BĘDĄC ZE MNĄ JESTEŚ SKAZANA NA BÓL. NA CIERPIENIE. I NA NIEBEZPIECZEŃSTWO.
Aleks ma dwadzieścia lat i od szesnastego roku życia jest skinheadem. Ma swoje bractwo, ideały i prawdy, w które wierzy. Amelia to osiemnastolatka, licealistka, która ma za sobą tragiczną przeszłość.
Drogi Amelii i Aleksa nigdy nie powinny się przeciąć. Nie łączy ich nic – ani pochodzenie, ani poglądy, ani rodzinna przeszłość. A jednak młodzi poznają się w dramatycznych okolicznościach i zakochują w sobie. Od tej chwili zmienia się wszystko.
Skazani na ból to historia, która zwala z nóg. Dramatyczna pogoń za miłością silniejszą niż uprzedzenia, bolesne poszukiwanie własnej tożsamości i zakończenie, które nie pozwoli zasnąć.
Fenomenalna książka, jak zwykle autorka wyciska z nas łzy , ale jak nie uronić łez nad trudną miłością , nad miłością ponad wszystko, zwalczającą uprzedzenia, która dodaje skrzydeł i pomimo tego że człowiek nie jest pewny ile ona będzie trwać , postanawia zaryzykować;) autorka rewelacyjnie przedstawiła strukturę kontrkultura skinhedów, nie powiem miałam ciarki jak czytałam o ich poglądach, o ich ideologi ale zarazem nie wiem , może to tylko wyjątek w książce ale pokazali jedność grupy, okazali wsparcie, a nawet przychylność podludziom tak przez nich gnębionych gorąco polecam ale zaopatrz się w chusteczki bo jak to w książkach tej autorki zawsze ktoś ginie
Książka "Skazani na ból" trochę rozwaliła mnie emocjonalnie. Zakończenie? No nie! Zdecydowanie nie tego się spodziewałam... Nie jestem zawiedziona, raczej po prostu mi smutno. Tematyka powieści jest ciężka, a w miarę poznawania poglądów Aleksa czułam do niego obrzydzenie, a Amelii dziwiłam się, jak może go kochać. Jednak w scenach kiedy liczyli się tylko oni, ich miłość - nie miało to znaczenia. Gdzieś w połowie książki domyśliłam się jaką tajemnice skrywa Amelka, ale nie przeszkadzało mi to :) Podobał mi się podział na rozdziały Aleks/Amelia, fajnie było poznać punkt widzenia obu bohaterów. Książkę przeczytałam w jedną noc - na prawdę cieżko się od niej oderwać! Z rozdziału na rozdział coraz więcej się dzieje, najbardziej chyba podobały mi się opisy wewnętrznych rozterek Aleksa i Amelii. Tytuł jak i wiersz w epilogu pasują IDEALNIE.
Myślę, że "Skazanych na ból" albo się pokocha, albo znienawidzi. Ja pokochałam - mimo tylu sprzecznych emocji podczas czytania. Magia książek! Polecam :)
Amelia i Aleks nigdy nie powinni się spotkać. On jest dwudziestoletnim skinheadem. Wierzy w swoje bractwo i jego idee. Amelia to osiemnastolatka, która dużo w życiu przeszła. Ich spotkanie przeradza się w głębokie uczucie. Oboje zakochują się w sobie bez pamięci. Do czasu aż Alex pozna prawdę o Amelii.. Skusiłam się po recenzjach na ten tytuł i powiem szczerze, że dawno nie wylałam tyłu łez co przy tej historii, choć zaczeła się dość niewinnie. On ratuje ją z opresji i od razu zaczyna iskrzyć. Czuć to strona po stronie, stało się to tak niewinnie, szybko i bardzo naturalnie. Jednak im dalej ich poznajemy, zaczyna być widać między nimi ogromny kontrast. Całkiem inne poglądy, wyznania i sposób w jaki się z tym obnoszą. Oni również to zauważają, ale spada to na drugi plan bo są wpatrzeni w siebie.
