(BookBeat)
cholera zasnąłem na końcówkę... jestem już tak zmęczony...
moja pierwsza myśl: dobija mnie, że nigdy nie będę umiał, nie będę umiał mówić, tworzyć, pisać takich rzeczy, BA! ROZUMIEĆ. Lecz nie było to niezbędne. Gdyż sam Człowiek Nikt powiedział: 'Nie myśl! Nie rozmyślaj! Po prostu słuchaj!'. Więc słuchałem. Niektóre kwestie rzeczywiście trudno było jakkolwiek objąć umysłem. Lecz teraz wiem już, że nie jestem mędrcem, nie jestem też i głupcem, bo nie Jestem. Czy myśli o tym wszystkim, o tym że w książkach nie ma mądrości, jest tylko jedna prawdziwa podróż, tylko to co samotne może zniknąć i umrzeć, są jedynie paplaniną spowitego chorobą umysłu? Nie, moim zdaniem nie. To namiastka wyższego rozumienia, obcego, immanentnie rzadkiego. Polecam spróbować, wysilić swój umysł do słuchania, niewątpliwie do gniewu, strachu, EMOCJI. Bo to książka do mnie. I do Ciebie. Od Nikogo.