Jump to ratings and reviews
Rate this book

Dopóki nie zgasną gwiazdy #1

Dopóki nie zgasną gwiazdy

Rate this book
Kiedyś przecież nadejdzie koniec świata, pogasną gwiazdy i wszystko dobiegnie kresu, nawet życie ich nieznanego ojca. Nastanie nowe niebo i nowa ziemia, ale dla nich nie będzie tam już miejsca. Pozostaną w zimnej ciemności, osierocone na wieczność.

Po Upadku nic nie wygląda tak jak wcześniej. Lód i śnieg pochłonęły cały świat. Po ziemi stąpają wygłodniałe bestie, niebem nie rządzą już ptaki. Miasta stoją niemalże puste – zapuszczają się tam jedynie złomiarze, w poszukiwaniu cennych artefaktów. Śnieżne pustkowia i dzikie ostępy leśne przemierzają grupy myśliwych, desperacko walczących o pożywienie. Pozostali przy życiu ludzie przenieśli się wysoko w góry, gdzie trzymają się ułudy bezpieczeństwa. Doskonale wiedzą, że biada tym, których dopadną światła na przełęczy. Dla większości lepsza jest śmierć…

W takiej rzeczywistości przyszło żyć Kacprowi. Chłopak nawet nie przypuszcza, jakie piekło zgotował mu los. Pogoń za ambicją oraz poczucie obowiązku wobec bliskich każą mu opuścić znaną okolicę. Rozpoczyna swoją podróż. A światła czekają na nieostrożnych wędrowców…

Wejdź do świata, w którym przetrwają tylko najsilniejsi, każda książka jest na wagę złota, a dawne siedziby ludzkie skrywają największe sekrety. Do świata, który nie wybacza najmniejszego błędu.

400 pages, Paperback

First published May 30, 2015

2 people are currently reading
125 people want to read

About the author

Piotr Patykiewicz

21 books4 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
29 (16%)
4 stars
66 (37%)
3 stars
55 (31%)
2 stars
22 (12%)
1 star
5 (2%)
Displaying 1 - 22 of 22 reviews
Profile Image for Jerzy.
10 reviews271 followers
February 7, 2016
Ta książka jest dla mnie totalnym zaskoczeniem, jednym z największych i najbardziej pozytywnych ostatnio. To nie kolejna prosta opowiastka z rodzaju post apo/fantasy, ale niezwykle dojrzała historia walki rozumu z wiarą, historia o dojrzewaniu i dorosłości i podejmowaniu pierwszych świadomych i odpowiedzialnych decyzji... Jestem zachwycony i urzeczony głównym bohaterem, tą opowieścią i światem wykreowanym przez Patykiewicza. To tak na gorąco zaraz po przeczytaniu. Reszta będzie w recenzji.. :)
Profile Image for Ania.
40 reviews
June 29, 2022
Domyśliłam się zakończenia, ale mimo wszystko fabuła była ciekawa.
Profile Image for szelma89.
246 reviews5 followers
March 1, 2017
Zapraszam -> blog-projektksiazka.blogspot.com

Powieści postapokaliptyczne zawsze wzbudzają we mnie gęsią skórkę. Przy ich czytaniu jestem świadoma, jak wiele niebezpieczeństw na nas czeka, jak szybko świat zbliża się do nieuniknionej katastrofy i jakie mogą być jej skutki. W takich momentach zastanawiam się, jak przetrwamy, jak możemy się obronić, czy w ogóle jesteśmy w stanie?
Kacper jest szesnastoletnim mieszkańcem wsi w którym rządzą twarde zasady. Cały świat od dawna spowity jest przez śnieg, drzewa targają zamiecie, ludzkie przetrwanie zależy od łowów myśliwych w wiosce. Nie zawsze tak było, jednak ludzie zapomnieli już jak wyglądał świat przed Upadkiem. Teraz lasami rządzą dzikie zwierzęta, a na nieostrożnych wędrowców czyhają Świetliki, błędne światełka, które zjadają dusze, a rankiem wypalają oczy. Aby zrobić to, co właściwe, Kacper decyduje się na niebezpieczną podróż, która może skończyć się dla niego tragicznie. Z jednej strony chce ratować swoją rodzinę i bliskich, z drugiej, poznać to, co dotąd znane było dla niego z legend i opowieści. Sprawdzić, co czai się za horyzontem.