Historia miłosna, która z góry powinna być skazana na porażkę, a jednak dali sobie szanse i przez pewien czas było naprawdę niezwykle. Ona pokazała mu co to miłość i uśmiech. Było gorąco i zmysłowo. To historia słodko-gorzka, pierw przeżyjemy euforię, ale tylko po to by boleśnie upaść. Przyszedł taki moment w którym serce bohaterów jak i moje na moment się zatrzymało i nie miałam pojęcia co stanie się dalej.
Autorka wyciśnie was emocjonalnie, oszuka, wasze odczucia, wypierze mózg ale nie będziecie mieli dość. Będziecie dopingować bohaterów, żeby tylko doczekać się happy endu. A tam czeka kolejna niespodzianka za którą mam ochotę udusić wszystkich bohaterów i autorkę po raz drugi.
Jeśli szukacie czegoś niezwykle emocjonującego, historii totalnie miłosnej, ale też pełnej świetnego researchu w innych aspektach to książka "Skazani na ból" zda egzamin na pewno. Historia o trudnej ale prawdziwej miłości. Ja jej długo nie zapomnę.
1.5 Będę szczera… Pomysł? Świetny opis zachęcający, ale sama książka nie spodobała mi się wcale :/ Nie wytrwałam nawet do końca. Po przeczytaniu tyłu, byłam pewna, że książka zaskoczy mnie pozytywnie, chociaż było zupełnie odwrotnie :”)
Pietnastoletniej mnie pewnie by sie podobalo (wiem to, bo w wielu momentach kojarzylo mi się z brudnym światem, ktory wtedy uwielbialam) ale teraz niestety tej iskierki nie ma. Pomysl naprawde spoko ale wszystko jest za szybko, za bardzo, za płytko
Epilog na pewno piękny i wzruszający. Poza tym płytkie dialogi, brak emocji, ogólnie szału nie ma. Pomysł p. Łoniewskiej bardzo mi się podobał, ale jej styl, no cóż, już nie zachwyca jak kiedyś. Za dużo dobrych książek mam za sobą i "średniakiem" się nie zachwycę.
Jako że dość mocno stąpam po ziemi i niełatwo mnie wzruszyć podjęłam wyzwanie rzucone przez Agnieszkę Lingas-Łoniewską i postanowiłam zmierzyć się z własnymi emocjami, a zwłaszcza przekonać czy me twarde serce skruszy proza Autorki. Może na cząstki się ono nie rozpadło, litrami łez nie roniłam, ale z całą pewnością polecam „Skazanych na ból”, gdyż jest to jedna z lepszych książek obyczajowych jakie rodzimego autorstwa przyszło mi ostatnio czytać. To co spodobało mi się w tej książce i co od początku mnie urzekło to to, że Autorka nie poprzestaje na ukazaniu ckliwej nastoletniej miłości, ale wpisuje ją w pewien problem etyczno-narodowościowy. Odważnym jest osadzenie romantycznej miłości w realiach subkultury skinheadzkiej, gdyż mimo głoszonego patriotyzmu i oddania krajowi sposób manifestowania poglądów tej subkultury jest jednak dość trudny do powszechnej akceptacji. W tym też zakresie podobał mi się kontrast budowanej przez Autorkę opowieści, która ukazując z jednej strony środowisko głównego bohatera -Aleksa i codzienne manifestowanie przez niego wrogości wobec obywateli innych narodowości czy ras, zwraca jednocześnie uwagę na jego wrażliwość w odniesieniu do ukochanej kobiety – nastoletniej Amelii. Z resztą sama para kochanków zbudowana jest też na zasadzie dwóch przeciwnych skrajności – on, łysy jak kolano fanatyk, uczestnik niejednej bojówki, ona wrażliwa, pełna delikatności uczennica liceum, panienka z dobrego domu i grzeczna dziewczyna, a przy tym… No właśnie i tu jest pies pogrzebany, który może wbić przysłowiowy gwóźdź do trumny tej miłości. W całej swojej perfekcji Amelia ma bowiem jedną wadę, która sprawić może, że mimo deklaracji dozgonnej miłości Aleks odwróci się od swej wybranki, a wręcz stanie się jej śmiertelnym wrogiem. Czy tak się w istocie potoczą ich koleje losu? A może miłość wszystko zwycięży i pokona wszelkie przeszkody? Przyznam, że z ogromnym zaciekawieniem śledziłam