Czego poszukuje w Indonezji europejski podróżnik? Różnorodności? Nietrudno o nią w kraju, którego kultura stanowi mozaikę wpływów indyjskich, chińskich, muzułmańskich i europejskich. Ciekawych ludzi? Tych najłatwiej spotkać na Jawie — najbardziej zaludnionej, najlepiej zagospodarowanej wyspie Indonezji. Egzotyki? Spośród 17 tysięcy wysp zamieszkałych jest 6 tysięcy. Każda ma odrębną kulturę, inny język, inne zwyczaje, tradycję, historię. Ludzie żyją tutaj lokalnie, sprawami swojej wyspy, w sojuszu z przyrodą, w izolacji od całego świata, którym zbytnio się nie interesują. I nawet nie zdają sobie sprawy z tego, jak piękny jest ich kraj i ile fascynujących miejsc w sobie kryje.
Sergiusz Prokurat - Economics and project management lecturer at the Alcide Gaspari University of Euroregional Economy in Poland. Lecturer at the MBA study programme organised by ISG Paris and EUE. Director of the Poland-Asia Research Center think tank, based in Warsaw. Independent economics, business expert and consultant with many academic and commercial projects. Hold a Wiener Institut/PAN MBA degree (Austria-Poland), also hold numerous professional certificates (PMP, PRINCE2 Foundation, PRINCE2 Practitioner, ITIL Foundation, MOR Foundation). His opinions, articles were published in: "Harvard Business Review", "National Geographic Traveler", "Focus", "Wprost", "Gazeta Bankowa", "Gazeta Finansowa", "Metropolia Bussiness Magazine", "Rynki Zagraniczne", "Stosunki Międzynarodowe", "Mówia Wieki", "Proseed", "Nowy Dziennik", "Najwyższy Czas", "Dziennik Gazeta Prawna"
Autorzy wiedzą o Indonezji dużo, dużo więcej niż Ja. Ale ksiązka wyszła im niestety w porywach przeciętna a niestety często kiepska. Chyba zabrakło nie kompetencji, a pomysłu i redakcji. W efekcie dostajemy trochę marnie napisanych części podróżniczych które w większości nic nie wnosiły (jakieś zupełnie bezsensu relacje rozmów z westernersami), a trochę jednak momentami zbyt płytkich mikroeseików. Część tych eseików była bardzo ciekawa, ale część dotycząca spraw o których mam jakieś pojęcie (a więc głównie tych z pogranicza historii i polityki) była pełna tak dużych uproszczeń, że trudno mi zaufać tym które dotyczyły tematów dla mnie nowych.
Dużym problem było dla mnie wyjątkowo drażniące skrzywienie ideologiczne. Jasne, jestem lewakiem, więc łatwo mnie striggerować. Ale autorzy momentami sączą jakiś zupełnie szaloną ideologię libertariańską, a wszystko na lewo od niej nazywają komunizmem. Fragmenty książki w których piszą o Sukarno, na poważnie, jako o komuniście bardziej już były nawet zabawne niż żenujące. Rozdział o indonezyjskich kobietach, chociaż pełen banalnych ale często trafnych obserwacji jako całość jest głęboko i niesmacznie seksistowski. Zarazem plus za fajny rozdział o odpowiedzialnej turystyce - zupełnie niewspółgra z siermiężnym konserwatyzmem innych części. Podobnie fajne i empatyczne, to tak rzadkie w dzisiejszych czasach, pisanie o Islamie.
Z drugiej strony nie jestem docelowym odbiorcą tej książki. Indonezję trochę znam. Jak się indonezji nie zna, nie zauważy się wpadek merytorycznych, a zafascynuje się tym krajem. Ale lepiej w tej roli spełnia się "indonezja etc." E.Pisani.
,,Archipelag znikających wysp" to książka, która oprowadzając po totalnie odmiennej kulturowo Indonezji, skłania czytelnika do refleksji nad sposobem, w jaki postrzegamy świat, w jaki patrzymy na inne nacje, czy wyznawców obcych nam religii. Autorzy w interesujący sposób przybliżają powszechnie nieznane społeczno-ekonomiczne aspektyczy życia w tym wyspiarskim kraju. Na wysoką wartość książki wpływa fakt, że autorzy poznali opisywany kraj, mieszkając w niem przez dłuższy czas i obcując z Indonezyjczykami niemalże codziennie.
Jedynym minusem książki jest słaba korekta po stronie redakcji. W miejscach, w których powinny znaleźć się przecinki, po prostu ich brakuje, co delikatnie utrudnia czytanie.