June ma dość życia w pośpiechu wielkiego miasta, dlatego postanawia zrobić coś tylko dla siebie. Wyrusza do Montany, gdzie w małym miasteczku znajduje się stary lokal jej zmarłej babci, i zamierza otworzyć kawiarnię. Marzy o ciszy, spokoju i nowym początku.
Już pierwszego dnia jej plany stają pod znakiem zapytania, kiedy na pustej drodze łapie gumę, a jedyną osobą, która może jej pomóc, jest Grant. Starszy o piętnaście lat, milczący, uparty i zdecydowanie niechętny obcym. Jego spojrzenie potrafi zamrozić, a sposób, w jaki mówi, doprowadza June do szału.
Ona też działa mu na nerwy. Jest zbyt pewna siebie, zbyt zdeterminowana i zdecydowanie zbyt urocza, by można ją było zignorować. Każde ich spotkanie to iskry, słowne potyczki i złośliwe uwagi, za którymi kryje się coraz więcej ciekawości. A im bardziej próbują trzymać się od siebie z daleka, tym mocniej los splata ich drogi.
W surowym, pięknym krajobrazie Montany, między zapachem świeżo mielonej kawy i zielonych traw, June i Grant będą musieli odpowiedzieć sobie na pytanie: czy są wrogami, którzy nigdy się nie dogadają… czy może wbrew wszystkiemu potrafią stworzyć coś razem?
⤷ Są takie książki, które zaczynamy czytać z ciekawością, a kończymy z poczuciem, że właśnie przeżyłyśmy coś naprawdę 𝑤𝑦𝑗𝑎̨𝑡𝑘𝑜𝑤𝑒𝑔𝑜. Takie historie, które zostają w głowie jeszcze długo po odłożeniu książki i sprawiają, że trudno znaleźć odpowiednie słowa, żeby opisać wszystkie emocje.
⤷ 𝐂𝐨𝐬́ 𝐌𝐨𝐣𝐞𝐠𝐨 zdecydowanie jest jedną z tych książek. I chyba nie przesadzę, jeśli powiem, że ta historia 𝑧𝑎𝑠ł𝑢𝑔𝑢𝑗𝑒 𝑛𝑎 𝑤𝑠𝑧𝑦𝑠𝑡𝑘𝑜 𝑐𝑜 𝑛𝑎𝑗𝑙𝑒𝑝𝑠𝑧𝑒!
⤷ Już od pierwszych stron poczułam, że będzie to opowieść, w której znajdę nie tylko romans, ale również 𝑒𝑚𝑜𝑐𝑗𝑒, 𝑡𝑟𝑢𝑑𝑛𝑒 𝑑𝑜𝑠́𝑤𝑖𝑎𝑑𝑐𝑧𝑒𝑛𝑖𝑎, 𝑛𝑜𝑤𝑒 𝑝𝑜𝑐𝑧𝑎̨𝑡𝑘𝑖 i bohaterów, którzy z czasem stają się dla czytelnika kimś więcej niż tylko postaciami na papierze. I właśnie to najbardziej doceniam w tej historii.
⤷ Nie jest to wyłącznie opowieść o uczuciu między dwojgiem ludzi. To również historia 𝑜 𝑠𝑧𝑢𝑘𝑎𝑛𝑖𝑢 𝑤ł𝑎𝑠𝑛𝑒𝑔𝑜 𝑚𝑖𝑒𝑗𝑠𝑐𝑎, 𝑝𝑟𝑜́𝑏𝑖𝑒 𝑜𝑑𝑛𝑎𝑙𝑒𝑧𝑖𝑒𝑛𝑖𝑎 𝑠𝑖𝑒𝑏𝑖𝑒 i uczeniu się, że czasami największe zmiany w naszym życiu przychodzą wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy.
