Koty od zawsze intrygowały człowieka, wymykając się prostym definicjom i balansując pomiędzy światłem a cieniem. Historie o nich stanowią zaproszenie do zagadkowego i tajemniczego świata.
Czy naprawdę w kocich ślepiach czai się coś niepokojącego? Dlaczego ludzie przez stulecia podejrzewali je o związki z siłami nieczystymi? Skąd wzięła się odwieczna niezgoda psa i kota?
Powyższe pytania skłaniają do poszukiwania w tych opowieściach humoru, grozy i zaskakującej mądrości. Koty mają w nich wiele obliczy. Są sprytnymi oszustami albo mędrcami. Bywają też jednak mroczne, niemal demoniczne niczym tajemniczy Wargin skrywający coś więcej niż tylko zwierzęcą naturę.
To książka zachwycająca różnorodnością – od ludowych przypowieści po fantastyczne baśnie, od opowieści zabawnych po niepokojące. Tu magia splata się z codziennością, a koty stają się symbolami wolności, niezależności i nieuchwytnej tajemnicy bytu. To lektura dla tych, którzy wiedzą, że czasem warto spojrzeć kotu w ślepia i spróbować dostrzec w nich coś więcej niż tylko odbicie własnego świata.
Koty od zawsze intrygowały człowieka, wymykając się prostym definicjom i balansując pomiędzy światłem a cieniem. Historie o nich stanowią zaproszenie do zagadkowego i tajemniczego świata. Mam teorię. Koty od zawsze wiedziały o świecie trochę więcej niż my. Nie mam na to żadnych dowodów. Ale po przeczytaniu „Baśni i bajek o kotach” Jacka Kabata jestem jeszcze bardziej przekonana, że coś jest na rzeczy. Bo wystarczy obserwować kota przez kilka minut. Siedzi. Patrzy. Nagle patrzy w miejsce, w którym absolutnie niczego nie ma. Potem spokojnie odchodzi, jakby właśnie zakończył bardzo ważne spotkanie. A człowiek oczywiście zaczyna się zastanawiać: „Co on tam zobaczył?” I chyba właśnie ta kocia tajemnica od wieków fascynowała ludzi.
Kot nigdy nie był dla nas tylko zwierzęciem. Bywał sprzymierzeńcem. Bywał symbolem szczęścia. Bywał bohaterem opowieści. Bywał sprytnym oszustem. Mędrcem. Towarzyszem. Ale bywał też stworzeniem, któremu przypisywano rzeczy zdecydowanie bardziej niepokojące.
To książka, która okazała się dla mnie czymś znacznie więcej niż zbiorem kocich opowieści. To podróż przez ludzką wyobraźnię. Przez dawne wierzenia, przesądy, podania, bajki i przysłowia. Przez czasy, w których ludzie próbowali wytłumaczyć sobie rzeczy, których nie rozumieli. Bo pomyślcie tylko. Kot widzi w ciemności. Porusza się niemal bezszelestnie. Potrafi nagle zniknąć za rogiem. Ma własne zdanie na temat tego, kiedy człowiek może go dotknąć. I absolutnie nie widzi powodu, żeby tłumaczyć nam swoje decyzje.
Czy naprawdę dziwi więc fakt, że przez wieki przypisywano mu niemal magiczne właściwości? Kabat pokazuje, jak zmieniało się postrzeganie kota – od fascynacji i niemal boskiego kultu po strach, podejrzliwość i łączenie go z czarną magią.
I właśnie ta zmienność jest jednym z najciekawszych elementów książki. Bo kot w tych opowieściach nigdy nie jest jednoznaczny. Raz jest bohaterem, któremu kibicujemy. Innym razem cwaniakiem, który próbuje przechytrzyć wszystkich dookoła. Czasem pojawia się jako stworzenie tajemnicze i niemal demoniczne. A czasami po prostu zachowuje się…jak kot.
Bardzo spodobała mi się różnorodność zgromadzonych historii. Znajdziemy tutaj dawne bajki i baśnie, podania ludowe, opowieści o zabobonach i gusłach, a także przysłowia i porzekadła związane z kotami. Wśród nich pojawiają się zarówno historie zabawne, jak i zdecydowanie bardziej mroczne.
I to sprawia, że tę książkę można czytać na wiele sposobów. Można potraktować ją jako ciekawostkową podróż przez historię. Można szukać w niej śladów dawnych wierzeń. Można czytać ją dla samych opowieści. Można odkrywać, skąd wzięły się niektóre przesądy. Albo – tak jak ja – co chwilę zatrzymywać się i myśleć: „Serio kiedyś w to wierzono?”
A potem przypomnieć sobie, że współcześnie również mamy mnóstwo przesądów, które dla przyszłych pokoleń mogą być równie fascynujące.
Jedną z rzeczy, które szczególnie doceniam, jest właśnie pokazanie, że dawne opowieści mówią nie tylko o kotach.
