What do you think?


Ostatni głos
„Wiesz, że na świecie kiedyś była wojna?” – to pytanie usłyszał sześcioletni Wiktor Słojkowski od swojej babci Zofii. Ostatni głos to opowieść o wojnie widzianej oczami dzieci, które musiały dorosnąć zbyt szybko. To historie pełne strachu, odwagi, straty i nadziei – zapisane nie w podręcznikach, lecz w pamięci tych, którzy je przeżyli. Spotkamy niezwykłych świadków historii: uczestniczkę Powstania Warszawskiego i kurierkę gen. Tokarzewskiego Annę Reszuto, aktorkę i modelkę Helenę Norowicz, aktora Jerzego Nasierowskiego, artystę Andrzeja Szwana oraz innych. Ich wspomnienia prowadzą czytelnika przez okupowaną Warszawę, podlaskie wsie i powojenną Polskę, odsłaniając świat, którego już nie ma. To nie jest kolejna książka o wojnie. To spotkanie z ludźmi, którzy noszą ją w sobie do dziś. Ostatni głos przypomina, że historia mieszka w ludziach, a pamięć jest najcenniejszym dziedzictwem, jakie możemy ocalić.
256 pages, Paperback
Published January 1, 2026
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 3 of 3 reviews
September 24, 2026
Mimo, że temat zgłębiony wzdłuż i wszerz to bardzo doceniam takie książki, dopóki jeszcze są osoby, które te historie mogą opowiadać.
Niebawem ten ostatni głos zniknie bezpowrotnie.
Odejmuje jednak troszkę za mnogość powtórzeń. Powtarzanie po kilka razy tej samej historii w rozdziale, ale ubranej w inne słowa. Trochę mnie to drażniło.
Niebawem ten ostatni głos zniknie bezpowrotnie.
Odejmuje jednak troszkę za mnogość powtórzeń. Powtarzanie po kilka razy tej samej historii w rozdziale, ale ubranej w inne słowa. Trochę mnie to drażniło.
September 16, 2026
4.5/5⭐️
// współpraca reklamowa //
Czy tylko ja mam tak duży problem z oceną książek historycznych, reportaży, pamiętników, czy wywiadów z ofiarami wojny?
Po przeczytaniu tej książki również rozgrywa się we mnie wewnętrzna walka. Z jednej strony czuję, że jest to na tyle trudna i ciężka tematyka, że nie jestem w stanie dać tej książce 5 gwiazdek. Z drugiej jednak myślę o tych dzieciach, zamkniętych obecnie w ciałach równie bezbronnych co wtedy, tylko że już starczych. Kim ja jestem, żeby ich oceniać, ich życie oraz ich decyzje?
Każda z osób, która udzieliła wywiadu to tej książki opowiada niby o tym samym, a jednak o czymś innym. W zależności od miejsca, od wieku, każdy doświadczył równie dużo bólu i cierpienia, ale jednak były to bardzo różne przeżycia.
Mimo oczywistej tematyki tej książki, przez cały czas jej czytania miałam w oczach łzy, ale nie tylko te smutku czy bólu, ale również wzruszenia i śmiechu. Ta książka dobitnie pokazuje, jak te najmłodsze istoty mimo nierozumienia sytuacji dookoła nich momentalnie się w niej orientują i adaptują, ale równocześnie nadal są dziećmi, więc bawią się i starają się znaleźć w tragicznych czasach minimum beztroski.
Szczególnie dotyka mnie ta książka ze względu na dwie kobiety, które nadal są obecne w moim życiu. Moja babcia, która ma już 88 lat, oraz sąsiadka z klatki, która ma lat 91. Obydwie przeżyły wojnę jako małe dziewczynki i obydwie przebywały wtedy na Podlasiu. Co ciekawe, jednym głosem mówią, że Niemiec zawsze był lepszy od Rosjanina. Z Niemcem można się było dogadać, a Rosjanie to tylko kradli (i więcej…).
Jeśli lubicie tematykę wojenną, to koniecznie musicie się zapoznać z tą książką.
// współpraca reklamowa //
Czy tylko ja mam tak duży problem z oceną książek historycznych, reportaży, pamiętników, czy wywiadów z ofiarami wojny?
Po przeczytaniu tej książki również rozgrywa się we mnie wewnętrzna walka. Z jednej strony czuję, że jest to na tyle trudna i ciężka tematyka, że nie jestem w stanie dać tej książce 5 gwiazdek. Z drugiej jednak myślę o tych dzieciach, zamkniętych obecnie w ciałach równie bezbronnych co wtedy, tylko że już starczych. Kim ja jestem, żeby ich oceniać, ich życie oraz ich decyzje?
Każda z osób, która udzieliła wywiadu to tej książki opowiada niby o tym samym, a jednak o czymś innym. W zależności od miejsca, od wieku, każdy doświadczył równie dużo bólu i cierpienia, ale jednak były to bardzo różne przeżycia.
