Jump to ratings and reviews
Rate this book

Glow Up

Rate this book
Tully Rosewood. Jedyna dziewczyna, dla której sławny hollywoodzki aktor Charlie Levoy otworzył serce… I jedyna, o której nie potrafi zapomnieć.

Dziś Charlie ma u stóp cały świat. Jego nazwisko zna każdy w Los Angeles, a on sam żyje swoją największą pasją, przekuwając marzenia w rzeczywistość. Lecz pod maską sukcesu kryje się głębokie wypalenie, które coraz częściej daje mu się we znaki.

Aż nagle… postanawia wrócić do rodzinnego miasteczka.

Porzuca Los Angeles i zjawia się w Covington. Przypadek sprawia, że po trzech latach rozłąki znów staje twarzą w twarz z Tully. To z nią spędził całe dzieciństwo, a dziewczyna znała jego duszę lepiej niż ktokolwiek inny na ziemi.
Czy ponownie staną się dla siebie ostoją?

Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej szesnastego roku życia.

429 pages, Paperback

First published August 26, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Nina Słowik

4 books29 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
44 (53%)
4 stars
21 (25%)
3 stars
10 (12%)
2 stars
7 (8%)
1 star
1 (1%)
Displaying 1 - 30 of 32 reviews
Profile Image for caughtupinbooks.
372 reviews15 followers
August 29, 2026
⤷ 𝐆𝐥𝐨𝐰 𝐔𝐩 to jedna z tych książek, które zaczynają się 𝑛𝑖𝑒𝑤𝑖𝑛𝑛𝑖𝑒, wręcz niepozornie, a z czasem coraz mocniej wchodzą pod skórę. Sięgając po tę historię, spodziewałam się przede wszystkim romantycznej opowieści o dwojgu ludzi, których połączyło coś wyjątkowego. Dostałam jednak znacznie więcej.

⤷ To historia o pierwszej 𝑚𝑖ł𝑜𝑠́𝑐𝑖, 𝑝𝑟𝑧𝑦𝑗𝑎𝑧́𝑛𝑖, 𝑑𝑜𝑟𝑎𝑠𝑡𝑎𝑛𝑖𝑢, 𝑠𝑡𝑟𝑎𝑐𝑖𝑒, 𝑟𝑜𝑑𝑧𝑖𝑛𝑖𝑒, 𝑜𝑑𝑛𝑎𝑗𝑑𝑦𝑤𝑎𝑛𝑖𝑢 𝑤ł𝑎𝑠𝑛𝑒𝑗 𝑤𝑎𝑟𝑡𝑜𝑠́𝑐𝑖 i o tym, że czasami jedna osoba potrafi stać się dla nas 𝐜𝐚ł𝐲𝐦 𝐬́𝐰𝐢𝐚𝐭𝐞𝐦. I chyba właśnie dlatego tak mocno mnie poruszyła.

⤷ 𝐓𝐮𝐥𝐥𝐲 i 𝐂𝐡𝐚𝐫𝐥𝐢𝐞 poznają się jako dzieci i od samego początku między nimi pojawia się niezwykła więź. Ich relacja rozwija się razem z nimi - od dziecięcej przyjaźni, wspólnych sekretów i niewinnych obietnic, aż po uczucie, którego nie da się już zamknąć w słowie przyjaźń.

⤷ Już pierwsze rozdziały pokazują, jak ważni są dla siebie nawzajem.

⤷ 𝐂𝐡𝐚𝐫𝐥𝐢𝐞 jest osobą, która zawsze znajduje 𝐓𝐮𝐥𝐥𝐲, kiedy ta się chowa, a ona z kolei od początku wierzy w niego bardziej, niż on sam potrafi.

⤷ Właśnie ich relacja była dla mnie czymś wyjątkowym w tej książce. Uwielbiam romanse, w których uczucie nie pojawia się znikąd, tylko ma swoją historię.

⤷ Tutaj możemy obserwować kolejne etapy ich znajomości i naprawdę zobaczyć, jak z dziecięcej bliskości rodzi się coś znacznie głębszego. 𝐂𝐡𝐚𝐫𝐥𝐢𝐞 𝑛𝑖𝑒 jest dla 𝐓𝐮𝐥𝐥𝐲 𝑗𝑒𝑑𝑦𝑛𝑖𝑒 𝑢𝑘𝑜𝑐ℎ𝑎𝑛𝑦𝑚. Jest jej bezpieczną przystanią, najlepszym przyjacielem i człowiekiem, który potrafi dostrzec w niej rzeczy, których ona sama nie zauważa.

⤷ Bardzo podobało mi się również to, jak autorka wykreowała 𝐓𝐮𝐥𝐥𝐲. To bohaterka 𝑛𝑖𝑒𝑧𝑤𝑦𝑘𝑙𝑒 𝑒𝑚𝑝𝑎𝑡𝑦𝑐𝑧𝑛𝑎, wrażliwa i dobra, ale jednocześnie przez długi czas niepotrafiąca dostrzec własnej wartości.

⤷ Dziewczyna poświęca mnóstwo czasu pensjonariuszom 𝐒ł𝐨𝐧𝐞𝐜𝐳𝐧𝐞𝐣 𝐏𝐫𝐳𝐲𝐬𝐭𝐚𝐧𝐢, próbując sprawić, by czuli się mniej samotni. Nagrywa ich codzienne chwile i wysyła bliskim, dzięki czemu rodziny zaczynają ich odwiedzać. To piękny motyw, bo pokazuje, że 𝐓𝐮𝐥𝐥𝐲 ma w sobie coś, czego sama długo nie potrafi docenić - naturalną zdolność dawania ludziom światła.

⤷ Nie mogę też nie wspomnieć o muzyce. Fortepian, melodie i wszystkie momenty związane z muzyką tworzą w tej książce niesamowity klimat. Szczególnie podobało mi się zestawienie muzyki z emocjami bohaterów.

⤷ Nie jest ona tylko dodatkiem - często staje się sposobem wyrażania tego, czego bohaterowie nie potrafią powiedzieć na głos. 𝐓𝐮𝐥𝐥𝐲 ma w sobie ogromną wrażliwość, a scena, w której 𝐂𝐡𝐚𝐫𝐥𝐢𝐞 pomaga jej przełamać strach przed występem, jest jednym z tych momentów, przy których naprawdę można poczuć emocje bohaterów.

⤷ Jednocześnie 𝐆𝐥𝐨𝐰 𝐔𝐩 zdecydowanie nie jest wyłącznie 𝑠ł𝑜𝑑𝑘𝑖𝑚 𝑟𝑜𝑚𝑎𝑛𝑠𝑒𝑚. Historia porusza znacznie cięższe tematy - między innymi stratę bliskiej osoby, żałobę, przemoc domową, problemy rodzinne i poczucie winy.

⤷ Już od początku widać, że 𝐓𝐮𝐥𝐥𝐲 musi mierzyć się z rzeczami, które są dla niej zdecydowanie zbyt trudne, a śmierć dziadka staje się jednym z najważniejszych punktów jej historii. To właśnie on jako jeden z pierwszych dostrzega, że jej wrażliwość nie jest słabością, tylko ogromnym darem.

⤷ Bardzo podobało mi się także pokazanie żałoby 𝐓𝐮𝐥𝐥𝐲. Nie została ona potraktowana jako coś, co można po prostu przepracować w kilku rozdziałach. 𝐵𝑜ℎ𝑎𝑡𝑒𝑟𝑘𝑎 𝑛𝑎𝑝𝑟𝑎𝑤𝑑𝑒̨ 𝑐𝑖𝑒𝑟𝑝𝑖, tęskni i przez długi czas nie potrafi zaakceptować tego, co się wydarzyło. Szczególnie mocno wybrzmiewa to po późniejszych wydarzeniach.

