Jump to ratings and reviews
Rate this book

Na F/Aktach

I odpuść nam nasze...

Rate this book
W październiku 1991 Polskę obiegła tragiczna wiadomość. Andrzej Zaucha, popularny piosenkarz i muzyk, zginął zastrzelony pod krakowskim Teatrem STU. Jego towarzyszka umiera w chwilę potem w karetce pogotowia.

Zabójstwo genialnego polskiego muzyka jazzowego stało się inspiracją do stworzenia opowieści o miłości, rozpaczy i zazdrości. Historii o tym, jak miłość może doprowadzić do zbrodni. Książka Janusza Leona Wiśniewskiego to opowieść, jak silne mogą być emocje i do czego może się posunąć zraniony człowiek.

220 pages, Paperback

First published October 22, 2015

4 people are currently reading
131 people want to read

About the author

Janusz Leon Wiśniewski

52 books232 followers
Janusz Leon Wiśniewski (ur. 18 sierpnia 1954 w Toruniu) – naukowiec i pisarz polski, magister fizyki (Uniwersytet Mikołaja Kopernika), magister ekonomii (Uniwersytet Mikołaja Kopernika), doktor informatyki (Politechnika Warszawska), doktor habilitowany chemii (Politechnika Łódzka).

Wiśniewski pracował w latach 1979–1987 w Ogólnouczelnianym Ośrodku Obliczeniowym UMK. Na stałe mieszka we Frankfurcie nad Menem, gdzie pracuje w międzynarodowej firmie informatycznej zajmującej się tworzeniem oprogramowania dla chemików. Współautor pierwszego w świecie programu komputerowego AutoNom do automatycznego tworzenia systematycznych nazw organicznych związków chemicznych na podstawie ich wzorów strukturalnych. W latach 1999–2007 pracował na stanowisku profesora nadzwyczajnego w Pomorskiej Akademii Pedagogicznej w Słupsku.

Ojciec dwóch córek: Joanny i Adrianny.

Jako pisarz zadebiutował w roku 2001 powieścią S@motność w Sieci, na podstawie której powstał film oraz serial telewizyjny wyprodukowany przez TVP. Kinowa premiera filmu odbyła się 7 września 2006 roku w Warszawie. Film na nośniku DVD dostępny w Polsce od 5 grudnia 2006 roku.

Teatr Baltijskij Dom w St. Petersburgu w Rosji zaadaptował i wystawił spektakl na podstawie S@motności w Sieci (premiera 20 lutego 2009).

S@motność w Sieci, Molekuły emocji i Bikini ukazały się w Polsce także w postaci książek mówionych.

W 2002 roku wydał Martynę – nowelę napisaną wspólnie z internautami. Książka składa się z trzech opowiadań o losach młodej studentki i grona jej przyjaciół. Początki każdego z opowiadań zostały napisane przez Wiśniewskiego. Stały się punktem wyjścia i inspiracją dla dalszych poczynań tysięcy internautów. Pisarz spośród nadesłanych propozycji wybrał najlepsze jego zdaniem zakończenia. Zostały one dołączone do opowiadania i razem wydane. Pierwszy nakład książki to 35 tysięcy egzemplarzy.

Tłumaczenia jego książek jak dotychczas ukazały się w Rosji, Chorwacji, Czechach, na Ukrainie, w Bułgarii, Albanii, Wietnamie i na Litwie.

