Romans sensacyjny między wrogami stojącymi po przeciwnych stronach prawa. Ich zakazane uczucie nie pozwoli ci złapać tchu do ostatniej strony.
Potwory nie rodzą się same. Ktoś musi je stworzyć.
Babylon City umiera powoli – od środka. Elity miasta padają ofiarą brutalnych, egzekucji dokonywanych przez grupę zamaskowanych terrorystów o nazwie Prawdziwi Bogowie. Każde kolejne morderstwo pogrąża ulice w strachu, a śledztwo ani trochę nie przybliża władz do odpowiedzi na najważniejsze pytania: kim są sprawcy i czego chcą?
Kiedy służbom udaje się potajemnie schwytać jednego z członków organizacji, znanego jako Z, do tajnego ośrodka zostaje wysłana zastępczyni prokuratora okręgowego, Lou Harlow. Ma jedno zadanie: zdobyć informacje, których nie zdołały wydobyć ani groźby, ani tortury.
Problem w tym, że Z nie przypomina przestępców, z jakimi prokuratorka miała wcześniej do czynienia. Magnetyczny, niepokojąco inteligentny i całkowicie pozbawiony strachu, szybko zamienia każde przesłuchanie w niebezpieczny pojedynek psychologiczny. Prowokuje Lou, podważa jej przekonania i zmusza do zadawania pytań, których ta od lat unikała. A do tego patrzy na nią tak, jak nikt jeszcze nigdy nie patrzył.
Im bliżej Lou poznaje człowieka, którego kazano jej złamać, tym bardziej rozpada się dla niej świat, w który dotąd wierzyła. Z czasem więź rodząca się między nią i terrorystą staje się już niemożliwa do ukrycia. Kobieta jest rozdarta między obowiązkiem a uczuciami i już sama nie wie kto jest prawdziwym wrogiem. Ci, którzy noszą maski, czy raczej ci, których twarze zna całe miasto?
„Będę twoim końcem” to książka, której byłam naprawdę ciekawa. Sam opis i motywy jeszcze bardziej zachęciły mnie do sięgnięcia po ten tytuł Miałam względem niej spore oczekiwania, a jednocześnie wydawało mi się, że jest duża szansa, że mi się spodoba. I tak właśnie było. Przepadłam bezpowrotnie. Połączenie romansu z wątkiem kryminalnym i bohaterami stojącymi po przeciwnych stronach prawa zapowiadało historię, od której trudno będzie mi się oderwać. I rzeczywiście tak było. Od pierwszych stron zostałam wciągnięta w wykreowany przez autorkę świat, a dodatkowo bohaterowie i wydarzenia w niej zawarte powodowały, że do samego końca nie byłam w stanie przewidzieć, jak ta historia się zakończy, przez co ciągle byłam zaangażowana w to, co czytałam.
Lou Harlow jest zastępczynią prokuratora okręgowego, która zostaje wysłana do tajnego ośrodka, aby zdobyć informacje od schwytanego członka organizacji Prawdziwi Bogowie. Dziewczyna kieruje się swoimi przekonaniami i chce doprowadzić do poznania prawdy. Nie ma jednak pojęcia, jak bardzo spotkanie z Z wpłynie na jej dotychczasowe życie, a także sprawi, że zacznie zastanawiać się nad tym, w to co wierzyła od samego początku, i podważać swoje przekonania. Jest to bohaterka, która zaimponowała mi swoją zawziętością, siłą i determinacją. Niełatwo było ją złamać. Podobało mi się również to, że nie jest bohaterką, która bez zastanowienia rezygnuje ze swoich przekonań, ale jednocześnie potrafi zmierzyć się z wątpliwościami, kiedy pojawiają się ku temu powody.
Z zdecydowanie nie należy do bohaterów, obok których można przejść obojętnie. Jest inteligentny, nieprzewidywalny i potrafi przejąć kontrolę nad sytuacją, nawet kiedy to on powinien znajdować się na przegranej pozycji. Nie daje się zastraszyć ani złamać, a zamiast odpowiadać na pytania Lou, sam zaczyna je zadawać. Bardzo polubiłam tę postać, szczególnie ze względu na jego kreację i to, że nawet w sytuacji dla siebie beznadziejnej potrafił się odnaleźć bez żadnego problemu. Nie jest też postacią, o której dowiadujemy się wszystkiego od razu, co sprawiało, że trudno było go rozszyfrować. Poznawaliśmy go na tyle, na ile sam pozwalał.
