Сара Цукерман е новият завеждащ кардиолог в университетска норвежка клиника. Макар че е световноизвестен специалист и е извършила стотици успешни операции, още първият й пациент в новата болница умира внезапно и при неясни обстоятелства - скоро след поставянето на пейсмейкър от нова генерация настъпва сърдечен арест. Сара е в шок, обземат я обезпокояващи мисли. Дали случилото се е убийство, или грешка на техниката? Ала мистериозната смърт е едва началото - още пациенти губят живота си и съмненията на лекарката се превръщат в крещящи въпроси. С помощта на асистента си Ула Сара се впуска да разкрие причините, стоящи зад внезапната смърт. Кой стои зад убийствата и какво цели?
Ане Холт – една от най-продаваните и прочули се по света скандинавски криминални писателки – решава да напише роман в съавторство с брат си – завеждащ кардиологичното отделение в престижна норвежка болница. В "Мъждене" двамата изправят читателя пред вечния конфликт - най-доброто за пациентите срещу печалбите; лекарите срещу интересите на индустрията; ожесточената битка между компаниите, костваща смъртта на хиляди хора, и най-вече истината срещу лъжата и укриването на фактите.
Anne Holt was born in Larvik, grew up in Lillestrøm and Tromsø, and moved to Oslo in 1978. She graduated with a law degree from the University of Bergen in 1986, and went on to work for The Norwegian Broadcasting Corporation (NRK) and then the Oslo Police Department, earning her right to practice as a lawyer in Norway. In 1990 she returned to NRK, where she worked one year as a journalist and anchor woman for the news program Dagsrevyen.
Holt started her own law practice in 1994, and served as Minister of Justice in Cabinet Jagland for a short period from November 25, 1996 to February 4, 1997.
In 1993 Holt made her debut as a novelist with the crime novel Blind gudinne, featuring the lesbian police officer Hanne Wilhelmsen. The two novels Løvens gap (1997) and Uten ekko (2000) are co-authored with former state secretary Berit Reiss-Andersen.
Holt is one of the most successful crime novelists in Norway. She has been published in 25 countries.
Flimmer har stått i min bokhylla sedan bokrean 2012. Egentligen är det lite märkligt för jag har läst mycket av Anne Holt, som jag har tyckt om. Den här boken är ju ingen regelrätt deckare, utan mer en thriller och den utspelar sig på ett sjukhus. TV-serier om sjukhus är något av en favorit, bokformen har jag inte provat på. Om man inte räknar de de Allers-romanerna i min barn-/ungdom och det tycker jag inte att man ska göra. Läs mer på min blogg
Ein solider Thriller. Nichts besonderes, aber durchaus nett für zwischendurch. Leider ist die Übersetzung so holprig, dass der Lesegenuss etwas getrübt wird.
Има неточности при описването на хирургичните манипулации. Героите се представят едновременно и нишката в началото се губи. Въпреки че е романът е написан в динамика и буквално може да се препуска през него, магията на истинската криминална история е прекалено разлята. Може да бъде много по-добре. Три звезди давам, защото харесах идеята на книгата и старанието на авторите да пресъздадат света на медицината и парите.
Tämä oli kyllä pitkästyttävin niistä Holtin kirjoista, joita olen lukenut. Tuntui, että koko ajan pyörittiin tahmeasti tahdistinten ja niiden ohjelmoinnin ympärillä, eikä juoni lähtenyt lentoon lainkaan. Vähän väkinäisesti harppoen kahlasin kirjan loppuun saakka. Olisikohan tässä kirjassa kompastuttu briljeeraamaan toisen kirjoittajan, kardiologi Even Holtin, tietämyksellä unohtaen lukijat?
Nie wiecie co to takiego kardiowerter-defibrylator? No to zaraz się dowiecie.
