Karbala. To się zdarzyło naprawdę. Pierwsza książka o utajnionej wojnie Polaków. Najpierw błędy popełnili politycy, potem generałowie. W efekcie zwykli żołnierze znaleźli się w bagnie. By ocalić życie musieli wznieść się na wyżyny bohaterstwa. Tak bywało w Wietnamie, tak było w somalijskim Mogadiszu i podobnie stało się w irackiej Karbali. Wiosną 2004 roku islamska Armia Mahdiego zaatakowała polskie oddziały w naszej strefie stabilizacyjnej w środkowym Iraku. Generałowie stracili wszystkie kontrolowane dotąd przez Polaków miasta; An-Nadżaf, Al-Kut, Ad-Diwanijję, Al-Hillę i Karbalę, najświętsze miasto szyitów. Musieliśmy oddać koszary, pałace gubernatorskie i siedziby władz – oprócz ratusza w Karbali.
Kapitan Grzegorz Kaliciak z kilkudziesięcioosobowym oddziałem przez trzy dni i trzy noce odpierał tam szaleńcze szturmy dziesięciokrotnie liczniejszych przeciwników.
Była to największa bitwa Polaków od czasów II wojny światowej. Książka jest relacją uczestników tamtych zdarzeń. Jest też hołdem oddanym odwadze polskich żołnierzy.
Reporter i redaktor „Wyborczej”, autor kryminałów i współautor książek non-fiction, m.in. bestsellerowej biografii o. Tadeusza Rydzyka „Imperator” (2013, wspólnie z Jackiem Hołubem) i historii żydowskiego SS-mana „Nie trzeba mnie zabijać” (2008, wspólnie z Marcinem Kowalskim). Dwie jego pierwsze powieści kryminalne („Umarli tańczą” i „Lód nad głową”) zostały nominowane do Nagrody Wielkiego Kalibru. W maju 2014 ukazał się trzeci kryminał z serii opisującej perypetie dziennikarza Roberta Pruskiego - „Trzeci zamach”. Napisał około 300 reportaży z Polski, Białorusi, Izraela i Wielkiej Brytanii. Jest laureatem nagrody „Grand Press” za reportaż o władcach Korei Północnej. Urodził się w Warszawie, wychował w Toruniu, mieszka we wsi Niemcz przy torach kolejowych z Gdańska do Poznania.
Wielka książka. Jej bohaterami są żołnierze, którzy walczą, walczą twardo i zawzięcie, choć gdzieś tam w ich kraju nikt nie wie o tym, że trwa bitwa. Mało tego, rząd ma ich w dupie, zwykli ludzie hejtują i nazywają okupantami.
Opowieść o ludziach, którzy kiepsko wyposażeni, jedną nogą w PRLu poradzili sobie w sytuacji pozornie niemożliwej. Świetny styl, silne emocje, wojna bez upiększeń (a raczej wręcz przeciwnie - opisy walk wyjątkowo naturalistyczne). Jedna z lepszych książek non fiction, jakie czytałem.
Myślałem, że to jakaś tam książka-wydmuszka wydana przy okazji filmu, a tu proszę, prawdziwa bomba mająca z filmem niewiele wspólnego i dużo lepsza niż film. Niesamowita historia nie tylko obrony City Hall w Karbali, ale i Wujka Saddama, jego potęgi i upadku, dawnej wielkości Iraku, I wojny w Zatoce Perskiej i operacji Pustynna Burza. Niesamowita opowieść o szaleństwie szyitów, Muktady As Sadra i jego armii, o irackich kamikadze i kontraktorach z amerykańskiego Blackwater, którzy zostali spaleni żywcem i powieszeni na moście. Obraz potęgi amerykańskiej armii i fatalnego wyposażenia armii polskiej. Ta książka daje w pysk i uświadamia jak bardzo nic nie wiedzieliśmy o tym, co działo się w Iraku. Mnóstwo treści, mnóstwo faktów, prosty, dziennikarski język. Bardzo polecam.
Choć tematy wojskowe zwykle mało mnie interesują, książka była bardzo ciekawa. Jest to opis bitwy, o której nie miałem pojęcia, i całego kontekstu wokół niej, który znałem jedynie śladowo. Przy okazji dobrze uświadamia, jak trudny jest taki wyjazd na misję - przede wszystkim mentalnie.
Książka jest niesamowita. W pozbawiony ornamentów sposób pokazuje kwestię obecności Polaków w Iraku z wielu punktów widzenia. Autorzy nie boją się poruszyć wielu "niepolitycznych" tematów i uczciwie prezentują punkty widzenia wszystkich stron, pozostawiając czytelnikom ich ocenę. Dlatego ja również powstrzymam się tutaj od osobistej oceny. Powiem tylko, że po lekturze nasuwa się wiele gorzkich refleksji. Jedna z najlepszych ksiażek jakie ostatnio czytałam. Szczerze polecam również osobom zupełnie niezainteresowanym wojskowością.
Kiedy w 2003 roku polscy żołnierze wylecieli do Iraku, w mediach panowała opinia, że jest to misja stabilizacyjna. PKW Irak objęło dowództwo nad pięcioma prowincjami: Babil, Wasit, Al-Nadżaf, Al-Kadisijja i Karbala. Misjonarze mieli patrolować wyznaczone tereny, pomagać w przywracaniu porządku politycznego oraz szkolić iracką policję i wojsko. Nie było mowy o regularnych walkach. Wszak to misja stabilizacyjna. W jej trakcie polscy żołnierze stanęli do walk przeciwko rebeliantom. Ich symbolem była obrona City Hall w Karbali.
Dobry reportaż. Świetnie opisane działania Wojsk Polskich. Jednak dwie rzeczy mi przeszkadzały. Po pierwsze - od początkowych stron mamy niepotrzebne wtrącenia w stylu: "powie 10 lat później xyz", "powie nam xyz" - bez nich wypowiedzi nie traciły sensu. A druga, to zbyt wiele, moim zdaniem, komentarzy przytoczonych w końcowych rozdziałach.
Niemniej polecam każdemu. Na pewno zachęci do obejrzenia serialu.
Myli się ten, który kieruje się okładką - ta książka to WIELE więcej niż tylko bitwa o karbalski City Hall. To opowieść o niedofinansowanym polskim wojsku i żołnierzach, którzy za wszelką cenę starają się wrócić cało do domu, o społeczności Iraku, codziennym życiu na misji, gdzie śmierć czeka tuż za rogiem...