4,5*
Jest to przepiękna, dramatyczna i poruszająca opowieść o prawdziwej miłości, takiej która przetrwa wszelkie niepowodzenia i przeciwności losu. O ile poprzednie części zaczynały się spokojnie, to ta już w drugim rozdziale podniosła mi ciśnienie i rozłożyła na łopatki.
Po tragicznych wydarzeniach w dwunastą rocznicę ślubu Rachel i Pearce, ich życie legło w gruzach, a los rzucił Rachel na drugi koniec świata. Rachel nie wie, że Jack nie zdążył powiedzieć jej mężowi, że ona żyje, a on nie może pozbierać się po jej śmierci. Akcja rozpoczyna się 3 lata po tych tragicznych wydarzeniach. Rachel żyjąc skromnie i pracując w małej włoskiej miejscowości bez internetu i satelitarnej telewizji, tej w której spędzili swoją podróż poślubną, wybiera się do Neapolu, gdzie ma okazję skorzystać z internetu i dowiedzieć, dlaczego nikt przez tak długi okres czasu się do niej nie odezwał, jak jej to obiecano. Nie są to dobre wiadomości, ale skłaniają ją do natychmiastowego powrotu. Niestety przez jej nieostrożność jej największy wróg ją wyśledził i zniweczył jej plany powrotu do męża. Poznaje cała okrutną prawdę, jak perfidnie utkana była zemsta, która ich dotknęła. Bez paszportu, biletu i pieniędzy pozostaje uwięziona w tym małym miasteczku, inwigilowana non stop, żeby nie mogła skontaktować się ze światem, pozostaje w swoim osobistym piekle, które na własną zgubę sama sobie wybrała. Jak długo w nim pozostanie? Czy uda jej się wrócić do USA, czy może Pearce ją odnajdzie we Włoszech? Czy dane im będzie wspólne życie? Czy organizacja nadal im zagraża? Trzeba przeczytać, żeby się dowiedzieć. Życie Pearce'a sterowane przez Dunamis też nie jest usłane różami, jeśli już, to samymi kolcami, a zatroszczył się o to demoniczny ojczulek, którego celem było unieszczęśliwienie Perace'a za karę, że ten śmiał mu się przeciwstawić. A wychowanie Garreta na dobrego człowieka, chronienie go przed szponami Dunamisu też jest trudne, bo nierzadko go zaniedbuje, a swoją złość i żałobę niestety przenosi na syna. Czy uda mu się ukryć przed Rachel, że zawiódł jako ojciec? Czy Rachel wybaczy mu kłamstwa i zbrodnie, których dokonał dla Dunamisu?
Najbardziej przeżywałam to, jak czytałam kolejne rozdziały z dopiskiem 2 lata później, 5 lat później itp i za każdym razem musiało się coś wydarzyć, żeby zniweczyć próby ich spotkania. Boli to, że najpiękniejsze lata swojego życia, okres dojrzewania Garreta Rachel i Pearce spędzili osobno, że ich spotkanie byłoby możliwe wcześniej, ale zaprzepaścili swoja szansę. Ale ich spotkanie po latach jest magiczne i pełne miłości, którą przez tyle lat w sobie zachowali. Cholerny wyciskacz łez, nierzadko trzymający czytelnika w napięciu. Druga część książki jest może trochę przesłodzona, ale po takich emocjach nie może być inaczej. Polecam osobom szukających emocji i wrażeń, bo intryg i niebezpieczeństw nadal w tej części nie brakuje. Podobnych emocji dostarczyła mi Convicted - trzecia część Consequences, ale tam autorka ukradła bohaterom znacznie mniej czasu.
Ponieważ ta książka ma dość spore przeskoki czasowe, proponuję tuż przed zabraniem się za nią przeczytać serię Jade opowiadającą, co się działo z Garretem w ciągu tych kilkunastu lat. A działo się dużo i można się przekonać, że niedaleko pada jabłko od jabłoni. Przeczytanie o tym w skrócie zepsuje przyjemność czytania tej serii, a na pewno warto, żeby znaleźć odpowiedzi na niektóre pytania.