What do you think?


Coma #2.1
Zaśnij znów
Powrót do rzeczywistości miał być końcem historii. Okazał się dopiero początkiem.
Kiedy Helena wyruszała do Comy na najważniejszą misję swojego życia, była gotowa poświęcić naprawdę wiele, by zakończyła się sukcesem. Miała plan – może niedoskonały – ale wierzyła, że to wystarczy. Nie przewidziała jednak, że wszystko wymknie się spod kontroli, a Bad Boysi poniosą druzgocącą porażkę.
Helena wróciła do rzeczywistości. Problem w tym, że ani ona, ani nieliczni ocalali niczego nie pamiętają.
Gdy wspomnienia zaczynają wracać, razem z nimi pojawia się prawda, na którą nikt nie był gotowy. Ci, których kochają, zostali po drugiej stronie i wszystko wskazuje na to, że mogą już nigdy się nie wybudzić. Dlatego Helena i pozostali decydują się na desperacki krok – ponownie pogrążają się w śpiączce w nadziei, że znajdą sposób, by ocalić tych, których zostawili.
Nowa misja okazuje się jednak znacznie niebezpieczniejsza. Świat snów zmienił się nie do poznania. Jest bardziej mroczny, brutalny i pełen potworów. Bad Boysi nie wiedzą, kto teraz rządzi, kto okaże się sojusznikiem, a kto wrogiem. W tym świecie może pożreć cię dosłownie wszystko.
Ale nawet to jest tylko drobiazgiem w porównaniu z tym, z czym przyjdzie im się zmierzyć. Bo kiedy nadzieja umiera, nawet miłość może nie wystarczyć, by ocalić wszystkich.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Kiedy Helena wyruszała do Comy na najważniejszą misję swojego życia, była gotowa poświęcić naprawdę wiele, by zakończyła się sukcesem. Miała plan – może niedoskonały – ale wierzyła, że to wystarczy. Nie przewidziała jednak, że wszystko wymknie się spod kontroli, a Bad Boysi poniosą druzgocącą porażkę.
Helena wróciła do rzeczywistości. Problem w tym, że ani ona, ani nieliczni ocalali niczego nie pamiętają.
Gdy wspomnienia zaczynają wracać, razem z nimi pojawia się prawda, na którą nikt nie był gotowy. Ci, których kochają, zostali po drugiej stronie i wszystko wskazuje na to, że mogą już nigdy się nie wybudzić. Dlatego Helena i pozostali decydują się na desperacki krok – ponownie pogrążają się w śpiączce w nadziei, że znajdą sposób, by ocalić tych, których zostawili.
Nowa misja okazuje się jednak znacznie niebezpieczniejsza. Świat snów zmienił się nie do poznania. Jest bardziej mroczny, brutalny i pełen potworów. Bad Boysi nie wiedzą, kto teraz rządzi, kto okaże się sojusznikiem, a kto wrogiem. W tym świecie może pożreć cię dosłownie wszystko.
Ale nawet to jest tylko drobiazgiem w porównaniu z tym, z czym przyjdzie im się zmierzyć. Bo kiedy nadzieja umiera, nawet miłość może nie wystarczyć, by ocalić wszystkich.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
792 pages, Paperback
First published August 20, 2026
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 5 of 5 reviews
September 9, 2026
Ta część jakoś tak bardziej mroczna, tajemnicza
A dwie poprzednie były super
Czego tak? :(
A dwie poprzednie były super
Czego tak? :(
September 21, 2026
Współpraca reklamowa
Brama została zniszczona. Części BB udało się wrócić ze świata snu, a część została tam uwięziona. Postawieni w nowej sytuacji walczą o wspomnienia. Każdy dzień jest krokiem w kierunku odzyskania wszystkiego co przeżyli i co ich łączyło. Gdy już to się stanie pojawia się jedno, determinacja by wrócić po pozostałych. W końcu BB nie zostawiają swoich. Tak będzie i tym razem. Powrót jest trudny i ciężki, a gdy już im się to uda Coma nie jest tym, co pamiętali. Jest zgliszczami, w których wciąż toczy się walka o władzę.