Mówią przede wszystkim o nas. O naszych lękach. O tym, czego nie rozumiemy. O potrzebie wyjaśniania świata. O próbie oswojenia tego, co tajemnicze. I o tym, jak łatwo stworzyć historię wokół czegoś, czego nie potrafimy sobie wytłumaczyć. Kot jest tutaj trochę lustrem. W zależności od tego, kto na niego patrzy, może być symbolem szczęścia albo nieszczęścia. Opiekunem albo zagrożeniem. Sprytnym bohaterem albo stworzeniem, którego lepiej unikać. I chyba właśnie dlatego przez tyle stuleci nie przestawał fascynować ludzi.
A Wy wolicie w książkach o kotach bardziej folklor i dawne wierzenia, czy zabawne kocie historie?
Mamy tu kociarzy, czy psiarzy? Jestem Kociarzem. Kocham koty i nie wyobrażam sobie domu bez tego zwierzaka. Dlatego musiałam sięgnąć po książkę “Baśnie i bajki o kotach” autorstwa Jacka Kabata, która ukazała się nakładem wydawnictwa Replika. Kot to istota, która od zarania dziejów wzbudzała zainteresowanie, która była owiana tajemnicą i która była powiązana z mistycyzmem, czy nawet okultyzmem. Ten tytuł uświadomił mi jak przez lata, ba, nawet wieki kształtowała się ludzka mentalność na temat kotów. Współczesne koty w sporej części żyją dobrym życiem, a sporo ludzi postrzega je jako kanapowych ulubieńców, milusińskich do głaskania, przytulania i kochania. Jednak wcześniej, i to wcale nie tak dawno temu, krążyły mity, przepowiednie i zabobony na temat kotów. “Baśnie i bajki o kotach “ to nie delikatna, czy bajkowa powieść, to zbiór opowieści, które otworzyły mi oczy na te mruczące słodziaki. Przez ogrom czasu koty były łączone ze wszystkim, co złe, a elementy ich ciał często były idealnymi specyfikami na różnorakie choroby, czy były potrzebne przy rzucaniu uroków, czy czarów. Koty długo wzbudzały lęk, przez co przez wieki przedstawiane były w różnych rolach. Czasami służyły nieocenioną pomocą, by w innej historii objawić się jako przebiegłe czarne charaktery. Książka świetnie obrazuje strach przed nieznanym. Skoro kot widzi w ciemnościach, a jego oczy nienaturalnie świecą, co często uważano za bramy do zaświatów, to błyskawicznie stawał się stworzeniem nawiedzonym, a wręcz szatańskim. Ogromnym plusem publikacji jest końcówka książki, ponieważ autor spisał długą listę dawnych zabobonów, przesądów oraz porzekadeł. To absolutna kopalnia ciekawostek, które na długo zostają w głowie i aż proszą się, by przytaczać je w rozmowach ze znajomymi. Za to początek radzę omijać, jeśli jesteście wrażliwi na krzywdę zwierząt. „Baśnie i bajki o kotach” to pozycja niezwykle ciekawa i wartościowa, ale jednocześnie niełatwa, nierzadko mroczna i brutalna w swoim folklorystycznym autentyzmie. Jeśli ktoś planuje czytać ją najmłodszym, zdecydowanie powinien się wstrzymać. Dziękuję bardzo wydawnictwu Replika za egzemplarz książki.
Lubicie koty? Ja uwielbiam i całe życie z nimi spędziłam. Teraz niestety mąż się nie zgadza...
Baśnie i bajki o kotach Seria Wierzenia i zwyczaje Jacek Kabat Wydawnictwo Replika
#współpracarecenzencka Koty są takimi indywidualistami, że od zawsze zarówno fascynowały jak i przerażały ludzi. Stały się bohaterami wielu opowieści, przesądów i moralizatorskich bajek. To książka to zbiór bajek i baśni zebranych z różnych rejonów Polski, a także naszych sąsiadów i z dalszych rejonów. Dodatkowo znajdziemy tu kilkadziesiąt przysłów i przesądów dotyczących kotów wraz z ich wywodzeniem się z ludowych wierzeń. I ta część, kot w wierzeniach ludowych, najbardziej mnie wciągnęła. Dużym plusem jest odnoszenie się autora do konkretnych publikacji, gdzie możemy szukać więcej informacji, gdy jakiś konkretny temat bardziej nas zainteresuje. Same bajki są podzielone na 4 kategorie - Podania i bajki ludowe, Baśnie, Bajki filozoficzne, Bajki. I tutaj zdecydowanie te pierwsze najbardziej mnie wciągnęły. Całość jest bardzo spójnie napisana i stanowi pewnego rodzaju kompedium wiedzy o kotach w bajkach i wierzeniach. Można się tu zarówno uśmiać jak i popaść w zadumę. Zdecydowanie mogę polecić wszystkim czytelnikom. Zarówno po prostu miłośnikom kotów, jak też osobom fascynującym się słowiańskimi opowieściami. Ale też i można poczytać dzieciom, chociaż na pewno nie wszystkie. Moja ocena to 8/10 ⭐️