Spodziewałem się tradycyjnego sf i od razu zostałem zaskoczony obecnością bogów, religijnym mistycyzmem oraz magami. Początkowo byłem sceptyczny, jednak im autor więcej wyjaśniał tym bardziej mi się podobało. Oryginalnie i ciekawie.
Autor położył bardzo duży nacisk na intrygi. Knuje każdy, są różne stronnictwa, postacie, każdy ma swój tajemniczy plan, każdy manipuluje, niektórzy myśląc że manipulują sami są manipulowani, nie wiadomo kto jest po czyjej stronie, a czasami i o co komu chodzi. A w tym wszystkim znajduje się czytelnik, który momentami myśli że zaczyna nadążać, a tak naprawdę każdy kolejny rozdział potrafi wszystko zmienić. Brzmi to może chaotycznie, ale sprawdza się świetnie, książką wciąga, im dłużej się czyta tym trudniej się oderwać.
Do minusów, zaliczył bym dwie rzeczy. Po pierwsze w książce występuje bardzo dużo ciekawych postaci, magowie, żołnierze weterani, zmodyfikowani super agenci, szpiedzy, kapłani, bogowie, prywatnie detektywi, przedstawiciele mediów - jednak przez nagromadzenie wątków nie da się ich dobrze poznać. Niektórzy pojawiają się zdecydowanie za rzadko i ma się wrażenie, że ich potencjał został zmarnowany.
Druga rzecz to język, przede wszystkim niektóre dialogi - postacie mówią w dziwny sposób, arystokraci używają pompatycznych frazesów, niektórzy żołnierze, jak stereotypowi wieśniacy, przykładów jest więcej i chociaż mam wrażenie, że zabieg jest celowy, to dla mnie brzmiało to nienaturalnie i raczej irytowało.
Tak czy inaczej, pomimo pewnych mankamentów książkę na pewno warto przeczytać.