Przedstawiamy jedną z najlepszych książek autorstwa Melchiora Wańkowicza – Ziele na kraterze. Autobiograficzna powieść o życiu ziemiańskiej rodziny wyrzuconej przez splot wydarzeń historycznych na wielkomiejski, warszawski bruk. Choć powieść jest tylko o losach najbliższych stanowi wszechstronny portret tłumu ludzi, przewijających się przez jej karty. Obok skomplikowanych dziejów rodzin ziemiańskich, Wańkowicz szkicuje krótkie, tragiczne życiorysy młodzieży biorącej udział w powstaniu warszawskim, celne portrety rodaków z ich dziwactwami i śmiesznostkami często łagodzonymi bohaterskimi czynami.
Melchior Wańkowicz was a Polish writer, journalist and publisher. He is most famous for his reporting for the Polish Armed Forces in the West during World War II and writing a book about the battle of Monte Cassino.
Melchior Wańkowicz was born on 10 January 1892 in Kalużyce near Minsk. He attended school in Warsaw, then the Jagiellonian University in Kraków, which he graduated from in 1922. An activist in the Polish independence movement, he was an officer in the Riflemen Union (Związek Strzelecki). During the First World War he fought in the Polish I Corps in Russia under General Józef Dowbor-Muśnicki.
After the war he worked as a journalist, for a time working as a chief of the press department in the Polish Ministry of Internal Affairs. In 1926 he founded a publishing agency, "Rój". He also worked in the advertising business, coining a popular slogan for the advertisement of sugar - "cukier krzepi" (sugar strengthens). He wrote three books during the interwar period, all of them gaining him increasing fame and popularity. A few decades later he coined another famous slogan - "LOTem bliżej" ("closer with LOT"), advertising the Polish LOT airlines.
After the German invasion of Poland he lived for a while in Romania, where he wrote about the events of the Polish September. Later, from 1943 to 1946 he undertook what would be perhaps his most famous endeavour - he become a war correspondent for the Polish Armed Forces in the West. Later he wrote an account of the battle of Monte Cassino, his most famous book. One of his daughters, Krystyna, died as a member of Polish resistance Armia Krajowa during the Warsaw Uprising in 1944.
From 1949 to 1958 he lived in the United States, afterwards returning to communist Poland. He opposed the communist regime, writing and lecturing about the Polish Forces in the West (whose participation was minimized by the government, which tried to emphasize the role of the Soviet-aligned Berling Army). His most known work is a three tome book about the battle of Monte Cassino, a tribute to the soldiers of the Anders Army - a book that was published in Poland only in a shortened, censored form (until the fall of communism in 1990).
After he cosigned the letter of 34 in 1964, protesting against the censorship, he was repressed by the government - the publication of his works was prohibited, and he was himself arrested, charged with slander of Poland and "spreading anti-Polish propaganda abroad" (partially due to the publication of some of his works by Radio Free Europe, but the chief evidence was a private letter to his daughter living in the USA) and sentenced to three years of imprisonment. However the sentence was never executed, and he was rehabilitated in 1990, after the fall of communism in Poland.
To książka pięknie radosna i pięknie smutna. Jak to ujął sam autor: "Więc napiszę dla tej Anny Krystyny książkę o Tobie i o domeczku, w którym rosłaś (...). Ta książka będzie z uśmiechów, wzruszeń, przypomnień o życiu Twoim i jej matki". I taka właśnie jest. Historię stworzyło życie, splecione z dziejami Polski, a King ją opisał na sposób swój własny, niepowtarzalny. A raczej wymalował, zachowując miejsca i ludzi, których już nie ma, w niezatartych obrazach.
aż dziwne, że na początku chciałam ją ocenić na jedną lub dwie gwiazdki...