Powiedzieć, że czekałam na kontynuację po zakończeniu 2 części pierwszego tomu to jak nic nie powiedzieć. Tupałam, tęskniłam, wracałam, aż w końcu ją dostałam.
Już od pierwszych stron dostajemy z liścia akcją i nowymi faktami. Mimi nawet gdy zwalnia wcale nie zwalnia. Tu mieliśmy okazję poznać bliżej pozostałych BB co było doskonale.
Pasha? Uwielbiam tego gościa. Gdyby istniał bylibyśmy ziomami, serio.
Bigi? Chyba wypowiedział tu najwięcej słów dotychczas i najmniej groził naszej Dzidzi 🤭
Drzazga, nie taka święta jakby się wydawała. Kto się spodziewał, że pod kusymi ubraniami chowała habit? Na pewno nie ja.
No i nasz Pietia. W tej części zdecydowanie włączył się mu się hot tryb. Nie dość, że gość rozbawiał to jeszcze dawał tyle emocji swoimi hot tekstami i czynami, że nie jedne gacie trzeba było zmieniać.
Ice’a kochałam, aktualnie przechodzimy rozwód przez jego beznadziejne zachowanie. Choć wspólnie z @
mamy teorię spiskową na ten temat. Może mu to wybaczę. Zastanowię się jednak będzie musiał się o to postarać.
Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak autorka fabularnie prowadzi tą historię. Tu ciągle coś się dzieje. Coś się pojawia, coś zaskakuje. Czytelnik ani przez chwilę nie może się nudzić. Taka dawka emocji i akcji staje się strasznie uzależniająca. Autorka ma coś w swoim stylu pisania, że mimo tworzenia wielkich cegieł nie nudzi i sprawia, że po ich skończeniu wciąż chce się więcej. Ja w tej chwili chce i potrzebuję więcej. Nawet nie wiecie jak bardzo…
Emocje po raz kolejny zachowane na jak najwyższym poziomie. Śmiałam się, płakałam, smuciłam, cieszyłam. Robiłam wszystko to, co bohaterowie. Coma jest jedną z nielicznych książek, które potrafią dotknąć i poruszyć naprawdę głęboko. Ale ja tak go uwielbiam. Omg
Zakończenie? Niedopuszczalne. Absolutnie się z nim nie zgadzam i nie mogę przełknąć. Zamiast spać zastanawiam się, co dalej? I wkurzam się bo już chcę wiedzieć, więc droga autorko drogie wydawnictwo, prosimy następna część już teraz! Bo jak nie to wszyscy oszalejemy i będziemy potrzebować odosobnionej wyspy 🤣
A Comę będę polecać każdemu. Bo tą książkę warto przeczytać dla niekończącej się akcji i narastających emocji. Nie każdy potrafi stworzyć wciągająca historię a autorce się to udało. Nie dość że wielkie cegły kilku częściowe to jeszcze takie których nie da się odłożyć, plus ciągły niedosyt. Najgorsze połączenie, ale najlepsze dla książkar bo właśnie to kochamy w książkach.
Czytajcie Comę kochani!!!
Brama została zniszczona. Części BB udało się wrócić ze świata snu, a część została tam uwięziona. Postawieni w nowej sytuacji walczą o wspomnienia. Każdy dzień jest krokiem w kierunku odzyskania wszystkiego co przeżyli i co ich łączyło. Gdy już to się stanie pojawia się jedno, determinacja by wrócić po pozostałych. W końcu BB nie zostawiają swoich. Tak będzie i tym razem. Powrót jest trudny i ciężki, a gdy już im się to uda Coma nie jest tym, co pamiętali. Jest zgliszczami, w których wciąż toczy się walka o władzę.
