Od zarania dziejów towarzyszyli ludzkości. Rządzili imperiami, choć próżno szukać ich imion w kronikach. Za ich sprawą powstawały kulty i religie. Czyny, których byli sprawcami, posłużyły za kanwę niejednego mitu albo poematu. Czasami dane im było dożyć spokojnej starości, lecz znacznie częściej ginęli w najokrutniejszych mękach, płacąc tym za swoją odmienność. Ale...
ONI WCIĄŻ ŻYJĄ POŚRÓD NAS.
Polska rok 2011. Tajna komórka wywiadu, wykorzystując aparat państwa i media, poszukuje osób ze zdolnościami paranormalnymi. Twórca projektu, Adam Lewiński, na co dzień służy swoim partyjnym mocodawcom, dla których telepatia jest jedynie kolejnym narzędziem pozwalającym na umocnienie władzy, lecz mimo to jego plany sięgają znacznie dalej. Od lat skupia się tylko na jednym celu - zamierza odszukać człowieka, mającego dar widzenia przyszłości. Niestety, znalezienie kogoś takiego graniczy z cudem - może dlatego jego akcja została opatrzona ironicznym kryptonimem: "Jednorożec". Prekognici zdają się bowiem gatunkiem jeszcze rzadziej występującym niż to mityczne zwierzę.
Niespodziewanie dla wszystkich po dwóch latach usilnych starań ekipa polskich esperów trafia przypadkiem na ślad osoby, która wydaje się posiadać tę cenną zdolność. Jednakże dotarcie do dziewczyny znającej przebieg wydarzeń, które mają dopiero nastąpić, nie będzie łatwe... chociaż prawdziwe problemy ludzi Lewińskiego zaczną się dopiero później. Podrzędny telepata Edmund Lis i bioenergoterapeuta Piotr Konieczny, zwany Młodym, staną w obliczu wydarzeń, które uzmysłowią im, że świat, w którym żyli do tej pory, ma także inne, niebezpieczne oblicze. Nawet dla ludzi obdarzonych nadludzką mocą. Zrozumieją, że...
ONI WCIĄŻ ŻYJĄ POŚRÓD NAS. I WKRÓTCE ZNÓW UPOMNĄ SIĘ O SWOJE PRAWA...
Kroniki jednorożca. Polowanie, to powieść science fiction utrzymana w stylu przypominającym niezwykle popularny serial Herosi, na kartach której możecie obserwować dalsze losy bohaterów znanych z opowiadania Polowanie na jednorożca.
Robert J. Szmidt is a writer, translator, publisher and editor in chief of a number of magazines, including “Science Fiction” monthly magazine. He created a couple of literary and film awards, and the second largest digital library of science fiction texts in the world (www.fantastykapolska.pl). He is best known for his eleven best-selling SF novels and almost twenty short stories. His books appeared in Poland, USA and Russia.
Nie miałem szczególnie dużych oczekiwań wobec tej książki. Już jakiś czas temu zauważyłem, że Skarpa Warszawska wznowiła ten tytuł i pomyślałem: „A, sprawdzę”.
Muszę przyznać, że bawiłem się całkiem nieźle. Pan Szmidt napisał ciekawe urban fantasy, w którym na świecie istnieją ludzie obdarzeni nadprzyrodzonymi mocami, a rządy różnych państw mają swoje własne jednostki specjalne złożone z takich właśnie „X-menów”. Porównanie do mutantów Marvela może jest trochę na wyrost (nie znajdziemy tu kolesia z wykałaczkami wyrastającymi z rąk), ale za to mamy telepatów, piromantów i telekinetyków.
Historię poznajemy z perspektywy Edmunda Lisa - telepaty pracującego dla polskich służb specjalnych. Choć nie miał dotąd okazji w pełni wykorzystać swoich zdolności, podczas śledztwa dotyczącego tytułowego „jednorożca” (osoby zdolnej przewidywać przyszłość) wpakuje się on w walkę o dominację nie tylko nad Polską, ale też całą ludzkością.
