W książce Blondynka nad Gangesem Beata Pawlikowska przekonuje, że Indie są trudne do zrozumienia i opisania, przez co są wyjątkowe. To świetna szkoła nie tylko podróżowania, ale i życia, która uczy nowego sposobu myślenia, tolerancji i szacunku do tego, co nieznane. Beata Pawlikowska zawsze podróżuje z aparatem fotograficznym, kamerą i notatnikiem. Podczas wyprawy do Indii, na kilku tysiącach zdjęć i kilkunastu filmach udokumentowała otaczającą ją codzienność. Dzięki nowoczesnej technologii powstały wirtualne galerie najlepszych fotografii i dodatkowych materiałów wideo, które przeniosą czytelnika w świat opisany w książce. Te specjalnie przygotowane materiały multimedialne można obejrzeć dzięki aplikacji Tap2C.
Beata Pawlikowska is an author of several books and an independent traveller, who wends through the jungles of South America, where she lives with the Indians. Her travel experiences include Africa, both Americas, Asia and Europe, from the Himalayas, through wild savannas, jungles and oceans. She is also a photographer and writer for "National Geographic".
Jeśli ktoś sięgnie po "Blondynkę nad Gangesem", bo chciałby dowiedzieć się czegoś ciekawego o Indiach, ten się srodze zawiedzie. Owszem jest tu kilka ciekawostek dotyczących hinduskiej kultury, religii i życia codziennego, ale tak naprawdę nie jest to żadna książka podróżnicza tylko pseudoporadnik psychologiczny. Mnóstwo filozofowania i wywodów z cyklu jak odkryć "siebie w sobie". Nudne, trywialne i na dokładkę powtarzające się co kilka stron te same "złote myśli" autorki. Książka jest napisana i wydana tak, żeby tę błahą treść rozciągnąć na jak największą ilość stron: rozstrzelony druk, mnóstwo krótkich akapitów, a ilość wykrzykników w co drugim niemal zdaniu po prostu poraża. Czysta komercja, czyli dokładnie to, co Beata Pawlikowska tak bardzo piętnuje w swojej życiowej filozofii. Absolutnie odradzam!
What do Pawlikowska and Mróz have in common? That after reading each of their books I keep asking myself why do I keep doing it to myself and picking them up. (That said Mróz is leagues above Pawlikowska, his faults are of a different kind).
This might be the worst of her books. Repeating the same things the same things the same things over and over and over and over again. Infantile "!!!!!!!!!!!!!" "????????" Or pages that go all "AAAAAA!!!!!!!! AAAAAA!!!!!!! AAAAAAA!!!!!".
For a moment there was some small chance that at least the report from the strange meditation group would be interesting... but that hope died during 120 pages of writing the same thing over and over again, seasoned with the author's deepities about religion and spirituality. And the ending? Just insulting.
Sure, I do understand the idea of trying to find positives in everything (understand, it doesn't mean I follow it), but the audacity of a wealthy woman arguing with a person who in a Western country would be considered destitute about how good the latter's life is and being annoyed at how he doesn't appreciate his lot in life is just... ugh.
I used to buy Mrs Pawlikowska books ("Blondynka..." series) mostly because of its value as an album and positive thoughts by author. None of this I can find in this book. It's ugly printed, small format (a5) with poor paper quality and mostly black-white photos. New in this book is tap2C which allows to see more pictures on android phone or tablet. I hate it. And besides - in couple of years it will be even less valuable if tap2c archive disappears from the web.
Also I am disappointed with content if this book - there is little Ganges in Ganges. Little about India, too much about her depressing stay at meditation center (perhaps 1/3 of the book).
I was very looking forward to some book by this author about India as this is one of my favorite places on earth. But the book is soo disappointing.
Ta książka jest fatalna, infantylna, wcale nie opowiada o Indiach, tylko o nietrafionym wyjeździe na kurs medytacji. Ciekawy był tylko ten system Tap2C, pozwalający obejrzeć na komórce dodatkowe albumy ze zdjęciami, ale pod koniec książki rozjechały się z jej treścią. I te dziecinne rysunki co kilka stron.. słaba, zdecydowanie nie polecam
Książka bardzo średnia, o Indiach mało. Autorka bardziej skupiona jest na własnej świadomości i postrzeganiu różnych jej zagadnień niż na przekazaniu wiedzy o tym kraju. Większa część opowiada o jej kursie medytacji, który był dla niej ograniczeniem wolności. Jeśli ma być to książka podróżnicza, edukująca o Indiach - odradzam tę pozycje.
I think it's worth reading if your soul or mind needs some healing. It's written in a pleasant and accessible manner, in addition you gain some knowledge about India and Buddhism. Impressive photographs!
Mimo najszczerszych chęci nie byłam się w stanie zmusić, aby przeczytać tę książkę do końca. Uwielbiam czytać książki o Indiach, ale ta jest absolutną stratą czasu.
Trochę za mało Indii, trochę za dużo prywatnej filozofii autorki, ale właściwie tego się spodziewałam biorąc książkę do ręki. Przyjemna, lekka lektura na wolną chwilę.
Zdjęcia w aplikacji Tap2C to bardzo ciekawy dodatek.