On nadal mówi za mało i zdecydowanie nie to, co trzeba. Ale czy ona przypadkiem nie zakochała się w tej nieporadności? I w tych nieśmiałych spojrzeniach? I niedokończonych zdaniach? Oraz karteczkach wyrywanych z zeszytów!
Nestor i Julia wciąż piszą do siebie liściki. Może nawet coraz namiętniej I wcale nie przestają, gdy chłopak od trzech atlasów oficjalnie zmienia swój status z nieśmiały na zakochany. Teraz wszystko powinno stać się proste. Ale czy to naprawdę wystarczy Julii?
Dziewczyna niestety nie zapomniała pytań, których nie może zadać Nestorowi. Czy tworzone w ciszy odpowiedzi nie okażą się początkiem końca?
🤎 Na tę kontynuację czekałam z ogromną niecierpliwością i mogę śmiało powiedzieć, że ani trochę się nie zawiodłam. Choć na co dzień częściej sięgam po mocniejsze historie to ta seria całkowicie skradła moje serce. To zupełnie inny rodzaj emocji, ale właśnie dlatego tak mocno zapada w pamięć.
🤎 Najbardziej doceniam to, że Nestor nadal jest Nestorem. Nie dostaliśmy nagle bohatera, który z nieśmiałego chłopaka zmienia się w pewnego siebie samca alfa. I całe szczęście! Jego nieśmiałość nadal jest ogromną częścią jego charakteru i świetnie pokazuje jak bardzo może ona wpływać na codzienne życie. Na to jak trudno zrobić pierwszy krok, powiedzieć coś, co naprawdę czujemy, czy zbudować z kimś bliższą relację kiedy gdzieś z tyłu głowy cały czas pojawia się strach przed odrzuceniem.
🤎 Ta książka bardzo dobrze pokazuje, że uczucia nie zawsze pojawiają się nagle i nie każdy romans musi od razu pędzić na złamanie karku. Czasami potrzeba czasu, małych gestów, rozmów i zwyczajnych chwil. Tutaj wszystko ma swój rytm. I chociaż normalnie jestem osobą, która najchętniej chciałaby już, teraz, natychmiast wiedzieć, co będzie dalej, w tym przypadku wcale nie chciałam przyspieszać tej historii. Wręcz przeciwnie. Chciałam, żeby trwała jak najdłużej.
🤎 Cieszę się też, że nadal pojawia się temat studiów. Dzięki temu bohaterowie nie żyją tylko miłością. Muszą jednocześnie uczyć się, radzić sobie z codziennością i próbować znaleźć miejsce na uczucia. I to naprawdę dodaje tej historii takiej zwyczajności przez którą łatwiej się z nimi utożsamić.
🤎 Nie zabrakło też wątków pobocznych, które naprawdę dobrze uzupełniają całą historię. Szczególnie podobało mi się pokazanie przyjaźni i tego jak wiele jesteśmy w stanie zrobić dla osób, które naprawdę są dla nas ważne, zwłaszcza kiedy dzieje im się krzywda.
🤎 Są tutaj momenty, które totalnie mnie rozczuliły, ale są też takie przy których naprawdę się uśmiałam. Magda ma niesamowity talent do tworzenia historii, które po prostu się pochłania. Siadasz „tylko na chwilę”, a później orientujesz się, że minęło kilka godzin i zostało Ci kilkanaście stron do końca.
🤎 Jeżeli macie ochotę na historię, która nie próbuje na siłę przyspieszać uczuć, tylko pozwala im rozwijać się naturalnie, po swojemu to zdecydowanie dajcie jej szansę. To jedna z tych książek, które są po prostu przyjemne, ciepłe i dają czytelniczy komfort.
🤎 Ale jeśli nie znacie pierwszego tomu koniecznie zacznijcie właśnie od niego. Ta historia zdecydowanie zasługuje na przeczytanie od początku. Ja tę serię naprawdę pokochałam i z całego serca polecam.
"Zakochany chłopak od trzech atlasów" jest bezpośrednią kontynuacją "Nieśmiałego chłopaka od trzech atlasów", więc nie ma wyjścia i trzeba najpierw sięgnąć po pierwszą część.
Ostatnia scena, jaka rozegrała się w pierwszym tomie, zostawiła mnie ze znakiem zapytania, co wydarzy się dalej. Tym razem pojawia się jeszcze więcej niewiadomych i niedomówień.
Nestor w dalszym ciągu niewiele mówi, a jak już to nie zawsze to, co trzeba. Ale jak go nie kochać? Ta jego nieporadność, zawstydzenie, nieśmiałe spojrzenia, niedokończone zdania... to takie słodki i urocze. I oczywiście nie mogło zabraknąć karteczek wyrywanych z zeszytów, jakie wraz z Julią do siebie pisywali. A te liściki są coraz bardziej osobiste, sprośne...