“Nadchodzi czas, kiedy kiedy śmierć okaże się ucieczką słabych, a życie wybiorą tylko najodważniejsi.”

Piotr Patykiewicz zaskakuje szczególnie światem, jaki wykreował. Zastanawiamy się, co tak naprawdę się stało, dlaczego ludzie cofnęli się w góry. Społeczeństwem kierują przesądy i zabobony. Są prowadzeni przez klechów, którzy w każdym niepowodzeniu widzą gniew Boga. W powieści nie brak fanatyków, ślepo prowadzących ludzi na pewną śmierć, ale również mędrców, którzy chcą przekonać innych, że to właśnie ich prawda jest najważniejsza. Jak odnajdzie się w tym świecie młody chłopak, który dopiero wchodzi w dorosłość? To proste. Będzie walczył o przetrwanie, nie tylko swoje ale też ludzi, na którym mu zależy. Podziwiam Kacpra za jego zachowanie, za jego upór, bezgraniczną walkę o życie w każdej sytuacji. Zależy mu na ludziach, których kocha i chce dla nich jak najlepiej. Ta podróż z pewnością zmieni go i jego sposób myślenia. Razem z nim dorastamy i doświadczamy rzeczy, które niejednego dorosłego wprawiłyby w szaleństwo.
‘Dopóki nie zgasną gwiazdy’ zaskakuje rewelacyjną okładką graficzną, bardzo trafnie oddającą treść. W środku możemy też odnaleźć czarno-białe rysunki, które idealnie przedstawiają niektóre opisane sytuacje. Wielkie podziękowania dla grafika Rafała Szłapy, to dzięki wam książki są tak unikatowe.
To, co trochę raziło mnie w tej powieści to tak naprawdę niewiadoma, co tak naprawdę się stało. Czym są Świetliki, dlaczego garną się do ludzi i ich zabijają. Jak można się przed nimi chronić. Legendy mówią, że to dzieci Lucyfera, które rozpierzchły się po świecie po jego upadku. Zdradzieckie, ciche i mordercze. Ale jak było naprawdę? Nie do końca jest to jasne. Teorie mnożą się, a rozwiązań brak. Wierzę, że chociaż część moich pytań znajdzie rozwiązanie w kolejnym tomie, ponieważ z pewnością sięgnę po kontynuację w przyszłości. Nuży też trochę forma powieści. Kacper jest wrzucany z jednej gorszej sytuacji do drugiej, wystawiany na próby i szczerze mówiąc oprócz zapewnienia jego rodzinie i bliskim bezpieczeństwa nie widzę za bardzo celu jego podróży.

“Codzienne sprawy myśliwych, złomiarzy, tkaczy, mcharzy i wszystkich innych, którymi żyła osada, nagle wydały mu się mało ważne i wstydliwie przyziemne wobec przedsmaku wieczności, jakiego właśnie doświadczał.”