Powiedzieć, że czekałam na kontynuację po zakończeniu 2 części pierwszego tomu to jak nic nie powiedzieć. Tupałam, tęskniłam, wracałam, aż w końcu ją dostałam.
Już od pierwszych stron dostajemy z liścia akcją i nowymi faktami. Mimi nawet gdy zwalnia wcale nie zwalnia. Tu mieliśmy okazję poznać bliżej pozostałych BB co było doskonale.
Pasha? Uwielbiam tego gościa. Gdyby istniał bylibyśmy ziomami, serio.
Bigi? Chyba wypowiedział tu najwięcej słów dotychczas i najmniej groził naszej Dzidzi 🤭
Drzazga, nie taka święta jakby się wydawała. Kto się spodziewał, że pod kusymi ubraniami chowała habit? Na pewno nie ja.
No i nasz Pietia. W tej części zdecydowanie włączył się mu się hot tryb. Nie dość, że gość rozbawiał to jeszcze dawał tyle emocji swoimi hot tekstami i czynami, że nie jedne gacie trzeba było zmieniać.
Ice’a kochałam, aktualnie przechodzimy rozwód przez jego beznadziejne zachowanie. Choć wspólnie z @
mamy teorię spiskową na ten temat. Może mu to wybaczę. Zastanowię się jednak będzie musiał się o to postarać.
Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak autorka fabularnie prowadzi tą historię. Tu ciągle coś się dzieje. Coś się pojawia, coś zaskakuje. Czytelnik ani przez chwilę nie może się nudzić. Taka dawka emocji i akcji staje się strasznie uzależniająca. Autorka ma coś w swoim stylu pisania, że mimo tworzenia wielkich cegieł nie nudzi i sprawia, że po ich skończeniu wciąż chce się więcej. Ja w tej chwili chce i potrzebuję więcej. Nawet nie wiecie jak bardzo…
Emocje po raz kolejny zachowane na jak najwyższym poziomie. Śmiałam się, płakałam, smuciłam, cieszyłam. Robiłam wszystko to, co bohaterowie. Coma jest jedną z nielicznych książek, które potrafią dotknąć i poruszyć naprawdę głęboko. Ale ja tak go uwielbiam. Omg
Zakończenie? Niedopuszczalne. Absolutnie się z nim nie zgadzam i nie mogę przełknąć. Zamiast spać zastanawiam się, co dalej? I wkurzam się bo już chcę wiedzieć, więc droga autorko drogie wydawnictwo, prosimy następna część już teraz! Bo jak nie to wszyscy oszalejemy i będziemy potrzebować odosobnionej wyspy 🤣
A Comę będę polecać każdemu. Bo tą książkę warto przeczytać dla niekończącej się akcji i narastających emocji. Nie każdy potrafi stworzyć wciągająca historię a autorce się to udało. Nie dość że wielkie cegły kilku częściowe to jeszcze takie których nie da się odłożyć, plus ciągły niedosyt. Najgorsze połączenie, ale najlepsze dla książkar bo właśnie to kochamy w książkach.
Czytajcie Comę kochani!!!
October 3, 2026
Helena budzi się w szpitalu i jej jedynym celem iest zadbać o siostrę. Jednak razem z nią budzą sie inni, którym udało się uciec z Comy. Problem polega na tym, że nie tylko nie pamiętają wcześniejszych wydarzeń, ale też siebie nawzajem. Gdy pamięć zaczyna wracać, wszyscy mają jeden cel. Wrócić do Comy i uratować pozostałych. Tylko Coma nie jest już tym samym miejscem co wcześniej i muszą dostosować sie do innej brutalnej rzeczywistości.
