What do you think?


Listy nieserdeczne
Londyn, 1820 r.
Emmeline Godwin straciła dom, pozycję i perspektywę stabilnej przyszłości, lecz nie nadzieję. Udaje się do Londynu, w którym zatrudnia się jako dama do towarzystwa, zdeterminowana, by zawalczyć o własne życie.
Percival Arthur Thornecroft kocha dwie rzeczy: ciszę i wrzosowiska. Kiedy w jego kawalerskim życiu pojawia się Emmeline, wszystko, co dotychczas było mu drogie, schodzi na dalszy plan.
Czy niechciana korespondencja może przekształcić się w opowieść pełną pasji?
Emmeline Godwin straciła dom, pozycję i perspektywę stabilnej przyszłości, lecz nie nadzieję. Udaje się do Londynu, w którym zatrudnia się jako dama do towarzystwa, zdeterminowana, by zawalczyć o własne życie.
Percival Arthur Thornecroft kocha dwie rzeczy: ciszę i wrzosowiska. Kiedy w jego kawalerskim życiu pojawia się Emmeline, wszystko, co dotychczas było mu drogie, schodzi na dalszy plan.
Czy niechciana korespondencja może przekształcić się w opowieść pełną pasji?
Paperback
Published September 23, 2026
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 2 of 2 reviews
October 7, 2026
Słabsza wersja Dumy i Uprzedzenia.
Zachęcona pięknym wydaniem, obietnicami na mediach społecznościowych - nie mogłam się doczekać kiedy wpadnie w moje ręce. Cóż, nie było na co czekać.
Autorki na pewno uwielbiają Pannę Bennet i Pana Darcego. Tutaj idealnie wchodzi mi mem chanel vs shein.
Nasz główny bohater Percy, zawiódł mnie na większości linii. To co robił pod koniec książki przeczy jego postaci, jaka była kreowana od początku.
Bardzo spore zawiedzenie.
Z początku bardzo mi się podobało i z chęcią czekałam na dalsze losy. Było to śmiesznie i intrygujące, lecz im dalej las tym gorzej. Szkoda, bo pomysł był obiecujący, wykonanie już nie.
Zachęcona pięknym wydaniem, obietnicami na mediach społecznościowych - nie mogłam się doczekać kiedy wpadnie w moje ręce. Cóż, nie było na co czekać.
Autorki na pewno uwielbiają Pannę Bennet i Pana Darcego. Tutaj idealnie wchodzi mi mem chanel vs shein.
Nasz główny bohater Percy, zawiódł mnie na większości linii. To co robił pod koniec książki przeczy jego postaci, jaka była kreowana od początku.
Bardzo spore zawiedzenie.
Z początku bardzo mi się podobało i z chęcią czekałam na dalsze losy. Było to śmiesznie i intrygujące, lecz im dalej las tym gorzej. Szkoda, bo pomysł był obiecujący, wykonanie już nie.
October 4, 2026
Recenzja: ,,Listy nieserdeczne"
Ocena: 8/10
– IX wieczny Londyn
– Oni wymieniają miedzy sobą listy
– Ona debiutuje w tym roku
– bale
– inspirowane: bridgertonowie
– enemies to lovers
Wobraźcie sobie że pewnego dnia Wasi rodzice mają wypadek, a cały majątek przypada Waszemu kuzynowi. Zostajecie bez pieniędzy i perspektywy na przyszłość. Jedziecie do Londynu i zatrudniacie się jako dama do towarzystwa u pewnej zrzędliwej staruszki.
On lubi ciszę i nie szuka miłości. Namówiony przez żonę przyjaciela, wysyła 5 listów do panien, w poszukiwaniu kandydatki na żonę. Połączyły Was listy nieserdeczne, które do siebie wysyłacie.
Klimat opowieści czuć już od pierwszych stron. Książka sama w sobie jest napisana innym stylem, pasującym do klimatu. Mamy na przemiannie jego i jej perspektywy, co bardzo mi się podobało! Wynika to z tego że jest to duet dwóch autorek. Na początku zapoznajemy się z kilmatem opowieści a ich pierwsze spotaknie jest po ok. 70 str. Wyjątkowo w tej książce pasował ten zabieg.
Uwielbiałam momenty kiedy wymieniali się listami, chociaż musiałam się bardziej skupiać na ich rozszyfrowaniu.