‘Dopóki nie zgasną światła’ to wspaniała, obrazowo zachwycająca powieść. Autor przedstawia nam świat, który w zasadzie nie jest tak odległy i nie tak mało prawdopodobny, jak moglibyśmy sądzić. Jeśli dalej tęsknicie za zimą, to serdecznie polecam tę klimatyczną powieść, która dosłownie, przeniesie was w mroźne ostępy postapokaliptycznego świata. Z tego co wiem, trzecia część pojawi się jeszcze w tym roku, więc nie wahajcie się i dajcie się wciągnąć w ten niesamowity obraz ludzkości, która chyli się ku upadkowi.
Profile Image for Aveldlay.
88 reviews
September 14, 2017
ZALETY:
1. Klimat. Już na początku zostajemy wciągnięci w chłodny i bezwzględny świat. W powietrzu czuć napięcie i tajemnice. Take wprowadzenie tylko zachęca do dalszej lektury i za to duży plus.
2. Świat. Niby prosty, ale jednak coś w sobie ma. Umieszczenie akcji w skutych lodem górach było dla mnie czymś nowym. Do tego dochodzą wioski, w których każdy pełni jakość funkcję ( ale spokojnie - to nie sztampowa dystopia). Mamy to na przykład sygnalistów, mcharzów, czy kieratników. Oprócz tego mamy tu wiele innych smaczków, ale jeśli chcecie wiedzieć więcej, to musicie sami to sprawdzić.
3. Wątek Świetlików. Mimo, że zakończenie tego tematu mogło być lepsze ( o ile to można nazwać zakończeniem) jednak sam wątek jest całkiem dobrze rozbudowany. Autor zaprezentował nam co najmniej 3 punkty widzenia, z czego każdy jest poparty sensownymi argumentami. Do tego dochodzą też różne religie i legendy, które narodziły się za sprawą tych tajemniczych stworzeń.

WADY:
1. Zbyt punktowy styl pisania. Na początku mi to nie przeszkadzało, ale z czasem zaczęło się to coraz bardziej dawać we znaki. To było tak, jakby autor miał pomysł na wybrane sceny, ale nie wiedział co wpleć między nie. Wiele wątków nie zostało dobrze rozwiniętych. I tak pozostały puste dziury, które pociągnęły za sobą masę konsekwencji.
2. Postacie. Ich charaktery zostały tylko zasugerowane, lub też wcale się nie ujawniały. O Kacprze ( główny bohater) mogę powiedzieć tylko tyle: porywczy i ciekawski. Nic więcej. Żadnej głębi, żadnego przywiązania. Jedyne emocje jakie we mnie wzbudzał to irytacja, bo miejscami zachowywał się po prostu bezmyślnie.
3. Relacje między postaciami. Tego nie było. Nie czułam, że ten gościu jest jego bratem, tamten to wróg, a tamta panna to jego miłość. Czekałam całą książkę, żeby pojawiła się choćby jedna scena, która pokazałaby mi ludzkie emocje. No i się przeliczyłam.

PODSUMOWUJĄC:
"Dopóki nie zgasną gwiazdy" to powieść z bardzo dobrze wykreowanym światem, który zachwyca już od pierwszych stron. Niestety jeżeli szukacie powieści z charyzmatycznymi bohaterami, to nie jest to coś co mogę wam polecić, bo o ile wszystko inne jest na wysokim poziomie, to ten aspekt mocno kuleje. Ale jeśli macie ochotę poczytać coś nowego i klimatycznego, to jak najbardziej zachęcam was do zapoznania się z tą książką.
2 reviews
August 10, 2015
Tematyka postapokaliptyczna jest jedną z tych, która od pewnego czasu zyskała bardzo dużą popularność w związku z licznymi przepowiedniami, występowaniem tajemniczych zjawisk przyrodniczych, a także czystą ciekawością ludzi, którzy chcą ujrzeć i zapoznać się z obrazem końca życia na niebieskiej planecie. Trudno więc dziś nie dostrzec spektakularnych produkcji czy wstrząsających książek, które wręcz zalewają rynek, prześcigając się w pomysłach, aby jak najbardziej zszokować ludzi i jednocześnie godziwie zarobić. Muszę przyznać, że wątki dotyczące strasznej apokalipsy, która zbiera ogromne żniwo, oraz przedstawianie najczarniejszych scenariuszy końca świata wcale nie należą do moich ulubionych motywów, a nawet twierdzę, iż czasami długi łańcuch katastrof zamiast wywoływać strach, powoduje śmiech. Dlatego też zadecydowałem, by tym razem wkroczyć odważnie do całkiem innej historii w cieniu apokalipsy i zapoznać się z powieścią „Dopóki nie zgasną gwiazdy”, by przekonać się na własnej skórze o trafności moich przekonań. Czy nie żałuję swojej decyzji?