"Coma Zaśnij znów" to pierwsza część drugiego tomu przygód grupy Bad Boys. Jest ona znacznie mroczniejsza i bardziej brutalna niż pozostałe. Okazuje sie też, że nie tak tatwo wrócić do rzeczywistości, a świat Comy przyciąga ich bardziej niż myślimy,
Helena iest kobietą twardo stąpającą po ziemi i ci, którzy znają już tę postać wiedzą doskonale jaką nadzwyczajną zdolność do pakowania się w tarapaty ma ta dziewczyna. Jest silna, pyskata i uparta jak diabli, dlatego jej powrót do Comy był bardziej niż pewny,
Pozostali członkowie Bad boys, jak ja za nimi teskniłam! Dalej są niesamowici, narwani i nic nie jest w stanie ich powstrzymać, by ruszyć z odsieczą pozostałym, którzy tam zostali. A pozostali... no właśnie. Musieli i dalej muszą zmagać sie z koszmarem, jakim stała się Coma. To nie jest już to samo mieisce, co wcześniej i szokiem dlo pozostałych i czytelnika jest to, jak bardzo sprawy źle się potoczyły.
Nie byliby jednak sobą, gdyby nie próbowali zrobić wszystkiego by ten świat zbawić.
Ja kocham tę książkę i bardzo tęskniłam za tym światem, a jest on naprawde uzależniający i wystarczy przeczytać pierwszą stronę, by całkowicie się w nim zatracić. Jego konstrukcja jest wyjątkowa oraz oryginalna i potrafi nas zaskoczyć. Nie wiem jak to Mimi robi, ale cegiełkę, która mo prawie 800 stron czyta się w mniej niż dwa dni.
Co jest koleinym atutem książki? Zdecydowanie humor, który idealnie trafia w moje gusta i momentami nawet się nie powstrzymywałam, tylko śmiałam w głos, szczególnie gdy coś do powiedzenia miał Kazach, albo gdy Helena coś komentowała. Jest też druga strona medalu. Ta mroczna i często skupiająca się na traumach. Niektóre momenty były naprawdę trudne dla czytelnika.
Wtedy właśnie humor musiał zejść ze sceny, a wkraczało wzruszenie i budziła sie empatia wobec bohaterów ksiażki. Co zadziałało świetnie, to momenty przypominania sobie wszystkiego. Dla tych, co już jakiś czas temu czytali poprzednie części było ciekawym odświeżeniem poprzednich wydarzeń. A tutaj nawet sam Rob potrafił mimochodem wpleść smaczki, które mogły nakierować pozostałych na to, co miało miejsce w Comie.
Uwielbiam pióro autorki i to z jaką lekkością pisze, a ciężkie tematy traktuje z należytym szacunkiem, ale jednocześnie nie pozwala długo nam się dołować. Czytanie tej książki było niesamowitą przygodą. Jeśli mogłabym wybrać historię, która miałaby nie mieć końca, to właśnie Coma.
"Coma Zaśnij znów" to pierwsza część drugiego tomu przygód grupy Bad Boys. Jest ona znacznie mroczniejsza i bardziej brutalna niż pozostałe. Okazuje sie też, że nie tak tatwo wrócić do rzeczywistości, a świat Comy przyciąga ich bardziej niż myślimy,
Helena iest kobietą twardo stąpającą po ziemi i ci, którzy znają już tę postać wiedzą doskonale jaką nadzwyczajną zdolność do pakowania się w tarapaty ma ta dziewczyna. Jest silna, pyskata i uparta jak diabli, dlatego jej powrót do Comy był bardziej niż pewny,
Pozostali członkowie Bad boys, jak ja za nimi teskniłam! Dalej są niesamowici, narwani i nic nie jest w stanie ich powstrzymać, by ruszyć z odsieczą pozostałym, którzy tam zostali. A pozostali... no właśnie. Musieli i dalej muszą zmagać sie z koszmarem, jakim stała się Coma. To nie jest już to samo mieisce, co wcześniej i szokiem dlo pozostałych i czytelnika jest to, jak bardzo sprawy źle się potoczyły.
Nie byliby jednak sobą, gdyby nie próbowali zrobić wszystkiego by ten świat zbawić.