bardzo podoba mi się m. in. ten fragment:
"[...] King spodziewa się kontraataku. Ale Mama podnosi w zamyśleniu oczy i mówi cicho, jakby sama do siebie: – Co ja zrobię... Nim urodziła się Krysiunia, myślałam wiele o wychowaniu, czytałam książki pedagogiczne, sądziłam, że coś wiem... Ale porodziły się takie inne. Ani w ciebie, ani we mnie. Przecież Tili zawsze twierdzi, że jest podobna do Frani. Takie chłopskie dziecko, Kmiotek-Roztropek. Pamiętam, miała dwa latka, ledwo to mówić mogło. Widzę, że usiłuje zgnieść patykiem muchę chodząca po szybie. "Czemu chcesz zabić muchę?" – "A po co tu łazi?" Raz po raz zaskakiwały mnie w tych swoich teoriach. A Krysia – płomień na wietrze... Więc już tylko sobie powiedziałam: idź za dziećmi w ich rozwoju, a nie przed dziećmi; niczego nie wymagaj, wszystko porządkuj, tak jak ich zabawki po skończonej zabawie: nie miej swego ideału dziecka, do którego je będziesz podciągać; nie chciej ich mieć takimi, jak sobie wyimaginowałaś – patrz, co z gleby rośnie; nie obciążaj ich sprawami starszych; niech mają prawo do dzieciństwa."
To ksiazka ktora uformowala w duzej mierze moj swiatopoglad. Przedstawia swiat ktorego juz nie ma i to chyba wplywa na jej nostalgiczna wymowe i wartosc jaka przedstawia dla mnie i dla kilku poprzednich pokolen. To prawda, ze jest napisana jezykiem ktory nie dociera do wspolczesnego czytelnika, jezykiem ktory zmusza do introspekcji i zadumy. Jednakze, nie powinno to odstraszyc tych ktorzy nadal znajduja wartosc w glebszych przemysleniach i przeblyskach humoru.
Ziele na Kraterze to ksiazka ktora zachecila mnie do lepszego poznania historii powstania warszawskiego i obejrzenia filmow z tego i rowniez z powojennego okresu.
A heartwarming and heartbreaking book of memories, left by a father grieving his daughter's death. These tales of a happy family whose world fell apart with the outbreak of war, invite us to discover a deeply unique and personal perspective on WWII and the Warsaw Uprising.
Melchior Wańkowicz wrote this novel in memory of his daughter, Krystyna, who was killed fighting in the Warsaw Uprising. And while the inspiration for this work was sparked by tragic loss, the book is made of smiles and sweet memories. It's about brighter years, when his two daughters were growing up in a loving home. Two thirds of the book are set amidst childhood adventures and laughter. Only occasionally, the lighthearted memories are intertwined with dark foreshadowing, hinting at life cruelly cut short by war.
Then the atmosphere turns more threatening. War breaks out, flames approach viciously, breaking their way into the save home. The danger is no longer lurking and implicit - it attacks with full strength. The Uprising, which consumed Krystyna's life, is given but a few pages towards the end. What matters more than the battle is the heartbreak of parents losing their child. The scattered emotions, intensifying throughout the book, reach their summit in the final chapter - both an epilogue and a prologue. It is a farewell to Krystyna - the father writes a final letter to his dead daughter, who remains alive in happy memories and will survive through his book. Then, a new beginning arrives with another letter - from his younger daughter, sharing the news of her child's birth. The story thus ends on a hopeful and uplifting note, bursting with the joy of motherhood, and the wonder of a new life entering the world. Krystyna's tragic death is not forgotten, but hope and healing is welcomed into the mourner's hearts.