⤷ A chodzi o 𝐂𝐡𝐚𝐫𝐥𝐢𝐞’𝐠𝐨 to zdecydowanie 𝑠𝑘𝑟𝑎𝑑ł 𝑚𝑜𝑗𝑒 𝑠𝑒𝑟𝑐𝑒. To bohater, którego łatwo polubić, ale najbardziej podobało mi się to, że jego miłość do 𝐓𝐮𝐥𝐥𝐲 nie ogranicza się do romantycznych gestów.

⤷ 𝑂𝑛 𝑛𝑎𝑝𝑟𝑎𝑤𝑑𝑒̨ 𝑗𝑎̨ 𝑤𝑖𝑑𝑧𝑖. Zauważa jej emocje, reaguje, kiedy coś jest nie tak, wspiera ją i wierzy w nią nawet wtedy, gdy ona sama nie ma w sobie wystarczająco dużo wiary. Nawet po latach rozłąki nadal potrafi odczytać jej emocje i dostrzec smutek, którego inni nie zauważają.

⤷ 𝐍𝐚𝐣𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐢𝐞𝐣 𝐝𝐨𝐜𝐞𝐧𝐢𝐚𝐦 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐚𝐤 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐬ł𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐜𝐚ł𝐞𝐣 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐢. To historia o nauczeniu się, że można być wrażliwym i jednocześnie silnym. Że pomaganie innym nie oznacza zapominania o sobie. Że miłość nie zawsze jest prosta, a strata nie musi oznaczać końca wszystkiego, co piękne.

⤷ Książka wywołała we mnie ogrom emocji - od uśmiechu i motylków w brzuchu, przez wzruszenie, aż po momenty, w których miałam ochotę odłożyć ją na chwilę, żeby po prostu dojść do siebie. Uwielbiam historie, które potrafią sprawić, że zaczynam naprawdę przejmować się bohaterami, a 𝐆𝐥𝐨𝐰 𝐔𝐩 zdecydowanie mi to dało.

⤷ To była dla mnie 𝑝𝑖𝑒̨𝑘𝑛𝑎, 𝑐𝑖𝑒𝑝ł𝑎, ale jednocześnie momentami 𝑏𝑜𝑙𝑒𝑠𝑛𝑎 ℎ𝑖𝑠𝑡𝑜𝑟𝑖𝑎 o miłości, która przetrwała więcej, niż powinna. O ludziach, którzy potrafią być dla siebie domem. O tym, że czasami największe światło znajdujemy w drugim człowieku.

ᴋɪssᴇs⋆𝜗𝜚₊˚⊹♡
Profile Image for ksiazkowamagda .
828 reviews188 followers
September 9, 2026
🩷ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ ɢʟᴏᴡ ᴜᴘ🩷



Nawet nie wiem, od czego mam zacząć pisać tę recenzję, ponieważ mimo że od jej przeczytania minęło naprawdę sporo czasu, to nadal, gdy tylko pomyślę o tej historii i jej zakończeniu, automatycznie w moich oczach pojawiają się łzy. Nie ukrywam, że nadal boli mnie serce. Nie spodziewałam się, że wyleję przy tej książce tak wiele łez. Poruszyła we mnie struny, o których istnieniu nie miałam pojęcia.

Tully to bohaterka, której naprawdę bardzo współczułam. Jest osobą o dobrym sercu, która uwielbia pomagać innym. Jednocześnie bardzo często zapomina przy tym o samej sobie. Nie dostrzega własnej wyjątkowości. Szczególnie poruszyła mnie jej sytuacja rodzinna i to, z czym musiała mierzyć się we własnym domu. Miejsce, które powinno dawać jej poczucie bezpieczeństwa, stało się źródłem wielu trudnych doświadczeń. Ciężko czytało mi się o tym, przez co przechodziła, ponieważ nie zasługiwała na to wszystko. Jej ogromnym wsparciem był brat. Bardzo mocno poruszyła mnie ich relacja oraz łącząca ich więź. Uwielbiam, kiedy w książkach rodzeństwo może na siebie liczyć i mimo trudności, z którymi się mierzy, stara się być dla siebie oparciem.

Charlie to bohater, którego pokochałam od pierwszych stron. Jest on sławnym aktorem, który spełnił swoje marzenia i osiągnął to, o czym wiele osób może tylko marzyć. Jednak życie w Los Angeles nie wygląda tak pięknie, jak mogłoby się wydawać. Chłopak zmaga się z wypaleniem i coraz bardziej odczuwa, że sukces nie daje mu tego, czego tak naprawdę potrzebuje. Dlatego postanawia wrócić do rodzinnego miasteczka, gdzie po trzech latach ponownie spotyka Tully. Bardzo podobało mi się to, że autorka nie przedstawiła jego życia jako czegoś idealnego tylko dlatego, że jest sławnym aktorem. Chłopak osiągnął wiele, ale jednocześnie zaczyna odczuwać konsekwencje życia, które prowadzi. Spełnianie marzeń nie zawsze wygląda tak, jak sobie wyobrażamy. To, do czego dążymy przez długi czas, niekoniecznie daje nam szczęście.

Historia tej dwójki jest pełna niewypowiedzianych słów i uczuć, z którymi nie tak łatwo sobie poradzić. Tully i Charlie znają się od dzieciństwa, jednak ich relacja zmieniła się, gdy dziewczyna go zraniła, a on wyjechał. Po trzech latach muszą zmierzyć się z tym, co wydarzyło się w przeszłości. Nie wszystko jest dla nich łatwe, szczególnie że przez ten czas każde z nich musiało radzić sobie z własnymi problemami. Podobało mi się to, że pojawiły się rozdziały z przeszłości. Dzięki nim można było zobaczyć, jak wyglądała ich relacja, gdy byli jeszcze dziećmi.

Znali się na tyle dobrze, że ponowne spotkanie nie mogło sprawić, że wszystkie wcześniejsze problemy po prostu znikną. Zostały między nimi rzeczy, o których nie tak łatwo rozmawiać. Upływ czasu nie oznaczał, że przestali odczuwać ich konsekwencje. Podobało mi się obserwowanie tego, jak stopniowo musieli mierzyć się z przeszłością i tym, co nadal w nich tkwiło. Nie wszystko da się naprawić jedną rozmową. Czasami najtrudniejsze jest właśnie powiedzenie na głos tego, co od dawna nosimy w sobie.

W książce poruszono temat przemocy psychicznej, manipulacji i alkoholizmu. Uważam, że są to bardzo ważne tematy, które nie pojawiają się wystarczająco często w książkach, a szkoda. Pokazano, jak trudna sytuacja rodzinna może wpływać na człowieka i jak wiele może on ukrywać przed innymi. To właśnie ten wątek był dla mnie szczególnie bolesny i sprawiał, że jeszcze bardziej współczułam Tully.

Wątek wolontariatu jest mi szczególnie bliski, ponieważ sama byłam wolontariuszką. Dzięki temu Tully stała mi się jeszcze bliższa. Bardzo lubię, kiedy bohaterowie chcą robić coś dobrego dla innych i nie oczekują niczego w zamian. Można dawać innym dużo dobra, a jednocześnie samemu potrzebować wsparcia.

