A quelques heures de son mariage, enfin accepté par la communauté viking, Aaricia est enlevée par trois aigles pour le compte d'un mystérieux cavalier. Thorgal se lance à sa recherche. Echoué sur un iceberg, il est recueilli par un Slug, habitant le "l'île des mers gelées", le domaine de la magicienne Slive…
Историята започнала в "Предадената магьосница" завършва в този албум. Но приключенията на нашите герои тепърва ще набират скорост и сила!
В навечерието на сватбата им, Аарисиа е отвлечена и за да я спаси, Торгал трябва да я последва на "Островът сред заледените морета". Там той ще научи смайващи детайли от миналото си и ще трябва да се справи с господарите на това прокълнато място!
Wowee, this has suuuuch an 70/80s feel to it in terms of visuals and story-telling style. It's not meant as an insult just observation. The quality of the drawing is really quite awesome, I like this style has both looseness and control, it aims at a certain level of realism but retains an organic quality which I appreciate (sometimes I think the overly digitized stuff loses this feel). Great compositions, figures are beautifully drawn. The story is nicely paced and actually the timing and interplay between visuals and written word are very expertly executed. Coloring is quintessential euro-80s (at least that's my impression). There is some weirdo sci-fi elements thrown into this Viking-style history. But it kind of works. I like this Thorgal thing, will be reading more for sure. Imo the art is more interesting than the story, although the story does its job.
Priča se nešto popravlja u drugom albumu Torgala, ali kada se prvi put čita u poodmaklom dvadeset prvom stoleću, ipak deluje pomalo naivno, već viđeno - što ne znači da izvorno nije bila vrlo originalna - i izlizano. Uveren sam da bi ocena bila nešto veća samo da ovaj strip čitam kroz ružičaste naočari nostalgije, ali avaj.
S druge strane, Rosinski još više nego u prvom albumu pokazuje svoje slikarsko umeće i premda mu je crtež i dalje donekle grub, makar u odnosu na neke njegove kasnije radove, vidi se u šta će vremenom izrasti.
Inače, priča me je silno podsećala na Emerihov film 10,000 BC, ali kako je uticaj evropskog stripa na taj film očevidan, verovatno nije ni čudo.
To jeszcze nie to. Póki co blisko autorom do części pierwszej, gdzie czuć, że to początki i że chcą ogarnąć zbyt dużą historię przy pomocy zbyt małej ilości szczegółów. Za bardzo "wprost" i trochę za dużo chce ci ten komiks na 48 stronach opowiedzieć na raz. Również graficznie widać, że to ledwie wprawka.
Czyli Thorgal jest półbogiem... robi się ciekawie. Nie wiedzieć czemu to porwanie wybranki Thorgala wygląda trochę jak porwanie Peach'ki, branki Maria, przez Bowsera/King Konga... xD
This entire review has been hidden because of spoilers.
Band 1 blieb völlig im Wikinger-Milieu. Ein stark mit Fantasy angereichertes Historiendrama. In diesem Band kommt nun eine Komponente dazu, die dem Stoff etwas ganz eigenes gibt: Die Herkunft Thorgals ist viel fantastischer, als sich Leser des ersten Bandes das vorstellen konnten.
Tolle Zeichnungen von Rosinski, der die Wikinger wirklich so hässlich zeichnet, wie sie wohl waren, und ein in seiner Zurückhaltung grandioses Skript von van Hamme machen diese Reihe zu etwas einzigartigem.
Die französische Lombard-Ausgabe weist einen stabilen Hardcover-Einband und einen schönen Glanzdruck auf. Das Papier könnte etwas dicker sein.
Colpiscono ancora una volta gli splendidi disegni di Rosinski: hanno una carica dinamica invidiabile e una densita armonica delle figure, che le dispone con naturalezza nella pagina, consentendo una griglia classica ma anche soluzioni che si mantengono ardite, ma al contempo leggibilissime. Lo schema aulico e l'aura mitica che permea il racconto conferma l'impressione di una struttura al contempo semplice, evocativa e per nulla pesante. In questo numero veniamo a conoscere le origini di Thorgal, un figlio delle stelle accolto dai nordici come progenie delle divinità. Interessante il passaggio di status di Slive, che da malvagia alleata diventa una vittima, l'ultima della propria progenie.
