Niewidoma mała księżniczka znajduje pocieszycielkę i opiekunkę w starej niani. Co się wydarzy, kiedy na królewski dwór przybędzie potężna czarodziejka — narzeczona jej ojca?
Fałszywy egzorcysta, trudniący się wyłudzaniem pieniędzy od naiwnych, zostaje wezwany do królowej podziemnego świata miasta Kloudobergen — złowrogiej mistrzyni zbrodni, nazywanej Panią. Do czego mają się przydać jego talenty?
Maltretowany przez ojca, wiejski chłopiec odkrywa tajemniczą jaskinię. Czy znajdzie w niej coś, co raz na zawsze odmieni jego życie?
Owładnięty żądzą rodowej zemsty arystokrata otrzymuje plany tajnego przejścia, które doprowadzi jego żołnierzy do samego serca wrogiego zamku. Jaką cenę trzeba będzie zapłacić za przysługi?
Opętana seksualnymi obsesjami piękna złodziejka i cmentarna hiena decyduje się popełnić straszliwe świętokradztwo. Kto wykorzysta jej zdolności, niewiedzę oraz chorobę?
Co łączy tych pięć szczególnych postaci? Wskrzeszą pradawne moce, które mogą zmienić oblicze świata.
Od lat zajmuje się multimediami i szeroko pojmowaną popkulturą. Pracował jako zastępca redaktora naczelnego pism „Click” i „Game Ranking” oraz naczelny magazynu „Fantasy”. Prowadził programy autorskie w Radiu WAWA. Reżyserował dubbingi. Tworzył i tłumaczył scenariusze gier komputerowych. Od kwietnia 2008 – szczęśliwy tata małego Kacperka. Jeden z najpopularniejszych pisarzy fantastycznych. Prowokujący. Zaskakujący. Potrafi rozbawić, zbulwersować, dotknąć do żywego. Wymyka się oczekiwaniom. Ledwie okrzepł w szatach inkwizytora, niespodzianie wdział żupan.
Fascynująca to była książka. Ani to zbiór opowiadań, ani powieść - kolejne "części" noszą nazwę rozdziałów, ale tak naprawdę, powiązań między nimi pozwala czytelnikowi Piekara się domyślić dopiero w połowie książki. Mimo tego zabiegu, tego, że przez większą część lektury, nie mamy tak naprawdę pełnego oglądu na to, co właściwie czytamy, to wciąga. Wciąga okrutnie.
Mamy tu wszystko, czego fascynat fantastyki może zapragnąć - są wiedźmy i czarownice, są księżniczki i krwawe rozstrzygnięcia rodowych waśni, są wreszcie ożywające rzeźby i portrety. A to wszystko opisane z lekkością i polotem. No miód, malina. Nie jest to może zapierające dech w piersiach arcydzieło, ale kawałek dobrej literatury rozrywkowej. Taki książkowy pop w wersji niekompromitującej.
I tylko jedno pytanie przerywa tę litanię zachwytów - gdzie, do cholery jest druga część? Miała być podobno w okolicach roku 2009. Piekara zdaje się kompletnie nie przejmować czytelnikami, oczekującymi kontynuacji losów swoich ulubionych bohaterów. To zniechęca do sięgania po jego książki, należące do cykli, których nie dokończył. Zniechęca, dodam, bardzo skutecznie.
Warto zatrzymać sobie "Necrosis" w pamięci i sięgnąć po nie, kiedy (jeśli?) autor zdecyduje się dokończyć ten cykl. Przyjemnie się to czyta, ale poczucie niedosytu, które ta książka pozostawia, jest dosyć irytujące.
"Necrosis: Przebudzenie" to kolejna książka Piekary, która wpadła mi w ręcę, a raczej została w nie włożona:P I po raz kolejny Piekara mnie nie zawiódł: wartka i ciekawa akcja, bardzo interesujący bohaterzy, ostre opisy... cała książka składa się z rozdziałów - jakby opowiadań, które łączą się ze sobą... można się tylko domyślać czym, bo jak się okazuje to dopiero pierwszy tom... i z tego co wiem nie ma jeszcze kolejnych na rynku? A szkoda bo na prawdę warta zarwanych nocy:] Szczerze polecam.