Choć fabuła nie należy do szczególnie oryginalnych, książkę czytało się dobrze. Całość całkiem nieźle się zestarzała. Czy polecam? Jeśli szukacie czegoś lekkiego do przeczytania - jak najbardziej.
Przeglądając ostatnio moją aplikację EmpikGo zorientowałam się, że na liście audiobooków figurują Kroniki jednorożca. Polowanie Roberta J. Szmidta. Czyli (już ostatnia) książka spod pióra autora, której nie miałam okazji jeszcze czytać. Dlatego postanowiłam nadrobić, to drobne niedopatrzenie i przy okazji dorzucić kolejną książkę do wyzwania #polskafantastykafajnajest.
Euro 2012 w Polsce i śmierć polskich polityków w wypadku. "Co byś zrobił, gdybyś posiadał nadnaturalne moce? Gdybyś umiał czytać w myślach lub narzucać innym swoją wolę? Stałbyś się superbohaterem czy raczej złoczyńcą? A może wybrałbyś inną drogę? Na przykład udawał jasnowidza, oferując swoje usługi tym, którzy gotowi są dobrze zapłacić – policji, zdesperowanym rodzinom ofiar zbrodni, chciwym korporacjom albo bezwzględnym politykom. Przyjmując ofertę służb specjalnych, telepata Edmund Lis nie ma pojęcia, że intratne, jak mu się zdawało, zlecenie otworzy drzwi do zupełnie innego świata, w którym o wiele potężniejsi od niego esperzy toczą wojnę o dominację nad ludzkością."
Intrygi i nadprzyrodzone moce. W sumie mogłabym podsumować książkę jednym zdaniem. Fajne czytadełko/słuchadełko.
Słuchadełko z bardzo fajnym pomysłem, którego potencjał nie został w pełni wykorzystany. Gdyż fabuła, naszpikowana tajemnicami i intrygami, trochę topornie idzie do przodu w pierwszej połowie książki. Przez co, czasem ciężko się skupić i przypisać odpowiednie zdarzenie do miejsca i osoby. Ale jak akcja się już rozkręci, to eksponuje pełnię swoich barw i możliwości. ;)
Jeżeli chodzi o bohatera, telepatę Edmunda Lisa, to przyznaję, iż jest wykreowany interesująco, a każde jego posunięcie dobre/złe/egoistyczne wzbudza tonę emocji. Przy czym, niezależnie od tego, co robi ten krańcowy dupek (to chyba określenie najlepiej do niego pasuje ;)), to jednak chce się mu w pewien sposób kibicować. Nie wiem, czy jest to spowodowane wagą sprawy, jaką się zajmuje, czy po prostu jego osobistym urokiem.
Co jeszcze mogę zapisać mocno na plus dla tej powieści, to oczywiście ironiczny humor i nawiązania do popkultury. I niech to będzie dla Was zachętą, do sięgnięcia po Kroniki jednorożca. Polowanie Roberta J. Szmidta, które jak się rozkręciły, to okazały się być fajnym połączeniem fantastyki z kryminałem i political-fiction.
„Kroniki jednorożca. Polowanie” to książka, którą miałam okazję przeczytać dzięki współpracy z wydawnictwem Skarpa Warszawska. Łączy w sobie elementy kryminału, sensacji oraz science fiction, dzięki czemu może przypaść do gustu szerokiemu gronu odbiorców.
Kilka słów o fabule: Historia koncentruje się wokół Edmunda Lisa — telepaty, który zostaje wplątany w tajny rządowy projekt, mający na celu tropienie ludzi o nadnaturalnych zdolnościach. W tle pojawiają się mroczne intrygi wywiadowcze, starcia o charakterze paranormalnym i dramatyczna walka o życie — zarówno jednostek, jak i całej ludzkości. Akcja osadzona jest w alternatywnej rzeczywistości, pełnej ludzi obdarzonych niezwykłymi umiejętnościami, takimi jak telepatia, bioenergoterapia czy prekognicja — niezwykle pożądana przez służby zdolność przewidywania przyszłości.