Le monde viking est toujours aussi sympa avec la rencontre d'autres peuples mais l'explication de l'origine de Thorgal est super space bien datée années 80. J'attends de voir ce que donnera la suite.
Z opisu "Thorgala" można wyczytać, że to science fantasy. Poprzedni tom ("Zdradzona czarodziejka") był jeszcze klasycznym fantasy, jednak w "Wyspie lodowych mórz" odkrywamy warstwę fantastyki naukowej.
Co ciekawe ta warstwa w widoczny sposób nawiązuje do jednego z komiksów o "Valerianie" – pod względem światotwórczym i wizualnym. Podczas czytania tomu poznajemy kilka elementów, które mogą uświadomić nawiązania wizualne. Na pierwszy rzut oka główna postać okładkowa nie przypomina pierwowzoru Dartha Vadera, ale po poznaniu kontekstu już to widać.
Mimo tych nawiązań "Wyspa lodowych mórz" stoi na własnych nogach. Festiwal z poprzedniego tomu wciąż trwa, wszyscy się już pogodzili, a Aaricia i Thorgal mają wkrótce odejść. Niestety tytułowa czarownica z poprzedniego tomu nie próżnuje i nie wybacza. Ukochana naszego bohatera zostaje porwana, a on musi ruszać na ratunek.
Ta (tym razem tylko) jedna historia dalej pokazuje okrucieństwa północy. W ich obliczu honorowy i bohaterski (chciałem napisać Valerian) Thorgal nie zawsze wygrywa, a sploty okoliczności prowadzą do tragedii. Mimika Thorgala widocznie sugeruje, że w przyszłych tomach zobaczymy jej konsekwencję.
Skoro o wyglądzie naszego bohatera mowa – to chyba się lekko zmienił. Nie wiem, czy zmiany u Grzegorza Rosińskiego ograniczają się tylko do twarzy Thorgala, ale to dostrzegłem. Poza tym nie mamy chyba więcej zmian, ani eksperymentów wizualnych.
Tu nowa twarz Thorgala: Strona 5 według paginacji wewnętrznej komiksu (inna niż w wydaniu) Trudno napisać coś dużo o jednym zeszycie. Nawet jeśli to zeszyt w twardej oprawie. Oczywiście każda historia jest w widoczny sposób zamknięta, ale pewnie trzebaby przeczytać więcej, albo znaleźć wyróżniający się zeszyt. Można to podsumować tym, że "Thorgal" nadal jest przyjemny i będę kontynuował.
PS Nowych podobieństw do Grzędowicza poza gatunkowymi, jeszcze nie dostrzegłem.
Komiks czytany dzięki życzliwości Biblioteki na Koszykowej (Biblioteki Głównej Województwa Mazowieckiego).
Dalszy ciąg przygód dziecka gwiazd, czyli Thorgala, stanowi kontynuację losów postaci z poprzedniego tomu, gdzie bohater napotkał pewną czarodziejkę, która obiecała mu ponowne spotkanie. I całość omawianego tytułu zmierza, jak sugeruje tytuł, ku tej konfrontacji. Tym razem jest to jedna opowieść, która zgrabnie spina się w całość, odpowiadając czytelnikowi na pytania dotyczące pochodzenia postaci.
To nadal świetna lektura, ale czuć że mamy jeszcze z materiałem, który ulega szlifowaniu. Mógłbym też polemizować, czy autor nie za wiele zdradził już na samym początku sagi, ale skoro cykl przez długie lata utrzymywał przy sobie rzeszę czytelników, to musi mieć w sobie to 'coś'. I ma. Kupuję to, zwłaszcza wraz z rysunkami Rosińkiego, który wspólnie z van Hamme'm stanowi filar duszy tego tytułu.