Jest także stałym felietonistą miesięcznika Pani. Książki: Intymna teoria względności, Molekuły emocji i Sceny z życia za ścianą są zbiorami tekstów drukowanych na łamach tego czasopisma. Został uhonorowany w Alei Gwiazd w swym rodzinnym mieście Toruniu (gdzie się uczył i mieszkał) i gdzie na Rynku Staromiejskim odsłonił czwartą z serii "Katarzynek" - podpisów słynnych torunian.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
13 (6%)
4 stars
50 (26%)
3 stars
73 (38%)
2 stars
35 (18%)
1 star
17 (9%)
Displaying 1 - 22 of 22 reviews
Profile Image for Maćkowy .
497 reviews143 followers
March 6, 2020
Zachęcony świetną "Inną duszą" Orbitowskiego postanowiłem przeczytać kolejną książkę z serii na F/Aktach i spotkał mnie wielki zawód: nie mam nic przeciwko "udziwnieniom" w fabule - zaburzonej chronologii czy szkatułkowatości samej historii, jeśli jest ona narzędziem przy pomocy którego autor rozwija akcję, dolepia nowe wątki i generalnie panuje nad tym co robi, a nie są one celem samym w sobie i sposobem na powiększenie objętości książki jak w "I odpuść nam ..." , również infantylny, rozwleczony i ckliwy styl autora w ogóle do mnie nie przemawia, zresztą cała opowieść sprawia wrażenie napisanej na kolanie, na odczepnego i po łebkach, bez odpowiedniego reaserchu i przygotowania - a składa się głównie z przemyśleń autora a parę zwrotów z więziennej gwary nie poprawia sytuacji i nie dodaje książce autentyczności.
Reasumując 3/10.
Profile Image for Katarzyna Nowicka.
639 reviews25 followers
May 26, 2024
Kanwą do napisania tej powieści był tragiczny incydent - zabójstwo Andrzeja Zauchy, utalentowanego wokalisty jazzowego, muzyka i aktora.
10 października 1991 r. zdradzony i zdesperowany Yves Goulais,
reżyser francuskiego pochodzenia, na parkingu przed teatrem STU w Krakowie zastrzelił "barda" polskiej estrady, oddając kilka strzałów. W wyniku, tego zdarzenia, przypadkowo ranna została również żona reżysera i kochanka Zauchy, Zuzanna Leśniak, która zmarła kilka dni później w szpitalu. Goulais opuszczając miejsce zbrodni, nie zdawał sobie sprawy, że kula trafiła w jego żonę.
Zauchę zastrzelił z pełną świadomością, swoją żonę przez przypadek. Po wydarzeniu Goulais oddał się w ręce policji. Został skazany na 15 lat pozbawienia wolności. Więcej szczegółów na temat tej sprawy można znaleźć w mediach.
Obecnie Goulais jest wolnym człowiekiem, ale trauma tamtego zdarzenia tkwi w nim do dziś.
Miłość i zdrada. Zazdrość i zemsta. Zbrodnia i kara. To motywy, które przewijają się w tej historii.

"I odpuść nam nasze..." Janusza Leona Wiśniewskiego to nie jest historia na faktach, choć inspirują ją prawdziwe wydarzenia.
Janusz Leon Wiśniewski pisze emocjami, to
"znawca najdelikatniejszych zakamarków ludzkiej duszy". W tej historii też wnika
w duszę człowieka, człowieka, który zabił, zrobił to z pełną świadomością, nie przewidział jednak, że jego czyn stanie się jego koszmarem, nawiedzającym go zarówno w snach, jak i na jawie.
Okazuje się, że zbrodnia nie zawsze na oblicze psychopatycznego, bezwzględnego mordercy. Bohaterem powieści jest Vincent, człowiek o wysokiej kulturze, inteligentny, wykształcony, życzliwy i pomocny, lecz obciążony jednym strasznym czynem. Ta paskudna rysa, brudzi jego życiorys. Co w niego wstąpiło, że zabił, że nie zapanował nad swoimi emocjami,?
Przyznam, że z zainteresowaniem śledziłam zwierzenia bohatera i nawet nie zauważyłam, kiedy przerzuciłam ostatnią kartkę. Nie ma siły, nad tą historią trzeba się pochylić, autor prowadzi czytelnika przez rozważania bohatera, zmuszając do refleksji i własnych przemyśleń.
Poznając bohatera w pewnym momencie przestajemy w nim widzieć tylko zdradzonego męża, pałającego nienawiścią , który popełnił zbrodnię.
Widzimy w nim człowieka, którego kara nie kończy się wraz z opuszczeniem więziennych murów. Jest więźniem, swoich myśli, snów, swojego sumienia, które nie pozwala zapomnieć o zbrodni, którą popełnił. Choć i tak jest szczęściarzem, bo dostał swoją drugą szansę, a nie jest ona dana każdemu. Przede wszystkim dostał szansę, by znów kochać i być kochanym.

