„Tylko ty możesz ocalić świat przed zagładą. Tylko ty jesteś w stanie pokonać zło od wieków panujące na ziemi. Tylko ty…”
Zdania, które przeczytałeś przed sekundą, brzmią jak wstęp do gry komputerowej. Co zrobisz, kiedy okaże się, że tak nie jest? Co zrobisz, gdy zrozumiesz, że to, co się dzieje, nie jest snem? Jak postąpisz, gdy odkryjesz prawdę o sobie?
Niezwykła książka o współczesnym, nie do końca idealnym świecie, i o konieczności podjęcia walki o jego ocalenie.
Pomysł na książkę był naprawdę ciekawy, ale na tym kończą się jej zalety. Styl jakim jest ona napisana jest niedbały, dialogi według mnie wyszły sztucznie, a opisy - jakby były pisane pospiesznie i bez większego zastanowienia. Historia na ostatnich kilkunastu stronach utraciła jakiekolwiek pozory logiki. "Stroiciel" miał potencjał na wciągającą i oryginalną powieść, który został jednak zmarnowany. Większość problemów tej książki rozwiązałoby po prostu poświęcenie większej ilości czasu, zastanowienia ze strony autora w czasie pisania.
Początek był super. Bardzo wciągnęłam się w fabułę i byłam oczarowana światem tej książki. Jednak później to sama nie wiem co się działo. Zabrakło szczegółowych opisów, a wątki były bez sensu zaczęte i nigdy nie wytłumaczone. Końcowe rozdziały działy się bardzo szybko i chaotycznie. Ogólnie pomysł fajny i mega potencjał na serię, ale na pewno nie na taką cienką książeczkę.
Przepraszam, że to powiem, ale autor chyba wymyślał fabułę na bieżąco. Tak jak pisząc krótkie powiastki których NIE publikuje. Na początku nawet mnie zaciekawiło, ale irytowało mnie to, że wymawiali mu wszystkie dziwne rzeczy potem okazywało się, że tak nie jest prawdą i tak ciągle od nowa. Zakończenie też nic nie wyjaśniło. Nie polecam.
Stroiciel moim zdaniem jest bardzo interesującą lekturą. Chociaż moim zdaniem można ją porównać do wstępu w jakimś fantastycznym filmie tuż przed rozpoczęciem wyprawy.