poczynania tej pary, od początku mając gdzieś podskórnie przeczucie, że ich życiowa ścieżka okaże się bardziej wyboista niż oni sami zakładali. Autorka sprawiła, że czasami kibicowałam młody, innym razem miałam ochotę potrząsnąć mocno Aleksem, żeby się opamiętał, nie brakowało mi empatii dla Amelii i chociaż dziwiłam się jej wyborom, potrafiłam zrozumieć, ze serce jednak nie jest naszm sługą. Jeśli zatem chcielibyście poznać tę nietuzinkową parę i przekonać się, czy prawdziwa miłość zawsze zwycięży serdecznie polecam Wam „Skazanych na ból” Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Mnie ta opowieść wciągnęła bez reszty i nie zabrakło mi przy niej emocji, a o tym że skradłą mi ona moje serce nie świadczy chociażby fakt, że w zaledwie jeden dzień pochłonęłam ją niczym bułkę z masłem. Co ważniejsze jednak, jej smak na długo zapamiętam. Pięknie dziękuję Agnieszce Lingas-Łoniewskiej za możliwość przeczytania i zrecenzowania „Skazanych”😊
Czy wierzycie drodzy czytelnicy w przeznaczenie? W to, że dwójka ludzi spotyka się na pewnym etapie swojego życia, a los pozwala na to, aby po czasie rozłąki mogli się znów odnaleźć. Tak się stało w przypadku Amelii i Aleksa, których dzieliło dosłownie wszystko, a połączyło jedno silne uczucie. Czy będzie na tyle silne, aby przetrzymać wszystkie przeciwności losu?
"Skazani na ból" to trzecia książka autorstwa Agnieszki Lingas- Łoniewskiej, którą przeczytałam ponownie w tym roku, i o ile do dwóch pozostałych miałam jakieś zastrzeżenia, to "Skazani na ból" podobały mi się tak samo bardzo jak za pierwszym razem. Ta książka ukazała się ponad 5 lat temu, a wciąż jest aktualna, zachwyca i "łapie za czytelnicze serce".
To historia wchodzących w dorosłość Aleksa i Amelii, którzy początkowo nieświadomi łączących ich różnic, zakochują się w sobie bez pamięci. On ratuje ją z opresji. Ona nie może przestać myśleć o jego niebieskich oczach. Aleks zamknięty w sobie, zły na cały świat zaczyna się stopniowo otwierać przed osiemnastoletnią Amelią, która ukrywa przed nim nie jedną tajemnicę.
Do ewidentnych plusów "Skazanych na ból" można zaliczyć bohaterów nie tylko tych głównych, ale praktycznie wszystkich, którzy wystąpili w tej historii, zarówno kobiece jak i męskie postaci były wyraziste, umieszczone tam w konkretnym celu. Zmiany zachodzące w mężczyźnie, który na nowo uczy się kochać i żyć są opisane fenomenalnie. Zresztą w Amelii również zachodzi diametralna zmiana. Dotychczas piękność nie do zdobycia przez żadnego faceta, od dwóch lat żyjąca z poczuciem winy, zaczyna pozwalać sobie na chwilę radości. Jest świadoma tego, że owa radość może się niedługo skończyć.
Podziwiam autorkę również za to, że w bardzo ciekawy sposób przedstawiła subkulturę skinheadów. Od ich ubioru po muzykę, na odzywkach i zachowaniu kończąc. Jako dodatek na końcu książki znajduje się krótka ankieta, która została wypełniona przez reprezentantów/ reprezentantki owej subkultury, a także spis piosenek wykorzystanych w "Skazanych na ból".
Jeśli miałabym wskazać jakiś minus było by to zakończenie. Każda dodatkowa informacja byłaby spojlerem, więc nie napiszę nic więcej, aby nie psuć Wam tej przyjemności.
Podsumowując: "Skazani na ból" to najlepsza z przeczytanych dotąd przeze mnie książek autorstwa Agnieszki Lingas- Łoniewskiej. Gorąco ją Wam polecam.
Po pravdě, nečekala jsem, že mě příběh až takhle dostane.
Ano, už podle anotace lze naznat, že rozhodně nepůjde o odpočinkové a klidné čtení, přesto jsem nepředpokládala smršť emocí vrhnoucích se na mne jako dravé piraně. Zejména ten závěr, u kterého jsem zase po dlouhé době spotřebovala pár kapesníčků.
