cienka, ale wyraźna.
Patryk Vega w rozmowach z policjantami nie omija trudnych tematów. Wie, o co pytać i potrafi ich skłonić do barwnych opowieści, wspomnień z różnych akcji, kłopotów dnia codziennego w służbie i życiu osobistym. Spędził z funkcjonariuszami z wydziału zabójstw dwa lata, nieźle więc poznał z bliska blaski i cienie ich roboty. Doskonale operuje ich żargonem, w czym zapewne pomógł mu wrodzony talent językowy.
W gliny i ich rozmówcę świetnie wcielają się trzej lektorzy audiobooka: Andrzej Hausner, Piotr Stramowski i Wojciech Chorąży. Autorstwo poszczególnych relacji przypisane jest konkretnym policjantom, z tym że Vega podaje ich fikcyjne nazwiska, z wyjątkiem funkcjonariuszy, którzy już nie żyją.
Rozmowy przebiegają w przyjacielskiej atmosferze. Nawet gdy dotyczą najbardziej drażliwych tematów, takich jak korupcja czy przejście na drugą stronę barykady, nie słychać by zadający pytania miał ochotę na ferowanie wyroków, a indagowani o byłych kolegów nie to, źe ich usprawiedliwiają, ale nie wahają się wskazywać okoliczności wpływających na podobne postępki. Policjanci dalecy są też od demonizowania przestępców, łącznie z gangsterami. Trudno takie kolesiowate podejście do tematyki i bohaterów rozmów uznać za wadę, pewnie inaczej nie mogło być, taka jest poetyka Patryka Vegi. W każdym razie audiobook sprawdził się znakomicie podczas samochodowych podróży.
Bardzo dobra, napisana dosadnym językiem pozbawionym zbędnych ozdobników i przedłużeń; widać, że autor nie miał parcia na ilość stron, co się bardzo chwali.
"Złe psy..." to książka brutalna i gorzka. Podczas czytania miałam wrażenie jakbym siedziała z jej bohaterami przy jednym stoliku nakrytym ceratą i łoiła nie za drogą wódkę z napełnionych do połowy szklanek, wysłuchując przy okazji historii ich kariery zawodowej, tak bardzo odbiegającej od stereotypowego wyobrażenia pracy policji, że aż nadającej się na książkę.
Z zaciekawieniem sięgnę po kolejne tytuły z tej serii.
Do tej pory kołacze mi się w tyle głowy zaskakująco dojrzała refleksja pewnego rozwydrzonego nastolatka, który żałował, że nigdy nie dostał wpierdolu od ojca. Osoby, które mają "Złe psy..." już za sobą, z pewnością będą wiedziały, o kogo może chodzić.
I po tym poznaję naprawdę dobrą książkę opartą na faktach - nawet po przeczytaniu, nie mogę przestać o niej myśleć.
Książka mocna. Co mi się nie podoba to klną jak szewce cały czas. Pokazuje że w policji mamy pełen przekrój od ludzi bardzo zmotywowanych po takich o których inni policjanci wiedzą że są kupieni przez gangi i wręcz pracujący dla bandytów. Plus sporo osób którzy nie mają innego pomysłu na życie i idą do Policji. Część do drogówki bo tam można ekstra dorobić ;)
Otoczka wokół tej pozycji jest taka, że już po dotknięciu okładki powinno się chyba padać na kolana, bo jest taka surowa i brutalna. Może za dużo podobnych książek mam za sobą i takie historie przestały robić na mnie wrażenie. Pomijając to wielkie halo, ta książka to nieźle poprowadzony wywiad. Porusza wiele aspektów pracy funkcjonariuszy policji, opiera się na szeregu historii "ze służby wziętych", a przede wszystkim brzmi realistycznie (choć na moje oko pewne wypowiedzi chyba zostały podrasowane, przez autora bądź funkcjonariuszy, tak by brzmiały bardziej szokująco ;) Warto przeczytać.
Serial Pitbull w papierowej wersji. Ten sam klimat, ale w formie nie fabularnej, tylko wywiadu. W porównaniu do serialu różni się intesywnością - zaraz za jedną historią, pojawia się kolejna.
Zdania o polskiej policji są różne, ale "kryminalnym" na pewno nie zazdroszczę ryzyka i obciążeń jakie na co dzień ponoszą.
Ucząc bawi. Bardzo dobrze mi się to czytało. Vega nie jest jakimś świetnym pisarzem, ale to tylko nadaje książce autentyczności, bo wiadomo że niewiele zostało zmienione. Bardzo wciągające wątki I ciekawi bohaterowie, aż chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej o ich życiu. 4,5!
Dziwna książka. Dziwna bo generalnie taka tematyka mnie nie interesuje a po przeczytaniu wstępu w darmowym fragmencie od razu kupiłem i zacząłem czytać. Dziwna bo niby podzielona na jakieś rozdziały ale w zasadzie gdyby ich nie było to nie byłoby ani lepiej ani gorzej. Dziwna bo to niby wywiad ale następujące po sobie pytania nie są rzucane zupełnie luźno, bardzo często bez związku z poprzednim, po prostu jako nowy wątek w rozmowie z inną osobą na inny temat, i wcale to nie przeszkadza. Dziwna bo świeżo wydana a tak do końca nie wiadomo kiedy wywiady były przeprowadzane, natomiast odpowiedzi często dotyczą lat 90 lub przełomu wieków. Dziwna bo pytania zadaje gość którego do tej pory kojarzyłem tylko z filmów których zresztą nie oglądałem (a chyba powinienem). Dziwna bo o ile większość książek ostatnio czytam tygodniami czy miesiącami, to tę skończyłem w ciągu paru dni mimo weekendowych gości. W trzech słowach - dziwnie ale ciekawie.
Patryk Vega wykonał kawał dobrej roboty z tą książką. Forma i styl bardzo dobry. Wywiad z policjantami z "najgorszych" wydziałów pokazuje jak wygląda brutalna rzeczywistość. Cieszę się, że są takie psy (sami funkcjonariusze w książce się tak określają) z zasadami i z honorem, dzięki którym można w nocy spać spokojnie.
Dobra książka. Nie żeby zaskakująca, ale dobra. Trochę mięsa, trochę zabawnych anegdot, trochę chyba bajania. Jak byłem na obozie szkolenionwym ze służbami, to chłopaki z terroru wcale nie odpowiadali przedstawionym stereotypom. Książka, jak dla mnie, potwierdza, że im mniejsze uprawnienia policjantów, tym bezpieczniejszy obywatel. A druga część pewnie jeszcze bardziej.
Rozmowy z policjantami którzy brali udział w rozmontowaniu warszawskich grup przestępczych dekadę temu (głównie grupy mokotowskiej). Fajny język i narracja, sprawnie się czyta, a do tego po prostu klimat "Pitbulla" w formie książki. Warto!
Bardzo fajna książka pokazuje prace i życie policjantów pracujących w zatrzymywaniu przestępców. Kilka zabawnych historii, wiele ciekawych anegdot. Polecam