Dzieło Piotra Patykiewicza już od pewnego czasu przykuło moją uwagę, jednakże mimo szczerych chęci zapoznania się z nim, wciąż wypełniał mnie strach i obawa, że nie sprostam zadaniu i nawet nie dokończę książki. Po prawdziwej burzy myśli zadecydowałem, aby wkroczyć do świata myśliwych, mcharzy, złomiarzy, sygnalistów oraz gońców i muszę przyznać, że wcale tego nie żałuję, bo powieść naprawdę mi się spodobała pod wieloma względami. Jednym z nich jest wykreowana przez autora Ziemia, która po Upadku nie wygląda tak jak wcześniej. Zginęło wiele ludzi, zaginęły dorobki cywilizacji, a nad światem roztoczyła się peleryna śniegu i mrozu. Pytaniem jest, czym jest ów Upadek? Już od początku pozycji zacząłem się nad nim głowić, jednak w czasie trwania fabuły cały czas bohaterowie odwołują się do wielkiego przełomu w życiu ludzkości, tłumacząc Upadek, jako zepchnięcie Lucyfera przez Boga z Nieba. Z tego względu nastała wieczna zima i na planecie pojawiły się Świetliki- latające nocą niebieskie kule, które są uważane jako demony i zagnieżdżają się w ciałach ludzi. Muszę przyznać, że taka koncepcja postapokaliptyczna wydaje mi się o wiele ciekawsza niż nastające po sobie kataklizmy, bowiem autor dołożył do niej szczyptę fantastyki, która wprawdzie nie jest wszechobecnie zauważalna, niemniej jednak nadaje powieści trafionego smaku. W dalszych rozdziałach "Dopóki nie zgasną gwiazdy" natrafiamy na kolejną definicję Upadku. Tym razem spotykamy się z tezą, iż na Ziemię spadła kometa, a nie Lucyfer, jednak zacofani ludzie postanowili wytłumaczyć sobie ową sytuację drogą wiary, co całkowicie mija się z prawdą według uczonych. Pewnie już każdy zauważył fakt, iż powieść Patykiewicza nie należy do lekkich książek, które czyta się dla zabicia czasu. Zdecydowanie "Dopóki nie zgasną gwiazdy" jest lekturą bardzo ambitną i zarazem ciekawą, jednakże wiele razy, kiedy nie byłem skupiony na fabule, całkowicie się rozpraszałem i musiałem czytać dany fragment drugi raz, bo nic z niego nie rozumiałem. Wydaje mi się, że jedynym minusem książki jest chwilowo ciągnące się urywki fabuły, kiedy wręcz nastawiałem się na akcję, a ona nadchodziła zbyt wolno. Oprócz tego uważam, że cała fabuła naszpikowana jest tajemnicami i mrocznymi sekretami, które tylko czekają aż czytelnik zacznie je rozwiązywać i powoli układać w jedno wielkie rozwiązanie zagadki. Od pierwszych stron tomu mamy również przyjemność towarzyszyć Kacprowi, głównemu bohaterowi powieści, dzięki któremu można obserwować zmiany w zachowaniu ludzi i ich nowe zwyczaje. Powszechnie znane nam szczury, które budzą odrazę wśród społeczeństwa, w świecie szesnastolatka są uznawane jako zwierzęta bardzo mądre i smaczne, a nawet są szkolone do odnajdywania ciał w ruinach. Natomiast zwyczajne przekonania, tok myślenia, a także powszechne zabobony zostały całkowicie zmodyfikowane przez czas i ludzi, którzy przetrwali Upadek i zadomowili się na szczytach gór w obawie przed krążącymi wszędzie Świetlikami. Można powiedzieć, że akcja całej powieści roztacza się pomiędzy latającymi demonami, życiem na postapokaliptycznej Ziemi i przygodami głównego bohatera, które doprawdy łączą się w jedną i spójną całość. Jedno jest pewne, prawdziwe lawiny intryg oraz naprawdę trafione przygody i wędrówki Kacpra zapewniają niesamowite wrażenia, które zapamiętam naprawdę długo. Cóż, przyznaję, że motyw apokalipsy naprawdę może zainteresować i wciągnąć. Jeśli nie wierzycie, to przeczytajcie "Dopóki nie zgasną gwiazdy" i się przekonajcie!