Podobno, każdy jest zdolny do zbrodni, wystarczy, że okoliczności będą sprzyjające. Bohater był wrażliwym i empatycznym człowiekiem, jednak wyciągnął broń i z pełną świadomością pozbawił życia drugiego człowieka.
Ta nieludzka zbrodnia, ma bardzo ludzką twarz. Autor ją dostrzegł w Goulaisie, z którym się spotkał, a to spotkanie zaowocowało napisaniem tej powieści.

"I odpuść nam nasze..." to historia patchworkowa, złożona z myśli i doświadczeń, które trzeba poskładać, by zobaczyć ją w całości. A jak się to wszystko poskłada i ułoży, okazuje się, że nic nie jest skrajne, nic nie jest czarno - białe. I w zabójcy, możesz ujrzeć człowieka.
Dużo tu dygresyjek, takich z więziennego życia, z lat 80. i 90., z życia po karze, rozważań o zbrodni i karze przez pryzmat wiary i oczami ateisty, oczami Francuza, który wybrał Polskę na swój dom.
I fajne to, bo nadaje specyficznego klimatu i charakteru tej opowieści.
Przygotowania do Wigilii stanowią klamrę spinającą wydarzenia - ta uroczystość tak szczególnie obchodzona w Polsce ma moc pojednania i wybaczenia. Czuć, że ten wyjątkowy moment w roku, ma ogromnie znaczenie i dla bohatera tej powieści i dla samego autora.

Mam poczucie, że poprzednie wydanie książki nie oddało jej pełni, przypisując ją do serii kryminalnej "Na F/aktach". Faktem jest to, że autor inspirował się prawdziwymi wydarzeniami, ale jest to literatura piękna i pod takim kątem powinno się ją czytać i odbierać.
Wydawnictwo Znak naprawia ten błąd, dając powieści nową, piękną oprawę.
Jest szansa, że książka trafi w ręce nie tylko tych, co szukają kryminalnej historii, ale też psychologicznej głębi, którą skrywa istota, zwana człowiekiem, do czego ja serdecznie namawiam.
Jeśli książka pozostawia czytelnika z refleksją, ma w sobie wartość, która zasługuje na uwagę.
Profile Image for Wiktoria Kowalska.
112 reviews1 follower
November 11, 2024
Okropna historia opowiedziana w piękny sposób. Podobały mi się opisy Polski za czasów PRL-u, które były wspomnieniami Francuza, ale w sercu jednak Polaka. Ciekawie napisana, z zupełnie innej perspektywy, gdzie główny bohater to zabójca Andrzeja Zauchy.
Była dobra, ale czegoś mi brakowało.
"Ludzie, którzy się kochają, bardzo łatwo się ranią."
"Człowiek żyje tylko wtedy, kiedy ma świadomość swojego życia."
Profile Image for Mariusz Bartosik.
45 reviews1 follower
December 14, 2015
Zdradzany mąż postanawia zabić kochanka żony. Strzelając, trafia również w nią. Za podwójne zabójstwo otrzymuje karę 15 lat więzienia.

Powieści z serii "na F/Aktach" są inspirowane prawdziwymi zdarzeniami, jednak już na wstępie wydawca informuje, że nie jest to reportaż, lecz fikcja literacka. Czytelnicy zainteresowani historią morderstwa Andrzeja Zauchy będą raczej zawiedzeni - w książce to nazwisko nie pada ani razu. Jest za to bezimienny "bard" oraz Vincent, czyli strzelający Yves Goulais. Nie ma też żadnych dodatkowych informacji, które po latach mógłby wyjawić ten ostatni w rozmowie z autorem. Co innego można więc w tej książce znaleźć, skoro samą historię da się dokładnie opisać na kilku stronach?

Konstrukcja powieści opiera się na śledzeniu Vincenta (w skrócie Vina, niczym "wina") podczas przygotowań do Wigilii, który co chwila "zawiesza się" i wraca myślami do wydarzeń sprzed lat. Po długich chwilach ktoś ręką lub słownie przywołuje go do rzeczywiści, aby mógł przemieścić się w inne miejsce, gdzie sytuacja się powtarza. We wspomnieniach wraca do wydarzeń sprzed teatru, ale w większości poznajemy historie w żaden sposób nie związane z nimi. Oprócz życiorysów współwięźniów dostajemy głównie wspominki "jak to w PRL-u było". Jak załatwiało się mieszkania, a jak sprowadzało samochody. Jak działała cenzura, a jak produkowano wino. Czytelnikowi przyda się też opis afery firmy "Art-B" i wyjaśnienie metody oscylatora (ten fragment warto porównać z wpisem na Wikipedii). Dla urozmaicenia mamy przemyślenia ateisty: jak to jest, że za podwójne zabójstwo dostałby rozgrzeszenie, ale za rozwód lub samobójstwo już nie.