Ja kocham tę książkę i bardzo tęskniłam za tym światem, a jest on naprawde uzależniający i wystarczy przeczytać pierwszą stronę, by całkowicie się w nim zatracić. Jego konstrukcja jest wyjątkowa oraz oryginalna i potrafi nas zaskoczyć. Nie wiem jak to Mimi robi, ale cegiełkę, która mo prawie 800 stron czyta się w mniej niż dwa dni.
Co jest koleinym atutem książki? Zdecydowanie humor, który idealnie trafia w moje gusta i momentami nawet się nie powstrzymywałam, tylko śmiałam w głos, szczególnie gdy coś do powiedzenia miał Kazach, albo gdy Helena coś komentowała. Jest też druga strona medalu. Ta mroczna i często skupiająca się na traumach. Niektóre momenty były naprawdę trudne dla czytelnika.
Wtedy właśnie humor musiał zejść ze sceny, a wkraczało wzruszenie i budziła sie empatia wobec bohaterów ksiażki. Co zadziałało świetnie, to momenty przypominania sobie wszystkiego. Dla tych, co już jakiś czas temu czytali poprzednie części było ciekawym odświeżeniem poprzednich wydarzeń. A tutaj nawet sam Rob potrafił mimochodem wpleść smaczki, które mogły nakierować pozostałych na to, co miało miejsce w Comie.
Uwielbiam pióro autorki i to z jaką lekkością pisze, a ciężkie tematy traktuje z należytym szacunkiem, ale jednocześnie nie pozwala długo nam się dołować. Czytanie tej książki było niesamowitą przygodą. Jeśli mogłabym wybrać historię, która miałaby nie mieć końca, to właśnie Coma.
September 10, 2026
"W dupę Barbary", wybaczcie ale musiałam. Idealnie oddaje to jak się czuję po przeczytaniu tej części. Nie wierzę, że autorka znowu to zrobiła. Sprawiła, że żyłam tą historią. Ta historia nadal jest genialna, ale jedna inna. Jest bardziej mrocznie, niebezpiecznie, ale i tak Bad Boysi dadzą radę 😁.
Powrót do reala, ale czy to naprawdę koniec?
Czy dopiero początek walki?
W Comie zostali jeszcze bliscy, teraz nadszedł czas ich ratować.
Wielki powrót.
Ale Coma teraz wygląda zupełnie inaczej?
Są inne zagrożenia, ale ci sami wrogowie.
Jak oni sobie nie poradzą, to nikt inny nie da rady.
Bad Boysi powracają i to z przytupem😁.
Oj ta Helka, znowu musi dać wszystkim popalić🤭.
Ale ma cel i przyjaciół, którzy jej w tym pomogą.
Tylko czekać, aż niemożliwe stanie się możliwe 😁.
Jak ja tęskniłam za ty światem, za tymi bohaterami i co najważniejsze tym humorem.
Helka, to jest dopiero numer. Bardziej uparta, bardziej pyskata i bardziej zaciekła. Zrobi wiele by ocalić wszystkich, czy im się to podoba czy nie🤭. A teraz nie dość, że ma prawie cały oddział niańczyć, to jeszcze przybłąkał się jakiś mutancik, który zapałał do niej miłością i Helcia ma zwierzaczka 🤭 oraz została opiekunką dzieci, awansik normalnie🤭. Uwielbiam tą kobitkę, armagedon totalny, a w pakiecie z chłopakami to wiadomo od razu, że będzie rozruba i demolka, z nimi nigdy nie jest nudno🤭. Jak ja tęskniłam za Bad Boysami, uwielbiam tych wariatów, każdego po kolei🥰. Za to o Ice nie wspominam bo mnie irytował, uparciuch jeden, który nie lubi zdradzać swoich sekretów, a ja coś czuję, że wiele ukrywa i chowa się za swoimi okularkami, i miną twardziela.
Jak ja tęskniłam za tym humorem. Jest taki mój. Cięte riposty, sarkazm, nie wybredne żarty, a czasami wręcz chamskie teksty, ale wszystko w takich ilościach by nie zmęczyć, ani zniesmaczyć, tylko bawić na maxa🤣.