Najbardziej jednak nie potrafię pogodzić się z zakończeniem. Nie spodziewałam się, że ta historia potoczy się w taki sposób i że aż tak bardzo mnie to zaboli. Wystarczy, że sobie o nim przypomnę, a od razu chce mi się płakać. Jeśli zastanawiacie się, czy sięgnąć po „Glow Up”, to zdecydowanie wam ją polecam. Jest to historia, która porusza ważne i trudne tematy, pokazuje różne oblicza cierpienia i uświadamia, że nawet osoby, które wydają się mieć wszystko, mogą zmagać się z problemami, o których inni nie mają pojęcia.
Profile Image for majkareadss.
10 reviews2 followers
September 5, 2026
jeszcze nie zdecydowałam jaką dać ocenę końcową… ale wow!! ta historia zdecydowanie zostanie ze mną na długo 🩷 ale mam jedno „ale”. TO MIAŁA BYĆ SLODKA MŁODZIEŻÓWKA!!!!!
Profile Image for wiksaczyta.
21 reviews3 followers
August 30, 2026
Recenzja „𝐆𝐥𝐨𝐰 𝐮𝐩” 🪷
𝐎𝐜𝐞𝐧𝐚 : 6/5 ⭐️
To już moje kolejne spotkanie z piórem Niny i muszę przyznać, że z każdą kolejną książką autorki dostrzegam ogromny progres w pisaniu. Gdy sięgałam po tą książką, miałam wobec niej spore oczekiwania i się nie zawiodłam. Z czystą przyjemnością mogę stwierdzić, że ta historia, zostanie na długo w moim sercu 🪷
„𝐆𝐥𝐨𝐰 𝐮𝐩” to historia o dwóch najlepszych przyjaciołach z dzieciństwa. Praktycznie większość czasu wolnego spędzali razem i nie wyobrażali sobie życia bez siebie. Jednak po wielu latach przyjaźni Charlie wyjeżdża do Hollywood by móc rozwinąć skrzydła w aktorstwie i staje sie wybitnym aktorem. Tully pomimo tęsknoty stara się zapomnieć o Charliem. Jednak Charlie w wielkim świecie pełnym gwiazd nie czuje szczęścia i spokoju, po kilku latach podejmuje decyzję o powrocie do rodzinnego miasteczka. Niespodziewanie spotkanie tej dwójki przypomina im, że nigdy o sobie nie zapomnieli i nadal coś do siebie czują. Jeśli chcecie się dowiedzieć, co dzieje sie dalej, to musicie koniecznie sięgnąć po najnowszą książkę tej autorki! 🪷🪷
Profile Image for liv ⋆˚♡₊˙.
346 reviews185 followers
August 29, 2026
𝐆𝐥𝐨𝐰 𝐔𝐩 – 𝐍𝐢𝐧𝐚 𝐒ł𝐨𝐰𝐢𝐤

[współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykle]

𝐐: 𝐉𝐚𝐤𝐢 𝐭𝐞𝐚𝐦 𝐣𝐞𝐬𝐭𝐞𝐬́𝐜𝐢𝐞 – 𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞̨𝐬́𝐥𝐢𝐰𝐞, 𝐬𝐦𝐮𝐭𝐧𝐞 𝐜𝐳𝐲 𝐨𝐭𝐰𝐚𝐫𝐭𝐞 𝐳𝐚𝐤𝐨𝐧́𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞?

⚠︎ recenzja może zawierać spojlery ⚠︎

„– 𝐷𝑙𝑎 𝑐𝑖𝑒𝑏𝑖𝑒 𝑧𝑟𝑜𝑏𝑖ł𝑏𝑦𝑚 𝑤𝑠𝑧𝑦𝑠𝑡𝑘𝑜.”

Książka, do której podeszłam z 𝐨𝐠𝐫𝐨𝐦𝐧𝐲𝐦 𝐞𝐧𝐭𝐮𝐳𝐣𝐚𝐳𝐦𝐞𝐦 𝐢 𝐰𝐲𝐬𝐨𝐤𝐢𝐦𝐢 𝐨𝐜𝐳𝐞𝐤𝐢𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚𝐦𝐢. Uwielbiam pióro Niny, a do tego motywy tej historii momentalnie mnie do siebie przyciągnęły. Liczyłam na 𝐳𝐚𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐨𝐝 𝐩𝐢𝐞𝐫𝐰𝐬𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐰𝐞𝐣𝐫𝐳𝐞𝐧𝐢𝐚 i z radością mogę wyznać, że tak się właśnie poczułam! Przyznam jednak, że 𝐧𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭𝐞𝐦 𝐟𝐚𝐧𝐤𝐚̨ 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐞𝐣 𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳𝐲… 𝑧𝑎𝑘𝑜𝑛́𝑐𝑧𝑒𝑛𝑖𝑎. Zupełnie do mnie nie przemawia, choć wiem, że dzięki temu opowieść ta może 𝐧𝐚𝐛𝐫𝐚ł𝐚 𝐰𝐢𝐞̨𝐤𝐬𝐳𝐞𝐣 𝐠ł𝐞̨𝐛𝐢. Mimo to musiałam zmniejszyć delikatnie ocenę, więc gdyby nie ten koniec, byłoby 5/5 ☆. 𝐎𝐬𝐭𝐚𝐭𝐞𝐜𝐳𝐧𝐢𝐞 𝐝𝐚ł𝐚𝐦 𝟒,𝟕𝟓 ☆, więc nadal jest znakomicie, po prostu nie idealnie! 💗

„– 𝑇𝑎 𝑑𝑧𝑖𝑒𝑤𝑐𝑧𝑦𝑛𝑎 𝑛𝑎𝑝𝑟𝑎𝑤𝑑𝑒̨ 𝑠𝑘𝑟𝑎𝑑ł𝑎 𝑐𝑎ł𝑒 𝑡𝑤𝑜𝑗𝑒 𝑠𝑒𝑟𝑐𝑒, 𝑐𝑜? […] 𝐼 𝑛𝑖𝑔𝑑𝑦 𝑔𝑜 𝑛𝑖𝑒 𝑜𝑑𝑑𝑎ł𝑎. 𝑊𝑖𝑑𝑧𝑒̨ 𝑡𝑜 𝑝𝑜 𝑡𝑤𝑜𝑗𝑒𝑗 𝑚𝑖𝑛𝑖𝑒, 𝐿𝑒𝑣𝑜𝑦.”

𝐓𝐮𝐥𝐥𝐲 to przekochana postać, która 𝐮𝐫𝐳𝐞𝐤ł𝐚 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐣𝐮𝐳̇ 𝐧𝐚 𝐬𝐚𝐦𝐲𝐦 𝐬𝐭𝐚𝐫𝐜𝐢𝐞. Niesamowicie dobra osoba, która zasługuje na wszystko, co najlepsze. Stale poświęcała się dla bliskich i zawsze 𝐬𝐭𝐚𝐰𝐢𝐚ł𝐚 𝐢𝐧𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐧𝐚 𝐩𝐢𝐞𝐫𝐰𝐬𝐳𝐲𝐦 𝐦𝐢𝐞𝐣𝐬𝐜𝐮, zapominając o sobie, co łamało mi serce, ale i wzruszało. Najbardziej złamało mnie to, że zatracała się w próbie bycia idealną, co ostatecznie nic nie dało. 𝐂𝐳𝐞̨𝐬𝐭𝐨 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐨𝐳̇𝐞𝐦𝐲 𝐳𝐦𝐢𝐞𝐧𝐢𝐜́ 𝐥𝐮𝐝𝐳𝐢, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐳𝐲 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐫𝐚𝐠𝐧𝐚̨ 𝐳𝐦𝐢𝐚𝐧𝐲. Niektóry po prostu gubią się i stają się kimś, kogo się nie poznaje. Pamiętajcie, że 𝐜𝐳𝐚𝐬𝐚𝐦𝐢 𝐭𝐫𝐳𝐞𝐛𝐚 𝐨𝐝𝐞𝐣𝐬́𝐜́, nawet gdy to boli, a nadzieja dalej siedzi skrycie w sercu. 🥺

„– […] 𝑍 𝑐𝑎ł𝑦𝑐ℎ 𝑠𝑖ł 𝑝𝑟𝑜́𝑏𝑜𝑤𝑎ł𝑒𝑚 𝑢ł𝑜𝑧̇𝑦𝑐́ 𝑠𝑜𝑏𝑖𝑒 𝑧̇𝑦𝑐𝑖𝑒 𝑛𝑎 𝑛𝑜𝑤𝑜, 𝑎𝑙𝑒 𝑛𝑖𝑒 𝑝𝑜𝑡𝑟𝑎𝑓𝑖ł𝑒𝑚 𝑡𝑒𝑔𝑜 𝑧𝑟𝑜𝑏𝑖𝑐́, 𝑟𝑜𝑧𝑢𝑚𝑖𝑒𝑠𝑧? 𝐾𝑎𝑧̇𝑑𝑒𝑗 𝑛𝑜𝑐𝑦 𝑠́𝑛𝑖ł𝑒𝑚 𝑜 𝑡𝑜𝑏𝑖𝑒.”