Okazuje się, że przeróżnych win można doszukiwać się w każdym Polaku. Wiadomo, że miłują się oni tylko podczas Wigilii, ale wcześniej łokciami traktują innych w kolejce po karpia. A dowodem na to, że najciemniej pod latarnią, jest historia nękanej przez hierarchów zakonnicy, która wykryła proboszcza pedofila. Dowiadujemy się też jak to kuria, podobnie jak komuniści na potrzeby PGR, przejęła tereny innego właściciela. Nie mogło też zabraknąć opowieści o siedemnastolatku, który przestał czuć się chłopcem (czyżby umieszczanie w fabule geja wyszło już z mody?). W pewnym ultrakatolickim radiu nie chcieli o tym słyszeć...

W ten cały miszmasz narzekań i utrwalania stereotypów, muzyk został niepotrzebnie wmieszany. Jego tragiczna historia ginie pomiędzy innymi, wygłaszanymi w nienaturalnie długich wypowiedziach. Jeśli ktoś oczekuje upamiętnienia jego śmierci przez tę książkę, to niestety otrzyma produkt czekoladopodobny.
Profile Image for Another Pony.
161 reviews81 followers
August 31, 2018
Trochę się wynudziłam i męczyłam tę książkę bardzo długo, choć sama historia tej zbrodni wydawała mi się szalenie ciekawa.
Niestety więcej tu było spostrzeżeń cudzoziemca na temat czasów komuny w Polsce oraz ciekawostek więziennych niż samej historii o nieszczęśliwej miłości. Niby fajnie, ale nie tego się spodziewałam.
Profile Image for Olga Panagiotopoulos .
88 reviews41 followers
May 11, 2018
При все своей чрезмерной "политичности", книга мне понравилась. Все события польской истории 1989-2000 годов поданы через призму главного героя, его воспоминаний и эмоций. Книга о любви, всепрощении, жизни и смерти, праве человека на ошибки и возможности их исправить. О настоящем чувстве, которое помогает начать жизнь заново. Не все просто и однозначно в этой истории, как и непросто в реальной жизни.
Profile Image for Ania.
537 reviews10 followers
September 9, 2018
Na okładce książki wyraźna i jednoznaczna sugestia, że historia dotyczy zabójstwa Andrzeja Zauchy i jego kochanki, która nie ma żadnego odzwierciedlenia w fabule. Fabuła to dygresje Autora o Polsce czasu PRL-u i początków kapitalizmu, kościele i kłopotach mieszkaniowych, wkładane w usta a raczej w głowę głównego bohatera, wymieszane z psychologicznymi frazesami dotyczącymi psychiki człowieka popełniającego zbrodnię oraz jego "dochodzenia do normalności". Wszystko utrzymane w tonie, klimacie i charakterystycznym stylu pisania J.L. Wiśniewskiego. Dla fanów kolejna pozycja do przeczytania, dla kogoś, kto pierwszy raz styka się z Jego pisarstwem, przy okazji tej serii, może być dużym rozczarowaniem.
Dla mnie jest oszustwem, nie pierwszym w wykonaniu tego Autora. Podszywanie fabuły pod znaną historię, a pisanie o czymś zupełnie innym jest oszustwem: Autora, Wydawcy i PR-u.
Autor w rozmowie na temat książki zapewniał, że miał dostęp do akt sprawy i nawet rozmawiał z zabójcą. Szkoda, że w tekście tego nie widać.
Ogólnie rzecz biorąc opowieści zawarte w tej pozycji nie są złe, ale dorobienie jej aż takiej ideologii, tak naciąganej i tak dalekiej od fabuły zrobiło tej publikacji wiele krzywdy. Pewnie PR wydawnictwa chciał zachęcić do czytania nie tylko fanów Autora. Szkoda, że tak nieudolnie to rozegrał.
Nieładnie panie Januszu, nieładnie.....Kiedyś było wkładanie wciąż tych samych opowiadań w nowe okładki, teraz podpinanie pod prawdziwe wydarzenia opowieści o czymś zupełnie innym. Co będzie następne?
Ponadto w wersji e-bookowej liczne błędy stylistyczne i literówki.


