Jump to ratings and reviews
Rate this book

Pamiętnik Wacławy. Ze wspomnień młodej panny ułożony

Rate this book

736 pages, Hardcover

First published January 1, 2015

2 people are currently reading
26 people want to read

About the author

Eliza Orzeszkowa

149 books43 followers
Eliza Orzeszkowa was a Polish novelist and a leading writer of the Positivism movement during foreign Partitions of Poland. In 1905, together with Henryk Sienkiewicz she was nominated for the Nobel Prize in Literature.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
0 (0%)
4 stars
13 (56%)
3 stars
9 (39%)
2 stars
1 (4%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 of 1 review
Profile Image for Tocotin.
782 reviews117 followers
February 9, 2022
Przyjemnie było zacząć rok od tej staroświeckiej, ale pełnej uroku młodzieńczej powieści pani Elizy. Przygody pięknej, dobrej, inteligentnej panny Wacławy, wchodzącej w dorosłość pod okiem równie pięknej, wysoko urodzonej i kochającej matki, są co prawda mocno naznaczone sentymentalnością, ale wysoce interesujące jako pełen szczegółów portret epoki. Widać już, jakie typy ludzkie i dylematy moralne zajmują autorkę; są tutaj motywy i postaci przywodzące na myśl Nad Niemnem czy Martę. Najciekawszą postacią jest chyba kuzynka Rozalia; Franuś również interesujący, chociaż niestety zakończenie jego wątku rozczarowujące.

Konstrukcja powieści trochę kuleje – powiem tylko tyle, że szczęśliwe rozwiązanie dylematów uczuciowych Wacławy jest nie tyle nieoczekiwane, ile nagłe, a jeśli chodzi o ojca… może to i dobrze, że zostały czytelnikowi oszczędzone rozmaite nauki moralne, które byłyby niezawodnie z tą postacią związane. W ogóle moralizowania książka jest pełna po wręby – na szczęście malowniczość życia salonowego pozwala o tym zapomnieć.

Trochę nieprzyjemne są z lekka rozsiane akcenty europocentryczno-kolonialne, ale cóż, takie czasy. Nie ma przynajmniej fanatycznego Wisia z Nad Niemnem, używającego “Buszmenki” jako anty-pozytywistycznego epitetu. Tak czy inaczej, panią Elizę zawsze dobrze się czyta, i pewnie nie raz wrócę do panny Wacławy.
Displaying 1 of 1 review

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.