Jump to ratings and reviews
Rate this book

Healing with Entactogens: Therapist and Patient Perspectives on MDMA-Assisted Group Psychotherapy

Rate this book
This booklet explores MDMA and other entactogens as pharmacological adjuncts to group psychotherapy. It presents intimate insights into entactogenic experiences from first-hand accounts of clients who participated in group therapy sessions, and crucial background on the neurobiological and psychospiritual components of those experiences. The word 'entactogen' refers to compounds that 'produce a touching within'; and is derived from the roots en (Greek: within), tact's (Latin: touch), and gen (Greek: produce. Entactogen is used to describe a class of psychoactive substances that decrease anxiety; increase trust, self-acceptance, and openness; and allow easier access to memories, providing fertile ground for transformative healing. Therapists used entactogens such as MDMA in their practice before it was criminalized in 1985. Since that time, much effort has taken place to conduct government-approved scientific research into MDMA's therapeutic potential, which has recently been demonstrated in placebo-controlled studies of MDMA-assisted psychotherapy for subjects with chronic, treatment-resistant posttraumatic stress disorder.

90 pages, Paperback

First published January 1, 2009

2 people are currently reading
113 people want to read

About the author

Torsten Passie

10 books5 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
16 (32%)
4 stars
15 (30%)
3 stars
10 (20%)
2 stars
8 (16%)
1 star
1 (2%)
Displaying 1 - 8 of 8 reviews
Profile Image for alutka.
151 reviews4 followers
March 19, 2024
oj lipa lipa
tyle niedociągniętych i źlr opracowanych myśli, że szok
obszerna bibliografia a wciąż bardzo mało rzetelne,:(
Profile Image for Kurtzprzezce.
106 reviews22 followers
July 4, 2020
Duży zawód. Po głośnych doniesieniach o wykorzystaniu MDMA w terapii PTSD spodziewałem się dobrego naukowego, choć krótkiego opracowania. Zamiast tego mamy coś na poziomie przydługiej pracy licencjackiej napisanej przez mało rozgarniętego studenta pod kierunkiem promotora który tej pracy nawet nie przeczytał albo już dawno pogodził się z niskim poziomem swoich studentów.

Struktura książki jest kompletnie nieprzemyślana i przypomina zlepek złożony z wcześniejszych tekstów. Połowę objętości poświęcono historii terapii z wykorzystaniem najpierw halucynogenów a później "entaktogenów". Wspomina się po kolei jakie stowarzyszenia i grupy zajmowały się podobnymi rodzajami eksperymentalnych terapii i wymienia zasady jakie obowiązywały w czasie sesji psychoterapeutycznych. Za każdym razem zasady są praktycznie takie same, podobnie jak wnioski jakie terapeuci wyciągali ze swoich doświadczeń, przez co dostajemy ten sam zestaw informacji czasem nawet 5-6 razy już na pierwszych 100 stronach. Przedstawiane wnioski nie należą często do odkrywczych. Autor pisze (znów po 5 lub więcej razy), że MDMA działa przeciwlękowo i pomaga się otworzyć na innych oraz na siebie. Cała pierwsza część albo jest nieco przypadkowym zlepkiem innych tekstów, albo świadczy o bardzo kiepskiej zdolności do syntezy informacji u autora.

Autorowi zdarza się częściej nie definiować czy też nie tłumaczyć terminów, którymi się posługuje. Dopiero w części drugiej, na stronie 113 dowiadujemy się co to właściwie jest "terapia psycholityczna". Próżno szukać takiej definicji wcześniej, mimo że Passie bardzo często posługuje się tym terminem w pierwszej połowie książki. Co to są "entaktogeny"? O tym dopiero pod koniec książki - na stronie 179-180. Czasami za to dostajemy informację obfitującą w przesadne szczegółowe dane, mimo tego że jest to mało istotne dla wywodu. Autor pisze np. o tym jakiego rodzaju markera użyto przy pewnym badaniu PET (fluorodeoksyglukoza znakowana radioaktywnym izotopem fluoru). Można odnieść wrażenie, że takie zabiegi mają na celu przekonanie czytelnika o tym jak bardzo książka jest "naukowa".

Omawiania książka jest niestety zakorzeniona przede wszystkim w tradycji psychodynamicznej czerpiącej garściami z psychoanalizy (a więc z pseudonauki) albo wręcz w samej psychoanalizie. Są co prawda nieliczne wzmianki o badaniach prowadzonych w stylu szkoły poznawczo-behawioralnej (a więc naukowej), ale nie ma o tym zbyt wiele. Związki terapii "psycholitycznej" ze szkołą psychodynamiczną i psychoanalizą są jasno wyłożone dopiero w drugiej części książki (o psychoanalizie dopiero na stronie 178), choć można łatwo się tego domyślić widząc jak autor odwołuje się do regresji, wyparcia, odzyskiwaniu wspomnieć (sic!) i tym podobnych rzeczy. To ostatnie budzi szczególny niepokój jeżeli zna się niechlubną historię terapii odzyskanych wspomnień popularnej kilka dekad temu, która skrzywdziła swego czasu dziesiątki tysięcy ludzi. Odwołania do pseudonaukowych koncepcji trudno pozytywnie oceniać.