"..do usunięcia mentalnych krat w więzieniach ludzkich stereotypów potrzeba o wiele więcej mozolnego trudu, a przede wszystkim o wiele więcej czasu"

"Ludzie, którzy się kochają, bardzo łatwo się ranią. To jest z natury wpisane w miłość. To jest z natury wpisane w miłość. Bo jak to?! Jak ktoś tak wymarzony, bliski, tak ważny, może być tak wiarołomny, że się ze mną nie zgadza, ma inne zdanie, nie czyni tego, czego od niej lub od niego oczekiwałam lub oczekiwałem? W przypadku innych ludzi wywołuje to, co najwyżej irytację lub rozczarowanie, w przypadku kochanego człowieka - rani. I wówczas sami pokaleczeni chcemy zadać jej lub jemu ból. Ażeby czuła lub czuł to, co ja akurat czuję. Ludzie najczęściej ranią się zbędnymi słowami."

"Człowiek nigdy nie pozbędzie się tego o czym milczy, aby rozstać się z jakimś bólem, trzeba go wyrazić."
356 reviews2 followers
May 17, 2024
Kojarzysz kogoś takiego jak Andrzej Zaucha? Może bardziej jego hit „Byłaś serca biciem”, który do tej pory można usłyszeć w radiu, bądź filmach?

W 1991 roku było głośno o śmierci artysty. Zaucha i jego kochanka zostali zabici przez zdradzanego męża. Historia wręcz jak z opery mydlanej, ale wydarzyła się naprawdę, a J. L. Wiśniewski bliżej przyjrzał się tej sprawie i w swojej książce „I odpuść nam nasze…” przedstawia nam obraz zdradzonego męża i mordercy.

Fabuła to tak naprawdę dość luźna opowieść mordercy, człowieka zdradzanego i więźnia. To opowieść człowieka mocno zagubionego, który nawet nie zdawał sobie sprawy, że jest w stanie zabić. Poznajemy francuza, który zafascynowany polskimi przemianami ustrojowymi przyjeżdża do Polski i chce z bliska przyglądać się jak w komunistycznym kraju radzi sobie demokracja. Tak na prawdę powieść ta to przysłowiowe „mydło i powidło”, w którym momentami można odczuć jakoby Autor usprawiedliwiał zachowanie francuza, a nawet głaskał go po głowie.

Najmocniejszą stroną „I odpuść nam nasze…” jest lekki styl Autora, dzięki któremu przez powieść się płynie, a wątki dotyczące Solidarności, realiów PRL-u i życie w Polsce w latach 80/90 potrafią bardziej zaciekawić niż sama zbrodnia. Bo niestety, ale tej zbrodni prawie wcale tutaj nie ma. Autor ukazuje nam bohatera z zupełnie innej strony, gdzie łatka mordercy praktycznie zanika.

„I odpuść nam nasze…” to książka, która skłania do refleksji, ale każdy kto zna twórczość Autora odrazu odczuje jak pozycja ta mocno odbiega od pozostałych jego książek. Miałam nadzieję, że znajdę w niej więcej informacji o samej zbrodni, więcej przemyśleń co do jej motywów, ale niestety na tym polu mocno się zawiodłam. Jednak summa summarum książka i tak potrafi zaciekawić, a czyta się ją naprawdę szybko. Czy polecam? Zależy czego dokładnie szukasz. Najlepiej sięgnij po „I odpuść nam nasze…” i sam/-a się przekonaj czy to książka dla Ciebie!

Profile Image for Karolina Brzezińska.
82 reviews
July 31, 2024
Mam co do niej mieszane uczucia.
Lubię pióro JLW, jednak w tej książce wielokrotnie złożone zdania sprawiały, że czytało się ją topornie. Niekiedy musiałam cofnąć się do początku wątku/akapitu żeby przypomnieć sobie, od czego właściwie wyszliśmy przed wszystkimi dygresjami.