ICD czyli kardiowerter-defibrylator to skomplikowane urządzenie przywracające właściwy rytm serca. Każdego roku wszczepia się je milionom pacjentów na całym świecie…
Wiosną 2010 dwóch chorych z arytmią serca umiera z powodu zastosowania w ich leczeniu ICD. Coś, co miało ich ocalić, zabiło. Dr Sara Zuckerman kierująca oddziałem kardiologii w szpitalu w Bærum i jej kolega dr Ola Farmen odkrywają, że najprawdopodobniej winny jest wirus komputerowy. Wszystko wskazuje na to, że ktoś gdzieś zaprogramował mechanizm ICD w taki sposób, by odbierał życie. A wirus wciąż się rozprzestrzenia.
Tyle przeczytamy na tylnej okładce książki firmowanej przez norweską autorską spółkę rodzinną (rodzeństwo) w składzie Anne i Even Holt. Dotąd nie miałem do czynienia z twórczością Anne (brat jest w tym tandemie siłą fachową, ona pisarką), więc podszedłem do tej powieści bez specjalnych oczekiwań. Przed lekturą zapoznałem się z notką od wydawcy i wyjątkowo pozwoliłem ją sobie w całości zacytować, gdyż jest dość udana, za wyłączeniem ostatniego zdania, z którego zresztą wydawca się wycofał usuwając je z materiałów dostępnych w internecie, lecz pozostało ono niestety na wszystkich okładkach tego wydania. Niestety, gdyż nie do końca odnosi się do omawianej powieści.
Zabrałem się do czytania zachęcony, a zarazem nieco zaniepokojony, gdyż zapowiadane połączenie aspektów nowoczesnej medycyny z techniką informatyczną i warstwą kryminalną z jednej strony zapowiadało się ciekawie, a z drugiej groziło wpadkami merytorycznymi zarówno autorów, jak tłumacza. Niepokój zwiększały moje poprzednie doświadczenia z produktami tego wydawnictwa, które niejednokrotnie były najoględniej mówiąc nienajlepsze, że nie wspomnę o wspomnieniach z prób kontaktu z wydawcą, które były żenujące, gdyż nigdy nie doczekałem się odpowiedzi w żadnej z poruszanych spraw. Niemniej, jak wspomniałem, zacząłem czytać, i…
Bingo! Nie wiem skąd się u Skandynawów bierze tyle talentów, tyle naprawdę godnych uznania nazwisk na niwie literatury, a zwłaszcza literatury kryminalnej. Przecież wszystkie państwa skandynawskie, biorąc pod uwagę łączną liczbę ludności, odpowiadają ledwo państwu średniej wielkości, a ich dorobek… Światowa czołówka. Arytmia jest tego kolejnym potwierdzeniem. Fabuły nie będę oczywiście zdradzał, niech wystarczą informacje ze wspomnianej notki wydawcy. Powiem tylko tyle, iż jest ona z jednej strony dość przewidywalna, ale z drugiej zaskakuje, gdy trzeba, również w zakończeniu. Nie jest to totalne osłupienie, pewne przeczucia mamy, ale rzecz trzyma w napięciu, które budowane jest nie tylko za pomocą klasycznych niewiadomych (ustalanie sprawców) , ale również przez to, że autorzy potrafili zaciekawić czytelnika odkrywaniem mechanizmów społecznych rządzących środowiskiem wielkiego biznesu, jego styku z medycyną i finansami publicznymi. Interesujące jest także to, iż choć czytelnik wielu rzeczy dowiaduje się przed bohaterami, to wciąga go dociekanie, jak się oni odnajdą w sytuacji braku informacji, które już są znane czytającemu.
