Jump to ratings and reviews
Rate this book

Morza Wszeteczne #2

Wyspy Plugawe

Rate this book
Cóż lepszego dla pirata niż wakacje w piekle?

Po wojnie aniołów z demonami kapitan Roland zwany Wywijasem myślał, że w końcu sobie odpocznie. Tymczasem, za sprawą podpisanego z diabłami cyrografu, zostaje dowódcą sił morskich oraz lądowo-dywersyjnych pierwszej w historii Wysp Rozpustnych łodzi podwodnej zaprzężonej w ośmiornica Dyszelka. Roland musi tylko namówić swoją starą załogę do wejścia na pokład tej piekielnej machiny. Jak się okazuje, nie będzie to takie proste. Pozostaje pytanie, jaki cel mają w tym wszystkim diabły? Czyżby teraz one chciały przejąć i opanować świat?

382 pages, Paperback

First published October 1, 2015

5 people are currently reading
177 people want to read

About the author

Marcin Mortka

240 books167 followers
Urodził się 5 kwietnia 1976 roku w Poznaniu, który stał się pierwszą miłością jego życia. Kolejne spotykał stopniowo, a były to: muzyka rockowa i metalowa, mistyka Skandynawii, epoka wielkich żaglowców, aż wreszcie pisarstwo.
Już podczas studiów parał się pisaniem artykułów o tematyce erpegowo-historycznej do czasopism „Magia i Miecz” oraz „Portal”. Jest autorem powieści „Ostatnia saga”, jej kontynuacji „Wojna runów” oraz „Świt po bitwie” oraz dylogii „Karaibska krucjata”, na którą składają się tomy „Płonący Union Jack” i „La Tumba de los Piratas”. W lipcu 2007 zadebiutował w Fabryce Słów powieścią "Ragnarok 1940”.
Za niedościgniony wzór uważa Patryka O’Briana, którego powieści pracowicie przekłada na język polski. Trudną dolę tłumacza łączy z pracą nauczyciela i lektora języka angielskiego. Latem - pod pozorem pracy pilota wycieczek - ucieka w chłody Islandii.
Pasjonat ciszy i spokoju, strażnik ogniska domowego, poszukiwacz nieprzetartych szlaków pośród puszcz i jezior, co stało się kolejną miłością jego życia. Największą jest jednak Marta, z którą pewnego lata wziął ślub w cudownie pachnącym kościółku z drzewa modrzewiowego. Wkrótce został ojcem małego Michałka, który również bardzo lubi książki.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
61 (21%)
4 stars
130 (46%)
3 stars
82 (29%)
2 stars
7 (2%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 30 of 38 reviews
Profile Image for give me books.
512 reviews6,209 followers
November 5, 2023
Uwielbiam język jakim napisana jest ta książka, uwielbiam wszystkich bohaterów i przygody które dzieją się na morzu. Z jednej strony chce od razu zacząć tom trzeci, ale z drugiej strony nie chce bo wiem że to już koniec historii
Profile Image for Kaśka Zaw.
184 reviews8 followers
December 29, 2025
Lekko, z humorem i piratami w głównej roli.
Barwni bohaterowie, szalone przygody, piekielne cyrografy i pierwszy na Morzach Wszetecznych okręt podwodny o napędzie, powiedzmy to, alternatywnym.
Roland Wywijas i jego załoga, to ekipa, z którą warto ruszyć w wspólną podróż.
Profile Image for Sylwka (unserious.pl).
716 reviews47 followers
June 29, 2023
Pierwsze spotkanie z kapitanem Rolandem Wywijasem na pokładzie Błędnego rycerza, przebiegło w dość dobrej atmosferze. Dlatego też postanowiłam kontynuować przygodę z kapitanem i jego załogą w drugiej odsłonie cyklu Morza wszeteczne Marcin Mortki pod tytułem Wyspy plugawe.