Le 2ème tome de Thorgal (pour Thor dieu de la foudre et Ægir le géant des mers) a les mêmes défauts et qualités que son prédecesseur. Thorgal est tellement full valeur qu'il délivre même l'aigle que voulait se faire son beau-frère. Il est réticent à se battre mais gagne toujours quand il le fait. J'ai été surpris et je dois dire assez déçu de l'irruption de Science Fiction dans mon Heroïc Fantasy, d'autant plus que le futur des années 80 est particulièrement ringard visuellement (en plus d'avoir des vaisseaux spatiaux qui fonctionne au charbon !). On comprend pas bien comment 1 seul dominant peut maintenir en esclavage des dizaines de vikings ni le fonctionnement de la logistique mais bon, je crois qu'il faut pas en demander plus qu'une lecture pour ados et dans ce cadre Thorgal répond aux attentes.
'Het eiland van de bevroren zeeën' gaat verder op de met 'De IJskoningin' ingeslagen weg en gooit naast fantasy-elementen nu science-fiction in de mix. Deze mix van realisme, fantasy& science-fiction zal de hele serie kenmerken. Rosiński's tekenwerk is al een stuk beter dan dat van het eerste verhaal, maar Van Hamme's verhaal rammelt nog. Dieptepunt zijn twee bladzijdes met lange uitleg. Niettemin krijgt Thorgal in dit album wat meer karakter als vrede- en vrijheidslievende buitenbeentje in een extreem gewelddadige wereld.
En fornøjelig historie med nogle interessante elementer.
Tegnestil og fortællestil er stadig lidt primitiv, men jeg synes jeg kan se en klar udvikling fra første bind. Det lader til at en del af elementerne ikke har været tænkt ind fra starten, hvilket fører til en del ting, der ikke stemmer overens med første bind. Det kan man nu godt overse.
Det er også her at Thorgals hemmelige historie bliver afsløret. Jeg husker det som om den bliver en del mere nuanceret senere hen - det glæder jeg mig til at finde ud af!
Thorgal's bride-to-be is carried away by two eagles, so he sets off in pursuit. I was curious as to why this book was initially skipped in the English editions (it eventually came out as part of Thorgal, Vol. 0: The Betrayed Sorcess), but after reading the French original I can't see any particular reason for it, apart from perhaps some sensitivity about the portrayal of Inuits. There's a major revelation in it for Thorgal, so it was an odd one to skip.
"Wyspa lodowych mórz" jest całkiem ciekawą kontynuacją krótkiej historii z części pierwszej pt. "Zdradzona czarodziejka". Szkoda jednak, że już w drugim odcinku dowiadujemy się sporej części przeszłości Thorgala. Jest to album, którego nie miałem okazji poznać wcześniej i trochę mam żal, że Van Hamme nie zadbał o to, by te zdarzenia i informacje poznawać w bardziej delikatny sposób. Jego brak w mojej starej kolekcji komiksów powodował, że cała historia była nieco bardziej tajemnicza. Całość jednak jest ciekawym i spójnym scenariuszem, stąd fakt ten nie drażni aż tak.
Es ist komisch mit Thorgal: Jedes Mal macht mir die Geschichte wenig Spaß und am Ende will ich doch weiterlesen, weil ich das Gefühl habe, es steckt Potenzial in der Welt. Das Scifi-Element taucht wieder auf, die Geschichte ist aber wieder nicht gut erzählt, Charaktere werden nicht sinnvoll entwickelt. – 2/5
Aquí empezaron a establecer el toque de ciencia ficción que querían que tuviese la serie, pero hay un problema... Y es que lo único que me parece interesante de esta historieta es justo eso. No hay prácticamente ninguna escena épica o combate que añadan entretenimiento a una historia que, más allá de ese final tan inesperado, ni fu ni fa
Selon moi, Thorgal fait maintenant partie du patrimoine culturel du monde de la bd, entre autres grâce à ce deuxième tome fort bien monté. Il n'en dit pas trop mais juste assez pour tenir le lecteur accroché! Il se lit hyper vite et hop, on passe au suivant!