Liczyłam też na więcej z historii zabójstwa, niestety dostajemy tylko ogólny zarys, znany z mediów.

Na plus część więzienna, smaczki z lat 80tych w Polsce, choć tak duże zaangażowanie i "wsiąknięcie" Vincenta w Polskę nie było dla mnie wiarygodne.
Profile Image for Olga Mamistova.
75 reviews
February 3, 2021
Вишневский очевидно под Достоевским "П и П" писал… И много канвы польской обыденности 80х-90х, так похожих на поздний совок… В целом, хорошо. Сюжета и интриги, конечно, нет, но замечательный слог пана Вишневского - бальзам на душу.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Vladimir Poplavskij.
26 reviews23 followers
July 23, 2017
Great real life story about French man in the Poland.
Nice represented Poland history, culture and life in 1989-2000
Profile Image for Iwona.
146 reviews2 followers
April 23, 2023
Spodziewałam się więcej historii samego „Vincenta” i morderstwa żony i Zauchy a dostałam mnóstwo niepotrzebnych zdarzen. Nie tego oczekiwałam. Szkoda.
Profile Image for Anna.
1,139 reviews
November 21, 2020
Dotychczas byłam bezkrytyczną fanką serii Na F/Aktach, ale niestety złamałam daną sobie x lat temu obietnicę i sięgnęłam po książkę Janusza Leona Wiśniewskiego. To był spory błąd. Trzeba było trzymać się własnych postanowień i nie zapominać, jak okropna była lektura Samotności w sieci.
W tej książce Wiśniewski opisuje morderstwo Andrzeja Zauchy i jego przyjaciółki, a czyni to z perspektywy mordercy, który był mężem towarzyszącej muzykowi kobiety. Autor wybiega daleko wstecz, opisując historię życia mordercy, jego pierwszy przyjazd do Polski, miłość, małżeństwo i w końcu pobyt w więzieniu oraz życie po wyjściu na wolność. Postać mordercy jest bardzo ciekawa - to zakochany w Polsce Francuz, który pierwszy raz przyjechał do Polski jeszcze w czasach komunistycznych i był bliskim obserwatorem przemian politycznych. To człowiek oczytany, inteligentny, o szerokich zainteresowaniach, który w Polsce po wielokroć znalazł swoje przeznaczenie - w postaci pracy, języka i żony. Szaleńcza, zaborcza miłość, zazdrość i poczucie zranienia są motywami zbrodni.

Niestety ckliwy, a czasem wręcz infantylny styl Wiśniewskiego zupełnie mnie nie przekonuje - a naprawdę podeszłam do tej książki bez uprzedzeń, a nawet z entuzjazmem, mając w pamięci pozytywne wrażenia z innych tomów tej serii.