Moja opinia: Kiedy przeczytałam notkę od wydawcy zapowiadającą treść książki — która, co ciekawe, już w 2007 r. trafnie przewidziała niektóre elementy naszej rzeczywistości — byłam szalenie zainteresowana jej zawartością. Największe wrażenie zrobiła na mnie kreacja postaci zaproponowana przez autora. Uważam, że to najmocniejsza strona książki. Relacja między Lisem a Młodym, pełna jest znakomitego humoru i choć nie jest to jedyne źródło dowcipu, to właśnie ich dialogi czytałam z największą przyjemnością. Są błyskotliwe, często złośliwe, ale nie na tyle, by całkowicie zrekompensowały nieco nużące fragmenty fabuły. Na plus zasługuje również polityczne tło i satyryczny obraz znajomej rzeczywistości — od układów po absurdy codzienności. Niestety fabuła książki, chociaż początkowo wciąga, z czasem zostaje zaburzona mnogością wątków. Mimo to klimat powieści może przypaść do gustu fanom politycznych gier, tajnych układów i spisków rozgrywających się w świecie, w którym do gry wchodzą nietuzinkowi bohaterowie o ponadprzeciętnych zdolnościach.
Z całą pewnością Kroniki jednorożca. Polowanie to propozycja dla fanów sensacyjno-szpiegowskich historii z nieoczywistym twistem i nutą paranormalności.
|współpraca reklamowa| nie mająca wpływu na moją ocenę.
“Kroniki jednorożca. Polowanie” to książka, którą już kiedyś miałem przyjemność przeczytać. Było to jednak tak dawno, że wydaje się iż w zupełnie innym życiu. Zaryzykuję stwierdzenie, że jest to pozycja kultowa, było o niej kiedyś głośno. Czy jednak przetrwała próbę czasu i dzisiaj czyta się z taką samą fascynacją jak kilkanaście lat temu?
Zastanawialiście się kiedyś czy istnieją ludzie o paranormalnych zdolnościach? Na pewno tak. Każdy kiedyś przynajmniej raz w życiu rozważał jakby to było móc czytać innym ludziom w myślach lub nawet krok dalej czyli móc przejąć nad tymi myślami kontrolę. A co jeżeli jeżeli tacy pół-bogowie są wśród nas tylko o tym nie wiemy? Taki właśnie świat przedstawia nam Robert J, Szmidt. Osoby takie należą do specjalnej, tajnej, rządowej agencji i wykonują polityczne zlecenia. Świat nie jest jednak tak piękny jakby się mogło zdawać bo nie tylko nasz wywiad wywiad dysponuje taką komórką i kiedy do gry wkraczają rosjanie to jak to zwykle bywa wszystko się rozwala w drobny proch a żądza zemsty głównego bohatera staje się główną osią fabuły.
Jest to bardzo mocna książka. Dużo w niej wyrazistych postaci, ciężkich scen i jeszcze mocniejszych dialogów. Z czystym sumieniem muszę przyznać, że opowieść przetrwała próbę czasu i do dzisiaj czyta się tę książkę świetnie. Zapowiedziana została również kontynuacja co takiego starego pryka jak ja cieszy niezmiernie. Wszak czekać na nią musieliśmy - jak dobrze liczę - zaledwie osiemnaście lat. Polecam!
