Jump to ratings and reviews
Rate this book

Okupacja od kuchni

Rate this book
Poruszający obraz świata, w którym żywność szmugluje się w trumnach, zarżniętą świnię przebiera za staruszkę by uniknąć niemieckiej kontroli, a hitlerowska propaganda tłumaczy wychudzenie Polek dbaniem o figurę.

W Polsce w czasie okupacji głód był powszechny, lecz budził w Polakach niesamowite pokłady kreatywności. Pustym brzuchom próbowano zaradzić gotując praktycznie z wszystkiego i przełamując wszelkie żywieniowe opory. Generał Bór-Komorowski zjadł kota w śmietanie i nawet o tym nie wiedział.
Aleksandra Zaprutko-Janicka otwiera przed czytelnikiem domowe kuchnie, zaplecza restauracji, zatęchłe spiżarnie, podgląda uliczne targowiska i kryjówki szmuglerów z czasów II wojny światowej. To opowieść o czasach, w których za nielegalne świniobicie można było trafić do Auschwitz, warzywa hodowano w podwórkach kamienic, żołędzie wykorzystywano na kilkanaście sposobów, a zużytymi fusami handlowano na czarnym rynku.
To także niezwykła książka kucharska: pełna oryginalnych przepisów i praktycznych porad. Możesz sprawdzić, jak dziś smakują okupacyjne rarytasy! I odkryć wiele zapomnianych potraw.
Okupacja od kuchni to nie tylko historia walki z głodem – to przede wszystkim historia polskiej zaradności i hartu ducha!

320 pages, Hardcover

First published September 7, 2015

12 people are currently reading
167 people want to read

About the author

Aleksandra Zaprutko-Janicka

4 books3 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
49 (16%)
4 stars
128 (43%)
3 stars
95 (32%)
2 stars
16 (5%)
1 star
3 (1%)
Displaying 1 - 30 of 48 reviews
Profile Image for Lobo.
775 reviews99 followers
October 19, 2015
Czytając jako ktoś, kto zawsze ugotuje za dużo i marnuje mnóstwo jedzenia… *

Książka była dla mnie wielkim wyrzutem sumienia i praktycznie wymierzonym policzkiem. Wiem, że nie żyjemy pod okupacją i jedzenia jest pod dostatkiem, a ja mam to szczęście, że mnie na nie stać i mogę sobie wybrzydzać, że dzisiaj nie chce mi się gotować, zamawiamy/wychodzimy. Ale jednocześnie pamiętam, że to, co wyrzucam jako niejadalne dla mnie resztki, dla kogoś innego – i nie mówię tu o abstrakcyjnym głodujących dzieciach z Afryki, ale o osobach bardzo realnych i bliskich, jak przemiła pani emerytka z domu obok, która odejmuje sobie od ust, aby bezdomne koty karmić, bo jej emerytura jest akurat na granicy śmierci głodowej, albo dziecko z bloku po drugiej stronie, które nie dojada – byłoby pełnowartościowym posiłkiem. W postanowieniu nie marnowania resztek jedzenia, bo to niemoralne, wytrzymuję dwa tygodnie, a potem znowu mi się rozmywa, bo przecież jestem zbyt zmęczona, żeby sobie gorący kubek zaparzyć, a co dopiero ziemniaki z wczoraj odsmażyć (i w takich momentach żałuję, że nie mieszkam już na wsi, bo tam kury i inny dobytek utylizują odpadki, o kompostowniku nie wspomnę).

Opracowanie Aleksandry Zaprutko-Janickiej opowiada o realiach zdobywania i przetwarzania pożywienia pod niemiecką okupacją w czasie II WŚ. O codziennych trudnościach zdobywania produktów pierwszej potrzeby, jak chleb i mleko, o ich jakości, o pomysłowości polskich kobiet z klasy średniej, których inwencja, determinacja i poświęcenie chroniły je i ich najbliższych od śmierci głodowej. O tym, jak odejmowano sobie od ust, aby karmić dzieci. O tym, jak zdobywano jedzenie dla powstańców warszawskich. O tym, jak zmieniano Warszawę z ogródek działkowy połączony z królikarnią. Jest to książka pełna historii wzruszających, bawiących i przerażających. Mówi o ludzkiej solidarności, sile i zdolności do poświęcenia w takiej samej mierze, w jakiej opowiada o zwyczajnym ludzkim skurwysyństwie. Przedstawia nam ciche bohaterki codzienności, kucharki, szmuglerki, gospodynie domowe, dzięki którym Polska nie umarła z głodu przed 1945. Bohaterki, które wciąż nie doczekały się żadnego uznania.

