taka trochę dziurawa naciągana powiastka, pewnie byłaby przyjemniejsza, gdyby nie śmieszna górnolotność, oczywisty seksizm (lata 50, am am) i przesadny szacunek, z jakim autor traktuje swoje umiejętności (nie wspominając już o haniebnie słabym lektorze na audiotece, ale to już nie jest winą autora). klimat za to bardzo fajny i powieść nadawałaby się do jakiejś przyjemnej ekranizacji.