Dziewięć niezwykłych, wzruszających, a często szokujących opowieści kobiet, które jako 14-15-letnie łączniczki lub sanitariuszki uczestniczyły w powstaniu warszawskim.
Warszawianki, panienki z dobrych domów, uczennice dobrych szkół, patriotki zaangażowane w konspirację AK i Szarych Szeregów, córki lekarzy, profesorów, przedsiębiorców, właśnie wkraczały w młodość. Czas powstania je ukształtował i teraz, po ponad 70 latach, wciąż żyją wydarzeniami z sierpnia 1944 roku. Każda z kobiet opowiada o powstaniu ze swojej perspektywy, a wszystkie sylwetki układają się w pewną syntezę postaw oraz obraz patriotycznego środowiska walczącej młodzieży tego okresu.
Książka ilustrowana jest archiwalnymi fotografiami z archiwum rodzinnych.
Moim zdaniem tytuł książki może niestety innych wprowadzić w błąd. Z bycia łączniczką ,tak naprawdę, było tego może na 50 stron... Co nie zmienia faktu ,że historię w niej zawarte trzymały w napięciu. Niestety im więcej informacji i osób tym bardziej zaczęło mi się to wszystko zlewać ze sobą. Jest mi przykro z tego powodu,że muszę dać tak niską ocenę... Zdecydowanie liczyłam na coś lepszego...
Powstańcom z pewnością taka książka się należy. W końcu ktoś z tamtego pokolenia zabiera głos i poprzez te historie pokazuje, że dla nich była to bardzo ważna sprawa, nadzieja na wolność oraz odzyskanie godności. Kilkadziesiąt lat wstecz cofają się kobiety, uczestniczki powstania, przemawiają one w imieniu tych młodych dziewczyn, którymi były w 1944. Niejedna miała ledwo skończone 14 lat, a już biegała pośród spadających bomb, przenosząc meldunki i ratując rannych.
Przejmująca na wskroś, zabierająca nas na ulice okupowanej Warszawy XX wieku relacja o odwadze, spotkaniu ze śmiercią i marzeniach, które trzeba było odłożyć na lepszy czas. Opowieść tych kilku kobiet to kropla w morzu wszystkich uczestników powstania, tym bardziej staje się to cennym świadectwem dawnych lat. Bohaterki przybliżają we wspomnieniach czym jest dla nich patriotyzm, wolność i poświęcenie. Lektura tylko na kilka godzin, lecz pozostawiająca czytelnikowi dużo czasu na refleksję. Zdecydowanie trzeba przeczytać, nim zajmie się stanowisko w szeroko toczonych dyskusjach, czy powstanie miało sens.
Nie jest to do końca książka stricte o powstaniu, raczej o wspomnieniach z drugiej wojny, nie zawsze były dokładnie opisane kwestie działalności w podziemiu, co trochę mnie zawiodło, ponieważ oczekiwałam więcej informacji na temat samego AK. To największy zarzut do książki, bo zarówno tytuł jak i blurb jednoznacznie wskazują na opis powstania, ale czy II wojna jak i powstanie są nierozłącznym elementem czy jedno miałoby miejsce bez drugiego? Przecież ich działalność trwała jeszcze przed'44. Chyba nie należy tej książki ta surowo oceniać.
Historia łączniczek z powstania warszawskiego, ciężko mi ją jakikolwiek ocenić, ponieważ są to wspomnienia bardzo odważnych kobiet. Każda z nich jest zupełnie inna co doskonale widać i co jest ciekawe. Oceniam na 3, bo spodziewałam się czegoś innego, nie spodziewałam się,że tych kobiet będzie aż tak dużo, wolałabym poznać więcej z ich historii-także z życia po wojnie.
It shows everyday life of these girls during II world war. I didnt know a lot of things about this time before reading this book. And I realized that girls did A LOT and were really important. Respect.
The book was a bit too short and some parts did not deal with the Warsaw Uprising at all, rather recounting what happened to the protagonists after the uprising fell. Nevertheless, the accounts are very moving and it is hard not to admire these courageous young women.