Today, Viktor Orbán is one of Europe's most controversial politicians but I have no doubt that he is also one of the most talented. A leader who had a vision of the future, a clear goal and who is not afraid to swim against the current in order to achieve it.
Viktor Orbán is not well known enough outside Hungary. Newspapers often publish articles about Hungary's situation, in most cases repeating the same old clichés and stereotypes, because they do not understand how Central Europeans think. I am a Central European too, although I was not born in Hungary. My book originally appeared in 2012 in Poland and its publication then followed in Hungary where it received a surprisingly good reception.
The English edition appears in 2015, three years after the manuscript was finished. Much has changed since then, therefore I have decided to write three extra chapters covering the stories of the period between 2012 and 2015. The tone of these chapters differs a little from the earlier ones and reflects how I see politics. It is probably possible to sense from the book that I sympathize with his politics, but I am critical of some of his recent actions. This is how I see him.
Bardzo ciekawa książka. Poznanie Wiktora Orbana, jednego z najbardziej barwnych polityków Europy od stronyny nie tylko czysto politycznej, ale również od strony domowej. Mamy tutaj przedstawioną droge od ambitnego chłopaka z wioski który musiał pracować więcej niż osoby z większych miast do polityka i twórcy największej, najlepiej zorganizowanej i zarządzanej oraz odnoszącej największe sukcesy partii w europie środkowo wschodniej. Książka zacna, warta przeczytania
Książka Jankego trafiła w swój czas – na przełomie 2012 i 2013 roku w Polsce wybuchła fala fascynacji Orbanem, urządzano wycieczki do Budapesztu, aby zasilić pro-orbanowskie manifestacje i wesprzeć „prawego” polityka odsądzanego od czci i wiary przez lewicową Europę za rzekomo „faszystowską” postawę. Janke stoi oczywiście prawej stronie dyskursu i jest Orbanem zafascynowany. Przedstawia go jako polityka, którego brakowało w Polsce – konsekwentnego i konserwatywnego liberała, który postawił sobie za cel wydźwignąć swój kraj z komunistycznej zapaści. Zapaści nie tyle gospodarczej, co świadomościowej i moralnej. Biografia ma interesujący początek, w którym Janke kreśli związki Orbana z futbolem – futbol jest dla węgierskiego polityka wyidealizowanym współzawodnictwem, fraktalnym modelem politycznego kosmosu, w którym liczą się takie cechy, jak gra zespołowa, długofalowy cel, konsekwencja, determinacja i praca u podstaw. Janke przypomina ciekawe, powojenne sukcesy węgierskiego futbolu i jego upadek po 1956 roku. Tłumaczy, dlaczego dla Węgrów piłka nożna jest taka ważna. I dlaczego ważna jest nostalgia w ogóle, oraz traktat z Trianon, w którym Węgry straciły 2/3 powierzchni. Do dziś przeżywają z powodu tej deklasacji kompleks, bardzo podobny zresztą do kompleksu polskiego. W ogóle Węgry w tej książce są bardzo podobne do Polski. Orban jawi się jako wyidealizowany prawicowy lider, jakiego brakuje nad Wisłą. Taki Kaczyński 2.0, autorytarny, ale równiacha, wizjoner i lider, po futbolowemu zgrany ze swoją drużyną; wyprzedzający swój czas – ta akurat cecha łączy go chyba z Kaczyńskim, który przewidział prawicowy skręt w Polsce. Podobnie jak na Węgrzech, było ono związane z kompromitacją rządów lewicy, która uprawiał politykę bez aksjologii, wyłącznie dla władzy i zysku. I dlatego musiała upaść. Wywód Jankego z czasem zamienia się w laurkę. Za mało dokładnie jest tu zanalizowane tło, a Orban i jego otoczenie – są wyidealizowani. Przyczyny wcześniejszy klęsk Orbana wytłumaczone są powierzchownie, a sukcesy – trochę podkoloryzowane. Takie mam przynajmniej subiektywne wrażenie. "Napastnik" byłby książką znacznie lepszą, gdyby Janke więcej uwagi poświęcił backgroundowi. Bo o samym Orbanie pisze w sumie dość sztampowo – napastnik, konsekwentny itd. Mało ludzki jest ten Orban.