<„O, wczoraj słuchałam posła z mojego ulubionego klubu parlamentarnego PSL”.
Dziennikarz wyczuł, że może coś będzie ciekawego się działo, więc pyta: „No i co, i co?”.
Odpowiedziałam: „Wie pan, co on powiedział? Że taka jest na wsi tradycja, że pies musi być na łańcuchu. – I mówię dalej – Ja na wsi byłam dwa razy w życiu: pierwszy i ostatni. Ale pamiętam, że taka była u nas zawsze w Polsce tradycja, że chłop to w kaloszach po wsi chodził, a nie po Warszawie, po Sejmie łaził. I według mnie taka tradycja jest całkiem dobra. Niech chłop siedzi na wsi, a nie pcha się do Warszawy, głupoty gadać”.> ♥
Lekka, szybka, niewymagająca lektura, a w tym wszystkim nawet pouczająca. Idealna na wieczorny relaks.