Podsumowując, powieść „Dopóki nie zgasną gwiazdy” częściowo rozwiała moje wątpliwości i zdecydowanie zmieniła postrzeganie tematyki postapokaliptycznej, która nie była przeze mnie pozytywnie odbierana i wręcz odpychała. Dzieło Piotra Patykiewicza to idealna powieść na długie i upalne dni, bowiem niesamowicie przerzuca czytelnika do świata wiecznego śniegu i zabójczego mrozu, studząc jego rozgrzaną do czerwoności wyobraźnię. To pełna wrażeń przygodna, dzięki której możemy poznać tradycje ludności zamieszkałej na szczytach gór oraz ciekawą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość wykreowanej Ziemi. Mroźno polecam!

http://recenzjewojtka.blogspot.com/20...
Profile Image for Książkowa Cisza.
294 reviews8 followers
December 17, 2022
"Świat wokół nie zmienił się, ale on sam stał się kimś innym; był gotów, żeby ująć własny los krzepko, po męsku, obiema garściami"

[3,5/5]

To było dobre.

Może nie należało do idealnych, ale zadziwiało.

Przede wszystkim, świat wykreowany przez autora jest naprawdę ciekawy.

Zbliżający się koniec świata, ziemia pokryta lodem oraz budzące strach świetliki - to wszystko, bardzo mi się spodobało.

Mam jednak jedną, małą uwagę. Na moje oko, w książce jest zbyt wiele opisów krajobrazu oraz przedmiotów. Jestem osobą, która lubi opisy, ułatwiające wyobrazić sobie dany świat, lecz w tej książce obszerne opisy...tak naprawdę wszystkiego, pojawiały się na prawie każdej stronie, przez co czytanie szło mi bardzo opornie.

Wydarzenia są interesujące. Może momentami wydają się nużące (przez ilość opisów), ale wtedy autor wyskakuje z czymś niespodziewanym, co sprawiało, że moja szczęka opadała lekko na dół.

Postaci jest niewiele, dzięki czemu łatwo je zapamiętać. Mnie nieszczególnie przypadły do gustu. Główny bohater był w porządku, ale reszta...mam wrażenie, że wszyscy bez podstaw byli przeciwko niemu.
Profile Image for Alicja Górska.
264 reviews4 followers
May 31, 2015
http://recenzent.com.pl/1/recenzja-ks...