Styl powieści idealnie dopasowany do treści – wciągający do tego stopnia, że trudno się od książki oderwać. Połyka się ją z łatwością, o ile ktoś nie jest uczulony na obco brzmiące nazwiska i nazwy. Najczęściej Arytmia klasyfikowana jest jako thriller medyczny, dla mnie jednak to klasyczny skandynawski kryminał społeczny. Ta charakterystyczna warstwa, która chyba zaczęła być wyróżnikiem podobnej literatury całego regionu od czasu sukcesów szwedzkiej szkoły kryminału, nie jest aż tak wyraźna, jak w Millennium Stiega Larssona, jest bardziej zamaskowana, niemniej równie znacząca. Powieść porusza niezwykle aktualny temat moralności świata wielkiego biznesu, a raczej jej braku. Świata, w którym nie ma czegoś takiego, jak zło czy dobro, jest tylko zysk i strata. Wplatają się w to też pytania o problemy dysponowania środkami publicznymi, dostępności zaawansowanych technologii medycznych, dysproporcji zarobków i inne, jak choćby zagrożeń spowodowanych nowoczesnymi technikami informatycznymi, nad którymi coraz trudniej sprawować kontrolę powołanym do tego organom. Są one jednak podane dyskretnie, bardzo w tle, co uwydatnia typowo rozrywkowy główny nurt. Jak zwykle po lekturze tego typu zaczynam się zastanawiać, czym jest Polska. Jak długo wytrzymałby uczciwy Norweg albo Szwed w naszym kraju, gdyby musiał w nim prowadzić normalne życie, zanim trafiłby do wariatkowa. To tylko jednak taka mała dygresja.
Akcja powieści poprowadzona z wyczuciem, dużym realizmem, do tego wyraziste, przekonujące postacie, zarówno pierwszo-, jak i drugoplanowe, składają się na niezwykle udaną całość. Również owocom pracy wydawniczej i poziomowi tłumaczenia niczego nie można zarzucić, co sprawiło, iż jest to jedna z przyjemniejszych niespodzianek czytelniczych, jakie mi się ostatnio zdarzyły. Oczywiście, jak w przypadku prawie wszystkich powieści, nie namawiam na natychmiastowy najazd na księgarnię, ale do biblioteki naprawdę warto się po Arytmię udać, co stwierdzam z pełnym przekonaniem
recenzja pierwotnie opublikowana na blogu klub-aa.blogspot.com dokąd zapraszam nie tylko na rozmowy o wrażeniach z lektury
Sydämen elektrofysiologiaan erikoistunut, jo eläkeikäinen lääkäri saa pahan rytmihäiriön. Hänelle päätetään asuntaa sydämen rytmihäiriötahdistin, joka tunnistaessaan rytmihäiriön pystyy kääntämään rytmin normaaliksi pienellä sähköiskulla. Pari päivää myöhemmin mies on kuollut. Kuolemaa pidetään ensin luonnollisena, mutta sitten leikanneen kirurgin, Sara Zuckermanin, huoneeseen ilmaantuu verinen tahdistin. Kyseessä oin kuollen miehen tahdistin. Tahdistimen ei missään tapauksessa olisi pitänyt päätyä sinne mistä se löytyi. Sara ja tekniikkaan perehtynyt apulaislääkäri tutkivat tahdistinta, ja huomaavat, että siihen on asennettu virusohjelma, joka tappaa tahdistimen käyttäjän kahden päivän kuluttua tahdistimen asentamisesta. Kun toinenkin ihminen kuolee, näyttää siltä, että ongelma ei koske vain yhtä laitetta. Pienenä lisämausteena Norjan öljyrahasto on tehnyt miljardiluokan sijoituksen tahdistimen valmistaneeseen yhtiöön ja koko maan varat ovat vaarassa, jos yhtiö kärsii pahasti. Takaumissa selviää syy siihen, miksi virus on tehty ja jossain määrin syyllisten motivaatioita. Kerronta kirjassa oli hyvin hajanaista ja tapahtumat sijoittuivat useaan eri aikaan. Myös henkilöitä mukana oli hyvin runsaasti, osittain sellaisia, joiden liittymistä kokonaisuuteen oli aluksi lähes mahdoton hahmottaa. Muutenkin kerronta oli kovin huteron ja episodittaisen tuntuista ja kokonaisuus tuntui aika pahasti leviävän. Kirja oli mielestäni huomattavan paljon heikompi, kuin saman sisarusparin seuraava (ja toistaiseksi sarjan viimeinen) kirja, Äkkikuolema. Jos olisin tämän ensimmäisen osan lukenut, niin tuskin olisin enää jatkoon tarttunut.