Relacja Lou i Z to zdecydowanie jeden z moich ulubionych elementów tej historii. Oboje znajdują się po przeciwnych stronach, a ich znajomość zaczyna się w okolicznościach, które nie sprzyjają żadnym pozytywnym uczuciom. Między nimi nie brakuje prowokacji, wzajemnego podważania swoich przekonań i emocji, nad którymi coraz trudniej zapanować. Szczególnie podobało mi się to, że ich relacja nie opiera się wyłącznie na wzajemnym przyciąganiu, ale również na psychologicznej grze i konflikcie, który sprawia, że każde kolejne spotkanie ma znaczenie. Oboje mają swoje cele, a uczucia, które zaczynają się między nimi pojawiać, komplikują i tak już skomplikowaną sytuację.
Sama fabuła również ogromnie przypadła mi do gustu. Babylon City pogrąża się w strachu przez działania zamaskowanej organizacji, a kolejne morderstwa nie przybliżają władz do poznania prawdy. Kiedy udaje się schwytać jednego z jej członków, Lou dostaje szansę na zdobycie informacji, które mogą pomóc w śledztwie. Szybko okazuje się jednak, że sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. Autorka umiejętnie łączy wątek kryminalny z romansem, dzięki czemu historia nie skupia się wyłącznie na relacji głównych bohaterów. Nie brakuje ogromu tajemnic i sytuacji, w których pojawia się manipulacja. Nie wszystko jest oczywiste, a kolejne wydarzenia sprawiają, że wcale nie jest łatwiej i prościej.
Jestem naprawdę zachwycona tą książką. Lou i Z skradli moje serce, a ich historia dostarczyła mi niezłego rollercoastera. Nic tutaj nie jest przewidywalne, a nawet kiedy miałam swoje przypuszczenia czy teorie, bardzo szybko okazywało się, że tak naprawdę nie wiem nic. Fabuła została idealnie przemyślana i dopracowana. Jedno wynikało z drugiego i nie miałam w żadnym momencie wrażenia, że coś działo się bez sensu lub, że coś nie pasowało do całości. Kreacja bohaterów to kolejny ogromny plus tej historii. Laura po raz kolejny napisała historię, o której nie tak łatwo będzie zapomnieć i po której przede wszystkim będzie chciało się więcej.
Jeśli lubicie mroczne romanse, skomplikowane relacje i bohaterów, którzy potrafią zaskoczyć, zdecydowanie polecam Wam „Będę twoim końcem”. Jestem prawie pewna, że Wy również przepadniecie. Ode mnie naprawdę ogromna polecajka. Ja czekam na więcej historii z tego świata, bo jest ogromny potencjał na kolejne historię i następnych bohaterów.
omojboze TA KSIĄŻKA BYŁA NIESAMOWITA. nigdy nie czytałam czegoś takiego i boze laura savaes co ty tutaj zrobiłaś… nie umiem ubrać w słowa tego, co teraz czuje ale WOW…
To było ZA MOCNE 🔥 nie sądziłam, że romans sensacyjny może mi się tak spodobać! Iskrzący romans, obsesja i prawo! Złoczyńca i prokuratorka! Nie no na serio musicie to przeczytać!
Przepadłam, to nie może skończyć się tylko na jednym tomie. Kocham za ten rollercoaster emocjonalny, choć bywało ciężko. Poza tym, relacja głównych bohaterów??!! została tak wyśmienicie poprowadzona😩🙏🏻
«𝐷𝑒𝑑𝑦𝑘𝑎𝑐𝑗𝑎: Dla tych, którzy przy mnie stoją i nigdy nie zamienili wartości na wygodę.»
|ᴋɪʟᴋᴀ ꜱᴌᴏ́ᴡ ᴏ ᴀᴜᴛᴏʀᴄᴇ| • Absolwentka psychologii. Ekstrawertyczka z artystyczna dusza i analitycznym umysłem, która cen dobrze wyjaśnione wątki unika niedopowiedzeń.