To nie jest kolejna wariacja na temat apokalipsy, zagłady nuklearnej i młodego wybrańca, którego predystynowano do ocalenia świata. Powieść „Dopóki nie zgasną światła”, chociaż rozgrywa się w istniejącej rzeczywistości (co bardziej obeznani wyłapią z pewnością nawiązania do rodzimych Tatr), ma z nią niewiele wspólnego. Mieszkańcy wykreowanego przez Patykiewicza świata starają się nie myśleć o przeszłości, która została im odebrana. Z władców planety stali się jednym z ostatnich ogniw łańcucha pokarmowego. W ich działaniach, wierze i zasadach widać jedynie poblask dawnej świetności. Nowa rzeczywistość wypracowała nową historię i rytuały. Pomimo, że na kartach powieści odnaleźć można nawiązania do znanych pojęć i imion, jak Lucyfer, czy Świetliki, to niewiele mają już one wspólnego z funkcjonującymi w realnym świecie definicjami.
Profile Image for Monika Wolska.
64 reviews7 followers
January 24, 2017
Bardzo dobra rzecz! Zaskakująca, mądra i przeszywająca historia, ukazująca zupełnie nowy obraz postapokaliptycznego świata definiowanego nie tyle przez wyblakłe wspomnienia utraconych osiągnięć cywilizacji i zdobyczy technologii, co na nowo odkrywaną istotę człowieczeństwa i idee wiary konfrontowaną z pierwotną potrzebą przetrwania. Świetni bohaterowie, śnieżny surowy świat. O takich powieściach powinno być głośno. Już zamówiłam kolejną część!
Profile Image for kurp.
470 reviews24 followers
September 15, 2016
Pierwsze rozdziały zapowiadają wspaniały, plastycznie odmalowany, postapikaliptyczny świat i ciekawą fabułę. Z biegiem stron przybywa rozczarowań. Recenzent Katedry słusznie zauważył, że fabularnie ta książka to de facto young adult.
Profile Image for _Ola_:).
20 reviews
July 21, 2023
Nie jestem fanką polskich imion w książkach, więc obecność ich w powieści Patykiewicza jest dla mnie minusem. Ksiazka jednak ładnie wydana z ilustracjami co kilkanaście/kilkadziesiąt stron. Działo się dużo na co nie mogę narzekać. Na plus miejsce całej powieści, czyli góry. Nie spotkałam się wcześniej na inną postapokaliptyczną historię, która rozgrywa się w mroźnych i groźnych Górach. Kolejnym plusem jest ukazanie kilku perspektyw jak różni ludzie z Góry widzą cały Upadek. Od naukowo-przyrodniczych wyjaśnień do religijnych fantazji i jednocześnie czegoś pośrodku. Sam fakt, że główny bohater spotyka na swojej drodze różnorakich ludzi, od mnicha poprzez skazańców, mcharzy, drwali, myśliwych do fanatyków Świetlików także powoduje, że książka jest dobra. Sprawia to, że pomimo 400 stron możemy się dowiedzieć naprawdę dużo o świecie, w którym przyszło żyć 16-letniemu bohaterowi. Książka przyjemna, na kilka wieczorów idealna a przy okazji można poprowadzić ciekawą dyskusję jak ludzie mogą zachowywać się w obliczu końca świata.
Profile Image for Overlady.
550 reviews9 followers
October 17, 2018
Książka ma swoje dobre momenty. Początek był niezwykle interesujący. Skrawki fantasy nie przypadły mi do gustu. Zawdzięczam tej Książce zainteresowanie gatunkiem survival. Te chwile były najciekawsze. Nie przeczytam kontynuacji. Jednak może zerkne do innych dzieł autora. Jego styl pisania nie jest zly.
Profile Image for Apoania.
21 reviews
July 9, 2020
Dla kogoś, kto chce zacząć przygodę z postapokalipsą, to znakomity początek. Powieść lżejsza niż standardowe postapo - nie jest tak dystopijno-ponure jak Droga, czy Toutatis znaczy zagłada - pod względem treści bardziej przypomina mi "Świat w pudełku" Kasi Rupiewicz ( swoją drogą - tez polecam ).
Ciekawy pomysł, dobre wykonanie, fajny miks z wtrętami fantasy. Polecam
55 reviews
May 14, 2020
Jak na postapokalipsę zaskakująco lekka - skierowana raczej do młodszego czytelnika, choć i dorosły może mieć frajdę z lektury
31 reviews
Read
April 4, 2022
ta książka to było fever dream, bardzo wciągająca i trzymająca w napięciu
Profile Image for Hania.
117 reviews1 follower
January 6, 2024
Szłam sobie dzisiaj (06.01.2024) po śniegu i dotarło do mnie, co jest z tą książką nie tak.
Jest za bardzo patriarchalna.
Serio, wieczna zima i wieczna zmarzlina, a wy tracicie energię, żeby każdą chatę ogrzać osobno? Dlaczego nie pobudować większych domostw na większą liczbę ludzi? Każdy gotuje u siebie? Męczy się sam? Aha.
No i mamy jakieś trzy postaci kobiece na krzyż i one oczywiście ze sobą nie rozmawiają. Tak jakby daliby radę przeżyć bez kobiet...
Profile Image for Beata.
27 reviews
January 15, 2020
Głównego bohatera poznajemy wiosną, gdy opuścił swoją chatę po raz pierwszy tej wiosny. Kacper ma już 16 lat, co oznacza, że wchodzi w dorosłość i aby to udowodnić musi samotnie wyruszyć na swoje pierwsze polowanie, a jego zdobycz będzie wróżbą jego dalszych losów.
Dodam, że Kacper żyje w świecie po Upadku, gdzie pory roku różnią się głównie długością dni i ilością śniegu. Wszędzie panuje wieczny mróz, ludzi zostało niewielu, ulokowanych w dość prymitywnych osadach na zboczach gór. Taka klimatyczna wariacja na temat post-apo, gdzie zamiast wszechobecnego pyłu i kurzu, jest przytłaczająca ilość śniegu, choć głównym zagrożeniem nie są odmrożenia czy wygłodniałe zwierzęta.
Tym, co czyha na życie osadników są Świetliki - tajemnicze ogniki, będące rzekomo Światłem Lucyfera i powodujące u opętanych nimi ludzi obłęd, a ostatecznie samospalenie.
Świat, w którym przyszło żyć naszemu Kacprowi, zdecydowanie nie jest już przyjazny ludziom. Ale to nie powstrzymuje Kacpra do wyruszenia w drogę, aby...
... aby nie zdradzać za wiele, z tym was zostawię. Polecam dawkować sobie ten mróz ostrożnie, aby nie dostać odmrożeń. Ani gorączki, gdy czytając z wypiekami na twarzy, wchodzimy z Kacprem w kolejną zamieć śnieżną ;)
Profile Image for Suomi.
29 reviews
September 26, 2016
Nadeszła tak bardzo upragniona przez większość książkoholików jesień, kiedy wreszcie mogą wieczorem usiąść, owinąć się kocem z gorącą herbatką i zatonąć w lekturze. Tymczasem moją ukochaną porą roku, pomimo tej ciągłej ciemności, jest zima, to właśnie na nią w tej chwili najbardziej oczekuję oraz przygotowuję się psychicznie, choć wiem, że na pewno nie spełni moich oczekiwań. Nie będzie biała i mroźna, a ja będę musiała jej szukać już tylko i wyłącznie w książkach takich, jak Dopóki nie zgasną gwiazdy.