Nie oglądałam Bridgertonów, więc nie potrafię na 100% stwierdzić, ale są bale, debiuty i tańce, więc czułam się jakbym przeniosła się w ten zaczarowany świat.
Samo wydanie jest wręcz obłędne, i chyba najlepsze z tego wydawnictwa. Byłam zakochana tymi brzegami i rysunkami na wklejce.
Jest to idealna pozycja na jesień. Zanurzamy się w tym zaczarowanym świecie, gdzie pewna młoda dama zaczyna korespondować z pewnym wicechrabią.
Do ostatnich 100 stron, byłam pewna że dam tej książce 10/10, ale po koniec miałam wrażenie że zamieniłam książki z 16+ na 18+. Uważam, że zaręczyny zwłaszcza w tej książce powinny być bajeczne, wzruszające słowa... a dostaliśmy napalonego faceta.
Nie chcę też jakoś nad tym się rozpisywać bo może tak właśnie się zaręczali i taki był klimat Bridgertonów, ale jak mówiłam nie czytałam, więc trudno stwierdzić.
Końcowo książka bardzo mi się spodobała, ale miałam wrażenie że ostatnie wydarzenia z książki, były na szybko i nie nacieszyłam się tym. Specjalnie powiększyłam skalę z 5/5 na 10/10 bo czułam że 4/5 to zbyt słaba ocena a 8/10 odpowiednia ;).
Koniec końców powiem że tą pozycję, serdecznie polecam!
Ocena: 8/10
– IX wieczny Londyn
– Oni wymieniają miedzy sobą listy
– Ona debiutuje w tym roku
– bale
– inspirowane: bridgertonowie
– enemies to lovers
Wobraźcie sobie że pewnego dnia Wasi rodzice mają wypadek, a cały majątek przypada Waszemu kuzynowi. Zostajecie bez pieniędzy i perspektywy na przyszłość. Jedziecie do Londynu i zatrudniacie się jako dama do towarzystwa u pewnej zrzędliwej staruszki.
On lubi ciszę i nie szuka miłości. Namówiony przez żonę przyjaciela, wysyła 5 listów do panien, w poszukiwaniu kandydatki na żonę. Połączyły Was listy nieserdeczne, które do siebie wysyłacie.
Klimat opowieści czuć już od pierwszych stron. Książka sama w sobie jest napisana innym stylem, pasującym do klimatu. Mamy na przemiannie jego i jej perspektywy, co bardzo mi się podobało! Wynika to z tego że jest to duet dwóch autorek. Na początku zapoznajemy się z kilmatem opowieści a ich pierwsze spotaknie jest po ok. 70 str. Wyjątkowo w tej książce pasował ten zabieg.
Uwielbiałam momenty kiedy wymieniali się listami, chociaż musiałam się bardziej skupiać na ich rozszyfrowaniu.
Nie oglądałam Bridgertonów, więc nie potrafię na 100% stwierdzić, ale są bale, debiuty i tańce, więc czułam się jakbym przeniosła się w ten zaczarowany świat.
Samo wydanie jest wręcz obłędne, i chyba najlepsze z tego wydawnictwa. Byłam zakochana tymi brzegami i rysunkami na wklejce.
Jest to idealna pozycja na jesień. Zanurzamy się w tym zaczarowanym świecie, gdzie pewna młoda dama zaczyna korespondować z pewnym wicechrabią.
Do ostatnich 100 stron, byłam pewna że dam tej książce 10/10, ale po koniec miałam wrażenie że zamieniłam książki z 16+ na 18+. Uważam, że zaręczyny zwłaszcza w tej książce powinny być bajeczne, wzruszające słowa... a dostaliśmy napalonego faceta.
Nie chcę też jakoś nad tym się rozpisywać bo może tak właśnie się zaręczali i taki był klimat Bridgertonów, ale jak mówiłam nie czytałam, więc trudno stwierdzić.
Końcowo książka bardzo mi się spodobała, ale miałam wrażenie że ostatnie wydarzenia z książki, były na szybko i nie nacieszyłam się tym. Specjalnie powiększyłam skalę z 5/5 na 10/10 bo czułam że 4/5 to zbyt słaba ocena a 8/10 odpowiednia ;).
Koniec końców powiem że tą pozycję, serdecznie polecam!
Displaying 1 - 2 of 2 reviews