𝐂𝐡𝐚𝐫𝐥𝐢𝐞 również od razu zdobył moje serce. Wspaniały chłopak, 𝐧𝐚 𝐳𝐚𝐛𝐨́𝐣 𝐳𝐚𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚𝐧𝐲 𝐰 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞𝐣 𝐓𝐮𝐥𝐥𝐲. Już jako dziecko przepadł dla niej bezpowrotnie i od tamtej pory 𝐳𝐫𝐨𝐛𝐢ł𝐛𝐲 𝐝𝐨𝐬ł𝐨𝐰𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐨, 𝐚𝐛𝐲 𝐣𝐚̨ 𝐮𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞̨𝐬́𝐥𝐢𝐰𝐢𝐜́ 𝐢 𝐨𝐜𝐡𝐫𝐨𝐧𝐢𝐜́. Prawdziwy zakochany kundel, dla którego ukochana jest najważniejsza na świecie. ❤️‍🩹

„– [...] 𝐵𝑒𝑧 𝑎𝑘𝑡𝑜𝑟𝑠𝑡𝑤𝑎 𝑝𝑜𝑡𝑟𝑎𝑓𝑖𝑒̨ 𝑤𝑦𝑜𝑏𝑟𝑎𝑧𝑖𝑐́ 𝑠𝑜𝑏𝑖𝑒 𝑧̇𝑦𝑐𝑖𝑒, 𝑎𝑙𝑒 𝑏𝑒𝑧 𝑐𝑖𝑒𝑏𝑖𝑒 𝑗𝑢𝑧̇ 𝑛𝑖𝑒.”

To naprawdę 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐬ł𝐨𝐝𝐤𝐢 𝐝𝐮𝐞𝐭, który stale rozczulał moje serce. W wielu książkach bracia mają problem o 𝐳𝐰𝐢𝐚̨𝐳𝐤𝐢 𝐬𝐰𝐨𝐢𝐜𝐡 𝐬𝐢𝐨́𝐬𝐭𝐫 𝐳 𝐢𝐜𝐡 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐣𝐚𝐜𝐢𝐨́ł𝐦𝐢, dlatego bardzo ucieszyło mnie to, że tutaj niczego takiego nie było, a wręcz przeciwnie – 𝐬𝐚𝐦𝐨 𝐰𝐬𝐩𝐚𝐫𝐜𝐢𝐞 𝐢 𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞̨𝐬́𝐜𝐢𝐞. A skoro już o 𝐉𝐚𝐦𝐞𝐬’𝐢𝐞 mowa, bardzo go polubiłam! To mega 𝐳𝐚𝐛𝐚𝐰𝐧𝐚 𝐩𝐨𝐬𝐭𝐚𝐜́, która na pewno zdobędzie waszą sympatię. 🤍

Jeśli kochacie 𝐜𝐡𝐢𝐥𝐝𝐡𝐨𝐨𝐝 𝐟𝐫𝐢𝐞𝐧𝐝𝐬 𝐭𝐨 ??? 𝐭𝐨 𝐥𝐨𝐯𝐞𝐫𝐬, koniecznie sięgnijcie po tę lekturę! Jestem pewna, że 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐩𝐚𝐝𝐧𝐢𝐞𝐜𝐢𝐞 𝐝𝐥𝐚 𝐍𝐢𝐧𝐲, 𝐣𝐞𝐣 𝐩𝐢𝐨́𝐫𝐚 oraz oczywiście całej tej 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐨𝐧𝐚𝐥𝐧𝐞𝐣 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐢. 💞

𝑥𝑜𝑥𝑜 𝑙𝑖𝑣 <3
Profile Image for buba.
30 reviews2 followers
August 30, 2026
Przez większość książki na spokojnie mogłam dać 5/5, ale zakończenie… Gdyby one było bardziej rozwinięte i wyjaśnione była bym bardziej zadowolona, ale ogóle cudowna, słodka książka

——————

GLOW UP

autor: Nina Słowik
wydawnictwo: NieZwykłe
kategoria wiekowa: 16+
ocena: ★★★★.5

[współpraca reklamowa]

Na samym początku chciałbym podziękować za zaufanie i egzemplarz do recenzji!🩷

🪷 Tully Rosewood od najmłodszych lat przyjaźni się z Charliem Levoyem. Jako nastolatkowie ich drogi się rozchodzą, a Charlie wyjeżdża do Los Angeles spełniać marzenia. Po latach chłopak decyduje się jednak wrócić do rodzinnego miasta, a drogi Tully i Charliego ponownie się przecinają.

🪷 „Glow up” to pierwsza książka spod pióra Niny, po którą sięgnęłam i bardzo pozytywnie się zaskoczyłam! Styl pisania autorki jest bardzo przyjemny, a emocje przelane na papier trafiają do czytelnika dokładnie w te miejsca, w które powinny. Historia niby prosta, ale ujmująca. Podczas czytania historii Charliego i Tully towarzyszyło mi bardzo dużo emocji, a czasami łapałam się na tym, że odlatywałam myślami razem z bohaterami – jakbym to ja była jednym z nich. Towarzyszyła mi czasami wręcz dziecięca radość, ale nie zabrakło również łez wzruszenia. Najwięcej emocji towarzyszyło mi podczas czytania rozdziałów z przeszłości głównych bohaterów.


🪷 Rodzinna sytuacja dziewczyny była, jednak tym cięższym wątkiem historii, ale na pewno istotnym i niełatwym do opisania. Ciężko jest się na jego temat rozpisywać, ale przed rozpoczęciem lektury zalecam zapoznać się z ostrzeżeniem! Jeśli chodzi jednak o relacje głównych bohaterów była ona pięknie napisana. Granica między nimi zacierała się powoli i nie była też na siłę przeciągana. Tully i Charlie poznawali się na nowo, a ich życie przy sobie znowu nabierało kolorów.

❗️FRAGMENT ZAWIERA SPOJLER❗️
🪷 Większość książki byłam przekonana, że finalnie dam jej pięć gwiazdek, niestety zakończenie historii nie było dla mnie satysfakcjonujące. Brakowało mi wyjaśnienia i rozwinięcia zakończenia – po co główny bohater wsiadł do tego samochodu? Nie ukrywam, że byłam też ciekawa przeżyć Tully. Co ona czuła po tych wydarzeniach i jak sobie z tym radziła. Jednak gdyby nie te zakończenie była bym w 100% zadowolona z książki!
❗️KONIEC SPOJLERU❗️

🪷 Tully Rosewood – dziewczyna o złotym sercu.
Główna bohaterka od najmłodszych lat kocha pomagać – ludziom oraz zwierzętom. W wolnym czasie odwiedza starszych i gra na fortepianie, a za dzieciaka kochała spędzać czas ze swoim najlepszym przyjacielem.
Obawiałam się, że nie polubię głównej bohaterki, ponieważ obstawiałam kolejną przesłodzoną postać, która będzie chciała być traktowana jak piórko. Moje nastawienie do Tully zmieniło się, jednak bardzo szybko. Rosewood nie miała tylko złotego serca, ale również miała piękną duszę. Dziewczyna kocha pomagać, ale sama boi się o nią prosić…

🪷 Charlie Levoy – chłopak z sercem na dłoni, który dla Tully jest w stanie zrobić wszystko.
Główny bohater, o którym ciężko będzie mi zapomnieć, szybko skradł moje serce. Prosty chłopak zagubiony w wielkim mieście bez swojej miłości. Dojrzały, opiekuńczy i – czego chcieć więcej?