W świecie Kacpra trwa druga epoka lodowcowa. Wiele lat temu po wydarzeniu nazywanym Upadkiem śnieg i lód pokryły ziemię, a tajemnicze, śmiercionośne Świetliki wygnały ludzkość wysoko w góry, gdzie trzyma się złudnego bezpieczeństwa. Młody chłopak goniony własną ambicją wyrusza w trudną i niebezpieczną podróż nie wiedząc, co zgotował mu los.

Niemal momentalnie wsiąknęłam w ten mroczny, zimowy i przede wszystkim przyprawiający o gęsią skórkę klimat apokalipsy według Piotra Patykiewicza. Autor przez całą książkę w niesamowity sposób prowadzi nas przez codzienność, zwyczaje, hierarchię i wierzenia stworzonego przez siebie górskiego ludu. Dokładnie przestawia wszystkie punkty widzenia w związku z nadchodzącym, nieubłaganym końcem świata, a przede wszystkim pokazuje w przystępny sposób, jak w takich czasach działa ludzka psychika w przypadku zupełnie odmiennych jednostek. Wszystkie te aspekty poznał Kacper w trakcie swojej mozolnej wędrówki przez góry a nawet i doliny. Dowiedział się, że nie każda osada funkcjonuje w taki sam sposób, jak jego, że nie u każdego należy szukać pomocy, że długo tłumiona ambicja i chęć wiedzy kiedyś w końcu będą musiały dać upust, a w ostateczności pomoc przyjdzie z właściwych rąk, że czasem trzeba bardzo wiele poświęcić aby przeżyć. Jego historia to nie tylko poradnik, jak postępować w trakcie śnieżnej apokalipsy, ale ponadczasowa opowieść o dorastaniu, męstwie i odwadze bardzo młodego chłopaka w obliczu ogromnego zagrożenia.

Właśnie przez to tak niesamowicie polubiłam Kacpra, który nie tylko łaknął wiedzy o świecie i swobodnego życia nie ograniczonego granicami gór, ale również zawsze pamiętał o swojej rodzinie i ukochanej. Poddawał ich niesamowitym próbom wiary i zaufania, ale zawsze, za wszelką cenę starał się do nich wracać. I zaciekle o nich walczył. Zresztą nie tylko on jest tutaj niezwykle barwną postacią - jego starszy brat Stach, którego odbiciem marzeń był właśnie Kacper, brat Łukasz ze swoją miłością do książek oraz przede wszystkim ojciec głównego bohatera, który zawsze odnajdywał najlepsze wyjście z każdej sytuacji.