Ciąg dalszy: https://przeczytalamksiazke.blogspot....
6 reviews
June 30, 2021
Po lekturze “Samotnosci w sieci” przyrzeklam sobie nigdy wiecej nie siegac po ksiazki tego autora. Juz wiem, ze trzeba bylo sie trzymac tego postanowienia tak dlugo, az nie zamarze, zeby znow wywracac oczami z zazenowania. Czyli zawsze!
Niestety, zlamalam sie. Dalam sie skusic przez “Inna dusze” Orbitowskiego oraz “Czarna” Kuczoka z tej samej serii wydawniczej. Pozostale ksiazki, jak “Bestia”, czy “Rownonoc” tez mnie nie rozczarowaly. Dalo mi to pewne oczekiwania co do poziomu literackiego calej serii. I jak sie zawiodlam...
I odpusc nam nasze” to historia inspirowana zabojstwem Andrzeja Zauchy. I kto nastawia sie, ze ksiazka jest rzeczywiscie o tym, rozczaruje sie srodze. To wydarzenie zostalo potraktowane jedynie jako pretekst do niezbyt glebokich rozwazan autora na temat winy i odkupienia. Jej bohaterem jest sprawca czynu, ktory po odsiadce, wychodzi z wiezienia i zyje w polskim malym miescie, dumajac nad zbrodnia, kara, honorem i odpuszczeniem win.
W ksiazce, jak juz wiemy, Zauchy brakuje. Za to czego tam nie ma. Cuda i dziwy, panie! Jest prawie wszystko: od Chopina w Valldemosie, przez Solidarnosc, chrzczenie wina na bocznicy kolejowej, pedofile w kosciele, afere Art B, az po winobranie w Burgundii. Znajdzie sie tez wiele historii ludzkich oraz dykteryjek z poznego PRL-u i poczatku lat transformacji. Z racji rozmiaru ksiazki, zaden z tych watkow, lacznie z glownym, nie zostal potraktowany z nalezyta starannoscia i glebia. Ot, zlepek roznych widoczkow z Polski lat 80tych i 90tych, ktore sprawiaja wrazenie pocietych, a potem poklejonych na sile.
Szkoda, bo historia miala wielki potencjal. Liczylam na studium rosnacej podejrzliwosci i szalenczej zazdrosci, ktore finalnie prowadza do zbrodni. A wszystko to w klimacie cekinow, kolorowych lamp i estetyki estradowej z lat 90tych. Dostalam zas szary obraz grudniowej Polski z supermarketem w tle.
Profile Image for Daz.
55 reviews
August 13, 2017
Opowiesc niedojrzala. Pelna plytkich dywagacji, infantylnych spostrzezen/ocen. W wersji na Kindle sporo gramatycznych bledów. Temat przewodni opowiesci (okolicznosci smierci Andrzeja Zauchy) o doprawdy duzym potencjale, niestety spalony na panewce.
Profile Image for Oleksandra.
240 reviews3 followers
June 29, 2024
Роман-каяття, роман-зізнання, роман-надія! Так сталося, що я полюбила творчість Вишневського, але не з найпершої книжки. А для цього довелося прочитати в нього кілька романів і перейнятися ними остаточно. Я знаходжу в його творчості глибину, філософію і психологізм, яка мені іноді близька. Я люблю його твори за нескінченний сум, біль і всілякі зізнання, які залишаються в душі надовго. Проза Вишневського дуже осіння: холодна, тягуча і сумна. Я люблю осінь і люблю такі романи.
Як добре, що в мене є ще в нього в запасі, що в нього почитати цієї осені.

Ця історія біографічна і розповідає про чоловіка на ім'я Вінсент, у якого є дружина і начебто щасливий шлюб. Але в один прекрасний момент він дізнається про те, що дружина йому зраджує з іншим чоловіком. Для Вінсента це було кінцем всього, що він будував з такою ретельністю всі ці роки... для нього все, що було і буде, втратило сенс. Він відчував, що безсилий, вимазаний брудом зради і в якийсь момент усвідомив, що для нього немає іншого виходу, окрім як убити цього чоловіка, що він і зробив. На парковці. Убив їх двох у якомусь маренні, всадивши всю обойму, а потім вирішив вбити і себе.
Це був відчайдушний і страшний крок, але іншого шляху для нього не було. Принаймні він його не бачив. Ці фатальні постріли переслідуватимуть його все життя, яке безповоротно і кардинально змінилося для нього. Вирок було приведено в дію і не зрозуміло, що було б краще смерть на електричному стільці чи те, що він зрештою отримав?

У цьому романі поєднується і цілковитий відчай, і водночас світла надія - кохання, яке зустрів Вінсент після своєї дружини. Події роману не тільки крутяться навколо вбивства, а й повертаються на кілька років то назад, то вперед, коли життя головного героя було зовсім іншим. Розповідь розбавлена описом Польщі під час соціалізму, байками про те, як тоді жилося, і ще періодично спогадами Вінсента з дитинства-отроцтва. Мені це анітрохи не заважало, хоч іноді й ловила себе на думці, що з'являлися вже дуже затягнуті описи абсолютно зайвих побічних особистостей, якимось дуже побічно пов'язаних із Вінсентом і його життям. Часом це давалося дуже важко, бо я належу до тієї людини, яка про історію Польщі не знає мізерно мало фактів. А тут на ті Вам. Та ще й у деталях і дрібницях.