Najciekawszą stroną książki jest, rzadko spotykany w opracowaniach historycznych, pragmatyzm. Autorka zajmuje się nie tylko pragmatyczną stroną życia, ale ma i pragmatyczne podejście – weryfikuje znalezione wojenne, „okrojone” przepisy i opisuje rezultaty kuchennych eksperymentów. Stąd też na końcu książki – wojenna książka kucharska, zbiór przepisów na dania bez mięsa, mleka, jajek, mąki… czy też z niewielkimi ich ilościami. Liczne wskazówki, jak i czym zastępować brakujące, niemożliwe do zdobycia składniki. Część z tych przypisów kojarzy mi się z tym, co proponuje „Kasza kipi” (polecam!), a więc z całkiem smaczną, sycącą kuchnią.

Wciąż jednak największą zaletą książki jest dostarczenie perspektywy – przedstawienie świata, gdzie sklepy nie oferują czternastu rodzajów jogurtu naturalnego, ba, świata, gdzie nie można zdobyć mleka, masła, chleba, a to, co zdobyć można jest zepsute, stare, robaczywe. I tak dzień po dniu. I kiedy ta wizja wprawi nas w lekki dyskomfort psychiczny doświadczany z poziomu kanapy, na której pijemy kawę ze śmietanką – postarajmy się pamiętać, że dla niektórych taki świat to wciąż codzienność. I nie zmieni się to w najbliższym czasie.

*Dzisiejsza recenzja sponsorowana była przez nierówną dystrybucję dóbr w światowej gospodarce. Pozdrawiamy nisko opłacanych zbieraczy kakao, którzy nigdy w swoim życiu nie jedli czekolady.
Profile Image for Zofka.
23 reviews1 follower
November 29, 2024
Całkiem ciekawa książka, ale zdecydowanie za dużo słowa erzac!
Profile Image for Teb.
24 reviews3 followers
October 20, 2025
Mam kilka problemów z tą książką. Polacy opisywani są jako "najzaradniejsi w Europie", są ogółem wychwalani, jakby działania Polaków pod okupacją były czymś niezwykłym wśród narodów - ale to nie jest prawda. Szmuglowanie, gotowanie z niczego, działanie na przekor okupantom to w zasadzie norma w każdej okupacji. Sugerowanie, że Polacy pod tym względem są jacyś specjalnie wybitni sprawia wrażenie, jakby autorka nie czytała o innych narodach pod okupacją - a wypadałoby, jeśli pisze się taką książkę. Tym bardziej, że Warszawa jest opisywana jako "najlepiej zaopatrzone w okupowanej Europie miasto" (na jakiej podstawie takie stwierdzenie?) - to się kłóci z obrazem tej niesamowitej zaradności. Takich sprzeczności jest więcej, ponieważ raz Polki z wyższej klasy były "o wiele lepiej przygotowane niż Francuzki, które wpadały w popłoch, jak zabrakło mleka do kawy", a raz musiały polegać na klasie robotniczej, by adaptować się do nowych warunkach. Skoro o klasach wspomniane, to niestety klasizm też jest tu mocno obecny. Książka jest skupiona tylko na miastach, i tylko od klasy średniej wzwyż - czego niestety nie dowiadujemy się z tytułu ani opisu z tylu książki (gdyby tak było, może przemyślałbym zakup). Dopiero w nocie autorki pojawia się wprost informacja, że książka skupia się tylko na klasie średniej i wyższej i tylko na dużych miastach - a tak naprawdę to na Warszawie, bo Kraków jest tylko wspominany raz na jakiś czas. Dlaczego wieś i ludzie spoza klasy średniej są pomijani? Autorka nie podaje żadnego wytłumaczenia. Naprawdę, można było cokolwiek napisać o trudności w źródłach, ale niestety - temat jest po prostu przemilczany, a ci ludzie są traktowani tylko jako tło. Przykre.