Kniha přináší důležité poslání, jež je v našem světě stále aktuální, možná dnes ještě více než dřív. Nenávist plodí jen další nenávist a zraňuje nejen okolí, ale i nás samé, a to uvnitř, kde bují a dál roste. Velmi zajímavým přínosem jsou také krátké rozhovory se skinheady na konci.
Příběh se zaměřuje na dva mladé lidi z naprosto odlišných světů, kteří si k sobě přesto najdou cestu a jejich city jim dovolí přenést se přes nepsaná pravidla společnosti a subkultur a být spolu. Nicméně svět je kruté a temné místo, a ne vždy dopřeje všem jeho obyvatelům šťastný konec.
Dle mého skromného názoru, kniha nedostala příliš zaslouženého prostoru a její hodnocení na databázích není právě jedním z nejlepších, nicméně já ji velmi doporučuji!
Po dočtení mám chuť si pustit Kult hákového kříže nebo The Exception (2016).
“Můžu mít nějakou budoucnost? Netuším. Vždycky jsem si myslel, že umřu mladej. Na co se s tím posraným světem zklamávat dýl. Ale teď….” “teď už si to nemyslím.”
To kolejna książka autorki ( po Kastorze) po którą sięgnęłam, ale chyba w tym miejscu pora zakończyć naszą znajomość. Nie jestem całkiem na nie, dowiedziałam się trochę więcej o subkulturze skinheadów, o symbolice znaków etc. Podobał mi się wątek kulturowy. Naprawdę wyciągnęłam się w opowieść Aleksa i Amelii, ale była taka przewidywalna i jednak za dużo niezrozumiałej dla mnie przemocy. Za język pisania i umiejętność wciągnięcia w świat bohaterów moje 4 ⭐
Po prostu wow, nie spodziewałam się że ich historia mną tak ruszy, myślę że ta książka nadal się dla każdego kto potrzebuje doświadczyć trochę więcej emocji
Czy miłość pomiędzy dwójką zupełnie innych od siebie osób może mieć przyszłość? Czy powinna się ona wydarzyć?
,,Nie cierpiałem oszustów, a sam taki byłem.’’
Aleks i Amelia to osoby z dwóch zupełnie innych światów. On - ogolony, z groźnym wyrazem twarzy, a kobiety raczej się go boją. Ona - z pozoru grzeczna dziewczyna, ale o mrocznej przeszłości. Historia ich miłości jest czymś budzącym wręcz kontrowersje. Nic ich nie łączy - pochodzenie, poglądy, a tym bardziej rodzinna przeszłość. Jednak oboje odnaleźli w sobie coś czego nie dostrzegali inni i wzajemnie stali się dla siebie opoką. Autorka na łamach powieści stworzyła historię wręcz kontrowersyjną od której ciężko się oderwać czytelnikowi. Z łatwością doszukamy się tutaj wielu tajemnic, uprzedzeń, przemocy, czy braku tolerancji. Pomimo, że tematyka jest trudna, bolesna i nie da się podczas niej nie uronić łez to wciąga do tego stopnia, że nie byłam w stanie odłożyć książki na bok. Pani Agnieszka poruszyła temat zupełnie dla mnie obcy. Wiedziałam kim jest skinhead i skinheadgirls, jednak nie zagłębiałam się szczególnie w ich ideologii. To autorka otworzyła przede mną ten świat i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem jak dobrze opisała całe to środowisko. Pomogły jej w tym liczne wywiady, które tylko nadają całej książce realizmu i momentami nawet możemy twierdzić, że historia taka faktycznie miała miejsce. Ideologie wyznawane przez Aleksa były dla mnie czymś nie do pomyślenia i całkowicie sprzeczne moim wewnętrznym JA. Jednak poznając historię chłopaka momentami zaczynałam go rozumieć. Szukał on zrozumienia, akceptacji, miłości, domu… Chciał być kochany i mieć kogoś komu będzie mógł zaufać. Niestety życie jest przewrotne i doprowadziło go to miejsca, w którym się znalazł. To przeszłość ukształtowała w nim człowieka, którym się stał. Chociaż w głębi duszy wciąż pozostał tym miłym, pełnym miłości i czułościami małym chłopcem. Amelia za to dostrzegła w Aleksie to czego nie widział nikt inny. Pomimo poznawania jego ideologii i tajemnic nie odwróciła się od niego. Postanowiła obdarzyć chłopaka swoim zaufaniem, miłością i przede wszystkim wiarą, której on tak bardzo potrzebował. Zresztą z wzajemnością. Sądzę, że gdybym była na miejscu dziewczyny to nigdy nie byłabym w stanie zdobyć się na coś takiego.