У цьому романі перед нами постає не холоднокровний убивця, а звичайний чоловік: хороша, добра й інтелігентна людина з вищою освітою, яка кохала свою дружину і будувала плани на майбутнє. Але в якийсь момент його життя, після усвідомлення зради, все змінюється, і він наважується на такий страшний вчинок, як убивство. У романі дуже докладно окреслено психологічний і моральний портрет головного героя, щоправда лише зі слів його самого. Але ми також можемо бачити, що люди до нього налаштовані добре і він їм не бажає зла. Йому співпереживаєш і в якийсь момент навіть розумієш його рішення.

Але все одно від роману залишився неприємний осад. До кінця неможливо мені буде пробачити цей вчинок Вінсенту, хоч і настільки я розумію його, з психологічної точки зору. У нас різні погляди на життя, і те, що для нього було настільки принизливим і таким, що очорнює його, то для мене здалося невиправданням його надто крайніх дій.
Profile Image for Finka.
69 reviews10 followers
October 29, 2015
Trochę nie rozumiem intencji autora. Po co ta książka została napisana i czemu wyjściem była sprawa zabójstwa Zauchy? Ostatecznie historia opisana w tekście jest, jak mniemam, zupełnie zmyślona - po co zatem odwoływać się do faktów tylko w tym jednym momencie? Mam wrażenie, że to służy wyłącznie reklamie. "Ooo, to książka o zabójstwie Zauchy!", a potem okazuje się, że o samym Zausze jest kilka zdań ledwie. Myślę, że lepiej by zrobiło książce, gdyby wyjściowa sytuacja też była zmyślona - podobnych zabójstw jest mnóstwo i nie trzeba się opierać na prawdziwym i znanym wydarzeniu, skoro i tak głównym tematem książki są wspomnienia zabójcy, jego myśli, jego życie przed morderstwem i po nim.
Poza tym język w książce jest czasami naprawdę koszmarny. Niektóre zdania są tak zbudowane, tak wielokrotnie (niepotrzebnie i niepoprawnie) złożone, że trzeba je przeczytać dwa razy. Pomijam błędy interpunkcyjne, bo brak wykształcenia w tym zakresie jest już chyba normą. Natomiast błędy stylistyczne typu powtórzenia, zła składnia albo niepoprawna rekcja czasowników (sic!) to po prostu skandal.
Sama historia jest całkiem ciekawa, ale ostatecznie tekst czytało się naprawdę ciężko.
Profile Image for Aleksandra Szranko.
867 reviews63 followers
November 20, 2016
Gdyby wydawca informację ze strony 222., cytuję: "Zarys fabuły książki I odpuść nam nasze... jest oparty na prawdziwych zdarzeniach. Trzeba jednak pamiętać, że tekst nie jest reportażem, tylko dziełem fikcji literackiej. Nie należy go traktować jak dokumentu. Wypowiedzi i myśli bohaterów, ich charakterystyka, a także opisy szczegółów miejsc i wydarzeń nie mogą stanowić źródła wiedzy o faktach", dał na choćby 4. stronie okładki, nie sięgnęłabym po tę książkę. A tak, przeczytałam kolejną książkę Janusza L. Czereśniewskiego. :/ I czuję się rozczarowana tak samo (a może nawet bardziej) jak po lekturze Grandu, kiedy liczyłam na jakieś historie tego hotelu, a nie historie ludzkie by J.L.W., i po którym to Grandzie obiecywałam sobie, że nigdy więcej J.L.W. Dobrze mi idzie.
Profile Image for Sandra.
120 reviews2 followers
August 23, 2016
2 gwiazdki bo pierwsza 'wiezienna' czesc bardzo mnie wciagnela. Czuje sie troszke oszukana bo myslalam ze kupuje cos z 'true crime'; jakby nie patrzec ksiazka z serii 'Na faktach', a jednak samych faktow bylo w tej opowiesci bardzo malo a reszta to fikcyjne domysly autora. Nieladnie tak oszukiwac czytelnika droga redakcjo!
Profile Image for Lady Disdain.
10 reviews3 followers
June 14, 2017
True Crime? Nie. Raczej zbiór opowiastek z końca PRLu, z nieśmiało wplecionym wątkiem morderstwa z zazdrości.
Displaying 1 - 22 of 22 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.