What do you think?


Pamiętnik Wacławy. Ze wspomnień młodej panny ułożony
- GenresPolish Literature
736 pages, Hardcover
First published January 1, 2015
About the author
Eliza Orzeszkowa
136 books43 followersEliza Orzeszkowa was a Polish novelist and a leading writer of the Positivism movement during foreign Partitions of Poland. In 1905, together with Henryk Sienkiewicz she was nominated for the Nobel Prize in Literature.
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 1 of 1 review
February 9, 2022
Przyjemnie było zacząć rok od tej staroświeckiej, ale pełnej uroku młodzieńczej powieści pani Elizy. Przygody pięknej, dobrej, inteligentnej panny Wacławy, wchodzącej w dorosłość pod okiem równie pięknej, wysoko urodzonej i kochającej matki, są co prawda mocno naznaczone sentymentalnością, ale wysoce interesujące jako pełen szczegółów portret epoki. Widać już, jakie typy ludzkie i dylematy moralne zajmują autorkę; są tutaj motywy i postaci przywodzące na myśl Nad Niemnem czy Martę. Najciekawszą postacią jest chyba kuzynka Rozalia; Franuś również interesujący, chociaż niestety zakończenie jego wątku rozczarowujące.
Konstrukcja powieści trochę kuleje – powiem tylko tyle, że szczęśliwe rozwiązanie dylematów uczuciowych Wacławy jest nie tyle nieoczekiwane, ile nagłe, a jeśli chodzi o ojca… może to i dobrze, że zostały czytelnikowi oszczędzone rozmaite nauki moralne, które byłyby niezawodnie z tą postacią związane. W ogóle moralizowania książka jest pełna po wręby – na szczęście malowniczość życia salonowego pozwala o tym zapomnieć.
Trochę nieprzyjemne są z lekka rozsiane akcenty europocentryczno-kolonialne, ale cóż, takie czasy. Nie ma przynajmniej fanatycznego Wisia z Nad Niemnem, używającego “Buszmenki” jako anty-pozytywistycznego epitetu. Tak czy inaczej, panią Elizę zawsze dobrze się czyta, i pewnie nie raz wrócę do panny Wacławy.
Konstrukcja powieści trochę kuleje – powiem tylko tyle, że szczęśliwe rozwiązanie dylematów uczuciowych Wacławy jest nie tyle nieoczekiwane, ile nagłe, a jeśli chodzi o ojca… może to i dobrze, że zostały czytelnikowi oszczędzone rozmaite nauki moralne, które byłyby niezawodnie z tą postacią związane. W ogóle moralizowania książka jest pełna po wręby – na szczęście malowniczość życia salonowego pozwala o tym zapomnieć.
Trochę nieprzyjemne są z lekka rozsiane akcenty europocentryczno-kolonialne, ale cóż, takie czasy. Nie ma przynajmniej fanatycznego Wisia z Nad Niemnem, używającego “Buszmenki” jako anty-pozytywistycznego epitetu. Tak czy inaczej, panią Elizę zawsze dobrze się czyta, i pewnie nie raz wrócę do panny Wacławy.
Displaying 1 - 1 of 1 review