Nowe zlecenie.
Piekło to miejsce tyleż przerażające, ile przereklamowane, i kapitan piratów Roland Wywijas uznał, że tam właśnie odpocznie po przeprawie z aniołami i demonami. Tymczasem spadło na niego tajemnicze zlecenie, które zmusiło go do powrotu na Wyspy Plugawe. Tam przystąpił do skrzykiwania starej załogi, która w międzyczasie zamieniła kordy i pistolety na koronkowe fartuszki i ciepłe posadki. A to nie jest jego jedyny problem…
Czy sytuacja na Morzach Wszetecznych może zrobić się jeszcze bardziej napięta? Jak diabły komunikują się z innymi światami i co właściwie sobie umyśliły? Czy należy bać się organizacji od nazwie RZUL? Czym jest krakienid i do czego jest zdolny pirat wyposażony w diabelski okręt podwodny?

Przegadana, ale z humorem. ;)
Pierwsza myśl, jaka urodziła się w mojej głowie po zakończeniu czytania Wysp plugawych, to ta, że książkę dopadła klasyczna klątwa drugiego tomu.

I klątwa ta nie rozpoczyna swego działania od samego początku, bo w historię wchodzi się z impetem godnym morskiej kawalerii, z masą energii i ogromną dawką humoru. Urok rozpoczyna się tak po kilkudziesięciu stronach, gdzie akcja się wycisza niczym morze po burzy, a tylko nieliczne fale leniwie dobiją do brzegu.

Na szczęście dla tej odsłony cyklu, flauta nie trwa wiecznie i jak tylko te popierdółki zwane inaczej załogą, w końcu wezmą się w garść, to akcja, choć może raczej powinnam napisać, nowe tarapaty, w które oczywiście przez przypadek wplątuje się Roland i jego wierna kompania, dostaje porządnego kopa.

Dzięki czemu humor (czasem też rubaszny) wypływa z powieści hektolitrami, pojawiają się epickie morskie pojedynki, niewinne istotki (całkiem przez przypadek) zostają uratowane, zagadki rozwiązane, a kapitan dochrapuje się kolejnego stołka.

Jednym słowem, fajne, lekkie czytadełko, które przyniesie Wam radość i pozwoli poczuć odrobinę morskiej bryzy na twarzy.

Polecam!

https://unserious.pl/2023/06/wyspy-pl...
Profile Image for Izabela Ostrowska.
160 reviews10 followers
October 16, 2022
✨ Recenzja zawiera spojlery dot. tomu poprzedniego

Roland zwany Wywijasem wraca z piekła, bez klątwy, bez macki usiłującej go zabić za to z kontraktem obarczonym milionem kruczków zapisanych cienkim drukiem. Oczywiście misji od piekła nie będzie wykonywać sam więc rusza po swoją załogę, która, no właśnie nie bardzo chce już piratować. I muszę powiedzieć, że na początku byłam zła na Rolanda, że wyciągnął tych dzielnych chłopaków z ustatkowanego życia na egoistyczną, szaloną i z góry skazaną na porażkę przygodę. Roland mimo bycia piratem z krwi i kości uwielbia tych swoich kamratów i mogłam się domyślić, że źle dla nich nie chce, więc później mu wybaczyłam i myślę że wy też mu to darujecie.

Tym razem przygody są równie szalone co w tomie poprzednim, oczywiście Roland nie ma chęci z kontraktu się wywiązywać więc między diablimi misjami na łodzi podwodnej kombinuje jak tu się z tego dokumenciku wykpić, jednocześnie odkrywając jaki diabły mają plan i jak ich plany udaremnić.

Afera jest jak zwykle bogata w akcje, plottwisty i morze humoru. Można się przyczepić, że nasi bohaterowie mają całkiem dużego farta, bo za każdym razem, gdy wszystko się rymnie szczęśliwymi zbiegami okoliczności wychodzą z opresji, za to w takim stylu, że ja to całkowicie kupuje.

Ataki złości kapitana, grzmotowe rozterki, eksperymenty Berbelucha, panikowanie Julii i momenciki na bimberek, albo wyrzucenie kogoś za burtę uśmiechają czytelnika i zżywają go z opowieścią jeszcze bardziej.

Jest to rewelacyjna rozrywka, w czystej postaci.

Dodam jeszcze, że audiobooki do tej serii są fenomenalne. Lektor pan Maciej Kowalik dodaje tym postaciom charakteru i życia. Mimo, że posiadam fizyczne kopie tych książek to wyczekuje z zakończeniem serii na ostatni audiobook bo jest to tak dobrze zrobione.