🪷 Na pewno sięgnę po inne książki autorki, a jeśli wy lubicie motywy childhood friends, small town i first love koniecznie sięgnijcie po „Glow Up”🩷

do następnego, 𝑳ᢉ𐭩
Profile Image for Soulsofreading.
80 reviews2 followers
September 9, 2026
Nigdy wiecej nie dam sie zwabic na slodka mlodziezowke z rozowa okladka.
Profile Image for Natalia.
78 reviews1 follower
September 29, 2026
💔💔💔💔💔💔
Nie byłam na to gotowa psychicznie
💔💔💔💔💔💔
Profile Image for lia.
11 reviews4 followers
September 8, 2026
[ współpraca reklamowa ]

Po 𝐂𝐡𝐚𝐫𝐥𝐢𝐞𝐦 𝐋𝐞𝐯𝐨𝐲’𝐮, sławnym hollywoodzkim aktorze, którego imię wypowiada się z piskiem ekscytacji, można by się spodziewać, że ma wszystko: sławę, talent, oddanych przyjaciół i rozwijającą się karierę, zwłaszcza teraz gdy osiągnął szczyt kariery, a zwykły chłopak z miasteczka Covington stał się twarzą światowego kina.

Jednak w jego oczach już dawno zgasła iskra fascynacji światem, do którego tak dumnie wkroczył. Wypalenie zawodowe trzyma go w swoich ciasnych, duszących objęciach. Sięgając pamięcią do wspomnień, Charlie rozumie, że brakuje mu jednego — wolności od kamer osaczających go z każdej strony i zamykających go w bezdusznym kokonie.

Kiedy w końcu decyduje się na ucieczkę i wraca do rodzinnego miasteczka, jego droga ponownie krzyżuje się z dziewczyną, która kiedyś złamała mu serce. Z tą, która od zawsze była jego największą słabością, jakiej nigdy nie potrafił się oprzeć.

Oboje nie wiedzą, jak poradzić sobie z największym lękiem — ponownym spotkaniem. Gdy jednak do niego dochodzi, a ich ścieżki zaczynają przecinać się coraz częściej, wpadają w wir emocji, z którego nie ma już odwrotu.

𝐓𝐮𝐥𝐥𝐲 𝐑𝐨𝐬𝐞𝐰𝐨𝐨𝐝, przepełniona bezgraniczną empatią, oferuje światu dobroć, na którą mało kto jest przygotowany — a co gorsza, nie potrafi obdarzyć nią samej siebie. Choć dzień w dzień spędza czas jako wolontariuszka w domu opieki, na koniec dnia zapomina o własnych potrzebach, a przede wszystkim zdrowiu wiszącego na włosku przez krytyczną sytuację w domu. Tully, skąpana we własnym żalu, nie potrafi postawić siebie na pierwszym miejscu, co tylko pogłębiało moją empatię wobec niej. Przyłapywałam się na utożsamianiu z niektórymi jej doświadczeniami, co było dla mnie niezwykle poruszające.

Choć bohaterów rozdzieliła niezałatwiona sprawa z przeszłości, która pozostawiła dwójkę ze złamanym sercem, wystarczyło jedno spojrzenie, by dawne wspomnienia wróciły. Wraz z nimi zapamiętane gesty i drobne szczegóły, które tylko oni potrafią u siebie wyłapać.

Charlie i Tully zrobiliby dla siebie wszystko. Mimo że dni mogły mijać bez wzajemnej rozmowy, gdy jedno z nich potrzebowało pomocy, ta druga osoba zawsze się pojawiała. To właśnie ten element sprawił, że tak bardzo przepadłam dla tej dwójki. Ich relacja mogłaby służyć za wzorcową definicję prawdziwej przyjaźni.

Rozdziały z przeszłości okazały się kluczowe — pokazały głębię ich więzi i to, jak wyjątkowo traktowali się nawzajem, jeszcze jako małe istoty, które dopiero uczyły się życia. W tym miejscu przyczepiłabym się do jednej rzeczy: uważam, że niektóre zachowania i myśli młodszych wersji bohaterów były zbyt dojrzałe jak na ich wiek. Odniosłam wrażenie, że nie czytam o dzieciach czy nastolatkach, lecz o dorosłych, zbyt świadomych głębokich uczuć, które w nich drzemały.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i nie spodziewałam się, że aż tak zachwyci mnie jej styl — niezwykle delikatny, wręcz nietuzinkowy, który wręcz pozwala płynąć przez fabułę. Środki stylistyczne użyte do opisania wnętrza bohaterów i ich emocji wprawiały mnie w stan, z którego trudno było się wyrwać. Każdy detal został opisany przez Ninę w zachwycający sposób. Miałam wrażenie, jakbym naprawdę zamieniła się duszami z bohaterami i odczuwała dokładnie te same kotłujące się w nich emocje.

Język autorki był głównym powodem, dla którego ta książka tak bardzo przypadła mi do gustu. 𝐆𝐥𝐨𝐰 𝐔𝐩 z pewnością nie będzie ostatnią powieścią Niny, po którą sięgnę.

𝐒𝐜𝐢𝐬𝐤𝐚𝐦,
𝐉𝐮𝐥𝐢𝐚.🩷
Profile Image for lhvsbooks.
67 reviews2 followers
August 29, 2026
𝑫𝒛𝒊𝒔́ 𝒛𝒈𝒂𝒔ł𝒚 𝒘𝒔𝒛𝒚𝒔𝒕𝒌𝒊𝒆 𝒈𝒘𝒊𝒂𝒛𝒅𝒚.
𝑵𝒐𝒄𝒋𝒖𝒛̇ 𝒏𝒊𝒈𝒅𝒚 𝒔𝒊𝒆̨ 𝒏𝒊𝒆 𝒔𝒌𝒐𝒏́𝒄𝒛𝒚.

𝐍𝐢𝐧𝐚 𝐒ł𝐨𝐰𝐢𝐤
| 𝐆𝐥𝐨𝐰 𝐔𝐩 |

𝟑.𝟓/𝟓⭑

[ współpraca reklamowa ]

🪷 Nic nie było mnie w stanie przygotować na to, jak bolesna jest ta historia jednak ostatecznie nie chwyciła mnie ona za serce aż w takim stopniu. Rzeczywiście wzbudziła we mnie jakieś emocje, ale nie na taką skalę, jak widziałam to u innych. Mimo wszystko przed przeczytaniem koniecznie zapoznajcie się z ostrzeżeniem!

🪷 Chciałabym zacząć od samego faktu, jak przyjemny jest styl pisania Niny. Jej pióro jest lekkie, ale jednocześnie bardzo ładne, co sprawia, że całość czyta się w naprawdę przyjemny sposób. Treść przeleciała mi tak szybko, że nawet nie zauważyłam, a już kończyłam czytać. Uważam, że to naprawdę ogromny plus.

🪷 Co do samej fabuły, przykro mi, jednakże momentami była ona dla mnie zwyczajnie nudna. Na pewno nie powiem, że jakoś mi się ciągnęła, ale myślę, że po prostu momentami mogłoby się dziać tutaj troszkę więcej.

🪷 Może błędnie, ale przy tej pozycji nastawiłam się na to, że na początku między głównymi bohaterami będzie trochę więcej dystansu. Zrozumiałam to tak, że przez dłuższy czas nie mieli oni ze sobą kontaktu i nie wiedzieli, co dzieje się u tej drugiej osoby, więc ich ponowne spotkanie będzie chłodniejsze. Tutaj jednak odniosłam wrażenie, że po powrocie Charliego spotkali się i dosłownie chwilę zajął im powrót do tego, co było między nimi kiedyś.

🪷 Chciałabym również trochę bardziej poznać bohaterów, ich charaktery można było naprawdę bardzo dobrze rozbudować, bo myślę, że tutaj zobaczyliśmy tylko ich skrawek. Przez to odrobinę ciężko było mi się do nich w jakiś sposób przywiązać.