„Arytmia” to kryminał, w którym zamiast klasycznego śledztwa dostajemy historię rozpisaną na wiele perspektyw i wątków czasowych. Początek bywa chaotyczny, lecz z czasem elementy układanki łączą się w spójną całość, a czytelnik odkrywa powiązania między bohaterami z rosnącym zainteresowaniem. Atutem jest osadzenie intrygi w świecie medycyny i wielkich pieniędzy. Tempo narracji jest szybkie, choć w drugiej połowie pojawia się schematyzm, a finał choć logiczny to nie utrzymuje początkowego napięcia. Książka unika przesadnej brutalności, przez co może przypaść do gustu początkującym miłośnikom thrillerów. Bardziej wymagający odbiorcy mogą jednak uznać ją za przewidywalną.
Ich habe schon so einige Bände aus Anne Holts Reihen gelesen, die mir immer eher schwerfällig vorkamen. Hier in der Zusammenarbeit mit ihrem Bruder legt sie ein überraschendes Tempo vor. Die rund 400 Seiten sind geradezu verflogen, wobei mir leider die Protagonistin dieser neuen Reihe nicht so recht sympathisch wurde.
In the past I’ve quite enjoyed books written by Anne Holt but I really didn’t like this one. The plot is elaborate to the point of the ridiculous, I dislike the characters and, well, I just wasn’t at all captivated by the story.
Som sykepleier som jobber ved hjertemedisinsk overvåkning var dette en bok som traff midt i blinken. Mulig jeg ble ekstra drevet med da man kjenner både device og pasientgruppe, men absolutt en page-turner jeg knapt klarte å legge fra meg! Absolutt en bok jeg vil anbefale!
Found this book in my bookshelf at the cabin. It must have left behind by the previous owners, and I just gave it at chance as I was bored. I actually was positively surprised. It was exciting from the beginning to end. A bit too many names to keep track of, but still good!
A bit thrilling, definitely needed to finished it. And found it interesting that it was set in a hospital environment but feelt the story lacking a bit
Holt on timanttinen kirjoittaja, mutta tämä sarja ei kyllä vakuuta. Sairaalamaailma on asiantuntevasti näpeissä, mutta juonen kuljetus ihan päätöntä menoa.
Ik vond deze matig. Het duurde een tijdje voor ik echt in het verhaal zat. Dat ligt waarschijnlijk aan de steeds wisselende tijd- en plaatsaanduidingen die maken dat het toch wel even duurde eer ik het hele verhaal kon kaderen. Het medische genre kon me ook niet bekoren, ik werk in een ziekenhuis en lees dan in mijn vrije tijd liever over iets anders, zo blijkt nu. Verder vroeg ik me naar het einde toe ook wel af of er nog iets ging gebeuren... Ik ben nochtans niet ook gebrand op achtervolgingen, lijken en gruwel, maar toch miste ik iets in deze thriller. En de ontknoping.... weinig verassend. Nee, ik vind het geen aanrader, twee sterren van mij.
Medische-financiële thriller. Bangelijk om te realiseren dat een pacemaker via een computervirus beïnvloed kan worden. Voor mij was het vele switchen in de tijd 2006-2008-2010 er een beetje te veel aan, wist niet altijd waar ik nu eigenlijk zat en dat is toch vervelend als je moet terugkijken naar het begin van het hoofdstuk om de datum te zien. Voor de rest goed boek.
This Norwegian author was recommended to me by a coworker. The first part of the book consists of several chapters about different people and storylines and throughout the book all those different people and stories come brilliantly together. Although it was a nice thriller, it was all a bit too medical in my opinion. Another plot would work better for me but that's a matter of personal taste.
Goede thriller. Onverwachte gebeurtenissen en spanning. Ik geef geen 4 sterren omdat ik de vele personages wat verwarrend vond. Broer en zus Holt mogen nog wel meer boeken samen schrijven!
Spannend boek tot op een bepaald punt ... het laatste kwart van het boek is er, naar mijn mening, een iets te uitgebreid en saai stuk over aandelen e.d. dat de auteur had kunnen inkorten.
Føler nesten at 1 stjerne er i overkant. At jeg i tillegg hørte den på lydbok med en særdeles treg og o-m-s-t-e-n-d-e-l-i-g oppleser gjorde det vel ikke bedre.