No co mogę powiedzieć uwielbiam tych piratów i czekam z niecierpliwością na kolejne przygody. Szczególnie, że koniec tomu drugiego wskazuje że będzie się działo.
272 reviews1 follower
May 21, 2023
Absolutnie uwielbiam poczucie humoru, pewnie dlatego że to polska książka. Idealne na poprawę humoru i żeby trochę się pośmiać, nic ambitnego z żadną super fabułą, na tym nawet się szczególnie nie skupiałam
Profile Image for Wikszy.
71 reviews
March 20, 2024
4,5
Trzyma poziom porównując do pierwszego tomu i podoba mi się jak główny bohater czuje coraz większą sympatię do swojej załogi, nawet trochę wbrew samemu sobie :D
34 reviews
July 19, 2024
Solidna porcja pirackiej przygody! Bardzo przyjemna lektura.
Profile Image for Mgd.
20 reviews
June 14, 2017
Nie wiem czy to ze względu na to, że miałam kaca po "Domu Łańcuchu", czy ta część była po prostu troszkę nudniejsza.

Książka zaczyna się w momencie kiedy kapitan Rolad znany Wywijasem "wychodzi" z Piekła. Jak się okazało podpisał tam cyrograf w zamian za zlikwidowanie trzeciej - zabójczej - macki. W zamian musi być przez określony czas być na usługach diabła. Pirat jak to pirat od razu kombinuje jak się z tego wykaraskać. Zwołuje swoją starą załogę (co początkowo nie jest takie łatwe, bo jak się okazuje każdy ułożył sobie jakoś życie pod nieobecność kapitana) i zaczyna służbę - ku ogólnemu zdziwieniu - na pierwszej łodzi podwodnej. Jak się szybko okazuje Roland od początku wyczuwa spisek diabłów oraz to że to jakaś grubsza akcja. Cała załoga musi od tej pory uciekać przez diabłami oraz przed Visslandczykami i wymyślić jak uwolnić się od jednych i od drugich mimo małej ilości ludzi.

Tak samo jak w poprzedniej części, akcja goni akcje, co sprawia, że całość należy traktować z przymrużeniem oka i nie doszukiwać się jakiegoś głębszego sensu czy nie czepiać się logiki. Bohaterowie również nie są dobrze wykreowani. Trochę mnie też męczył język, jakoś za dużo tego wszystkiego.

Mimo wszystko jak wyjdzie kolejna część to przeczytam.
Profile Image for mpdg.
177 reviews14 followers
December 25, 2015
Jeszcze lepsza niż pierwsza część!
To jedne z tych książek, które są napisane jak filmy i mają to do siebie, że są albo bardzo dobre, albo bardzo złe. Ta należy to tych dobrych.
146 reviews
Read
June 13, 2025
Miałem spoilery do, cóż, najważniejszych elementów książki i nie wiem jak wpłynęły na mój odbiór. Z drugiej strony mogłem się doszukiwać elementów pod plot twisty, co podobno podbudowuje satysfakcję. Mimo wszystko nadal uważam, że proza Marcina Mortki stoi humorem i tutaj nie było inaczej. Ale co mamy dokładniej w 2 części Mórz Wszetecznych?

W tej książce kapitan Roland Wywijas opuszcza piekło. Nie mamy jego przygód w piekle (poza paroma odwiedzinami), jak sugerowało zakończenie poprzedniej części. Zamiast tego po stażach i z kontraktem (cyrografem) w dłoni nasz główny bohater wyrusza w świat, by służyć piekłu. Oczywiście po zajrzeniu za kulisy wie, że chce jak najszybciej odzyskać duszę i dawne życie. No i przy okazji standardowo zrobić w konia, jak najwięcej obcych potęg.

Historia jest wartka i zabawna. Niektóre postacie przesiadają się z drugiego planu na trzeci, inne dołączają do obsady. Przeszkody, jak ustatkowanie się po roku nieobecności kapitana, zostają satysfakcjonująco rozwiązane, ale to tylko początek.