🪷 Co do ich relacji - czytało się o nich naprawdę cudownie, było mnóstwo przeuroczych momentów, które niesamowicie mnie urzekały, ale uważam, że ich relacja w dzieciństwie wyglądała trochę nienaturalnie. W szczególności jeśli mówimy tutaj o Tully, bo w rozdziałach z przeszłości nie zachowywała się jak na swój wiek. Ze względu na to, jestem większą fanką ich dojrzalszych wersji niż tych dziecięcych.

🪷 Jeśli chodzi o całokształt, wciąż uważam, że to naprawdę przyjemna historia, która oprócz pierwszoplanowej relacji bohaterów jednocześnie porusza również istotne problemy. Na pewno wiele osób doprowadzi do łez, więc jeśli szukacie czegoś uroczego, ale jednocześnie poruszającego, to ta pozycja może się wam spodobać.
Profile Image for nikolabetweenpages.
240 reviews14 followers
August 30, 2026
[ współpraca reklamowa ]

Uwielbiam wszystkie książki Niny, szczególnie „Dziedzica złamanych dusz”, więc z jednej strony do tej książki miałam wysokie oczekiwania, ale z drugiej doskonale wiedziałam, że mi się spodoba.

Kilka początkowych rozdziałów czytałam na wattpadzie, ale czytając na papierze bardziej się wczułam w całą akcję, przez co czułam większe emocje. Już pierwszy rozdział baaardzo mnie wzruszył, przez co miałam wrażenie że reszta książki mnie „poskłada” i cóż.. totalnie tak było.

Tully to bohaterka w której często widziałam siebie, więc naprawdę ją polubiłam. Cały czas miałam nadzieję, że dobro którym dzieli się z innymi, wróci do niej z podwojoną siłą.

Charlie również skradł moje serce, w szczególności swoimi gestami wobec Tully, głównie przez to że miałam z tyłu głowy, jak szczęśliwa i zakochana była dziewczyna.

Generalnie ich duet wzbudził we mnie mnóstwo pozytywnych emocji. Podczas czytania czułam motylki w brzuchu, a serce mi się roztapiało.

Wątek sytuacji rodzinnej dziewczyny, często łamał mi serce, tak samo jak temat wyjazdu Charliego do Los Angeles. Mimo wszystkich przeciwności losu jakie spotkały tą dwójkę, mogę ją określić jedną z słodszych, o jakich czytałam.

Jeśli chodzi o zakończenie, to nawet nie wiecie jak bardzo zła jestem, że zostało mi ono zaspoilerowane. Totalnie się go nie spodziewałam, co u mnie jest dosyć rzadkie, bo bardzo często przewiduję zakończenia. Mimo wszystko, książka złamała mi serce i naprawdę długo o niej myślałam po jej skończeniu.

Podsumowując, „Glow up” to totalna polecajka na wakacje. Jest to bardzo wzruszająca i piękna historia, o bratnich duszach, która na pewno wami poruszy.
Profile Image for olis_reads.
128 reviews
September 9, 2026
Kocham książki Niny ale tej tak nie czułam jak pozostałe, mimo to jest super. Polecam!

[ 𝐖𝐬𝐩𝐨́𝐥𝐩𝐫𝐚𝐜𝐚 𝐫𝐞𝐤𝐥𝐚𝐦𝐨𝐰𝐚 ]

⋆⭒˚.⋆ ⋆⭒˚.⋆

Miałam wielką nadzieję, że ta książka skradnie moje serce jak pozostałe Niny, no ale cóż moja ocena jest troszeczkę niższa.

Bardzo podoba mi się ten wątek z wolontariatem - Tully, nasz główna bohaterka stara się pomagać ludziom i nie tylko. Spędza czas z osobami z domu starców i stawia ich wszystkich na pierwszym miejscu. Pierwszy raz słyszałam o wolontariacie w książce i moim zdaniem zostało to super napisane! Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zobaczymy ten wątek u Niny.

Problemy rodzinne, alkoholizm - dowiadujemy się jak to wygląda, jak to wpływa na każdego członka rodziny, jak miłość do męża zakrywa oczy matce Tully. Powinna wspierać swoje dzieci i pomagać im, niestety nie widzi błędów męża, jego uzależniania i wierzy mu we wszystko. Niestety jest to częste w życiu realnym i dobrze że mówimy i tym w książkach. Ważne żeby mówić o problemach głośno i nie bać się mówić o tym innym, może ktoś nam pomoże.

Relacja głównych bohaterów - mimo, że nie skradli mojego serca tak jak myślałam ich przyjedźmy, która z czasem zmieniała się w coś więcej została tutaj super opisana. To jak wspierali się w trudnych chwilach pomimo ich przeszłości.

Styl pisania - jak wiecie kocham styl pisania Niny, to jak super opisuje bohaterów i ich przemyślenia. Nie potrafię tego wytłumaczyć ale zawsze czuję ekscytację czytając każdy rozdział od niej. Chociaż jeśli mam być szczera w trakcie czytania rozdziałów z przeszłością kiedy byli dziećmi miałam wrażenie, że jak ja byłam mała nie byłam taka mądra haha. Myślę że śmierć bliskiej osoby mogła mieć wpływ na to szybsze dorastanie.

Ostatnie rozdziały - słyszałam, że dużo osób płakało. Ja co prawda nie rozpłakałam się ale byłam w wielkich szoku przez to co zadziało się na końcu książki. Miałam totalnie inne wyobrażenia końcówki i chyba nie byłam na to gotowa. Scena z kina pomimo smutku jest chyba moją ulubioną.

Czytajcie tą książkę bo serio warto! Może nie jest moją ulubioną, ale serio nie pożałujecie jak po nią sięgniecie!!

@olis_reads
Profile Image for ‎ꫂ᭪݁ oliwka | booktok .
41 reviews5 followers
September 19, 2026
[ 4⭐️ ] Wow.

Ta książka była tak komfortowa i tak ciepła, że nie wiem nawet w jaki sposób mogę to opisać. Relacja głównych bohaterów to jedna z tych najsłodszych i najlepszych o jakich kiedykolwiek czytałam. Książka sprawiła, że uroniłam łzy szczęścia oraz smutku. Poruszyła całym moim sercem.
Kocham cię Nina za to, że to napisałaś.
🪷💕🎞️
Profile Image for bookswithgosiaa.
89 reviews2 followers
August 29, 2026
hmm z samego początku byłam bardzo zachwycona i nie mogłam się oderwać od tej książki, jednak mniej więcej od 150 strony zaczęłam się nudzić.
mam wrażenie, że w pewnym momencie działo się cały czas to samo: tully szła do szkoły, a później do słonecznej przystani.
zabrakło mi również więcej dialogów i czasu między charlim i tully.
ostatnie 100 stron też mam wrażenie że potoczyło się bardzo szybko i chaotycznie.
jednak mimo wszystko wykreowanie głównych bohaterów bardzo mi się spodobało, a także to jak dobre mieli serce dla ludzi i przede wszystkim siebie nawzajem.
styl pisarski niny również mnie nie zawiódł i mimo chwilowej nudy, to bardzo przyjemnie czytało mi się tą historię i z pewnością sięgnę po kolejne historie spod jej pióra.

3,5/5
Profile Image for kochajacaczytac.
108 reviews3 followers
August 29, 2026
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Niezwykłe.

— 𝐔𝐟𝐚𝐬𝐳 𝐦𝐢?
— 𝐏𝐫𝐳𝐞𝐜𝐢𝐞𝐳̇ 𝐰𝐢𝐞𝐬𝐳... 𝐔𝐟𝐚𝐦 𝐜𝐢 𝐣𝐚𝐤 𝐧𝐢𝐤𝐨𝐦𝐮 𝐢𝐧𝐧𝐞𝐦𝐮.
— 𝐖𝐢𝐞̨𝐜 𝐦𝐮𝐬𝐢𝐬𝐳 𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐞𝐜́, 𝐳̇𝐞 𝐦𝐨𝐣𝐞 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞 𝐧𝐚𝐥𝐞𝐳̇𝐲 𝐭𝐲𝐥𝐤𝐨 𝐝𝐨 𝐜𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞. 𝐖 𝐦𝐨𝐢𝐦 𝐳̇𝐲𝐜𝐢𝐮 𝐳𝐚𝐰𝐬𝐳𝐞 𝐜𝐡𝐨𝐝𝐳𝐢𝐥𝐨 𝐭𝐲𝐥𝐤𝐨 𝐨 𝐜𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞, 𝐓𝐮𝐥𝐥𝐲.