Dla fanów polskiej fantastyki nazwisko Piekara na pewno nie będzie obce. Autor zdobył serca czytelników serią książek o przygodach niezwykłego egzorcysty Mordimera Madderina. Przed spotkaniem z Necrosisem nie miałam okazji czytać, żadnej z jego książek, lecz słyszałam, że Pan Piekara to jeden z najpopularniejszych polskich pisarzy fantastycznych, więc czemu nie sprawdzić jak to wygląda w praktyce? nie chcąc zagłębiać się w wielotomowe serie padło właśnie na Necrosis. Na okładce widnieje jeszcze inne nazwisko, mianowicie Damian Kucharski na temat którego próżno szukać jakichkolwiek informacji, co dziwne na drugim wydaniu mamy już tylko samego Piekarę. Ciekawa sprawa. Pogrzebałam trochę w internecie i natrafiłam na informację, że pan Jacek napisał tą książkę z ... samym sobą, a tajemniczy pan Damian to jego alter ego, ile w tym prawdy ciężko powiedzieć.
Jako, że nie sięgam po takie książki za często nie wiedziałam czego się spodziewać. Mroczna okładka pierwszego wydania jest bardzo ciekawa, przykuwa uwagę, sugeruję, że książka dostarczy nam dreszczyku emocji i strachu. Czy tak było? dla mnie nie do końca.
Necrosis. Przebudzenie to pięć odrębnych opowiadań mających miejsce w różnych zakątkach świata, w czasach, które przypominają nasze średniowiecze. W przeszłości na ziemi istnieli potężni magowie, nekromanci odprawiające tajemnicze rytuały, czerpiący moc z demonów i ciemności. W ramach tzw Oczyszczenia udało się pokonać złe moce, a świat od tego czasu już prawie zapomniał o ich istnieniu, lecz nielicznym udało się schronić i zasnąć, czekając na odpowiedni moment w którym się przebudzą.
Bohaterowie w każdej historii są inni, łączy ich tylko jeden główny wątek - przyczyniają się w świadomie bądź nie do odrodzenia pradawnej magii. Mnie najbardziej do gustu przypadła opowieść druga o chłopcu, którego los okrutnie doświadcza. Chłopak pewnego razu odnajduje w jaskini coś, co może raz na zawsze odmienić jego los, lecz cena może być za to wysoko. Również historia niewidomej księżniczki i jej niani wydaje się być intrygująca. Do zamku ma przybyć nowa żona króla, której obecność może wprowadzić zamęt w życiu dziewczynki. Oprócz tego jest jeszcze historia fałszywego egzorcysty oraz arystokraty zaślepionego chęcią zemsty na wrogim rodzie. Ostatnie opowiadanie jednak było słabe, przeładowane erotyką w taki sposób, że chyba bardziej się nie dało i po prostu nudne.
Na pewno jednym z największych atutów książki jest klimat i wyczuwalny nastrój grozy. Autor świetnie posługuje się polszczyzną, lekki język sprawia, że dzieło pana Piekary czyta się bardzo szybko. Lecz głównym powodem dla którego moja ocena nie jest tak wysoka jakby mogło się wydawać, jest fakt, że każde opowiadane kończyło się w momencie w, którym tak na prawdę coś zaczęło się dziać. Po przeczytaniu książki czułam się tak, jakbym przeczytała tylko wprowadzenie do większej, dużo większej historii. Necrosis. Przebudzenie samo w sobie jest przyjemną dawką fantastyki, mam chęć dowiedzieć się co będzie dalej, lecz mimo, że na ostatniej stronie zamieszona jest informacje o wydaniu kontynuacji w 2006 roku, jeszcze to nie nastąpiło. Tak więc fani Piekary nie powinni być zawiedzeni, a również zwolennicy opowiadań z elementami fantastyki i mistycyzmu powinni być zadowoleni.
I'm a big fan of Jacek Piekara's Mordimer Madderin series so I decided to check out this book as well. 'Necrosis' is the author's first and as far I know, only attempt at Gothic horror/ dark fantasy. It's a collection of short stories with the main theme focusing dark magic and the grim consequences of using it for one's own needs. There's a lot here to please fans of dark fantasy provided that you can handle the level of violence which can be rather brutal at times.This book offers a range of intriguing characters from witches, necromancers, exorcists to cursed princesses. I particularly enjoyed the stories about the blind princess, the boy in the cave and the nobleman's who tries to eliminate an entire family in the name of revenge.