Inne moje uwagi to brak dat pod wieloma zdjęciami, i brak ich źródeł; autorka też ma negatywny stosunek do zwierząt, kontrastujący z tym, jak w cytowanych fragmentach opisują go sami ludzie okupowanej Warszawy. Najbardziej jaskrawy przykład to nazwani gołębi "latającymi szczurami", tuż przed zacytowaniem wypowiedzi wyrażającej szacunek dla gołębi. Ostatnia rzecz to zdarzające się błędy edycyjne, naprawdę dawno nie widziałem w żadnej książce pomyłki "tę/tą".
Profile Image for Hannia.
22 reviews
January 21, 2025
4,5. Nie lubię słowa "pichcić" a teraz też "erzac"
Profile Image for Marzena.
1,387 reviews58 followers
May 30, 2016
Inwencji twórczej, jaką musiały wykazać się Polki w czasie okupacji, pozazdrościć mógłby niejeden współczesny kuchenny guru. Kawa z żołędzi blednie przy torcie z fasoli czy rybie, w której nie ma ryby. Codzienne menu tak dla mnie niewyobrażalne, jak i tamte czasy...
Profile Image for hanya.
132 reviews
February 12, 2026
Przypomniałam sobie jak bardzo lubię czytać o czasach wojennych.
O wiele łatwiej jest wyobrazić sobie okupacyjną rzeczywistość, gdy na pierwszym planie pojawia się pytanie "jak przetrwać, kiedy nie ma co do gara wrzucić?"
Słodko-gorzkie opowieści o ludziach, którzy przetrwali czasy głodu tylko dzięki swojej pomysłowości i sprytowi skłaniają do refleksji nad tym, że jednak największym szczęściem, na codzień przez nas, współczesnych ludzi z bogatej północy, niedocenianym, jest dostęp do żywności
Profile Image for suzie19.
157 reviews3 followers
January 12, 2025
jako osoba kochająca gotować, musiałam po nią sięgnąć i się nie zawiodłam, myślę, że to obowiązkowa lektura dla każdego, który chce się wojnie przyjrzeć od innej strony, troszkę chaotyczna, ale jakoś bardzo mi to nie przeszkadzało
Profile Image for zuzia.
77 reviews1 follower
March 13, 2025
bardzo ciekawa i wstrząsająca
Profile Image for Sło(w)necznik.
40 reviews
January 20, 2026
Bardzo ciekawa lektura, pokazująca jak zaradne było polskie społeczeństwo, szczególnie polskie gospodynie w tamtym czasie. Jeden przepis na gołąbki nawet znam, bo moja babcia takie robiła.
Profile Image for Stasiu.
228 reviews4 followers
May 6, 2025
3.5

Bardzo fajniusia, ciekawie napisana.
Profile Image for Paula.
209 reviews1 follower
February 3, 2026
straszne czasy, nie mieści mi sie to w glowie
Profile Image for Kat.
289 reviews34 followers
December 28, 2015
Rewelacyjna, oczywiście w swoim popularyzatorskim obszarze. Sprawnie napisana, dobrze udokumentowana, z sympatycznym komentarzem odautorskim od czasu do czasu.
65 reviews
Read
April 7, 2025
wojna przedstawiona od strony, o której często się nie myśli
książka ta uświadomiła mi, że nie przetrwałabym, nawet jakbym miała przesiedzieć całą w domu xd
Profile Image for Julcia.
204 reviews
December 8, 2024
3,8/5 ⭐️ Książka porusza niezwykle interesujące i ważne tematy. Pewnie każdy słyszał o żywności „na kartki”, ale zapewne nie wszyscy zastanawiali się co dokładnie oznaczało to dla Polaków. Cieszy fakt, że nie ma tutaj ducha martyrologii, umartwiania się itp. dostajemy fakty, rozmowy z prawdziwymi ludźmi, cytaty czy inne formy ukazujące prawdę. Autorka pokazuje, że ludzie próbowali żyć i tym życiem jakkolwiek się cieszyć, nie romantyzuje jednak tego okresu, podkreśla jak straszne to były czasy i jak bardzo ludzie cierpieli z powodu braku żywności. Na plus jest również przedstawienie realnych przepisów z tamtego okresu. Co jednak muszę zaznaczyć, książka jest lekko chaotyczna, nie tylko skaczemy z tematu na temat, jesteśmy zarzucani: tu cytat, tu odczucia autorki, tu opowieść o danej osobie, tu anegdota, tu dygresja itd. Jednak trzeba przyznać, że temat jest niezwykle obszerny i już samo podjęcie się napisania o nim to wyzwanie, dlatego bardzo szanuję autorkę za odwagę i opisanie zjawisk występujących podczas okupacji. Książka skłania do refleksji nad naszym codziennym jadłospisem i może uzmysłowić, jak wielkie szczęście mamy. Jest z pewnością warta przeczytania.
13 reviews
January 24, 2026
Nie czuję się kompetenta do oceniania tej książki pod kątem merytorycznym. Podzielę się zatem wyłącznie moimi spostrzeżeniami. "Okupacja od kuchni" to książka istotna, kluczowa do zrozumienia jak żyli nasi przodkowie. W dzisiejszych realiach ciężko nam wyobrazić sobie jak może wyglądać obiad składający się tylko z wody i kminku lub kawa z żołędzi. Myślę, że warto ją przeczytać niezależnie od zainteresowania tematem, uświadamia ona, że to jak żyjemy dzisiaj to luksus i zasługa wytrwałości naszych przodków. Co więcej, wciąż jest dużo miejsc na świecie, które funkcjonują w podobnej rzeczywistości, a nam ciężko jest postawić się w ich sytuacji. Książka ta z pewnością to ułatwi i uwrażliwi każdego czytelnika sięgającego po tę pozycję.
Profile Image for Paulina.
317 reviews2 followers
October 20, 2024
Książka, która ukazuje fragment okupacyjnej rzeczywistości.