⤷ 𝐉𝐮𝐧𝐞 od samego początku wzbudziła moją 𝐬𝐲𝐦𝐩𝐚𝐭𝐢𝐞̨. Jej decyzja o wyjeździe do 𝑀𝑜𝑛𝑡𝑎𝑛𝑦 i rozpoczęciu nowego życia pokazała mi bohaterkę, która mimo trudnych doświadczeń chce w końcu zrobić coś dla siebie. Podobało mi się, że jej historia 𝑛𝑖𝑒 𝑠𝑝𝑟𝑜𝑤𝑎𝑑𝑧𝑎 𝑠𝑖𝑒̨ 𝑤𝑦ł𝑎̨𝑐𝑧𝑛𝑖𝑒 𝑑𝑜 𝑟𝑒𝑙𝑎𝑐𝑗𝑖 𝑧 𝐆𝐫𝐚𝐧𝐭𝐞𝐦.
⤷ 𝐉𝐮𝐧𝐞 ma własne 𝑚𝑎𝑟𝑧𝑒𝑛𝑖𝑎, 𝑜𝑏𝑎𝑤𝑦 i 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑠𝑧ł𝑜𝑠́𝑐́, a obserwowanie jej kolejnych kroków było dla mnie naprawdę przyjemne. Szczególnie doceniłam jej 𝑐ℎ𝑎𝑟𝑎𝑘𝑡𝑒𝑟, 𝑝𝑜𝑐𝑧𝑢𝑐𝑖𝑒 ℎ𝑢𝑚𝑜𝑟𝑢 i to, że potrafiła odpowiedzieć 𝐆𝐫𝐚𝐧𝐭𝐨𝐰𝐢, nawet kiedy jego zachowanie doprowadzało mnie do szału.
⤷ A skoro już wspomniałam o 𝐆𝐫𝐚𝐧𝐜𝐢𝐞… co to był za bohater! Początkowo miałam ochotę porządnie nim 𝐩𝐨𝐭𝐫𝐳𝐚̨𝐬𝐧𝐚̨𝐜́. Jego 𝑐ℎł𝑜́𝑑, 𝑜𝑝𝑟𝑦𝑠𝑘𝑙𝑖𝑤𝑜𝑠́𝑐́ i sposób odnoszenia się do 𝐉𝐮𝐧𝐞 niejednokrotnie sprawiały, że miałam ochotę wejść do książki i powiedzieć mu kilka słów.
⤷ Jednak im dalej poznawałam jego historię, tym bardziej rozumiałam, że pod tą surową powierzchnią kryje się człowiek z własnymi ranami, doświadczeniami i emocjami, o których nie potrafi mówić wprost.
⤷ Bardzo podobało mi się obserwowanie tego, jak 𝑟𝑒𝑙𝑎𝑐𝑗𝑎 𝐉𝐮𝐧𝐞 i 𝐆𝐫𝐚𝐧𝐭𝐚 zaczyna się zmieniać. Ich pierwsze spotkania, wzajemne docinki, różnice charakterów i sytuacje, w których musieli się ze sobą mierzyć, dostarczyły mi mnóstwa rozrywki. Uwielbiam, kiedy relacja bohaterów nie rozwija się w mgnieniu oka, tylko pozwala nam stopniowo poznawać ich emocje, obawy i wzajemne przyciąganie.
⤷ Tutaj znalazłam właśnie to, czego szukam w dobrym romansie. Były momenty, w których się uśmiechałam, ale też takie, kiedy moje serce zdecydowanie nie było gotowe na to, co przygotowała autorka.
⤷ Nie mogę nie wspomnieć o klimacie całej książki. 𝑀𝑜𝑛𝑡𝑎𝑛𝑎, 𝑟𝑎𝑛𝑐𝑧𝑜, 𝑚𝑎ł𝑒 𝑚𝑖𝑎𝑠𝑡𝑒𝑐𝑧𝑘𝑜, dom po babci 𝐉𝐮𝐧𝐞 i atmosfera nowego początku stworzyły tło, w którym naprawdę można się zatracić. Bardzo lubię, kiedy miejsce akcji nie jest tylko dodatkiem do fabuły, ale staje się jej ważną częścią.
⤷ W 𝐂𝐨𝐬́ 𝐌𝐨𝐣𝐞𝐠𝐨 czułam tę różnicę między dotychczasowym życiem 𝐉𝐮𝐧𝐞 a światem, do którego przyjechała. To właśnie ten kontrast sprawił, że jej historia była dla mnie jeszcze ciekawsza.