𝐁𝐫𝐚𝐭𝐧𝐢𝐚 𝐝𝐮𝐬𝐳𝐚.
Na jej szczęściu zależy ci bardziej niż na swoim. Jest twoim światłem i ostoją. Poczuciem bezpieczeństwa. Z nią potrafisz spędzić najlepsze chwile swojego życia. Myślisz, że wasza silna więź na zawsze taka pozostanie. Ale życie lubi zaskakiwać i pisać nieplanowane scenariusze, które potrafią wywrócić świat do góry nogami.

Przyjaciele z dzieciństwa przychodzą opowiedzieć wam swoją historię. Gdzie każde złapanie za rękę prowadzi do ciągłego uśmiechu, a każde przytulenie do poczucia bezpieczeństwa i komfortu. 𝐆𝐥𝐨𝐰 𝐔𝐩 to historia pełna barw i kolorów, w której mogłam poczuć się jak w domu. Losy tej dwójki w małym miasteczku momentalnie chwyciły mnie za serce. Przyszedł czas, aby z waszymi zrobiły dokładnie to samo.

𝐂𝐡𝐚𝐫𝐥𝐢𝐞 𝐋𝐞𝐯𝐨𝐲 staje się sławnym hollywoodzkim aktorem, którego sława rozprzestrzeniła się na całą galaktykę. Jednak mimo upływu lat dalej pamięta wszystkie spędzone z 𝐧𝐢𝐚̨ chwile. Od zawsze pragnął wielkiego świata, jednak przychodzi moment wypalenia. Reporterzy pod domem nie wywołują już uśmiechu na jego twarzy, a przytłoczenie sławą z każdym dniem się nasila. Dlatego postanawia wrócić do Covington, miasteczka, w którym pozostała dziewczyna, za którą nieustannie tęskni. Jednak jego powrót wywraca do góry nogami nie tylko jego życie, ale również jej.

Dziewczyna, której 𝐂𝐡𝐚𝐫𝐥𝐢𝐞 podarował swoje serce już w dzieciństwie, to 𝐓𝐮𝐥𝐥𝐲 𝐑𝐨𝐬𝐞𝐰𝐨𝐨𝐝. Pełna empatii i otwarta na wszelkie przeciwności losu, w jednej chwili potrafi zarazić swoją dobrocią do świata. Pewien dzień nie miał przesadnie różnić się od pozostałych, jednak on powrócił. A jej tęsknota miesza się z szybszym biciem serca. Do tego jej zmęczenie ciągle przybywa na sile, bo choć pragnie uratować cały świat, zapomina o ratowaniu siebie. Zawsze wybiera ucieczkę od postawienia nogi we własnym domu, bo właśnie tam, gdzie bezpieczeństwo powinno być największe, odczuwa lęk i poczucie niezrozumienia, z którym tak nieustannie walczy.

𝐂𝐡𝐚𝐫𝐥𝐢𝐞 i 𝐓𝐮𝐥𝐥𝐲 od zawsze byli nierozłączni. W 𝐆𝐥𝐨𝐰 𝐔𝐩 możemy poznać zarówno rozdziały z dzieciństwa bohaterów, jak i te po powrocie 𝐂𝐡𝐚𝐫𝐥𝐢𝐞𝐠𝐨. I choć dzieli ich kilka lat różnicy oraz niezliczona ilość wspomnień, muszę przyznać, że każde z nich ma w sobie coś wyjątkowego. Ich ciepło i oddanie roztapiają mnie za każdym razem, a momenty ich pierwszych zbliżeń i wspólnych chwil wywołują na mojej twarzy uśmiech.

Nie była to moja pierwsza styczność z piórem autorki. Choć uważam, że z każdą jej kolejną książką zakochuję się w nim na nowo. 𝐍𝐢𝐧𝐚 potrafi wywołać u czytelnika skrajne emocje — od śmiechu po rozpacz — nie zapominając o wciągnięciu go w fabułę do tego stopnia, że zapomina się o faktu przewracania kolejnych stron. Powieść swoją lekkością jest w stanie zabrać cię do innego świata, z którego absolutnie nie chcesz uciekać. Co więcej, pragniesz pozostać w nim jak najdłużej.

Główni bohaterowie to iskierki, które swoim blaskiem potrafią oświetlić szarą rzeczywistość. Jednak czy zawsze zdołają wydostać się ze ślepego zaułka? I podarować bezpieczną dłoń, którą chwycisz?

Na sam koniec chciałabym podziękować Tobie, 𝐍𝐢𝐧𝐚, za możliwość wzięcia pod swoje skrzydła losów tej dwójki. Historii o dziewczynie, która całe dnie spędzała w domu opieki, podarowując światło innym oraz o chłopaku, który zawsze ofiarował jej swoje ramiona, aby mogła schować się przed całym światem. Dziękuję, że mogłam się nimi zaopiekować i dzięki nim dostrzec, czym jest naprawdę mój cały świat.

@kochajacaczytac
Profile Image for zaksiazkowane.serce.
38 reviews13 followers
September 27, 2026
Rozumiem cały zamysł i ogólnie pomysł ale jakoś tak nie bardzo mi siadła. Niby fajna i wogole ale ta akcja dla mnie była dość przewidywalna i faktycznie były momenty że chwytała za serce ale mnie to jakoś super nie porwało.
Profile Image for wika.around.books.
90 reviews6 followers
September 2, 2026
PRZECUDOWNA HISTORIA, KOCHAM TO 🩷🙏 mega wartościowa i zdecydowanie warta przeczytania 🫶🏻
Profile Image for B00ksbymartina.
67 reviews4 followers
November 2, 2026
[współpraca reklamowa]

Dzisiaj przychodzę do was z recenzją książki „Glow Up” Niny Słowik.

Jedna z moich ulubionych autorek, która pisze takie książki, że do każdej mogę podejść całkowicie na ślepo, a wiem, że i tak mi się spodoba.

Absolutnie zakochałam się w bohaterach, jak i w ich relacji. Ale najpierw zacznijmy od tego, dlaczego tak polubiłam się z bohaterami.

Tully, czyli nasza główna bohaterka, to naprawdę dziewczyna ze złotym sercem. Po prostu tyle w niej dobroci, że momentami, czytając ją, szczerze nie dowierzałam, że naprawdę można stworzyć taką książkową postać. Dziewczyna stale poświęcała się dla bliskich, a nawet dla osób, które były jej mniej bliskie. W każdym widziała dobro i naprawdę była w stanie poświęcić wiele, aby tylko pomóc drugiej osobie, a nawet zwierzęciu.
Jednak nie jest ona taka perfekcyjna, jak mogłoby się wydawać, bo pod tą maską dobroci kryje się dziewczyna, która stale chciała być idealna. Ciągle próbowała, ciągle się starała. Ale to nie jest dla człowieka dobre i tutaj również widać, jak bardzo się to na niej odbija. Jest to momentami coś subtelnego, ale mającego ogromne znaczenie dla całej książki.
Naprawdę sam fakt, że Nina stworzyła bohaterkę niby idealną, a jednak wplotła w jej postać coś tak bolesnego, a jednocześnie realnego, jest czymś, co uczyniło tę historię jeszcze lepszą. Bo jasne, fajnie jest trafić na idealną książkę, w której wszystko po prostu idzie zgodnie z planem. Ale to nigdy nie będzie to samo co cała masa emocji, które są w stanie niesamowicie dotknąć człowieka.

