Jump to ratings and reviews

Mroki Podlasia #2

Makowe dzieci

To, co było, nigdy całkowicie nie znika.
Czai się, czeka, upomina…


Rok 1959. Janina Kalińczykówna jeździ od wsi do wsi z objazdowym kinem „Melodia”, niosąc mieszkańcom śmiech, marzenia i chwilowe zapomnienie. Gdy w jej ręce trafia tajemnicza taśma filmowa, zaczyna odkrywać prawdę, która nigdy nie miała ujrzeć światła dziennego.

Rok 2017. W willi wpływowej rodziny Tarwińskich dochodzi do makabrycznej zbrodni. Jedna z ofiar niedawno wysłała prośbę o pomoc do fundacji Tildy, Krysi i Patrycji. Kobiety zostają zaangażowane w śledztwo i stają twarzą w twarz z koszmarem, który przez dziesięciolecia karmił się milczeniem mieszkańców Narwi.

A na ziemi, która pamięta okupację, zdradę i krew niewinnych, każdy krok ku prawdzie może okazać się krokiem w stronę mroku.

384 pages, Paperback

First published September 9, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Agata Sosnowska

3 books4 followers

Ratings & Reviews

What do you think?

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
3 (20%)
4 stars
4 (26%)
3 stars
5 (33%)
2 stars
3 (20%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 5 of 5 reviews
Profile Image for Annika.
383 reviews1 follower
September 24, 2026
Borze szumiący, książka jak z jakiegoś generatora.
- Wyrzuć mi najbardziej generyczny kryminał.
- Ok. Proszę. Oto on. Wszystkie typowe podpunkty odhaczone: pedofilia, retrospekcje powojenne, zbrodnia na Żydach, gwałt, brutalne morderstwa (aż za bardzo), handel dziećmi w domu dziecka, zemsta po latach, tajemnica rodu, zaburzenia psychiczne.
Coś tam jeszcze dało się wrzucić? A no tak, wątki paranormalne. To też jest. Dodatkowo zdradzenie tożsamości mordercy juz na początku pozbawiło książkę wszelkiego napięcia. Zakończenie (podobnie jak poprzednio) z odwłoka. No i wszystko jest tell, not show, a powinno być odwrotnie. Odpuszczam sobie już tę serię, bo nie jest lepiej.
Profile Image for Wystukanerecenzje.
531 reviews7 followers
September 14, 2026
Dwie historie oddzielone niemal sześcioma dekadami. Jedna tajemnica, która nigdy nie została naprawdę pogrzebana i do tego zbrodnia, która sprawia, że przeszłość ponownie upomina się o swoje.

Rok 1959. Janina Kalińczykówna podróżuje wraz z objazdowym kinem „Melodia”, odwiedzając kolejne wsie i dostarczając ich mieszkańcom odrobinę rozrywki oraz oderwania od codzienności. Wszystko zmienia się, gdy kobieta otrzymuje zagadkową taśmę filmową i zaczyna odkrywać coś, co ktoś za wszelką cenę chciał ukryć.

Rok 2017. W willi rodziny Tarwińskich dochodzi do brutalnej zbrodni. Okazuje się, że jedna z ofiar niedawno zwróciła się o pomoc do fundacji prowadzonej przez Tildę, Krysię i Patrycję. Kobiety trafiają w sam środek śledztwa, które prowadzi je do Narwi i historii naznaczonej wojną, zdradą oraz śmiercią niewinnych ludzi.

Z czasem staje się jasne, że wydarzenia sprzed lat wciąż mają wpływ na teraźniejszość. A im bliżej rozwiązania zagadki, tym bardziej niebezpieczna okazuje się prawda, którą przez dziesięciolecia chroniło milczenie.

Początek zapowiadał się świetnie i zdecydowanie bardzo dobrze wprowadza w historię, a to już drugi tom (czytać można spokojnie w dowolnej kolejności). Odkrycie dokonane w 1959 roku przez pracowników objazdowego kina od razu budzi pewnego rodzaju niepokój. Także mroku w tym przypadku nie brakuje. Zbrodnie Tarwińskich są niewyobrażalne i momentami aż trudno uwierzyć, do czego człowiek może się posunąć. Dlatego to książka dla czytelników o nieco mocniejszych nerwach.

