Zbiór reportaży o Berlinie czyta się dosyć dobrze, choć według mnie nierówno. Z 11 tekstów większość jest interesująca, ale clou trzech z nich: "Przesunięcie fazy", "Maria nas widzi", "Berlin: ekspedycja polarna", kompletnie nie rozumiem i nie ich nie czuję. "Pan Człowiek z kliniki Berlin-Buch" także zdawał się delikatnie odstawać poziomem. Jest to jednak o tyle interesujące, że są to te reportaże, które nie zostały napisane przez Polaków. Być może ich wymowa zgubiła się w tłumaczeniu, aczkolwiek szczerze wątpię biorąc pod uwagę, iż ciężko było mi wyłapać ich sens, bądź też wczuć się w nie. Mimo wszystko jest to bardzo ciekawa koncepcja 12 opowieści o Berlinie dosyć luźno powiązanych tematem Muru Berlińskiego. Książka krótka, czyta się szybko i przyjemnie, choć miejscami się dłuży. Sumarycznie na plus.