„Skazani na ból” książka, która bardzo mnie zaskoczyła, a napewno jej zakończenie. Przekaz z powieści jest wyraźny i wartościowy, dlatego cieszę się, że wpadła ona w moje ręce. Okazuje się, że osoby z dwóch różniących się od siebie, a wręcz sprzecznych światów może połączyć niesamowite uczucie. Jestem pewna, że jeżeli sięgnięcie po tę książkę to z całą pewnością się nie zawiedziecie.
Książka została otrzymana z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.
"Nawet nie przypuszczałem, że przeszłość zapuka do moich drzwi. I że w tych drzwiach stanie... ta właśnie dziewczyna. Stanie i przewróci moje życie do góry nogami. A co najważniejsze... zniszczy wszystko to, w co wierzyłem i co było sensem mojego życia." Aleks
"Nie jesteś zły, nie mów tak. Jesteś czasami zagubiony, nieco porywczy i niekiedy szybciej działasz, niż myślisz." Amelia
Dwoje ludzi, dwa światopoglądy, dwie drogi ... połączone w jedną, gorącym i bezkompromisowym uczuciem. Po przeczytaniu "Skazanych ..." moje serce rozpadło się na milion kawałeczków, bo zakończenie jest w stanie rozłożyć czytelnika na łopatki. Mimo poruszanych w niej trudnych tematów - funkcjonowania subkultury skinheadów, rasizmu, antysemityzmu, opisanych niekiedy mocnym językiem ulicy, bije z niej jasny i dobitny przekaz: szacunek, miłość i szczera komunikacja są w stanie zbudować zgodę ponad podziałami, a co najważniejsze odmienić człowieka. Historia Amelii i Aleksa, tak wiarygodnie opisana przez Agnieszkę, świetnie wpasowuje się w popularny ostatnio nurt "new adult", ale nie tylko młodzi dorośli powinni ją czytać. Także starsi dorośli - tacy jak ja - znajdą w niej coś dla siebie. Być może zadadzą sobie pytanie o akceptację własnego dziecka, możliwości zrozumienia jego działania czy wyjścia mu naprzeciw bez względu na wszystko. Ta książka zmusza do stawiania fundamentalnych pytań o to, jak żyć w zgodzie ze sobą oraz innymi. Polecam z całego serca!
To historia pełna bólu, cierpienia i różnic, to historia miłości dwojga młodych ludzi. Ona z dobrego domu, on skinhead. Ich losy nigdy nie powinny się złączyć-a jednak. Książka pokazuje że jesli ci na kimś zależy potrafisz nagiąć swoje zasady jak i zdanie czy też wyznania. Pokazuje również że jeśli kogoś się kocha to warto walczyć! Że ludzie z dwóch różnych "światów" również zasługuja na szczęście jak i miłość... Powiesc uczy także tego że nie warto przejmować się opinią innych, że warto patrzeć na siebie i co samemu się czuje, a nie na to co kto powie... Zakończenie książki złamało mi serce..
Są takie książki ,które po zakończeniu sprawiają,ze nie wiesz co masz zrobić ze sobą...żyłam kilka dni miłością Aleksa i Amelii i teraz co...zakończenie rozdarlo mi serce i pozostawilo ranę...pokochałam Ich...Amelia tak bardzo przypomina mi mnie sama zwłaszcza w temacie zazdrości.Aleks to mądry,zbuntowany chłopak ,którego nikt nie nauczył miłości.Czytając ich historię byłam z Nimi,siedziałam obok....Pani Agnieszka włożyła w te opowieść mnóstwo pracy i również pokazała Nam jak myślą skinheadzi...jak ich nienawiść czasem może odebrać im wszystko.Polecam i nigdy nie zapomnę...