Jest tylko jeden minus, JAK MOŻNA ZAKOŃCZYĆ W TAKIM MOMENCIK!!!!! No jak, mam na zawał zejść czekając co będzie dalej. Mam nadzieję, że szybko pojawi się kontynuacja 🥰🥰🥰. Uwielbiam i czekam na więcej ❤️❤️❤️. Polecam❤️❤️❤️.
Powrót do reala, ale czy to naprawdę koniec?
Czy dopiero początek walki?
W Comie zostali jeszcze bliscy, teraz nadszedł czas ich ratować.
Wielki powrót.
Ale Coma teraz wygląda zupełnie inaczej?
Są inne zagrożenia, ale ci sami wrogowie.
Jak oni sobie nie poradzą, to nikt inny nie da rady.
Bad Boysi powracają i to z przytupem😁.
Oj ta Helka, znowu musi dać wszystkim popalić🤭.
Ale ma cel i przyjaciół, którzy jej w tym pomogą.
Tylko czekać, aż niemożliwe stanie się możliwe 😁.
Jak ja tęskniłam za ty światem, za tymi bohaterami i co najważniejsze tym humorem.
Helka, to jest dopiero numer. Bardziej uparta, bardziej pyskata i bardziej zaciekła. Zrobi wiele by ocalić wszystkich, czy im się to podoba czy nie🤭. A teraz nie dość, że ma prawie cały oddział niańczyć, to jeszcze przybłąkał się jakiś mutancik, który zapałał do niej miłością i Helcia ma zwierzaczka 🤭 oraz została opiekunką dzieci, awansik normalnie🤭. Uwielbiam tą kobitkę, armagedon totalny, a w pakiecie z chłopakami to wiadomo od razu, że będzie rozruba i demolka, z nimi nigdy nie jest nudno🤭. Jak ja tęskniłam za Bad Boysami, uwielbiam tych wariatów, każdego po kolei🥰. Za to o Ice nie wspominam bo mnie irytował, uparciuch jeden, który nie lubi zdradzać swoich sekretów, a ja coś czuję, że wiele ukrywa i chowa się za swoimi okularkami, i miną twardziela.
Jak ja tęskniłam za tym humorem. Jest taki mój. Cięte riposty, sarkazm, nie wybredne żarty, a czasami wręcz chamskie teksty, ale wszystko w takich ilościach by nie zmęczyć, ani zniesmaczyć, tylko bawić na maxa🤣.
Jest tylko jeden minus, JAK MOŻNA ZAKOŃCZYĆ W TAKIM MOMENCIK!!!!! No jak, mam na zawał zejść czekając co będzie dalej. Mam nadzieję, że szybko pojawi się kontynuacja 🥰🥰🥰. Uwielbiam i czekam na więcej ❤️❤️❤️. Polecam❤️❤️❤️.
September 30, 2026
Czy można tęsknić za wymiarem, w którym niemal straciło się samą siebie?
Jeśli szukacie historii z motywem snów, mrocznego sci-fi i dusznego romansu young adult, Coma. Zaśnij znów natychmiast przyciąga wzrok hipnotyzującą obietnicą. Zasiadałam do tego tomu z ogromnymi nadziejami po części pierwszej i z przyspieszonym biciem serca.
Punktem wyjścia jest powrót Heleny do surowej rzeczywistości. Choć ocalała, jej pamięć skrywa gęsta mgła. Gdy wspomnienia wracają, prawda okazuje się druzgocąca: misja poniosła klęskę, a jej najbliżsi nadal tkwią w pułapce bezkresnego snu. Aby wyrwać ukochane osoby z otchłani, dziewczyna decyduje się na desperacki krok – ponowne zaśnięcie. Problem w tym, że Coma nie jest już tym samym miejscem. Przekształciła się w nieprzewidywalny, mroczny labirynt, gdzie stare reguły upadły, a każdy fałszywy ruch grozi całkowitym zatraceniem.
