Krzysztof M. - najbogatszy mieszkaniec miasteczka, znany m.in z okładania pięściami dwóch córek i żony, zostaje w bestialski sposób zamordowany. O zlecenie zabójstwa zostaje oskarżona jego żona. Ale to nie sąd wyda w tej sprawie wyrok. Wyda go tabloid. I będzie to wyrok śmierci. Córkom Krzysztofa i Doroty M. pozostanie już tylko jedno: zemsta. Książka Piotra Głuchowskiego i Marcina Kowalskiego to nie tylko brawurowa powieść kryminalna i historia narodzin i wpływu tabloidów na nasze życie, ale również wnikliwy, błyskotliwy i odkrywczy portret lat 90.: zawrotnych karier i zawrotów głowy od nagłego przypływu gotówki, ale też niespodziewanych upadków. Polska transformacja - również dzięki "Tabloidowi" Głuchowskiego i Kowalskiego - przestaje być rzeczywistością nieprzedstawioną.
Reporter i redaktor „Wyborczej”, autor kryminałów i współautor książek non-fiction, m.in. bestsellerowej biografii o. Tadeusza Rydzyka „Imperator” (2013, wspólnie z Jackiem Hołubem) i historii żydowskiego SS-mana „Nie trzeba mnie zabijać” (2008, wspólnie z Marcinem Kowalskim). Dwie jego pierwsze powieści kryminalne („Umarli tańczą” i „Lód nad głową”) zostały nominowane do Nagrody Wielkiego Kalibru. W maju 2014 ukazał się trzeci kryminał z serii opisującej perypetie dziennikarza Roberta Pruskiego - „Trzeci zamach”. Napisał około 300 reportaży z Polski, Białorusi, Izraela i Wielkiej Brytanii. Jest laureatem nagrody „Grand Press” za reportaż o władcach Korei Północnej. Urodził się w Warszawie, wychował w Toruniu, mieszka we wsi Niemcz przy torach kolejowych z Gdańska do Poznania.
Ciekawa pozycja. Mamy tu fabularyzowany opis wydarzeń sprzed ponad 15 lat - morderstwo zamożnego kantorowca z Buska Zdrój. Zarówno sama zbrodnia, jak i historia rodziny zamordowanego jest wielowarstwowa i intrygująca. Szczególnie zaciekawiła mnie przeszłość tych ludzi i jej korelacja ze zdarzeniami współczesnymi. W mojej ocenie jednak tytuł jest trochę mylący. Nie wydaje mi się by w tej konkretnej sprawie wydarzenia oscylowały wokół działań tabloidu. Ten wątek ma oczywiście bardzo dużo znaczenie w całej historii, ale wcale nie decydujące, a to trochę sugeruje ten tytuł. Ogólnie rzecz biorąc wątek mediów w sprawach o morderstwa czy inne poważne zbrodnie to bardzo ciekawe zagadnienie. Autorzy niewątpliwie zaciekawili mnie również tą częścią książki. Choć zakończenie się trochę rozlazło, to całość oceniam pozytywnie. Czytało się bardzo przyjemnie i bez zgrzytów. Fabuła mnie wciągnęła. W mojej ocenie ta pozycja jest znacznie lepiej napisana niż słynna "Zatoka świń" napisana przez Głuchowskiego.
Reportaż traktujący z jednej strony o rodzinie Mrugałów z Buska Zdroju, a z drugiej o historii współczesnej, z naciskiem na pojawienie się na polskim rynku tabloidów. Przemiany w Polsce obserwujemy z punktu widzenia młodego małżeństwa, Krzysztofa i Doroty, gdzie młodzi małżonkowie przechodzą ścieżkę od ubóstwa do bogactwa, przy stałej obecności przemocy w domu. Małżonkowie składają w Hiszpanii kapitał na otwarcie pierwszego kantoru, pozostawiając w tym czasie swoje córki pod opieką krewnych. Po kilkunastu latach rozwodzą się, Krzysztof zostaje w niejasnych okolicznościach zamordowany a Dorota oskarżona o zlecenie zabójstwa - umiera w areszcie bez rozstrzygnięcia sprawy. Córki uzestniczą w wielu programach telewizyjnych i zaskarżają Fakt o spowodowanie wyklęcia społecznego w rodzinnym Busku. Książka jest sama jak tabloid - lawiruje pomiędzy rzetelnym opisem faktów a pełnymi grozy opisami życia rodzinnego.