Nowe trzytomowe wydanie cyklu Krolowie przekleci W drugim tomie znajdziesz powiesci Prawo mezczyzn i Wilczyca z Francji W Krolach przekletych jest wszystko Krolowie z zelaza zamordowane krolowe bitwy i zdrady klamstwa i zadze oszustwa rywalizacja rodow klatwa templariuszy podmieniane niemowleta wilczyce grzech i miecze wielka dynastia skazana na upadekS A to wszystko no prawie wszystko zaczerpniete zywcem z kart historii I wierzcie mi rody Starkow i Lannisterow nie moga sie nawet rownac z Kapetyngami i Plantagenetami Bez wzgledu na to czy jestes historycznym geekiem czy milosnikiem fantastyki od ksiazek Druona nie bedziesz sie mogl oderwac To prawdziwa gra o tron Jesli lubisz Piesn lodu i ognia pokochasz Krolow przekletych George RR Martin
Maurice Druon was born in Paris. He is the nephew of the writer Joseph Kessel, with whom he wrote the Chant des Partisans, which, with music composed by Anna Marly, was used as an anthem by the French Resistance during the Second World War.
In 1948 he received the Prix Goncourt for his novel Les grandes familles. On December 8, 1966, he was elected to the 30th seat of the Académie française, succeeding Georges Duhamel.
While his scholarly writing earned him a seat at the Académie, he is best known for a series of seven historical novels published in the 1950s under the title Les Rois Maudits (The Accursed Kings).
He was Minister of Cultural Affairs in 1973 and 1974 in Pierre Messmer's cabinet, and a deputy of Paris from 1978 to 1981.
Drugi tom "Królów przeklętych" czyta się z taką samą przyjemnością jak tom pierwszy. W części "Prawo mężczyzn" śledzimy starania Filipa - hrabiego Poitiers o regencję, osobliwe konklawe, na którym wybrany zostaje papież Jan XXII, dalsze losy diabolicznej hrabiny Mahut i jej sporów z Robertem d'Artois, a także dramat królowej Klemencji Węgierskiej i Marii de Cressay. "Wilczyca z Francji" stanowiąca drugą część tomu to głównie losy królowej Anglii Izabeli i jej udział w odsunięciu od władzy jej męża, króla Edwarda II. Ta część może chwilami się dłuży, ale finałowa scena morderstwa króla jest "mocna". Mimo, że cykl "Królowie przeklęci" oparty jest na prawdziwych postaciach i często dramatycznych wydarzeniach historycznych, to oprócz kilku drastycznych scen (np. stracenie kochanka Edwarda II) styl powieści jest lekki i pozbawiony patosu. Narrator wchodzi w głowy bohaterów, dzięki czemu poznajemy ich motywacje, emocje i namiętności. Dzięki temu żadna postać nie wydaje się jednowymiarowa. "Święty nigdy nie jest tak niewinny, a okrutnik tak nikczemny, jak myślą inni."
Kontynuacja cyklu trzyma poziom jedynki, a nawet nieznacznie ją przebija. Dzieje się tutaj zdecydowanie dużo więcej - walka o wpływy toczy się już nie tylko na arenie francuskiej, ale także włoskiej i angielskiej, gdzie mają miejsce kolejne intrygi, morderstwa i zdrady........A wszystko to doprawione specyficznym - jak na tamte czasy- klimatem, który autor "relacjonuje" niczym wyborowy, nadworny kronikarz.
I rzeczywiście widać podobieństwo do "Gry o tron" G.G.Martina, przy czym wydaje mi się, że Druon przeskoczył Martina o poziom wyżej.
Są książki, obok których trudno przejść obojętnie. Przyciąga nas nazwisko autora, zarys fabuły, a nawet piękna, klimatyczna okładka. Coś podobnego miałam w przypadku wznowionej kilka miesięcy temu przez Wydawnictwo Otwarte serii "Królowie przeklęci". Po prostu musiałam je mieć i przeczytać. I choć rzadko zgadzam się z rekomendacjami na okładkach, to tym razem jestem skłonna przyznać rację Martinowi, który twierdzi, że „to jest prawdziwa Gra o tron”.
Na tę ocenę wpłynęła druga część trzeciego tomu, lub, jak kto woli, siódmy, ostatni tom pierwotnego wydania. Przypomniało mi się, dzięki tej nieszczęsnej części, dlaczego tak bardzo nienawidziłem historii w podstawówce.