Kontynuacja fascynujących losów bohaterek powieści Matki, żony, czarownice.
"Pochodzimy ze wspaniałego rodu. Nasze prababki były mądrymi, a niekiedy znanymi i wielkimi kobietami. Miały cudowną moc, która pozwalała im pomagać ludziom. Ta moc wywodzi się z miłości. Dlatego jeśli przydarzy Ci się coś dziwnego lub magicznego, nie obawiaj się, kochanie. To tylko miłość, to część naszego dziedzictwa.”
Zalotnice i wiedźmy to książka o miłości, pasjach życiowych i wielkiej tajemnicy. To historia zwyczajnej kobiety z rodu kobiet niezwykłych. Ich inteligencja, ambicje i głód wiedzy miały zapewnić im sukces. Ale nie zawsze tak było. Główna bohaterka Asia, zmuszona sytuacją życiową, wyjeżdża z córką do Berlina, gdzie jeszcze raz zaczyna wszystko od nowa. Sprawy układają się pomyślnie do momentu, kiedy w jej bezpieczne, spokojne życie wkracza były mąż. W tym samym czasie dzięki dokumentom odziedziczonym po prababce Lavernie Asia poznaje zaskakujące losy kolejnych kobiet ze swojej rodziny. A są to historie pełne niespodzianek, namiętności i pasji. Historie, przez które, jak mantra, przewija się prawdziwa, wielka miłość... Czy jest też pisana Asi?
Druga część sagi "Zalotnice i Wiedźmy" jest kontynuacją losów Asi, która już na stałe wraz z córką osiadła w Berlinie. Gdy wszystko w życiu kobiety unormowało się, została rzucona na pożarcie przez kolejne problemy. Rozwód z mężem, śmierć szefa, nieodwazjemniona miłość - to wszystko dopadło Joannę znienacka. Poza teraźniejszą linią czasową poznajemy losy kolejnych antenatek i muszę przyznać, że są one niezwykle ciekawe i ujmujące.
Saga "Sekret Dziedzictwa" zręcznie przeplata teraźniejszość z przeszłością dodając do tego szczyptę magii. Najbardziej jednak przypadły mi do gustu fragmenty odnoszące się do przeszłych wydarzeń. Historie antenatek Joanny są niezwykłe i czyta się je z zapartym tchem. W tle mamy wojny, zwyczaje panujące na dworach szlacheckich, czy czasy Inkwizycji. Bohaterki powieści Joanny Miszczuk są wyraziste i prawdziwe. Miłość, która w nich drzemie jest niezwyciężona, nawet pomimo bólu, który potrafi im sprawić.
Autorka stworzyła w swojej powieści panteon silnych, wyjątkowych i mądrych kobiet, które nie boją się myśleć samodzielnie. "Sekret Dziedzictwa" jest piękną sagą rodzinną pełną emocji i wzruszeń. Myślę, że to będzie doskonała lektura na nadchodzące deszczowe wieczory, a ja już z niecierpliwością oczekuję trzeciego tomu.
Drugą część czytałam z takim samym zainteresowaniem jak pierwszą. Ale... Tak jak w pierwszej części uwierzyłam w Norwida, tak w drugiej Nostradamus w połączeniu z Papieżem nie byli już tacy wiarygodni. Do tego stereotypy z pierwszej części nadal w natarciu. Kobiety zawsze silne, mądre, piękne...a faceci - same łamagi z defektami, co im zupełnie nie przeszkadza nieświadomie wychowywać nieswoje dzieci. Na tle tego wszystkiego opowieść o Asi jest coraz bardziej oderwana od rzeczywistości. Wymarzona praca, wymarzone dziecko, wymarzony facet i matka w charakterze opiekunki wnuczki na każde gwizdnięcie. Poza tym Asia raz nazywa się Górecka, raz Górska, potem znowu Górecka. Widać Autorkę poniosła fantazja, a zawiodła pamięć. Trzeci tom również przeczytam, z ciekawości co jeszcze wymyśli Autorka.
Przepiękna historia o miłości i kobiecości. Każda kobieta i mężczyzna tu opisani są jak zywi! A historia Róży. Wow poprostu Wow. Jestem też pod wrażeniem ile działo się w życiu Asi. W pewnym momencie bohaterka sama jest zdziwiona potokiem wydarzeń i gdzie ja one zaprowadziły. Będę polecać każdej kobiecie!
rozumiem fikcje literacką i nawet tego Nostradamusa i papieża wepchniętych w tę książkę, ale opisywanie symulowania depresji żeby dostać zwolnienie lekarskie i pisanie o tym jakie to łatwe - według mnie jest nie na miejscu. rozczarowałam się drugą częścią. jednak z ciekawości sięgam po trzecią.
This entire review has been hidden because of spoilers.