Spore wątpliwości budzą też sposoby określania skuteczności terapii do jakich odwołuje się autor. W dużej mierze są to pojedyncze relacje osób uczestniczących w sesjach z udziałem MDMA. Autor przyznaje, że w zasadzie trzeba by je traktować jako co najwyżej zakreślenie punktu widzenia pacjentów, ale już kilkadziesiąt stron później mówi o tym, że zaprezentowane zostały naukowe dowody na skuteczność psychoterapii psycholitycznej. Opieranie się na subiektywnych opisach pacjentów/klientów nie może służyć za wystarczający dowód na skuteczność rodzaju terapii.

W książce można zaobserwować jeszcze inną niepokojącą rzecz jeżeli chodzi o udowadnianie skuteczności terapii. Otóż osoby poddawane terapii nie są wybierane losowo, lecz w oparciu o kryteria takie jak: wysoki poziom autorefleksji, lekki przebieg zaburzenia, niezbyt głęboki problem itd. To trochę tak jakby prowadzić badania nad skutecznością tic-taców w leczeniu grypy, i wybrać z zarażonych samych młodych, silnych, w dobrej formie, dobrze odżywiających się i uprawiających sport ludzi. Nic dziwnego, że rezultaty mogą być dobre. Bez rygorystycznych naukowych badań nie dowiemy się jaka jest rzeczywisty potencjał MDMA w terapii.

W książce można znaleźć niekiedy sprzeczności: pod koniec książki czytamy, że w zadzie w czasie sesji z udziałem MDMA rola terapeuty jest bardzo ograniczona i w zasadzie ma tylko zapewniać pacjentom/klientom wsparcie w razie potrzeby. Już na ostatniej stronie zaś dowiadujemy się, że terapia z wykorzystaniem entaktogenów jest trudna i może być stosowana tylko przez terapeutów z ogromnym doświadczeniem i tych, którzy cechują się "prawością" - cokolwiek to znaczy.

Nie twierdzę, że MDMA nie ma potecjału terapeutycznego. Dużo wskazuje na to że jest inaczej (zwłaszcza w PTSD). Niestety pierwsza polskojęzyczna publikacja poświęcona tej tematyce jest kompletnym nieporozumieniem. Obawiam się, że zamiast stymulować badania nad tego rodzaju substancjami, ośmiesza samą ideę stosowania opisywanych substancji w celach terapeutycznych.
1 review
June 2, 2020
Bardzo ciekawe i rzetelne opracowanie dotyczący terapii z użyciem MDMA. W pierwszej części książki autor przedstawia historię tego rodzaju kuracji - przede wszystkim w USA, gdzie się narodziła jeszcze w latach 70. ubiegłego wieku. Opowiada o zmaganiach związanych z organizowaniem eksperymentów z użyciem MDMA, wspomina o zasadach BHP dotyczących terapii i opisuje najnowsze postępy w badaniach. W drugiej części książki autor analizuje doświadczenia pacjentów pod wpływem MDMA i wyjaśnia mechanizmu neurobiologiczne, które wydają się mieć związek z procesem przepracowywania traum. W niektórych miejscach autor używa dość specjalistycznej terminologii, ale czyta się raczej gładko. Ogólnie polecam osobom zainteresowanym tym tematem.
Profile Image for Mateusz Romanowski.
156 reviews13 followers
March 10, 2022
Wydaje mi się, że część ocen jest determinowana, co ktoś wcześniej myślał w kontekście terapii MDMA.
W książce jest sporo ciekawych faktów wokół badania terapii z użyciem MDMA, ale sposób ich przytoczenia jest mało zdyscyplinowany, jakby publikacja była raczej zlepkiem pisanych w różnym czasie i celu tekstów, niż czymś powstałym "pod książkę".
Warto, bo dużo ciekawych rzeczy można się dowiedzieć, ale ocenę obniża chaotyczny sposób podania ów ciekawych rzeczy.
Profile Image for Zuzanna.
122 reviews1 follower
April 12, 2023
4.5
Bardzo dobra, pełna optymizmu, ale nie nadmiernego- wskazuje bardzo szeroki zakres zastosowania entaktogenów, a jednocześnie zagrożenia z tym związane
Profile Image for Sinsori.
4 reviews
June 28, 2025
Pod koniec w kółko o tym samym, ale i tak całościowo ważne ujęcie zagadnienia i dobitne ukazanie jak bezsensownym była penalizacja i ban na dalsze, tak niezwykle obiecujące badania.
Displaying 1 - 8 of 8 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.