Nieważne, ile masz czasu i ile pieniędzy wydajesz na kosmetyki – Ewa z RED LIPSTICK MONSTER pokaże ci, co zrobić, by wyglądać oszałamiająco!
Ta książka pozwoli ci zrozumieć zasady makijażu. W końcu znajdziesz odpowiedź na pytania: Jak dobrać odpowiedni podkład? Jak zrobić perfekcyjną kreskę na powiece? Jak w prosty sposób konturować twarz? Jak dobrać makijaż do okularów? Jak skompletować makijażowy niezbędnik?
#redlipstickmonster #tajnikiRLM #flowbooks
Red Lipstick Monster to najpopularniejszy kanał makijażowy na polskim YouTubie, który każdego miesiąca ogląda ponad pół miliona internautek.
Jego twórczyni, Ewa Grzelakowska-Kostoglu – wizażystka i piercerka – zdradza wypracowane przez lata tajniki makijażu. Radzi, jak wykorzystać je w praktyce, by czuć się pięknie każdego dnia.
Pozycja obowiązkowa na półce każdej kobiety – niezależnie od wieku, typu urody oraz tego, jakie są jej umiejętności w sztuce makijażu!
Książka zawiera właściwie wszystko, co trzeba wiedzieć, aby wykonać zarówno zupełnie podstawowe, jak i pełne makijaże. Dobry punkt wyjścia dla kogoś, kto dopiero zaczyna lub komu brakuje wiedzy dotyczącej najważnieszych zagadnień. Szczegółowe i jasne instrukcje, lista przedmiotów, w które warto się zaopatrzyć, realistyczne i luźne podejście autorki do tematu makijażu (nie próbuje lansować żadnych "must have", ani "must do", za to pokazuje ilość możliwych opcji i tzw. "najlepsze praktyki"). Wiele zdjęć i ilustracji, wszystko wysokiej jakości, miła dla oka czcionka i przejrzysty układ książki, odnośniki do innych rodziałów, a do tego świetny styl pisarski autorki - przez ten podręcznik przebija jej sympatyczny, nieco zadziorny charakter i czytając nie da się nie czuć do niej sympatii :) Ewo, jesteś wspaniała i robisz kawał dobrej roboty!
W swoim poletku dobra - jako że stosunkowo jestem makijażową amebą (moje umiejętności do tej pory: nakładanie szminki bez żadnej konturówki ani innych szmerów bajerów; tusz do rzęs, dzięki któremu wydaje się, że coś tych rzęs mam; krem bb, gdyż cera niezgorsza i niekwestionowany gwóźdź programu - korektor pod oczy, bez którego nie ruszę się nawet z domu), to ta książka mi wiele dała. Dla początkujących i tych, co już pierwsze kroczki w dziedzinie makijażu już postawili pozycja idealna (a bo to raz się trafiło na poradnik makijażystów, co to taki stopień zaawansowania ma, że czuje się jak miernota ludzka....)
Makijaż zawsze był dla mnie czarną magią. Wiedzą tajemną, mitycznym bytem, legendarnym potworem, po którego zabiciu, wypadają rzadkie itemy.
Podkłady, korektory, maskary... co to kurde jest?! W sumie nigdy mnie to nie interesowało i raczej pod tym względem nic się nie zmieni, ale od czasu do czasu fajnie by było zrobić coś więcej niż makijaż oka i to jeszcze taki "pucuj dziada"
W książce "Red Lipstick Monster. Tajniki makijażu", którą napisała Ewa Grzelakowska - Kostoglu, dowiecie się wszystkiego, co jest Wam potrzebne do zrobienia makijażu. Ewa krok po kroku przeprowadzi Was przez cały proces jego tworzenia. Począwszy od wyboru pędzli, doborze koloru cieni, skończywszy na dopasowaniu szminki.
Moim zdaniem książka "Red Lipstick Monster. Tajniki makijażu", którą napisała Ewa Grzelakowska - Kostoglu, jest dedykowana osobom początkującym, które na prawdę nie wiedzą od czego zacząć. Ci dla których tworzenie makijażu to nie pierwszyzna, mogą nie być zadowoleni z kupna tej pozycji. O wiele więcej dowiedzą się z filmów na You Tubie, gdzie Ewa udostępnia cały czas nowe odcinki i z pewnością nie ma w nich prostych, łopatologicznych rozwiązań, tylko bardziej zaawansowane.
"Ciekawostka: jednym z kosmetyków najbardziej niszczących pędzle jest pomadka, dlatego do niej zdecydowanie lepiej jest przeznaczyć pędzelek z włosia syntetycznego." Dla mnie faktycznie jest to poradnik, który mogę otworzyć na interesującej mnie stronie i wspomóc się nim podczas robienia makijażu. Do tej pory robiłam jedynie makijaż oczu, a i ten pozostawia wiele do życzenia. Niedobrane pędzle, produkty, to wszystko sprawia, że prawdopodobnie gdybym użyła rzeczy dobranych pod siebie, wyglądałoby to o wiele lepiej niż teraz, nawet jeśli w sumie nie mogę narzekać i zauważyłam progres jeszcze przed sięgnięciem po tę pozycję.
Noooooo... i wciąż wiem tyle samo, co przed lekturą. :)
Nawet nie wiem jak zakwalifikować tę książkę, dla kompletnie zielonych za mało faktycznych porad krok po kroku, dla średnio kumatych niewiele nowego. Niby jest nawet definicja zalotki, ale przy beauty blenderze nie ma ani słowa o tym, że przed użyciem tę gabkę się moczy. :)
Nie oglądam kanału RLM bo irytuje mnie jej dziwne akcentowanie zdań, a jak widać sama książka na niewiele się przyda.
Zabrakło mi porad typowo "for dummies" i wszelkich samouczków krok po krok. Książka jest przyjemna, bardzo ładna, pięknie wydana, ale temat został potraktowany bardzo powierzchownie. Przeczytałam całość, a czuję się jakbym dopiero miała za sobą wstęp. Wiem, że więcej mogę się dowiedzieć z filmików, ale kupiłam książkę, żeby nie musieć zaglądać na YT.
Na samym wstępie zaznaczę, że jestem makijażowym laikiem. Moje największe osiągnięcia w tym temacie to stosowanie kremu do twarzy i oczy à la panda dumnie noszone przeze mnie w okresie liceum. Byłam wtedy bardzo groźnym metalem, to zobowiązuje.
Jak powszechnie jednak wiadomo - starość nie radość, młodość nie wieczność, więc postanowiłam zapoznać się z tematem od podstaw, w końcu niedługo trzeba będzie zacząć tuszować nieubłagany upływ czasu, a do tego nie wystarczy maszkara.
Najpierw były losowo oglądane filmy RLM, dzięki którym w ogóle zaczęłam mniej więcej ogarniać temat. Na książkę skusiłam się przy promocji i szczerze mówiąc troszeczkę jestem zawiedziona. Większość tematów w niej poruszanych zostało już omówionych na filmach RLM, więc moja wiedza po lekturze poszerzyła się w niewielkim stopniu.
Poleciłabym ją komuś, kto zupełnie nie miał styczności z tym tematem i chce zacząć od podstaw. To nie jest zła książka, ale zawiera za mało treści. 5/10
Niestety, książka nie przypadła mi do gustu. Większość oczywiste dla osoby, która trochę już o makijażu wie. Przy 1/3 przestałam czytać i przejrzałam do końca tylko nagłówki. Nie dla mnie. Dwie gwiazdki za podstawy dla początkujący.