⤷ Jednocześnie muszę powiedzieć, że książka nie ogranicza się wyłącznie do romantycznych momentów. Pojawiają się w niej trudniejsze wydarzenia, napięcie i sytuacje, które sprawiają, że czytanie nie jest cały czas spokojne i przewidywalne.
⤷ Autorka potrafiła przeprowadzić mnie przez chwile pełne ciepła, a następnie zaskoczyć czymś, czego zupełnie się nie spodziewałam. I właśnie takie emocjonalne przejścia bardzo lubię w książkach. Chcę czuć, że historia ma znaczenie, że bohaterowie coś przeżywają, a ich decyzje nie pozostają bez konsekwencji.
⤷ Czasami to właśnie takie momenty zapadają w pamięć najbardziej. Spojrzenie, obecność drugiej osoby, gotowość do pomocy czy zwykłe pozostanie przy kimś wtedy, kiedy jest trudno. To one sprawiają, że relacja staje się bardziej wiarygodna i poruszająca.
⤷ Nie będę ukrywać, że były momenty, w których chciałam czytać szybciej, 𝐳̇𝐞𝐛𝐲 𝐝𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐞𝐜́ 𝐬𝐢𝐞̨, 𝐜𝐨 𝐰𝐲𝐝𝐚𝐫𝐳𝐲 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐝𝐚𝐥𝐞𝐣. Były też takie, przy których musiałam się zatrzymać i po prostu przeżywać to, co działo się z bohaterami.
⤷ I właśnie dlatego ta książka tak bardzo mi się spodobała. Dostałam historię, która potrafiła mnie 𝐫𝐨𝐳𝐛𝐚𝐰𝐢𝐜́, 𝐰𝐳𝐫𝐮𝐬𝐳𝐲𝐜́, 𝐳𝐢𝐫𝐲𝐭𝐨𝐰𝐚𝐜́ i 𝐬𝐩𝐫𝐚𝐰𝐢𝐜́, 𝐳̇𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚ł𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐳 𝐧𝐢𝐚̨ 𝐫𝐨𝐳𝐬𝐭𝐚𝐰𝐚𝐜́.
⤷ 𝐌𝐨𝐭𝐡𝐞𝐫 𝐝𝐳𝐢𝐞̨𝐤𝐮𝐣𝐞̨ 𝐂𝐢 𝐳 𝐜𝐚ł𝐞𝐠𝐨 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐚 𝐳𝐚 𝐦𝐨𝐳̇𝐥𝐢𝐰𝐨𝐬́𝐜́ 𝐨𝐛𝐣𝐞̨𝐜𝐢𝐚 𝐭𝐞𝐣 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐢 𝐩𝐚𝐭𝐫𝐨𝐧𝐚𝐭𝐞𝐦! To dla mnie ogromna przyjemność i naprawdę doceniam zaufanie, którym mnie obdarzyłaś. 𝐃𝐳𝐢𝐞̨𝐤𝐮𝐣𝐞̨ 𝐳𝐚 𝐭𝐞̨ 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐞̨, 𝐳𝐚 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐨́𝐰 𝐢 𝐳𝐚 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐞, które mogłam razem z nimi przeżywać. 𝐂𝐢𝐞𝐬𝐳𝐞̨ 𝐬𝐢𝐞̨, 𝐳̇𝐞 𝐦𝐨𝐠ł𝐚𝐦 𝐬𝐭𝐚𝐜́ 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐜𝐳𝐞̨𝐬́𝐜𝐢𝐚̨ 𝐭𝐞𝐣 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐢.
⤷ Jeśli szukacie romansu z wyjątkowym klimatem, ciekawą relacją bohaterów, emocjami i historią, która potrafi wciągnąć, koniecznie dajcie szansę 𝐂𝐨𝐬́ 𝐌𝐨𝐣𝐞𝐠𝐨! Ja jestem absolutnie zachwycona i z ogromną przyjemnością polecam Wam tę książkę.