5 gwiazdek za całokształt historii, ten konkretny tom podobał mi się najmniej ze wszystkich.
Pewnie wynika to z bólu rozłąki, zdaję sobie sprawę, że zakoniczenie tak niesamowitej i wielkiej historii jest okropnie ciężkie, a jednak jestem zawiedziona.
Ah, toksyczne małżeństwa, mądrości życiowe na temat podrzędności kobiet. Wiem, takie czasy, jednak są przedstawianie ich jako progresywne mnie zszokowało.
"Nie kocham cię, ale to tak jak z palcem u ręki. Myślisz, że go kocham? Nie, ale gdyby mi go odcięli to byłoby mi ciężko". Tu się wkurzyłam, ale to jednak na plus bo największym atutem tej książki są postacie z krwi i kości. Takimi radykalnymi reakcjami i wypowiedziami Tołstoj pokazuje nam, że nie wybiela ich z konsekwencją.
Największy zarzut kieruje do jego intelektualnych wynurzeń na końcu, które mnie wymęczyły i w mojej opinii nie byly potrzebne. Pan Lew Tołstoj rozwiązał wszelkie rozważania filozoficzne na przestrzeni setki lat. Zabawne też było kręcenie się wokol postaci Napoleona, że no tak, on nie jest głupi, ale... Lecimy następne 15 stron, a potem jakby nigdy nic wracamy do fabuły.
Polecam się zapoznać, powieść piękna, myślę, że jedna z moich ulubionych. Postaci od groma, różnorodnie i uwielbiam nie narzucanie poglądów z tamtego czasu - w większości do własnej interpretacji i decyzji, które są dla nas słuszne, bo zazwyczaj wynikają z dyskusji.