Miałam też momentami nieodparte wrażenie, że historia zbrodni Tarwińskich jest opowiadana po raz kolejny i kolejny, tylko z perspektywy innych bohaterów. Nie zawsze wnosiło to coś nowego. Nie do końca przekonały mnie również pojawiające się w książce drobne akcenty polityczne. Ogólnie gdyby wziąć surową historię, uciąć zbędne elementy, to treści byłoby o połowę mniej.

Trochę szkoda też wątku Mściciela. Jego tożsamość i motywacje zostały ujawnione wcześniej, niż bym tego oczekiwała, a pozostawienie ich do samego końca mogłoby jeszcze mocniej podkręcić napięcie. Na szczęście finał i tak zapewnił element zaskoczenia, ale taki odczuwalnie zastosowany na siłę.

Mimo wszystko „Makowe dzieci” mają w sobie coś, co nie pozwala się oderwać od lektury. Pokazują, że wyrządzone krzywdy nie znikają tylko dlatego, że minęły lata, a trauma potrafi przetrwać znacznie dłużej niż sama zbrodnia. Niektóre wydarzenia są po prostu czymś znacznie gorszym niż zwykłe zło.

Pierwszy tom podobał mi się zdecydowanie bardziej, ale po zakończeniu „Makowych dzieci” pozostaje ciekawość, co wydarzy się dalej. Podlasie na pewno nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa.
322 reviews1 follower
September 13, 2026
Q: Jakie kwiaty kojarzą wam się z jesienią?

Maki kojarzą się z delikatnością, snem i spokojem. W tej historii ich czerwień przypomina przede wszystkim krew, której nie zdołała wchłonąć ziemia. „Mroki Podlasia” nie są jedynie nazwą serii ani obietnicą odpowiedniego klimatu. To prawdziwy mrok ukryty w ludziach — w ich okrucieństwie, obojętności i gotowości do chronienia sekretów, nawet jeśli cenę za milczenie muszą zapłacić niewinni.

Autorka z ogromnym wyczuciem pokazuje doznane traumy. Nie umniejsza ich, nie łagodzi i nie wykorzystuje wyłącznie jako narzędzia do budowania sensacji. Pozwala im wybrzmieć poprzez strach, bezsilność, gniew oraz ból, który pozostaje w człowieku długo po tym, gdy zagrożenie pozornie minęło. Dzięki temu czytelnik nie tylko poznaje cudze cierpienie. Zaczyna je odczuwać, jakby na chwilę wszedł w skórę osób, którym odebrano poczucie bezpieczeństwa.

Szczególnie bolesna okazuje się refleksja nad winą przechodzącą z pokolenia na pokolenie. Czasami niewinni ludzie ponoszą konsekwencje zbrodni, których nie popełnili, wyłącznie dlatego, że noszą nazwisko oprawców. Nazwisko staje się wyrokiem wydanym bez procesu, a cudze czyny cieniem, przed którym nie sposób uciec. Autorka pokazuje, że dziedzictwem może być nie tylko majątek czy historia rodziny, lecz także wstyd, lęk i kara za grzechy należące do kogoś innego.

„Makowe dzieci” pozostawiają po sobie ciężar opowieści, których nie wolno zakopywać tylko dlatego, że ich prawda jest niewygodna. To duszna historia o traumie, milczeniu i krzywdzie, która nie kończy się wraz ze śmiercią sprawców, lecz szuka ujścia w kolejnych pokoleniach. Autorka przypomina, że ziemia potrafi przez lata skrywać krew, ale największe tajemnice nie leżą pod nią. Noszą ludzkie twarze i od dawna żyją pośród innych.
Profile Image for Alicja Olszewska.
20 reviews
September 14, 2026
Pani Agato, bardziej wulgarnie się nie dało? Zabrakło osobowości bohaterów z pierwszego tomu, za to ilość wnętrzności zgadzała się aż za bardzo.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Kasia Zet.
201 reviews7 followers
September 19, 2026
Przeszły wątek całkiem interesujący, ale współczesny to chaos, wulgaryzmy i bzdurne wątki miłosne. Słabiutko...
Displaying 1 - 5 of 5 reviews