Nestor z nieśmiałego chłopaka wchodzi na wyższy poziom. Aktualnie jego status to "zakochany". Wydaje się więc, że teraz już pójdzie z górki. Jednak nic bardziej mylnego. Julia, zamiast pytać, wyjaśniać nieporozumienia i niedomówienia, zaczyna tworzyć w głowie własny scenariusz z odpowiedziami na nurtujące ją wątpliwości. A chłopak nie potrafi powiedzieć tego, co tak naprawdę czuje. Można odnieść wrażenie, że dobrali się jak w korcu maku, bo obojgu brak odwagi.
Relacja między Nestorem a Julią rozwija się stopniowo, dzięki czemu jest autentyczna. Magdalena Winnicka skupiła się najbardziej na ukazaniu emocji oraz trudności w szczerej komunikacji. Motyw nieśmiałości został pokazany jako coś, co z jednej strony może być wadą, a z drugiej zaletą. Ot taka przewrotność. Utrudnia życie, ale i sprawia, że uczymy się cierpliwości. To z małych rzeczy i małymi krokami osiąga się te wielkie.
Autorka w rewelacyjny sposób łączy humor z poważniejszymi tematami. Interesująco wypada wątek przyjaźni, relacji rodzinnych czy zazdrości. Obserwujemy również warszawskie życie akademickie i codzienne problemy bohaterów oraz to, jak sobie z nimi radzą, a raczej próbują to robić.
Postaci drugiego planu także odgrywają swoją rolę. Nie stanowią tylko i wyłącznie tła dla głównych bohaterów. Nie ma tu pędzącej akcji, bo i tego nie potrzeba, byśmy nie mogli oderwać się od lektury. Zakończenie ponownie przynosi sporo niewiadomych. Teraz to już kompletnie nie wiem, co za armagedon się wydarzył...
"Zakochany chłopak od trzech atlasów" to czarująca historia o pierwszej miłości, nieśmiałości, dojrzewaniu i lęku przed odrzuceniem, gdy postawi się kolejny krok. Gotowi, by towarzyszyć Nestorowi w stawianiu... kroków w relacji z Julią?
"O Boże. Nigdy nic tak mną nie wstrząsnęło . Miałem ciarki na całym ciele. Widok przysłoniły łzy. To jakby dostać zapaści z przyjemności."
💕💕💕
Ojojoj co tu się wydarzyło 🤯
Uwielbiam, no uwielbiam książki Magdaleny Winnickiej, a seria o Nieśmiałym chłopaku, kawałek po kawałku, skrada moje serce.
Nestor i Julia Julia i Nestor Bohaterowie, których nie da się nie lubić. Ich nieśmiałość momentami bawi, momentami wprawia wręcz w zażenowanie. A mimo to nie sposób oderwać się od ich historii. Są słodcy. Są uroczy. Niewinni. Niedostępni, a równocześnie gotowi na to, by zrobić krok naprzód. Każde z nich się boi. Każde z nich przeżywa. Każde pragnie inicjatywy tego drugiego, potwierdzenia, że myślą o tym samym.
Tegoroczne święta i Sylwester dla obojga są wyjątkowe. To czas, który spędzają razem. To czas magiczny, w którym mogą jeszcze bardziej siebie poznać, a każda chwila jest na wagę złota. Uczucie, jakie się między nimi pojawia, jest czyste i niewinne. Ich pierwszy pocałunek jest niezwykły, trochę nieporadny, ale dla nich jeden z najlepszych w ich życiu. Na pewno nie raz będą go wspominać, nie raz się nad nim rozczulą, tak jak ja, czytając książkę "Zakochany chłopak od trzech atlasów".
To powieść, która kruszy serce, która sprawia, że motyle trzepoczą w brzuchu, a uśmiech pojawia na twarzy. Urocza. Słodka. Czysta i niewinna. Jak pierwsza miłość, o której nie sposób zapomnieć. Julia i Nestor to bohaterowie z krwi i kości. Pełni sprzeczności. Pełni nieśmiałości. Pełni pasji i marzeń, o które nieustannie walczą, i do których nieustannie dążą. Bardzo ich polubiłam. Zarówno za tą nieśmiałość, jak też pokłady odwagi, które w sobie mają.
Jednak domyślam się, że jeszcze wiele przed nimi, dlatego z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Ojj czuję, że będzie się działo 🤯
A Wy już znacie nieśmiałego i zakochanego chłopaka od trzech atlasów"?