Lubię książki Pana Roberta, bo jeszcze przy żadnej się nie zawiodłem i tak też jest w przypadku pierwszego, jak się okazało, tomu Kronik Jednorożca. To powieść, którą ciężko zakwalifikować do jednego gatunku literackiego. Trochę to thriller polityczny, trochę rzecz szpiegowska z elementami sensacji, a do tego okraszona zdolnościami paranormalnymi bohaterów, co nadaje jej trochę elementów science fiction. Jakkolwiek byśmy o Polowaniu nie myśleli, jedno jest pewne: to porządna dawka rozrywki, z nagłymi zwrotami akcji już na samym początku, jednak nie pozbawiona głębszych refleksji, do których mimowolnie jest się tu nakłanianych przez autora. Krótka, bo zaledwie 300 stronicowa książka w pełni zadowoli dotychczasowych fanów pisarza, jak i będzie dobrym rozwiązaniem dla tych, którzy z twórczością Roberta J. Szmidta dopiero rozpoczynają swoją przygodę. Bardzo ucieszyło mnie to, że będzie ciąg dalszy tej arcyciekawej książki, bo ze wszystkich jakie do tej pory czytałem tego pisarza, ta podobała mi się chyba najbardziej i to miłe, że nie skończy się na jednej części. Trochę to przypominało niektóre postaci ze świata Marvela, trochę Z Archiwum X, ale jak najbardziej z tej dobrej strony, którą wszyscy, albo prawie wszyscy lubimy. To była prawdziwa literacka frajda i mam nadzieję, że kontynuacja zawita do nas bardzo szybko, bo mam w sobie ciekawość do jej poznania i przeżycia tej przygody jeszcze raz. Polecam! Za książkę dziękuję @skarpawarszawska
Robert J. Szmidt często stosuje ten zabieg. Najpierw obmyśla pomysł, potem rozwija go, pisząc – krótsze lub dłuższe – opowiadanie, po czym obserwuje reakcje czytelników. Gdy te są pozytywne (i gdy zostało materiału na pełnokrwistą opowieść), rozwija pomysł dalej, przekuwając go w pojedynczą książkę, a czasami w cały cykl.
Tak było z Ogniami w ruinach i z Apokalipsą według Pana Jana, a także z Gaveinem i z Zaklinaczem oraz z Mrokiem nad Tokyoramą i późniejszą książką pod tym samym tytułem. Tak też było z Polami dawno zapomnianych bitew, które to opowiadanie stało się częścią Łatwo być Bogiem, a w gruncie rzeczy – prologiem dziesięcioksiągu, na jaki docelowo ma się składać bestsellerowy cykl space operowy funkcjonujący pod pierwotnym tytułem opowiadania.
Nie inaczej było w przypadku Polowania, właśnie wznowionego pierwszego tomu „Kronik Jednorożca”. Opowiadanie Polowanie na jednorożca ukazało się na łamach miesięcznika „Science Fiction” w 50 (marcowym) numerze z 2005 roku. Dwa i pół roku później, jesienią 2007 roku, wydawnictwo Fabryka Słów opublikowało książkę zatytułowaną Kroniki Jednorożca: Polowanie, z okładką autorstwa dwóch polskich mistrzów grafiki – Piotra Cieślińskiego i Marka Okonia.
3/5⭐ Co byście zrobili gdybyście posiadali nadprzyrodzone umiejętności? Bylibyście bohaterami, złoczyńcami czy zwykłymi ludźmi nie nadużywającymi swoich specjalnych zdolności? Edmund Lis jest telepatom, który współpracuje z pewną tajną jednostką polskiego rządu, a jednym z zadań tej grupy jest odnajdowanie i pozyskiwanie nowych osób z nadprzyrodzonymi umiejętnościami, a głównym celem jest znalezienie jednorożca, czyli osoby, która potrafi przewidywać przyszłość. Analizując doniesienia prasowe trafiają na trop Sabiny. Kim w rzeczywistości jest kobieta? Czy faktycznie umie przewidywać przyszłość? "Vicious" w wersji polskiej. Zabawna, z wieloma smaczkami popkulturowymi i całkiem ciekawą fabułą. Książkę czytało się przyjemnie, ale niestety czegoś mi w niej brakowało. Zaczęła się świetnie i złapała moją absolutną uwagę już od pierwszych stron, później niestety trochę to opadło, żeby znowu walnąć w mniej więcej połowie. Było nieźle, ale bez rewelacji.
Nie będę kłamać. Ta książka jest okropna. Pomysł na jakieś dziwne stowarzyszenie osób z darami był dość ciekawy. Ale wykonanie jest tragiczne. Mamy nagle tyle wątków które są tak nijakie i ciężko się je czyta. Nigdy więcej takich eksperymentów.
Pomysł fajny. Początek też. Dalej nuda i flaki z olejem. W sumie nie wiem dlaczego nasz telepata nie rozwalił wszystkich na samym początku. Po zakończeniu domyślam się, że była w planach druga cześć. Zdecydowanie ominę ją szerokim łukiem.