𝓕𝓪𝓫𝓾ł𝓪: ༄ Babylon City umiera powoli ~ od środka. Elity miasta padają ofiarą brutalnych, egzekucji dokonywanych przez grupę zamaskowanych terrorystów o nazwie Prawdziwi Bogowie. ༄ Każde kolejne morderstwo pogrąża ulice w strachu, a śledztwo ani trochę nie przybliża władz do odpowiedzi na najważniejsze pytania: kim są sprawcy i czego chcą? ༄ Kiedy służbom udaje się potajemnie schwytać jednego z członków organizacji, znanego jako Z, do tajnego ośrodka zostaje wysłana zastępczyni prokuratora okręgowego, Lou Harlow. Ma jedno zadanie: zdobyć informacje, których nie zdołały wydobyć ani groźby, ani tortury. ༄ Problem w tym, że Z nie przypomina przestępców, z jakimi prokuratorka miała wcześniej do czynienia. Magnetyczny, niepokojąco inteligentny i całkowicie pozbawiony strachu, szybko zamienia każde przesłuchanie w niebezpieczny pojedynek psychologiczny. ༄ Prowokuje Lou, podważa jej przekonania i zmusza do zadawania pytań, których ta od lat unikała. A do tego patrzy na nią tak, jak nikt jeszcze nigdy nie patrzył. ༄ Im bliżej Lou poznaje człowieka, którego kazano jej złamać, tym bardziej rozpada się dla niej świat, w który dotąd wierzyła. Z czasem więź rodząca się między nią i terrorystą staje się już niemożliwa do ukrycia. ༄ Kobieta jest rozdarta między obowiązkiem a uczuciami i już sama nie wie kto jest prawdziwym wrogiem. Ci, którzy noszą maski, czy raczej ci, których twarze zna całe miasto.
𝓜𝓸𝓳𝓪 𝓸𝓹𝓲𝓷𝓲𝓪: ༄ Najlepsze enemies to lovers, które zapoznałam. ༄ Fabuła jest bardzo fajna i ciekawa. To po prostu jest bardzo świetne. Uwielbiam wszystkie akcje. ༄ Enemies To Lovers jest bardzo fajnym motywem w tej książce. ༄ Lou jest postacią z charakterem, uwielbiam ją i jest bardzo fajną bohaterką. Stworzona bardzo realnie i dopasowana idealnie do tej historii. ༄ Z jest postacią bardzo fajną, w końcu jest inny niż ci wszyscy bohaterowie, ma coś w głowie i jest serio fajny męskim stworzonym bohaterem. ༄ Pióro autorki jest wybitne. Będę czytać inne książki tej autorki bo ją bardzo polubiłam. ༄ Czy można było przewidzieć zakończenie? Szczerze nie, bo na końcu było fajne zamieszanie plot twistów. ༄ Książkę polecam osobom, które uwielbiają enemies to lovers, szarych moralnie bohaterów i zakazaną relację. ༄ Iskierka towarzyszyła mi podczas tej historii, była od początku do końca. ༄ Emocje były od śmiania się, żalu, aż do smutku. Nie było niestety łez, ale jestem tak, tak zadowolona, ༄ Fabuła jest świetna i warta poznania, a bohaterowie skradną wasze serca. ༄ Spodobało mi się wszystko. ༄ Plot Twist był bardzo zaskakujący i niespodziewany. Jestem bardzo fajny, a ja zadowolona. ༄ Nie spodobało mi się nic, bo ta historia jest wyśmienita. ༄ Odczucia to zdecydowanie zaciekawienie, radość, ekscytacja i ne było braku nudy. ༄ Czy polecam? Zdecydowanie Tak.
Romans sensacyjny, który wbije Was w fotel, spowoduje niespodziewane wybuchy emocji, ciągłe niedowierzanie w to co czytacie i da Wam kilka godzin świetnej zabawy 🩷📚
Poznanie dorobku literackiego Laury rozpoczęłam od „Into that good night” i naprawdę pokochałam tą książkę. Uwielbiam jak Laura łączy elementy psychologiczne z romansem, ciekawą fabułą a przy okazji pisze o tym wszystkim w taki sposób, że to po prostu chwyta. W przypadku jej najnowszej książki, jest nawet lepiej 🩷
Jeśli uwielbiacie kino akcji, histerie zapierające dech w piersiach, realność, brutalność i poczucie, że wszystko się może zdarzyć ta książka jest dla Was!