Największą siłą powieści pozostaje jej duszny klimat oraz fascynująca wizja odmienionego uniwersum. Coma jest tu dojrzała, nieprzyjazna i hipnotyzująca. Mimi świetnie bawi się motywem świadomego śnienia w stylu Incepcji, z domieszką psychologicznego niepokoju znanego z Dotknij mnie Tahereh Mafi.Relacja Heleny i Ice’a wciąż iskrzy surowym napięciem, w którym przetrwanie przeplata się z tłumioną czułością, a oddział Bad Boysów dodaje scenom energii i wyrazistości.Jednak to właśnie w kreacji postaci leży przyczyna mojego czytelniczego niedosytu.Helena bywa zdeterminowana i odważna, lecz jej rozterki oraz wewnętrzne monologi często kręcą się w kółko, hamując impet obiecujących scen akcji.
Momentami zabrakło mi emocjonalnego zrównoważenia oraz głębszego oddania głosu bohaterom drugoplanowym, którzy zbyt często stają się jedynie tłem dla miłosnych dylematów. Sprawia to, że tempo bywa nierówne, a budowane napięcie chwilami opada.
To wciąż intrygująca lektura na nastrojowe, chłodne wieczory dla fanek dystopii i mrocznych wątków romantycznych, które ponad idealną strukturę stawiają duszny nastrój i magnetyczny świat przedstawiony.
Jeśli szukacie historii z motywem snów, mrocznego sci-fi i dusznego romansu young adult, Coma. Zaśnij znów natychmiast przyciąga wzrok hipnotyzującą obietnicą. Zasiadałam do tego tomu z ogromnymi nadziejami po części pierwszej i z przyspieszonym biciem serca.
Punktem wyjścia jest powrót Heleny do surowej rzeczywistości. Choć ocalała, jej pamięć skrywa gęsta mgła. Gdy wspomnienia wracają, prawda okazuje się druzgocąca: misja poniosła klęskę, a jej najbliżsi nadal tkwią w pułapce bezkresnego snu. Aby wyrwać ukochane osoby z otchłani, dziewczyna decyduje się na desperacki krok – ponowne zaśnięcie. Problem w tym, że Coma nie jest już tym samym miejscem. Przekształciła się w nieprzewidywalny, mroczny labirynt, gdzie stare reguły upadły, a każdy fałszywy ruch grozi całkowitym zatraceniem.
Największą siłą powieści pozostaje jej duszny klimat oraz fascynująca wizja odmienionego uniwersum. Coma jest tu dojrzała, nieprzyjazna i hipnotyzująca. Mimi świetnie bawi się motywem świadomego śnienia w stylu Incepcji, z domieszką psychologicznego niepokoju znanego z Dotknij mnie Tahereh Mafi.Relacja Heleny i Ice’a wciąż iskrzy surowym napięciem, w którym przetrwanie przeplata się z tłumioną czułością, a oddział Bad Boysów dodaje scenom energii i wyrazistości.Jednak to właśnie w kreacji postaci leży przyczyna mojego czytelniczego niedosytu.Helena bywa zdeterminowana i odważna, lecz jej rozterki oraz wewnętrzne monologi często kręcą się w kółko, hamując impet obiecujących scen akcji.
Momentami zabrakło mi emocjonalnego zrównoważenia oraz głębszego oddania głosu bohaterom drugoplanowym, którzy zbyt często stają się jedynie tłem dla miłosnych dylematów. Sprawia to, że tempo bywa nierówne, a budowane napięcie chwilami opada.
To wciąż intrygująca lektura na nastrojowe, chłodne wieczory dla fanek dystopii i mrocznych wątków romantycznych, które ponad idealną strukturę stawiają duszny nastrój i magnetyczny świat przedstawiony.
Displaying 1 - 5 of 5 reviews






