Książka ta była w moim posiadaniu już od kilku tygodni lecz dopiero teraz się za nią zabrałam.... powód? Niezwykle trudno wczuć się w akcję i przypomnieć sobie wszystkie wątki i o zgrozo imiona bohaterów, po przerwie między tomami...
ale jak już zaczęłam to w jedna noc się z nią uporałam.
A propos dziwnych bohaterów, jakby ich mało było to w połowie książki otrzymanie kolejnych, którzy nie rozwiążą zagadki tylko jeszcze wszystko skomplikują. Moim zdaniem zbędny zabieg, ale autorka stwierdziła że wojna, zakazana miłość, wskrzeszanie zmarłych, intryga wojenna i totalna apokalipsa to za mało... no plisss!?!
A teraz zalety - główna bohaterka niezawodna niezdecydowana i wiecznie cierpiąca - to bez zmian.
Główny bohater - przystojny, silny i wierny - to bez zmian, ale trochę mnie denerwuje jego świętoszkowatość, a przecież to szorstki i wyrachowany wojownik, a sam siebie strofuje w myślach za zazdrość wobec Karou (po prostu autorka robi z niego pantoflarza i tyle), a tego nie wybaczę.
Podsumowując jest to niezbędna pozycja w waszych biblioteczkach
W czasach gdy tak mało rzeczy nasz zaskakuje i interesuje, a wszystkie książki są pod jedną nutę pisane ,,Sny Bogów i Potworów" jest ratunkiem od wszechogarniającej rutyny! POLECAM!!!