Polska versja Jestem wielką fanką serii Mordimer Madderin Jacka Piekary, więc postanowiłam sięgnąć również po tę książkę. "Necrosis" to pierwsza i z tego co wiem jedyna próba autora w stylu gotyckiego horroru/dark fantasy. Jest to zbiór opowiadań, których głównym tematem jest mroczna magia i ponure konsekwencje jej wykorzystania na własne potrzeby. Jest tu wiele rzeczy, które zadowolą fanów dark fantasy, pod warunkiem, że poradzisz sobie z poziomem przemocy, który czasami może być dość brutalny. Ta książka oferuje szereg intrygujących postaci, od czarownic, nekromantów, egzorcystów po przeklęte księżniczki. Szczególnie podobały mi się opowieści o niewidomej księżniczce, chłopcu w jaskini i szlachcicu, który w imię zemsty próbuje zlikwidować całą rodzinę.
Książka świetna. Osobiście wolę książki z całością historii, a nie pojedyncze opowiadania, natomiast ta przypadła mi do gustu. Nawet jeżeli brakowało mi większego połączenia między nimi, niż zapewnione. Klimat jest adekwatny do przedstawionych zdarzeń, co sprawia, że czyta się ją szybko. Według mnie ostatnim dwóm teksom czegoś brakuje i najmniej przypadły mi do gustu, ostatnia część najmniej. Jako dzieło samoistnie (Nie posiadające na dzień dzisiejszy kontynuacji) jest wystarczające, choć zawiera iskierkę ciekawości na dalsze losy bohaterów i świata. Ogólnie świetna książka, szczególnie na szybką lekturę w podróż.
Necrosis to wspaniała mroczna powieść przy której . Od dawna brakowało mi tego typu książek. której mi od dawna brakowało. Jacek Piekara, auter tej książki wykreował wspaniały, mroczny świat rządzony własnymi niepowtarzalnymi zasadami. Ale dość zachwalania przejdę do krótkiego omówienia fabuły. Otóż Necrosis jest podzielona na pięć rozdziałów. Każdy rozdział opowiada odzielna historię
Jestem tuż po przeczytaniu Necrossis Jacka Piekary i koniecznie muszę podzielić z wami moimi refleksjami dotyczącymi tej książki, bo co tu dużo gadać... była błędna!!! Dawno nie czytałem tak dobrej powieści fantasy. Brakowało mi tak dobrej literatury. Dawno nie natrafiłem na tak wspaniała książkę Ale dość już zachfalania. O krótce wdroże was w świat Necrosis. Otóż książka ta podzilona jest na 5 rozdziałów. Każdy z nim opowiada odmienną historię z różnymi bohateramin którzy przeżywają zgoła inne perypetie. Włączy je jedynie wspólne uniwersum w którym rozgrywają się przygody głównych bohaterów. Łączy je również pewna analogia, o której wolałbym nie wspominać, by za dużo wam nie zdradzać.
Bardzo fajne opowiadania łączące się ze sobą. Szkoda, że cierpią na "piekaryzm", czyli na niespełnioną obietnicę publikacji kolejnej części. Ile to już lat? :)
Wiedziałam, czułam w kościach, że ta książka mi się spodoba. Nie myliłam się. Czekała parę lat aż po nią sięgnę, cieszę się, że zrobiłam to teraz. To na prawdę bardzo dobra książka. Autor idealnie trafił w mój gust, właśnie czegoś takiego szukam w fantastyce. Jest to książka po którą będę często sięgała, bardzo przyjemnie mi się czytało, jestem na prawdę bardzo zadowolona i pod ogromnym wrażeniem. Zaczynam przygodę z panem Jackiem Piekarą. Dziękuję.
Książkę przeczytałam po kilku pozycja z serii inkwizytorskiej i nie do konca spelnila moje oczekiwania... jest dobra, ale zmiata z ziemi ;) jest kilka opowiadań, niektóre podobały mi się bardziej inne mniej. Ostatnie nie podobało mi się w ogóle, a ponieważ najbardziej liczy się pierwsze i ostatnie wrazenie, daję 3 gwiazdki.