Powieść Piotra Patykiewicza nabiera zimowego klimatu nie tylko przez gromady śniegu, góry, zamiecie śnieżnych oraz polarne zwierzęta, ale również przez to, że bohaterowie żyją niczym Eskimosi. Polują aby zdobyć pożywienie, na które składa się głównie focze mięso, mają własne psie zaprzęgi i własną gwarę. Samo przyzwyczajenie się do tamtejszego języka nie jest nawet trudno, bo ja w sumie nawet nie zauważyłam momentu, kiedy czegokolwiek bym nie rozumiała, a po kilku stronach już sprawnie się nim posługiwałam.

Dopóki nie zgasną gwiazdy to najlepsza książka postapokaliptyczna, jaką do tej pory czytałam. Porusza wszystkie możliwe aspekty bytności najbardziej wytrzymałych ludzi, którzy przetrwali pierwsze czystki na Ziemi, a dodatkowo niesie za sobą wiele wspaniałych przesłań przydatnych nawet dla współczesnego młodego człowieka. Jest to książka dla każdego, ponieważ znajdą w niej coś dla siebie nawet osoby, które łakną tylko rozrywki, choć co naprawdę nie jest to powieść łatwa, lekka i przyjemna, ale zawiera w sobie mnóstwo elementów przygodówki i nieco fantastyki.
Profile Image for KittyAilla.
97 reviews8 followers
February 2, 2017
Styl autora w tym tomie wydawał mi cięższy niż w tomie drugim (ci, którzy nie wiedzą - pierw czytałam tom drugi, nie wiedząc, że to kontynuacja, a teraz postanowiłam nadrobić :D). Nie chodzi o to, że był gorszy, ale wymagał zdecydowanie więcej skupienia. Autor kreuje ciężką atmosferę, idealną dla czasów zagłady.

Na pewno nie będę wyrażać opinii na temat przewidywalności bądź nieprzewidywalności książki. O wielu rzeczach pamiętałam z tomu drugiego, dlatego lektura nie była w moim odczucie zbyt zaskakująca. Mimo to czytałam ją z zapartym tchem, co chyba tym bardziej świadczy o ciekawości fabuły. Jedyne, co nudzi mnie niezmiennie w pozycjach autora to rozprawianie o Bogu, ale to chyba nikogo, kto mnie zna, nie dziwi. Za to miłość Miry i Kacpra, którą poznałam już w stanie dojrzałym w I wrzucą was w ogień, tutaj delikatnie, lecz mocno się rozwija. Co najlepsze - absolutnie nie zaburza to wątku głównego.

Kacper to porywczy chłopak, który ma masę szczęścia. Inaczej nie da się tego ująć. Zdecydowanie wolę go jednak jako nastolatka. Mirę zresztą również, bardziej mogę ich zrozumieć jako dzieci. Cieszę się też z możliwości poznania Stacha, brata Kacpra. Była to jedna z najbardziej interesujących postaci! Generalnie poboczne postaci giną lekko w tle tych głównych, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało.

Podsumowując, jestem zadowolona z lektury. Na pewno lepiej bym się bawiła, zaczynając serię w dobrej kolejności, ale cóż - taki już mój urok :) Zdecydowanie polecam ją fanom gęstej atmosfery, brutalnego świata oraz dystopii.
Profile Image for Iza Starosta (Kolejny Rozdział).
2 reviews4 followers
January 8, 2016
y istnieje lepsza pora na czytanie książki Dopóki nie zgasną gwiazdy Piotra Patykiewicza, niż mroźne styczniowe poranki? Chyba tylko okropecznie gorące lato, w które będziemy chcieli się ochłodzić. Taaak mroźnej książki jeszcze nie czytałam. Winter is coming.
Displaying 1 - 22 of 22 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.