Charlie, czyli oczywiście nasz love interest, również był bohaterem na złoty medal. Jakby nie da się ukryć, że od samego początku był absolutnie zakochany w głównej bohaterce i zrobiłby dla niej po prostu wszystko. Naprawdę. Zawsze był przy jej boku, zawsze ją wspierał. Gdy tylko coś się działo, on był tam, żeby jej pomóc. Był przy niej nawet wtedy, gdy sama już nie wiedziała, czego potrzebuje. Po prostu stał obok i chronił ją przed światem. Facet marzeń!

Ich relacja była po prostu przeurocza i naprawdę niesamowicie mnie poruszyła. Według mnie była to bardzo zdrowa relacja, o której czytało się niezwykle przyjemnie. To świetna odmiana, szczególnie kiedy na co dzień sięga się raczej po cięższe książki. Sam fakt, że bohaterowie przeszli przez naprawdę trudną sytuację i bardzo długą rozłąkę, a mimo to ich relacja pozostała tak wyjątkowa, sprawił, że jeszcze bardziej ich polubiłam.

Coś, co ostatnio bardzo polubiłam i co pojawiło się również w tej książce, to rozdziały przedstawiające wspomnienia i przeszłość głównych bohaterów. Naprawdę zrobiły tutaj niesamowitą robotę, jeśli chodzi o przedstawienie nam całej relacji, tego, jak wyglądała kiedyś, co właściwie się wydarzyło i jak wszystko to wpłynęło na jej obecny kształt.

Tak naprawdę dzięki tym rozdziałom z przeszłości poznajemy bohaterów znacznie lepiej. Nie tylko pod względem ich relacji, ale również jako osobne postacie. Zdecydowanie jest to coś, z czym chciałabym spotykać się w większej liczbie książek, bo naprawdę robi ogromną różnicę.

Mam jednak jedno małe zastrzeżenie. Tully w tych rozdziałach jest po prostu bardzo młoda, a Charlie nie jest od niej wiele starszy. Mimo to sposób ich wypowiedzi momentami sprawiał wrażenie, jakby wcale nie byli aż tak młodzi, na jakich powinni wyglądać. Niektóre emocje i rozmowy wydawały mi się troszkę zbyt poważne jak na ich wiek. Aczkolwiek nie jest to nic strasznego ani coś, co zaburzyłoby mi całą ocenę książki. Nie wszystko musi być idealne. Ja bawiłam się niesamowicie, a same rozdziały dostarczyły mi mnóstwo informacji, które naprawdę okazały się przydatne. I nawet jeśli nie wszystko do końca pasowało do wieku bohaterów, to całość miała sens i bardzo się cieszę, że autorka zdecydowała się na taki zabieg.

Jeśli chodzi o samą fabułę, to powiem wam, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Nasza główna bohaterka na ogół prowadzi spokojne życie i pomaga w domu starców. Oboje zresztą funkcjonują w dość spokojnej codzienności, choć oczywiście każde z nich ma swoją własną historię. I nawet jeśli momentami mogłoby się wydawać, że niewiele się dzieje, to sposób, w jaki autorka przedstawia nam te wszystkie wydarzenia, sprawia, że naprawdę ciężko oderwać się od książki.

Nieważne, czy bohaterowie robią coś zupełnie zwyczajnego, czy akurat dzieje się coś ciekawszego. Całość jest napisana w tak angażujący sposób, że nawet najprostsze codzienne czynności potrafią niesamowicie zainteresować. I dotyczy to obu perspektyw, co jest dla mnie ogromnym plusem.

Co do samego stylu pisania autorki, to ja go po prostu absolutnie uwielbiam. Idealnie wyważone opisy i dialogi, niesamowicie stworzeni bohaterowie, a do tego coś, co jest dla mnie naprawdę ważne, czyli różnorodność postaci. Gdy tylko pojawiają się nowi bohaterowie, widać między nimi różnice. Każdy jest sobą, ma swój własny charakter i sposób bycia. Nawet jeśli są to postacie trochę mniej ważne, nadal widać, że autorka poświęciła im uwagę. Jest to dla mnie naprawdę istotne w książkach. Gdy tylko widzę, że ktoś skupił się na wszystkich bohaterach, a nie wyłącznie na tych głównych, z automatu jest mi łatwiej wyobrazić sobie całą historię.

No i te piękne opisy! Naprawdę ciężko jakkolwiek oddać je zdjęciami z Pinteresta. Jasne, można znaleźć podobne zdjęcia, ale nic nie odda dokładnie tego samego vibe'u. W tej książce jest coś, co niesamowicie mnie do siebie przyciągało i sprawiało, że chciałam zostać w tym świecie jak najdłużej.

Jeśli chodzi o zakończenie, to oczywiście nie będę mówiła dokładnie, co się wydarzyło, aczkolwiek nie ukrywam, że byłam w niemałym szoku. Oprócz tego uważam, że troszkę nie pasowało ono do całej książki. Jasne, bez sensu byłoby tworzyć kolejne historie, w których wszyscy mają identyczne zakończenia i zawsze dostajemy to samo. Nie wszystko musi kończyć się tak, jak sobie wymarzymy.

Ale tutaj naprawdę byłam zaskoczona. Książka miała w sobie tyle słodyczy i tak cudowny klimat, że kiedy zobaczyłam, w jakim kierunku poszło zakończenie, po prostu nie mogłam w to uwierzyć. Szczerze mówiąc, czytałam dalej z taką głupią, naprawdę głupią nadzieją, że może jednak coś się zmieni. Samą końcówkę chyba napisałabym trochę inaczej. Dodałabym jej coś więcej, ale ciężko mi to wyjaśnić bez zaspoilerowania praktycznie całej końcówki.

Oczywiście dalej będę sięgać po wszystkie nowości od autorki, bo absolutnie uwielbiam to, co tworzy. Uwielbiam jej styl pisania i niesamowity klimat, który potrafi przedstawić w swoich książkach. Naprawdę jest w tym coś wyjątkowego.
Nina życzę ci jak największych sukcesów i mam nadzieję, że kolejne książki będą pojawiały się jak najszybciej i jeszcze lepsze niż poprzednie!
Profile Image for Amelka.
10 reviews
September 9, 2026
Glow up
Recenzja
4,5/5 ⭐
🩷Prześliczna i bardzo komfortowa młodzieżówka. Czytając ją czułam się jakbym z każdą kolejną stroną wtulała się w miękki kocyk.

🩷Charlie to tak cudowny mężczyzna że nikt by nim nie pogardził, a jego relacja z Tully była przepiękna. Zaczynająca się w dzieciństwie z roku na rok umacniała się coraz mocniej.

🩷Każdej dziewczynie która lubi słodkie młodzieżówki chcę ją polecić, ponieważ ta książka jest bardzo wartościowa i piękna.

(Dałam 5⭐ bo moja ocena jest pomiędzy ale bliżej 5 niż 4 😊)
38 reviews
September 11, 2026
KOCHAM TO.
KOCHAM CHARLIEGO LEVOYA
KOCHAM TULLY ROSEWOOD
PO PROSTU KOCHAM TEN ŚWIAT

Uwielbiam styl pisania autorki, dzięki któremu się przez książkę dosłownie płynie.
I co prawda trochę spodziewałam się zakończenia, ale damn ta ksiazka jest taka dobra, że to nie ma znaczenie
Profile Image for julka.
130 reviews1 follower
September 12, 2026
4.5
jedyne do czego sie przeczepie to tempo akcji CZEMU TAK SZYBKO
Profile Image for Maniabooki.
5 reviews
October 1, 2026
oh my god. Ta ksiazka byla tak wspaniala, na koncu wylam i dusilam sie lzami jak pojebana, bol, bol i jeszcze raz bol.
Profile Image for minombrestosia.
66 reviews
October 10, 2026
Nie mogłam się w ogóle wczuć w tę historię i uważam też, że bez sensu był ten koniec.
Profile Image for cisza.
18 reviews
October 17, 2026
Mamo… to było za dużo…. Ale u tak ich kocham
Displaying 1 - 30 of 32 reviews