Jest to historia okrzykniętego złą sławą Babylon City. W tej chwili terroryzowanego przez ugrupowanie przestępców, którzy nazwali się Prawdziwymi Bogami. Dzień po dniu wyłapują i w brutalny sposób kończą życie wysoko ustawionych urzędników. Dlaczego? Tego nikt nie wie. Ale jednego dnia los uśmiecha się do funkcjonariuszy prawa w szeregach których na codzień o lepsze jutro walczy Lou, kontynuując marzenie ojca. Ponieważ, jeden z Prawdziwych Bogów zostaje pochwycony, a Lou dostaje za zadanie złamać go i wyciągnąć prawdę.
I wtedy poznają się po raz pierwszy. Ich relacja na początku może wydawać się szalona i niezrozumiała, ale zaufajcie procesowi - okej? To naprawdę wszystko ma sens. Klimat ich związku można by przyrównać do Jokera i Harley, bo cały klimat tej książki bliski jest mrocznemu Gotham City, tyle że zamiast bohaterskiego Batmana - dostajemy Jokera z karabinem i czarną moralnością.
Słuchajcie naprawę w tej książce jest wszystko. Są emocje, jest ciekawy wątek fabularny i jako tako zagadka kryminalna. Są sekrety, elementy psychologiczne, genialne dialogi, sceny niczym z kina akcji i romans !!!!! Który napewno można nazwać legendarnym.
Zróbcie to i spróbujecie czegoś, czego jeszcze nie czytaliście 🩷❤️🔥 a moim zdaniem nie pożałujecie. Dodam jeszcze że zakończenie jest nie do zapomnienia - ono zostanie z wami na zawsze.
Powiem szczerze, że troszkę się bałam, czy ta historia nie będzie dla mnie za bardzo sensacyjna, ale po pierwsze opis mnie bardzo zaciekawił, a po drugie postanowiłam po prostu zaufać Laurze.. i dzięki Bogu! Bo.. jakie to było dobre! Od samego początku! Od pierwszej strony.. nie mogłam się od tej historii oderwać! Zaczęłam ją czytać w drodze i kontynuowałam lekturę już na miejscu, w każdej możliwej chwili.. a wczoraj, no cóż.. nie było wyjścia.. zarwałam dla niej nockę! I tak.. jest to romans sensacyjny, w którym pełno przemocy, ale ta relacja między Lou i Z. .. jakie tu są emocje, jaka tu jest chemia! Od razu po skończeniu książki napisałam do Laury, że nie wiem co będzie musiała napisać, aby jej kolejna książka przebiła „Będę twoim końcem”, ale już czekam z ogromną niecierpliwością! Jestem zachwycona.. i tyle! Polecam ją Wam przeogromnie!
Bardzo rzadko piszę opinie o książkach, ale po „Będę twoim końcem” po prostu musiałam. Ta książka naprawdę mnie poruszyła, tak dogłębnie, że nawet teraz, już po jej skończeniu, ciężko mi zebrać myśli.
Cała historia wciąga od początku do końca, uzależnia i momentami wręcz obezwładnia. Czytając tę książkę z perspektywy Lou, przeżywałam razem z nią wszystko od emocji po wydarzenia. Laura zrobiła kawał dobrej roboty, bo opisała to wszystko w sposób, który naprawdę mocno oddziaływuje. Czuć ogrom pracy, jaki włożyła w napisanie tej książki, i myślę, że właśnie to nadało jej taką prawdziwość, dzięki której tak trudno się od niej oderwać.
Naprawdę mocna, bardzo dobra i cholernie wartościowa książka. Zostawiła we mnie dużo emocji i czuję, że jeszcze długo ze mną zostanie.
Ale ta książkę mnie wciągnęła! Cała historia bohaterowie, zwroty akcji... Wszystko wyszło świetnie! Ciężko się oderwać od czytania, napięcie między bohaterami jest wyczuwalne już od początku a cała reszta wydarzeń sprawia, że nie łatwo odłożyć ją. Dawno nie czułam tylu emocji przy czytaniu. Totalnie polecam i mam nadzieję, że jeszcze wrócimy do tego świata. 🔥
ABSOLUTNY MAJSTERSZTYK! 🙏🏻 jak zwykle dostałam od groma emocji, akcji, tajemnic, bólu. w dodatku towarzyszyli mi świetnie stworzeni bohaterowie, a fabuła? jestem dla niej na kolanach. wciągająca i angażująca bez reszty historia, która na długo czas zostanie w mojej głowie (z resztą tak samo jak każda książka Laury)