"Wyznaję bezwstydnie: po trzydziestu trzech latach, robiąc korektę, przeczytałem "Awans" młodego, trzydziestotrzyletniego Redlińskiego ze szczerym rozbawieniem i - z zazdrością. Zazdroszczę mu dzisiaj nie tyle poczucia humoru i sarkazmu, ile ukrytego optymizmu. Choć dzisiejsze przemiany są komiczniejsze, a idee i urojenia bardziej groteskowe niż tamte, peerelowskie - ni "Transformejszen", ni "Telefrenia" starego Redlińskiego nie dorównują pod tym względem "Awansowi". Czyżby optymizm był pochodną naiwności? Na szczęście przeżywam drugą młodość i drugą naiwność."
9/10 Perełka! Znałem co prawda adaptację telewizyjną (bardzo dobra!), ale literacki pierwowzór jest o klasę lepszy! Z jednej strony przenikliwa satyra na młodopolską z ducha chłopomanię i potrzebę edukowania wsi, z drugiej znakomity dialog z "Ferdydurke" i "Weselem". A przede wszystkim bardzo celna i wyjątkowo zabawna rzecz. Koniecznie!