JEDEN Z NAJPOPULARNIEJSZYCH FAN FICTION, w 2010 roku wydany w USA pod tytułem Dirty World doczekał się polskiej premiery! Wstrząsająca opowieść o miłości, demonach przeszłości i głęboko skrywanych tajemnicach. Wichrowe wzgórza miały swoich Cathy i Heathcliffa, Brudny świat pokazuje zagmatwane i tragiczne losy Kati i Tommy’ego.
Pozostań przy mnie na zawsze – przybierz, jaką chcesz, postać – doprowadź mnie do obłędu, tylko nie zostawiaj mnie samego w tej otchłani, gdzie nie mogę cię znaleźć! Nie mogę żyć bez mojego życia. Nie mogę żyć bez mojej duszy!
Ja wiem, że nie każda książka musi być arcydziełem, ale od tego się prostują zwoje mózgowe. I z "Wichrowymi Wzgórzami" nie ma ABSOLUTNIE nic wspólnego.
Zaraz po zakończeniu fantastycznej lektury "Skazanych na ból" pogalopowałam do biblioteki po kolejne książki autorki. Upolowałam Nocnego Łowcę, Szóstego, no i Brudny świat właśnie. Cóż za zaskoczenie, że ta książka to fanfiction (oparte na sadze Zmierzch, przy czym ja nie dopatrzyłam się ciał nieziemsko-wapmirzych, błyszczących w słońcu ;)), a dodatkowo że została wydana w USA jako "Dirty world". Mówiąc szczerze, amerykański styl, gorąca Kalifornia, pulsujący emocjami i aferami świat show-bizu został oddany w powieści nader celnie. Ale do rzeczy.
Bohaterem jest rockowy gwiazdor, czerpiący z życia pełnymi garściami, przy czym dopiero gorące uczucie do współpracującej z jego zespołem tekściarki, sprowadza jego życie na właściwe tory. Każde z nich ma za sobą bolesne doświadczenia z przeszłości, ale wspólnie są w stanie zbudować przyszłość. O ile ktoś nie stanie im na drodze...
Agnieszka jest mistrzynią w opisie relacji międzyludzkich, emocji między kobietą a mężczyzną, ale co najistotniejsze - mistrzynią zakończeń, które pozostawiają czytelnika ze szczęką na poziomie kryptodepresji.
Co ważne, w książce pojawia się James Maseratti (tutaj miejsce na parę wzdychnięć ;)), którego pełną historię odnajdujemy w "Obrońcy nocy".