Kira Santiago jest żywym dowodem na to, że cięty język, seksapil i umiejętność posługiwania się naostrzoną stalą to istotnie zabójcza mieszanka. Łowczyni, tajemnicza hybryda i wyjątkowo niebezpieczna zabójczyni stanowi najsilniejsze ogniwo w łańcuchu pokarmowym wśród istot nadnaturalnych i ludzi.
Kiedy w mieście pojawiają się kłopoty z nowonarodzonymi wampirami, urządzającymi sobie bufet na ulicach, polując na niewinnych ludzi, Kira zwołuje swoich dawnych towarzyszy broni, by urządzić polowanie na wampira, który puszcza swoich nowo przemienionych pobratymców samopas. Łowczyni nie wie jednak, że w pobliżu czai się ktoś silniejszy i groźniejszy od niej, który nie ma zamiaru stać z boku i biernie czekać na dalszy ciąg wydarzeń.
Kira jest łowczynią, która potrafi posługiwać się naostrzoną strzałą zwinnie i szybko. Łowczyni jest tajemniczą hybrydą, która jest znana obu gatunkom, zarówno wilkołakom, jak i wampirom. A nie od dziś wiadomo, że te dwa gatunki to odwieczni wrogowie, jednoczenie drzemie w niej Bestia, która czasami się odzywa i wyraża swoje niezadowolenie z zaistniałych sytuacji.
Kiedy w mieście pojawiają się nowonarodzone wampiry, które mordują ludzi, Kira zwołuje swoich towarzyszy broni, choć zazwyczaj pracuje sama, aby zapolować na tego, który stwarza nowe wampiry. Kobieta nie wie jednak, że w pobliżu czai się ktoś silniejszy od niej.
Książka jest ciekawie napisana, wciąga od pierwszych stron i nie chce się od niej odrywać. Ale jednocześnie białe kartki sprawiają, że książka jest ciężka i musiałam ją odkładać, bo męczyły mi się ręce szybko 🙈.