Z nowych postaci najciekawszy, mimo jej małej obecności, jest nowy nabytek z kraju artystów. Ta postać, której imienia nie pamiętam (jak zwykle), jest niezwykle śmieszna i przez swoją powagę względem wszelkich sztuk potrafi wytrącić z równowagi (nie że do gniewu, to nie trudne) naszego dobrego kapitana. Z innych ciekawych aspektów Berbeluch, okrętowy medyk, człowiek nauki i kanibal, dostaje większą rolę, co w ciekawy sposób rozwija jego postać.

W tej części chyba M. Mortka więcej wykorzystuje ucinania akcji, żeby trzymać nas w niepewności. Często nawet już na początku, tak że zapomina się o tych wydarzeniach. Wracają to później w nieco satysfakcjonujących odkryciach, choć te cięcia w samej akcji wydają się dość nagłe i mało subtelne.

Poza tym mamy też aspekt światotwórczy, który nie wiem, czy ma sens szerzej rozwijać. Kto czytał poprzednią część ten zna kierunek w tej serii. Autor bawi się technologiami przez błyskotliwe połączenie magii i przejściowości wymiaru piekła. Jest to uzasadnione, ale czasem również lokalna wiedza potrafi zaskoczyć. A to wszystko przyprószone odrobiną humoru, czego chcieć więcej?

Zapewne przeczytam trzecią i nie wiem czy ostatnią część Mórz Wszetecznych. Ta część podobnie do poprzedniej kończy się bardzo jasną zapowiedzią z jakimi problemami Roland będzie się mierzył. Być może znów się zaskoczę ich typem.
Profile Image for Torgall.
151 reviews3 followers
March 20, 2021
Kapitan Rorland wraca po długiej nieobecności, ale jego załoga niezbyt pała się do powrotu pod jego komendę. W tym czasie zdąrzyli zając się czymś innym, pewnie bardziej przyjemnym od ciągłego darcia gęby i bycia obijanym mackami.

Tak jak w poprzedniej części mamy sporo humoru, często dosyć wulgarnego, ale pasującego pod piracki klimat. Niestety w porównaniu z poprzednią książką fantastyczna załoga zdaje się być jedynie tłem, a sam kapitan ciągle zajmuje naszą uwagę. W Morzach Wszetecznych sam Obłędny Rycerz (statek) był naprawdę ciekawy i tutaj mocno mi go brakuje. Wywiad RZUL z St. Narteen trochę podratował sytuację, ale nie było go za wiele.

Końcówka jest mocno nijaka i bardzo przyspieszona. Normalnie dałbym słabe 4 gwiazdki, ale jako że oceniałem na 4 poprzedni tytuł, jestem zmuszony zaniżyć.
Profile Image for Julia.
179 reviews1 follower
August 20, 2023
Humor jest zdecydowanie najlepszą częścią tej książki, postać Rolanda jest z jakiegoś powodu strasznie interesująca, naprawdę można się troszkę przy tej książce pośmiać mimo że fabułą nie zachwyca. Mam wrażenie że dalej nie za bardzo wiem co się tu dzieje.
905 reviews
September 18, 2023
Nie wiem dlaczego dałam szansę 2 części skoro pierwsza mnie nie wciągnęła. Pewnie dlatego ze tylko to Mortki mi zostało do przeczytania. Kompletnie nie wciągnęła mnie historia. Słuchałam w audiobooku i odlatywałam myślami a to już dawno mi się nie zdaża szczególnie przy tak dynamicznej historii.
Profile Image for deer.and.books.
187 reviews3 followers
November 9, 2023
Nie jest to lektura wysokich lotów, ale takie książki też są potrzebne. Fantastyczna rozrywka, lubię czytać/słuchać (audiobook jest świetny) o przygodach kapitania Rolanda i jego załogi, na pewno sięgnę po kolejną część 😁
Profile Image for Laura.
219 reviews1 follower
January 23, 2024
3.5 czegoś brakuje mi w tych książkach
Profile Image for Maciej.
39 reviews
October 13, 2024
Cała seria świetna, jednakże ta część mniej mi przypadła do gustu
Profile Image for Nikola.
317 reviews
April 18, 2025
mega mi przy tym glowa odpoczywa
nie spodziewalam sie ze historia o piratach bedzie komfortowa
Displaying 1 - 30 of 38 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.