Mimo oczywistej tematyki tej książki, przez cały czas jej czytania miałam w oczach łzy, ale nie tylko te smutku czy bólu, ale również wzruszenia i śmiechu. Ta książka dobitnie pokazuje, jak te najmłodsze istoty mimo nierozumienia sytuacji dookoła nich momentalnie się w niej orientują i adaptują, ale równocześnie nadal są dziećmi, więc bawią się i starają się znaleźć w tragicznych czasach minimum beztroski.
Szczególnie dotyka mnie ta książka ze względu na dwie kobiety, które nadal są obecne w moim życiu. Moja babcia, która ma już 88 lat, oraz sąsiadka z klatki, która ma lat 91. Obydwie przeżyły wojnę jako małe dziewczynki i obydwie przebywały wtedy na Podlasiu. Co ciekawe, jednym głosem mówią, że Niemiec zawsze był lepszy od Rosjanina. Z Niemcem można się było dogadać, a Rosjanie to tylko kradli (i więcej…).
Jeśli lubicie tematykę wojenną, to koniecznie musicie się zapoznać z tą książką.
September 19, 2026
OSTATNI GŁOS
@wiktorsłojkowski
@wydawnictwoluna
„Wiesz, że na świecie kiedyś była wojna?” – od tego prostego pytania zaczyna się historia, która zostaje w głowie na długo.
OSTATNI GŁOS to nie jest dla mnie kolejna książka o wojnie. To przede wszystkim opowieść o ludziach. O dzieciach, które zamiast spokojnego dzieciństwa dostały strach, głód, niepewność i konieczność dorastania zdecydowanie za szybko.
Najbardziej poruszyło mnie to, że te historie nie są opowiadane z perspektywy podręcznika. Poznajemy je przez wspomnienia ludzi, którzy naprawdę tam byli. Przez ich pamięć, emocje i obrazy, które mimo upływu tylu lat wciąż w nich zostały.
Okupowana Warszawa, podlaskie wsie, powojenna Polska… A pomiędzy tym wszystkim ludzie, ich codzienność, straty, małe radości, odwaga i nadzieja. I chyba właśnie te osobiste historie sprawiają, że wojna przestaje być tylko wydarzeniem z przeszłości. Nagle staje się czymś bardzo ludzkim i bardzo bliskim.
Czytając tę książkę, kilka razy zatrzymałam się na dłużej. Bo trudno przejść obojętnie obok wspomnień dzieci, które musiały nauczyć się żyć w świecie, którego my nie znamy.
OSTATNI GŁOS przypomniał mi też, jak ważne jest słuchanie tych, którzy jeszcze mogą opowiedzieć. Bo kiedy odejdą ostatni świadkowie, zostaną już tylko książki, fotografie i wspomnienia zapisane na papierze.
I może właśnie dlatego takie historie są tak potrzebne.
Żeby pamiętać.
Żeby nie pozwolić, by ludzkie losy zniknęły razem z tymi, którzy je przeżyli.
To książka, którą zdecydowanie warto przeczytać. Spokojnie, bez pośpiechu. I przede wszystkim z uważnością.
Czytajcie,polecam.
Ewelina.
@wiktorsłojkowski
@wydawnictwoluna
„Wiesz, że na świecie kiedyś była wojna?” – od tego prostego pytania zaczyna się historia, która zostaje w głowie na długo.
OSTATNI GŁOS to nie jest dla mnie kolejna książka o wojnie. To przede wszystkim opowieść o ludziach. O dzieciach, które zamiast spokojnego dzieciństwa dostały strach, głód, niepewność i konieczność dorastania zdecydowanie za szybko.
Najbardziej poruszyło mnie to, że te historie nie są opowiadane z perspektywy podręcznika. Poznajemy je przez wspomnienia ludzi, którzy naprawdę tam byli. Przez ich pamięć, emocje i obrazy, które mimo upływu tylu lat wciąż w nich zostały.
Okupowana Warszawa, podlaskie wsie, powojenna Polska… A pomiędzy tym wszystkim ludzie, ich codzienność, straty, małe radości, odwaga i nadzieja. I chyba właśnie te osobiste historie sprawiają, że wojna przestaje być tylko wydarzeniem z przeszłości. Nagle staje się czymś bardzo ludzkim i bardzo bliskim.
Czytając tę książkę, kilka razy zatrzymałam się na dłużej. Bo trudno przejść obojętnie obok wspomnień dzieci, które musiały nauczyć się żyć w świecie, którego my nie znamy.
OSTATNI GŁOS przypomniał mi też, jak ważne jest słuchanie tych, którzy jeszcze mogą opowiedzieć. Bo kiedy odejdą ostatni świadkowie, zostaną już tylko książki, fotografie i wspomnienia zapisane na papierze.
I może właśnie dlatego takie historie są tak potrzebne.
Żeby pamiętać.
Żeby nie pozwolić, by ludzkie losy zniknęły razem z tymi, którzy je przeżyli.
To książka, którą zdecydowanie warto przeczytać. Spokojnie, bez pośpiechu. I przede wszystkim z uważnością.
Czytajcie,polecam.
Ewelina.
Displaying 1 - 3 of 3 reviews