Jest to jeden z najpiękniejszych esejów pamiętnikarsko- rodzinno-historycznych. To saga rodu Wańkowiczów od roku 1918 do 1845. To miejscami wzruszającu poemat pisany proza poetycką. Wspaniały dokument rodzinny i czasów w jakich żyli aktywnie, owdażnie i mądrze dziłali tacy geniusze jak Melchior Wąńskowicz z rodziną i bez niej, ale zawsze w myślach z córkami i żoną. Szczeniece lata córek z wdziękiem i swadą podróżnika opisane, reportera i dokumentalisty literackiego mistrza prozy reportrsko- refleksyjno- filozoficznej. Takich ludzi juz nie ma, to rówieśnik mojego wspaniałego dziadka, obu dziadków i babć. Jeszcze moi rodzice to ludzie przedwojennej kontrukcji i zasad. Dlatego Pana Melchior jest mi tak bliski. Także jego wspaniałe córki, szczególnie bohaterska Krysia- powstaniec/powstańczyni Warszaski/Warszawska, bohatersko zginęĸa tamże. Sam Melchior sprawozdawał odważnie z Monte Cassino spod kul niemieckich żołnierzy. Patriotyzm wpojony Jemu i jego żonie przelali oboje na swe wspaniałe córki a jego młodsza córka na swoje latorośle. Tę znakomitą książkę trzeba przeczytać... i to nie raz.
Przepiękny reportaż. Historia dziewczynek, kobiet których życie splotło się z przerażającymi czasami, z piekłem na ziemi. Historia pisana przez ojca dla córek jako pamiątka dla nich i dla przyszłych pokoleń. Książka o Krysi o niej o jej siostrze i o domeczku o pełnym miłości Króliku i uszczypliwym Kingu.
Story of Wańkowicz's family from the day older daughter Krystyna was born till her heroic death in Warsaw Uprising. Caring, loving and pretty well situated (and connected) nobel parents create happy childhood for two daughters. The girls are clever, promising hard workers, using the possibilities offered by life to maximum. The book is father's reflection on hopes and tragedy of human existence and despite sad ending leaves hope for life where family after war catastrophe can be recreated like a herb growing on volcano crater. Very impressive.
Jestem nieco skonfundowana sprzecznym opisem wojennej rzeczywistości w okupowanej Warszawie. Ogólnie jest to piękna książka, w której autor niewątpliwie uświadomił czytelnikom ogrom jego miłości do obu córek. Gdybym jednak nie czytała innych książek - szczególnie Jana Karskiego - żyłabym w błędnym przeświadczeniu ze w podczas wojny ludzie nie cierpieli z głodu w Warszawie a wręcz przeciwnie opychali się ciastem, poziomkami i pasztecikami z barszczykiem. Ta cześć książki to totalny Matrix …
Treść książki była dobra, chwilami nawet bardzo dobra, ale bardzo ciężko i wolno się ją czyta. Na początku nie da się skupić przez co nie wiadomo co się czyta. Gdy się przyzwyczai do stylu pisania autora jest lepiej. Druga połowa książki zdecydowanie podobała mi się bardziej.
Trzeba przebrnąć początkowe sielankowo (dające kontekst relacji w późniejszych wydarzeniach, więc istotne, ale trochę męczące), żeby móc przejść przez zupełnie ciekawy opis dorastania dzieci do emocjonalnej masakry czasów wojennych.
This entire review has been hidden because of spoilers.
za postać Wańkowicza i za tą scenę z czytaniem przez Wańkowicza wręcz sadystycznych zasad zachowywania si�� przy stole (chociaż dobra metoda nawet)(wyszło Wańkowiczowi to na dobre)(good good Wańkowicz)
Wańkowicza zdecydowanie lepiej się słucha niż czyta. Gdyby nie audiobook to pewnie w ogóle bym nie przebrnęła. Nie pytajcie mnie jednak o czym książka jest bo nie potrafiłabym powiedzieć.
Przeleciałam przez tą książkę z prędkością światła. Według streszczenia na Wikipedii głównym wątkiem ma być dorastanie córek autora, ale chyba nie złapałam tego wątku. Od książki odrzuca język, jakim została napisana. W porównaniu z Na ustach grzechu Magdaleny Samozwaniec dzieło Wańkowicza jest nie do przeczytania.