Pokazuje czytelnikom, z czym obywatele musieli borykać się na co dzień. Jakie truudności towarzyszyły im w próbie przetrwania.

Napisana, prostym i zrozumiałym językiem.

Bardzo ważny temat, o którym można by napisać niejedną książkę. Ta na pewno może być świetnym początkiem do poznania i zainteresowania, by dowiedzieć się więcej.

Ogromnym plusem są zamieszczone przepisy, które z chęcią wypróbuję.

3,75/5
Profile Image for Miriel68.
483 reviews6 followers
March 12, 2025
Książka bardzo ciekawa, zawiera wiele szczegółowych informacji na temat znany tylko ogólnikowo (wszyscy wiemy, że w czasie okupacji z jedzeniem było kiepsko)i tym samym pozwala uświadomić sobie lepiej realia życia w czasie okupacji. Zawiera nawet konkretne przepisy na wojenne potrawy.
Minusem jest niedbała redakcja, określenia "Polski musiały sobie jakoś radzić", "towarów na kartki nie można było dostać", "na czarnym rynku można było dostać wszystko' itp. powtarzają się do znudzenia.
Profile Image for Borubar.
12 reviews
May 6, 2025
3.5/5

Zgrabnie napisana, ciekawa, ale chyba mimo wszystko trochę za krótka. Wiele faktów było ciekawych, dużo zapamiętałem i się nauczyłem, ale cały czas miałem wrażenie że możnaby to jakoś zgrabniej rozwinąć. Dużo ostatnich stron książki to po prostu przepisy na dania okupacyjne, które nie oszukujmy się raczej nikt nie zrobi, ot ciekawostka, ale nie rozumiem po co tego tak dużo. Poza tym dobra lektura.
Profile Image for Anna.
3,522 reviews195 followers
June 13, 2017
Książka pokazująca okupację od kobiecej strony. O tym jak kobiety - nawet te, które przed wojną zajmowały się głównie zarządzaniem służbą i niewiele wiedziały o zakupach spożywczych od strony praktycznej- stanęły na wysokości zadania i podjęły się wyzwania wyżywienia rodziny w bardzo ciężkich czasach. O tym, że dla Polaków nie ma słowa "niemożliwe".
Profile Image for Aleksandra Szranko.
867 reviews63 followers
August 4, 2017
Byłam w bibliotece 1 sierpnia. Wpadło mi w ręce, no przecież nie mogłam nie wziąć. Przy najbliższej okazji przetestuję tort z chleba albo z fasoli. To tyle z plusów. Aha, korekta jeszcze - prawie bezbłędna. A minusem jest cała reszta, czyli treść sklejana niczym moja magisterka - trochę pani, cytat, trochę pani, cytat. Można to było zrobić lepiej. Pomysł świetny, wykonanie kulawe.
Profile Image for Kinga.
71 reviews
October 24, 2024
Świetna książka! Czytając o historii czy chociażby II wojnie światowej lub powstaniu warszawskim często myśli się wyłącznie o żołnierzach, zapominając przy tym o kobietach, które każdego dnia w kuchni toczyły walkę o przetrwanie swojej rodziny czasami ryzykując przy tym własne życie.
Profile Image for Anna.
86 reviews
November 6, 2024
Many interesting facts about daily life during the war, like limits on products, semi legal and illegal formations who earned huge money on the lack of food. Not a great literature, written in quite simple manner, but still worth to read. Huge plus for recipies attached.
Profile Image for Agata.
1 review
January 6, 2025
Tematyka II Wojny Światowej wydawała mi się dobrze znana dopóki nie przeczytałam tej książki. Okupacyjne życie ukazane z zupełnie innej strony. Myślę, że zainteresuje nie tylko fanatyków historii. Napisana bardzo przyjemnie.
Profile Image for merrith.
7 reviews
January 15, 2025
Świetna pozycja, informująca o aspekcie okupacji, o jakim nie mówi się często, a o którym warto pamiętać. Bardzo dobrze napisana; przyjemnie się przez nią płynęło pomimo wojennej, więc naprawdę trudnej emocjonalnie tematyki.
Displaying 1 - 30 of 48 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.